
[]** Z SALONOWYCH PODBOJÓW **[]
- Szfiecu
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
[center]Otwieramy nową kartę historii - czy to możliwe? tak możliwe[/center][center]SEBOLA GRACZEM CASHOWYM[/center]
Po dłuższym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że tak naprawdę nigdy do końca nie spróbowałem swoich sił w grach cashowych. Myślę, że to dobry rodzaj gry na ćwiczenie mojej największej wady pokerowej - cierpliwości - poza tym w każdym momencie mogę odejść od stołu, co przy moim trybie życie i ilości wolnego czasu jest jak najbardziej odpowiednie.
Nie oznacza to oczywiście, że odpuszczam turnieje - element sportowej rywalizacji jest u mnie bardzo silny i dlatego najbardziej lubię grać MTT - niestety pierwsze 2h zazwyczaj gram skupiony - później zmęczenie całym dniem i brak cierpliwości dają znać o sobie i angażuję się w jakieś głupie rozdania.
No to zaczynamy - 100 żetonów na start i jazda
Po dłuższym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że tak naprawdę nigdy do końca nie spróbowałem swoich sił w grach cashowych. Myślę, że to dobry rodzaj gry na ćwiczenie mojej największej wady pokerowej - cierpliwości - poza tym w każdym momencie mogę odejść od stołu, co przy moim trybie życie i ilości wolnego czasu jest jak najbardziej odpowiednie.
Nie oznacza to oczywiście, że odpuszczam turnieje - element sportowej rywalizacji jest u mnie bardzo silny i dlatego najbardziej lubię grać MTT - niestety pierwsze 2h zazwyczaj gram skupiony - później zmęczenie całym dniem i brak cierpliwości dają znać o sobie i angażuję się w jakieś głupie rozdania.
No to zaczynamy - 100 żetonów na start i jazda
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
No i pierwszy wieczór za nami - najpierw spektakularna gra wyprowadziła mnie na plus 25 żetonów - później niestety stare błędy wzięły górę i 50% strat - ogólnie dostałem srogie baty na tym cashu i gdyby nie SnG to byłoby cieńko.
Nie poddajemy się i walczymy jutro dalej. Z ciekawych rozdań za bardzo nie ma co wrzucać - raz dobry blef zapewnił mi sporo żetonów - raz mnie sporej części ich pozbawił. Gram na wysokich stawkach (tradycyjnie za wysokich dla mnie) bo tam dużo trudniej trafić na graczy, którzy wchodzą do podbicia preflop 5xBB z 26o - a z takimi to ja kompletnie nie umiem grać
Okres testu ok. 2h
Łączny okres testu ok. 2h
Stack początkowy 100 żetonów
Stack końcowy 116 żetonów (dzięki SnG)
Dzienny wzrost/spadek: +16 żetonów
Nie poddajemy się i walczymy jutro dalej. Z ciekawych rozdań za bardzo nie ma co wrzucać - raz dobry blef zapewnił mi sporo żetonów - raz mnie sporej części ich pozbawił. Gram na wysokich stawkach (tradycyjnie za wysokich dla mnie) bo tam dużo trudniej trafić na graczy, którzy wchodzą do podbicia preflop 5xBB z 26o - a z takimi to ja kompletnie nie umiem grać
Okres testu ok. 2h
Łączny okres testu ok. 2h
Stack początkowy 100 żetonów
Stack końcowy 116 żetonów (dzięki SnG)
Dzienny wzrost/spadek: +16 żetonów
Ostatnio zmieniony 11 sie 2011, 23:45 przez Sebola, łącznie zmieniany 1 raz.
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
w końcu jakies przemyslane rozwiazanieSebola pisze:Otwieramy nową kartę historii - czy to możliwe? tak możliwe
SEBOLA GRACZEM CASHOWYM
i widzę ze geneza zmian podobna do mojej - brak czasu na długie sesyje
skoro sebola się chwali to i ja się pochwalę
juz w miesiacu lipcu otworzyłem nową karte historii
RADOST NIE GRA W POKERA - czy to możliwe?
tak możliwe - jesli tylko w TV relacjonują dobra kopaną
a pod poduszką czeka thiler religijny
a jak juz poker to zwykle w szybkim wydaniu
turbo HU - wiem wiem to niezbyt dobry wybór
szczegolnie kiedy słaby układ przeciwnika nabiera mocy
na turnie i rivierze
ale po alinie past flop wyboru sie już nie ma...
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
Sebola, pomożemy! Wstaw rozdania, w których umoczyłeś lub do których masz wątpliwości i poanalizujemy sobie, cobyś miał łatwiejszą drogę
No i oczywiście standardowa rada - zejdź jednak niżej w stawkach i wykorzystuj głupotę innych, inaczej Twoja przygoda z cash może się szybko zakończyć. Powodzenia!
No i oczywiście standardowa rada - zejdź jednak niżej w stawkach i wykorzystuj głupotę innych, inaczej Twoja przygoda z cash może się szybko zakończyć. Powodzenia!- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
Dzięki - choć hasło pomożemy niekoniecznie się musi dobrze kojarzyć - hehe
Porcupin problem w tym, że nie ma co wrzucać rozdań, w których wiem co źle zrobiłem - po prostu nie ma co analizować. Jak będzie jakieś ciekawe rozdanie to na pewno wrzucę. ogólnie dochodzę do oczywistego wniosku (dlaczego ja wszystko muszę przeżyć na własnej skórze żeby się zacząć do tego stosować), że trzeba poobserwować na początku grę ludzi przy Twoim stole, żeby mieć na nich jakiegoś reada.
Ja po prostu za wcześnie po zasiądnięciu angażuję się w duże pule i później ciężko mi czytać przeciwników i podjąć decyzję na ich np. all in gdy nie mam nutsa. Ale spokojnie robię sobie notatki - tworzy się baza danych.
Poza tym najczęsciej łapią mnie na semi-blefie i jak mi nie spadnie karta to muszę odpuszczać na river, a zacząłem już nawet liczyć oddsy (co jak na mnie jest krokiem stumilowym)
Na niższe stawki nie zejdę bo tam grać nie lubię - a poker ma mi sprawiać przyjemność - dla mnie jest rozrywką, odpoczynkiem po cięzkim dniu. Jak się przygoda zakończy to się zakończy - ludzie o wiele większe pieniądze przeznaczają na swoje zachcianki, przyjemności itp. Poza tym przecież gram na żetony
No i prosta sprawa - podoba mi się poziom gry na tych stawkach - jak uczyć się to od lepszych od siebie.
To tyle pokrótce - dziś sesyjka 1,5h - widmo porażki głęboko zaglądnęło - ojjjj bardzo głęboko - ale coraz bardziej utwierdza mnie to w poszukiwaniu optymalnego dla siebie rodzaju gier. Lubię akcje - a dużo akcji jest na krótkich stołach - więc gram tylko 6-os. - poza tym chciałem spróbować sił w OMAHA cash - i drastycznie straciłem buy in na rozdaniu w którym skompletowałem fulla i all inowałem się po turnie z kartami xx33 na boardzie 3552 - facet pokazał 5QQ8 - 8 spadła na river.
Nie było źle ale zaraz straciłem 3 buy iny na Texasie i było gorąco - zostało 12 żetonów - czyli jak na mnie tradycyjna sytuacja
- chwila skupienia SnG (stety albo niestety formuła TURBO i SUPERTURBO) i mam znów 116 żetonów. Spostrzeżnia: Ludzie naprawdę nie umieją grać formuły SuperTurbo albo wchodzą tam na zupełnym tilcie - jest to miejsce gdzie chyba najlepiej się czuję - i mam już w jakiś sposób opracowane zagrania - nie wiem czy na tego rodzaju grach się nie skupić? Żeby jednak nie było że za szybko odpuszczam cash - to jeszcze się pomęczę trochę (zawsze to trochę doświadczenia człowiek wyniesie).
Tak jak pisałem wyżej - jak tylko dostanę jakieś ciekawe zagranie wrzucę do analizy - na razie nic rzucającego na kolana nie znalazłem
Okres testu ok. 1,5h
Łączny okres testu ok. 3,5h
Stack początkowy 100 żetonów
Stack końcowy 116 żetonów (dzięki SnG)
Dzienny wzrost/spadek: +/- 0 żetonów
Porcupin problem w tym, że nie ma co wrzucać rozdań, w których wiem co źle zrobiłem - po prostu nie ma co analizować. Jak będzie jakieś ciekawe rozdanie to na pewno wrzucę. ogólnie dochodzę do oczywistego wniosku (dlaczego ja wszystko muszę przeżyć na własnej skórze żeby się zacząć do tego stosować), że trzeba poobserwować na początku grę ludzi przy Twoim stole, żeby mieć na nich jakiegoś reada.
Ja po prostu za wcześnie po zasiądnięciu angażuję się w duże pule i później ciężko mi czytać przeciwników i podjąć decyzję na ich np. all in gdy nie mam nutsa. Ale spokojnie robię sobie notatki - tworzy się baza danych.
Poza tym najczęsciej łapią mnie na semi-blefie i jak mi nie spadnie karta to muszę odpuszczać na river, a zacząłem już nawet liczyć oddsy (co jak na mnie jest krokiem stumilowym)
Na niższe stawki nie zejdę bo tam grać nie lubię - a poker ma mi sprawiać przyjemność - dla mnie jest rozrywką, odpoczynkiem po cięzkim dniu. Jak się przygoda zakończy to się zakończy - ludzie o wiele większe pieniądze przeznaczają na swoje zachcianki, przyjemności itp. Poza tym przecież gram na żetony
No i prosta sprawa - podoba mi się poziom gry na tych stawkach - jak uczyć się to od lepszych od siebie.
To tyle pokrótce - dziś sesyjka 1,5h - widmo porażki głęboko zaglądnęło - ojjjj bardzo głęboko - ale coraz bardziej utwierdza mnie to w poszukiwaniu optymalnego dla siebie rodzaju gier. Lubię akcje - a dużo akcji jest na krótkich stołach - więc gram tylko 6-os. - poza tym chciałem spróbować sił w OMAHA cash - i drastycznie straciłem buy in na rozdaniu w którym skompletowałem fulla i all inowałem się po turnie z kartami xx33 na boardzie 3552 - facet pokazał 5QQ8 - 8 spadła na river.
Nie było źle ale zaraz straciłem 3 buy iny na Texasie i było gorąco - zostało 12 żetonów - czyli jak na mnie tradycyjna sytuacja
Tak jak pisałem wyżej - jak tylko dostanę jakieś ciekawe zagranie wrzucę do analizy - na razie nic rzucającego na kolana nie znalazłem
Okres testu ok. 1,5h
Łączny okres testu ok. 3,5h
Stack początkowy 100 żetonów
Stack końcowy 116 żetonów (dzięki SnG)
Dzienny wzrost/spadek: +/- 0 żetonów
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
"wolne żarty"
Gdy otwieram rano oczy
Przywołuje snów uroczy
Obraz zwycięstw pokerowych
Szlak Victorii i sportowy
Triumf w Hespie, Main Evencie
Rzymie Krymie i Koryncie
Midas mi koronę wkłada
Helcia z Troi wielce rada
Żem ją wyrwał z Priama ręki
Żem jej nocne zadał męki
Tusk ustawę negocjuje
Belka banki już gotuje
Pokerowe bluzy w szkole
I zajęcia pokerowe
Radost mania w tv w necie
Poruszenie w całym świecie
Bo od kilku dobrych lat
Nikt nie przebił moich kart
Takie to na jawie śnienie
Ustawicznie nieskończenie
Wciąż nawiedza mój dom z kart
Gdy mi diabli robią ŻART
Gdy otwieram rano oczy
Przywołuje snów uroczy
Obraz zwycięstw pokerowych
Szlak Victorii i sportowy
Triumf w Hespie, Main Evencie
Rzymie Krymie i Koryncie
Midas mi koronę wkłada
Helcia z Troi wielce rada
Żem ją wyrwał z Priama ręki
Żem jej nocne zadał męki
Tusk ustawę negocjuje
Belka banki już gotuje
Pokerowe bluzy w szkole
I zajęcia pokerowe
Radost mania w tv w necie
Poruszenie w całym świecie
Bo od kilku dobrych lat
Nikt nie przebił moich kart
Takie to na jawie śnienie
Ustawicznie nieskończenie
Wciąż nawiedza mój dom z kart
Gdy mi diabli robią ŻART
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
Pusto tu dzisiaj. I wczoraj pusto też było.
Sennie.
"Pamiętasz spirytus u Rudego?" to pytanie nie bierze się znikąd.
Gdybym miał cytować dialog ze znanego filmu, to pewno musiałbym w tym miejscu zacząć wymieniać tych co odeszli. A ogień kolejno trawiłby pokerowe pseudonimy pokerowej braci.
Jedna
druga
trzecia sentymentalna szklanka.
I kolejne słowa przerywające ciszę.
Ogień zbliża się i do mojego kielicha. DOŚĆ
Tych kropli nie będę marnował. Wasze zdrowie – w końcu MY Żyjemy.
Dla jednych poker to przygoda i wyzwanie, dla innych odpoczynek i relaks, są tez i tacy, którzy na pytanie: poker? Odpowiadają – praca.
Różne są powody NASZEJ TUTAJ OBECNOŚCI.
I dlatego szanuję wszystkich i tych co odeszli, i tych co odejdą, warto bowiem szukać swojego miejsca w życiu.
Nade wszystko szanuję jednak tych co zostali. To dzięki Wam nie muszę swych pokerowych codziennych toastów do przysłowiowego lustra wznosić.
Już tak mam że czasem muszę coś napisać ot tak dla napisania.
Być może nie mam na grę tyle czasu i żetonów ile chciałbym mieć, ale przynajmniej cały czas trzymam w dłoni żeton z napisem DEALER i potrafię tasować swoje życiowe karty.
To pozwala mi patrzeć obiektywnie na swoja grę i cieszyć się wszystkimi małymi sukcesami.
Wczoraj minął półmetek września.
W tym miesiącu 200razy siadałem do stolika cash SHNL4. I choć średnio wychodzi ponad 13 stołów na dzień, to defakto gram zwykle jedną dwugodzinną sesję, połączoną z kilkoma turniejami typu free.
Nie lubię matematyki. Grywam intuicyjnie.
Wygrana Przegrana Wygrana Przegrana – to mój chleb powszechni
I choć bilans zawsze mam na plusie – fenomenu tego nijak nie potrafię wytłumaczyć.
Przecież nie istnieje coś takiego jak pokerowy NOS.
Sennie.
"Pamiętasz spirytus u Rudego?" to pytanie nie bierze się znikąd.
Gdybym miał cytować dialog ze znanego filmu, to pewno musiałbym w tym miejscu zacząć wymieniać tych co odeszli. A ogień kolejno trawiłby pokerowe pseudonimy pokerowej braci.
Jedna
druga
trzecia sentymentalna szklanka.
I kolejne słowa przerywające ciszę.
Ogień zbliża się i do mojego kielicha. DOŚĆ
Tych kropli nie będę marnował. Wasze zdrowie – w końcu MY Żyjemy.
Dla jednych poker to przygoda i wyzwanie, dla innych odpoczynek i relaks, są tez i tacy, którzy na pytanie: poker? Odpowiadają – praca.
Różne są powody NASZEJ TUTAJ OBECNOŚCI.
I dlatego szanuję wszystkich i tych co odeszli, i tych co odejdą, warto bowiem szukać swojego miejsca w życiu.
Nade wszystko szanuję jednak tych co zostali. To dzięki Wam nie muszę swych pokerowych codziennych toastów do przysłowiowego lustra wznosić.
Już tak mam że czasem muszę coś napisać ot tak dla napisania.
Być może nie mam na grę tyle czasu i żetonów ile chciałbym mieć, ale przynajmniej cały czas trzymam w dłoni żeton z napisem DEALER i potrafię tasować swoje życiowe karty.
To pozwala mi patrzeć obiektywnie na swoja grę i cieszyć się wszystkimi małymi sukcesami.
Wczoraj minął półmetek września.
W tym miesiącu 200razy siadałem do stolika cash SHNL4. I choć średnio wychodzi ponad 13 stołów na dzień, to defakto gram zwykle jedną dwugodzinną sesję, połączoną z kilkoma turniejami typu free.
Nie lubię matematyki. Grywam intuicyjnie.
Wygrana Przegrana Wygrana Przegrana – to mój chleb powszechni
I choć bilans zawsze mam na plusie – fenomenu tego nijak nie potrafię wytłumaczyć.
Przecież nie istnieje coś takiego jak pokerowy NOS.
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
tak się ostatnio zastanawiam
czy ja mam prawo wypowiadać się na temat pokera
skoro i tak nie rozumiem połowy wpisów na forum
wpisów w których przeważają outyodsy bety limpy i tym podobne pojęcia
z drugiej strony poker to nie tylko matematyka
to jeszcze psychologia dyscyplina i zarządzanie samym sobą
dlatego mój dzisiejszy wpis będzie dotyczył raczej tej drugiej pokerowej strony medalu
Zmęczenie
różne są jego odmiany ale nic tak kusi tilta jak zmęczenie psychiczne
tak czasem bywa że wykończony pracą która de facto nie powinna męczyć
bo nie ma nic wspólnego z kopaniem rowów czy deptaniem kapusty
siadam do gry jakby niby nic
a przecież powinienem już trochę siebie znać
wiedzieć że
nic tak nie zabiera mi energii i siły jak walka z codzienną niekompetencją i głupotą
/…korporacyjny matrix pełen jest energetycznych wampirów
które nie wiedzą o czym mówią
poruszają się w nieograniczonej czasem i przestrzenią rzeczywistości i kreślą obraz
czegoś
co zamyka codzienny dzień
pełen barw i emocji w granicach mylnie zdefiniowanych wskaźników…/
dopóki nie potrafimy rozdzielić dnia
na to co poza nami i na to co przed nami
każda próba podejmowania gry musi zakończyć się porażką
POWTARZAM nic tak nie kusi tilta jak zmęczenie
jak zagotowana krew po walce z zimnokrwistymi
dlatego wczoraj tylko 15minut gry
nieszczęście wisiało bowiem w powietrzu
lepiej się wycofać gdy jest się na plusie
niż na siłę szukać koncentracji
nos mi podpowiadał nie jest źle nie jest źle
ale skoro nie jest sie w stanie
nie zamykać oczu
nie odwracać głowy od ekranu
to i sensu dalszej gry nie ma
chyba że ktoś dobrowolnie pragnie pozostać sponsorem
Skoncentrowanych
czy ja mam prawo wypowiadać się na temat pokera
skoro i tak nie rozumiem połowy wpisów na forum
wpisów w których przeważają outyodsy bety limpy i tym podobne pojęcia
z drugiej strony poker to nie tylko matematyka
to jeszcze psychologia dyscyplina i zarządzanie samym sobą
dlatego mój dzisiejszy wpis będzie dotyczył raczej tej drugiej pokerowej strony medalu
Zmęczenie
różne są jego odmiany ale nic tak kusi tilta jak zmęczenie psychiczne
tak czasem bywa że wykończony pracą która de facto nie powinna męczyć
bo nie ma nic wspólnego z kopaniem rowów czy deptaniem kapusty
siadam do gry jakby niby nic
a przecież powinienem już trochę siebie znać
wiedzieć że
nic tak nie zabiera mi energii i siły jak walka z codzienną niekompetencją i głupotą
/…korporacyjny matrix pełen jest energetycznych wampirów
które nie wiedzą o czym mówią
poruszają się w nieograniczonej czasem i przestrzenią rzeczywistości i kreślą obraz
czegoś
co zamyka codzienny dzień
pełen barw i emocji w granicach mylnie zdefiniowanych wskaźników…/
dopóki nie potrafimy rozdzielić dnia
na to co poza nami i na to co przed nami
każda próba podejmowania gry musi zakończyć się porażką
POWTARZAM nic tak nie kusi tilta jak zmęczenie
jak zagotowana krew po walce z zimnokrwistymi
dlatego wczoraj tylko 15minut gry
nieszczęście wisiało bowiem w powietrzu
lepiej się wycofać gdy jest się na plusie
niż na siłę szukać koncentracji
nos mi podpowiadał nie jest źle nie jest źle
ale skoro nie jest sie w stanie
nie zamykać oczu
nie odwracać głowy od ekranu
to i sensu dalszej gry nie ma
chyba że ktoś dobrowolnie pragnie pozostać sponsorem
Skoncentrowanych
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
Bardzo ważna rzecz w pokerze to siadać do gry tylko i wyłącznie kiedy ma się w miarę czysty umysł i jest się wypoczęty, dlatego ja gram rano i po południu, rzadko wieczorem, kiedy już raczej należy się odprężać, a nie wyciągać resztki sił z mózgownicy. Jednak np. wczoraj, mimo faktu, że cały dzień spędziłem w samochodzie, wieczorem siadłem na 30 min, dzięki czemu oddałem 1,5 BI w ogóle nie mogąc się skoncentrować na grze. Dziś nie siadam, bo na głowie mam jutrzejszą obronę pracy licencjackiej i łatwo bym stiltował (jak to się dzieje zawsze, kiedy mam sesję na uczelni i myśli krążą wokół dat, postaci historycznych i różnorodnych wydarzeń ). Tak więc to, o czym piszesz jest mega hiper ultra istotne, o czym już niejeden raz zdążyłem się przekonać. I jak najbardziej wypowiadaj się na temat pokera, po prostu ujmujesz go w inną sferę, o czym już wiele razy wspominałeś, o której nie wolno zapominać
Po prostu każdy ma inne podejście i cieszy się tą grą na swój sposób...
Po prostu każdy ma inne podejście i cieszy się tą grą na swój sposób...- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
Czytanie siebie autor BILLY KIDD
Miesiąc po miesiącu czytam siebie
Przeglądam statystyki i wyciągam wnioski
Nie od dziś tez - Pewny jestem kilku rzeczy
Nie mam bankrola
Nie mam umiejętności
Jestem mistrzem planowania i outsiderem jeśli chodzi o realizację pokerowego planu
Nie mam bankrola – wybór głupi bo głupi ale mój
Nikt mnie nie zmusza do wypłat gotówki, ba mam dość pieniędzy a jednak cały czas wypłacam wygrane.
Pytanie brzmi dlaczego?
Odpowiedzi jest wiele ale najważniejsze są dwie.
Po pierwsze - Dla świętego spokoju.
Zlecając przelew robię daje równocześnie czytelny sygnał domownikom w stylu: kupcie sobie co tam chcecie, do tego dorzucę wam wyłączność na pilota tv a w zamian:
pamiętajcie skąd macie pieniądze i dajcie mi dwie godzinki świętego spokoju dziennie.
Po drugie - ano gry na wyższych stawkach na razie nie planuję.
Poker to gra umiejętności – wiem wiem w moim przypadku jest to lekka zmyłka
Szczególnie gdy wnioski brzmią: pokerowych umiejetności nie posiadam.
Ale trzeba tez dodać nie mam umiejętności do gry na wyższych stawkach i limitach,
bo na mikrostawkach umiejętności niejednokrotnie bilansują się z doświadczeniem.
(uwaga: elementu losowości nie biorę pod uwagę bo równie często przegrywam rozdania których nie sposób było przegrać, jak i wygrywam w sytuacjach beznadziejnych).
Tak wiec choć nie mam umiejętności takich jak maja inni, ale przynajmniej znam swoje miejsce w szeregu.
Co się zaś tyczy spostrzeżenia:
Jestem mistrzem planowania i outsiderem jeśli chodzi o realizację pokerowego planu – może myśl ta rozwinę innym razem.
Może.
a może rozwinie ta mysl pat garret szczególnie w kontekście ostatnich deklaracji
Miesiąc po miesiącu czytam siebie
Przeglądam statystyki i wyciągam wnioski
Nie od dziś tez - Pewny jestem kilku rzeczy
Nie mam bankrola
Nie mam umiejętności
Jestem mistrzem planowania i outsiderem jeśli chodzi o realizację pokerowego planu
Nie mam bankrola – wybór głupi bo głupi ale mój
Nikt mnie nie zmusza do wypłat gotówki, ba mam dość pieniędzy a jednak cały czas wypłacam wygrane.
Pytanie brzmi dlaczego?
Odpowiedzi jest wiele ale najważniejsze są dwie.
Po pierwsze - Dla świętego spokoju.
Zlecając przelew robię daje równocześnie czytelny sygnał domownikom w stylu: kupcie sobie co tam chcecie, do tego dorzucę wam wyłączność na pilota tv a w zamian:
pamiętajcie skąd macie pieniądze i dajcie mi dwie godzinki świętego spokoju dziennie.
Po drugie - ano gry na wyższych stawkach na razie nie planuję.
Poker to gra umiejętności – wiem wiem w moim przypadku jest to lekka zmyłka
Szczególnie gdy wnioski brzmią: pokerowych umiejetności nie posiadam.
Ale trzeba tez dodać nie mam umiejętności do gry na wyższych stawkach i limitach,
bo na mikrostawkach umiejętności niejednokrotnie bilansują się z doświadczeniem.
(uwaga: elementu losowości nie biorę pod uwagę bo równie często przegrywam rozdania których nie sposób było przegrać, jak i wygrywam w sytuacjach beznadziejnych).
Tak wiec choć nie mam umiejętności takich jak maja inni, ale przynajmniej znam swoje miejsce w szeregu.
Co się zaś tyczy spostrzeżenia:
Jestem mistrzem planowania i outsiderem jeśli chodzi o realizację pokerowego planu – może myśl ta rozwinę innym razem.
Może.
a może rozwinie ta mysl pat garret szczególnie w kontekście ostatnich deklaracji
Sebola pisze:Otwieramy nową kartę historii - czy to możliwe? tak możliwe
SEBOLA GRACZEM CASHOWYM
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
Heh jak zwykle udzielam się tylko wówczas jak jestem wywołany do tablicy
Sebola graczem cashowym już nie jest - bo upór uporem ale za dużo to ja przegrywać nie chcę. Mistrzem planowania nie jestem i nie będę - zapał to mam słomiany (tzn. do straty załozonego bankrolla) miejsca swojego w pokerowym świecie nie znalazłem i chyba nie znajdę (czy to jeśli chodzi o rodzaj gier, czy to o wysokość stawek).
Słowem optymizm aż tryska
Wbrew pozorom tryska tryska - chwile spędzone przy pokerze są nie-do-zastąpienia i czy to jestem na plus czy na minus - hazardzista? chyba nie - potrafię sobie odmówić - zresztą tradycyjnie nie mam czasu na grę - a wrzesień, który miał być miesiącem pokerowego odrodzenia jest miesiącem ostrego zapieprzania po zielonej murawie.
W pracy ogromny stres i niechęć - na boiskach ogromny stres i wielka chęć - w pokerze ogromny relaks i wielka chęć - jak myślicie co najbardziej lubię robić.
Także pokera nie porzucę, na pokera się nie pogniewam w pokera będę zawsze grywał w wolnej chwili - i nie ma to nic wspólnego ze słabą wolą, brakiem miejsca w pokerowym świecie, bycie graczem wygrywającym czy przegrywającym
Hawk
Sebola graczem cashowym już nie jest - bo upór uporem ale za dużo to ja przegrywać nie chcę. Mistrzem planowania nie jestem i nie będę - zapał to mam słomiany (tzn. do straty załozonego bankrolla) miejsca swojego w pokerowym świecie nie znalazłem i chyba nie znajdę (czy to jeśli chodzi o rodzaj gier, czy to o wysokość stawek).
Słowem optymizm aż tryska
Wbrew pozorom tryska tryska - chwile spędzone przy pokerze są nie-do-zastąpienia i czy to jestem na plus czy na minus - hazardzista? chyba nie - potrafię sobie odmówić - zresztą tradycyjnie nie mam czasu na grę - a wrzesień, który miał być miesiącem pokerowego odrodzenia jest miesiącem ostrego zapieprzania po zielonej murawie.
W pracy ogromny stres i niechęć - na boiskach ogromny stres i wielka chęć - w pokerze ogromny relaks i wielka chęć - jak myślicie co najbardziej lubię robić.
Także pokera nie porzucę, na pokera się nie pogniewam w pokera będę zawsze grywał w wolnej chwili - i nie ma to nic wspólnego ze słabą wolą, brakiem miejsca w pokerowym świecie, bycie graczem wygrywającym czy przegrywającym
Hawk
- Soya
- LEGENDA

- Posty: 2386
- Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27
Radost, mimo pesymizmu jaki bije z ogółu twojej wypowiedzi, ja widze dwa pozytywy i to cholernie wazne:
Wygrywasz, a wiec mimo tych niedostatków wiedzy pokerowej, ktore sobie zarzucasz potrafisz doprowadzic do tego by te 2 godzinki nie konczyly sie stekiem przeklenst rzucanym w kierunku szybki gdzie migaja jakies piksele ktore wygladaja jak karty. Nie masz wiecznego pecha czy downswingu ktory mimo ze jestes swietnym graczem zawsze wednie podstawia Ci noge.
Drugi pozytyw to jak sam zauwazasz"znam miejsce w szeregu" Jest mnostwo graczy ktorzy uwazaja sie za najlepszych, Ty prezentujesz spory dystans, nie oczekujesz ze wyniki same przyjda, bo jestes mistrzem.
Ta pokora i spokoj to kwestia ktorej brakuje wielu graczom ktorzy marza o zawojowaniu szczytów, zawsze znajda wytlumaczenie porazki, lecz nigdy nie bedzie to ich slabosc.
Zycze bys dalej przekuwal swoja slabosc w wyniki, bo przeciez to jest wlasnie piekno sportu wiec i pokera, gdy ktos uznawany za outsaidera pokonuje faworytow
radost21 pisze:cały czas wypłacam wygrane.
Wygrywasz, a wiec mimo tych niedostatków wiedzy pokerowej, ktore sobie zarzucasz potrafisz doprowadzic do tego by te 2 godzinki nie konczyly sie stekiem przeklenst rzucanym w kierunku szybki gdzie migaja jakies piksele ktore wygladaja jak karty. Nie masz wiecznego pecha czy downswingu ktory mimo ze jestes swietnym graczem zawsze wednie podstawia Ci noge.
Drugi pozytyw to jak sam zauwazasz"znam miejsce w szeregu" Jest mnostwo graczy ktorzy uwazaja sie za najlepszych, Ty prezentujesz spory dystans, nie oczekujesz ze wyniki same przyjda, bo jestes mistrzem.
Ta pokora i spokoj to kwestia ktorej brakuje wielu graczom ktorzy marza o zawojowaniu szczytów, zawsze znajda wytlumaczenie porazki, lecz nigdy nie bedzie to ich slabosc.
Zycze bys dalej przekuwal swoja slabosc w wyniki, bo przeciez to jest wlasnie piekno sportu wiec i pokera, gdy ktos uznawany za outsaidera pokonuje faworytow
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
Dziecko mi choruje
więc trochę czasu na grę
Z uwagi że niedługo rusza liga - to trzeba było trochę potrenować - szkoda że liga będzie w formule turbo, a nie hyper - bo nawet nieźle mi idzie
To chyba moja najdłuższa passa w HU - może zacznę ścigać rekord Grzecha
Z uwagi że niedługo rusza liga - to trzeba było trochę potrenować - szkoda że liga będzie w formule turbo, a nie hyper - bo nawet nieźle mi idzie
PokerStars-nielegalny-w-PL! Turniej nr 445359593, No Limit Hold'em
Wpisowe: $14.69/$0.31 USD
2 graczy
Łączna pula nagród: $29.38 USD
Turniej rozpoczął się o 23/09/2011 12:11:44 ET
Turniej zakończył się o 23/09/2011 12:19:31 ET
1: 1SEBOLA (Poland), $29.38 (100%)
2: Slumlord187 (Belgium),
Zakończyłeś udział na 1szy miejscu.
PokerStars-nielegalny-w-PL! Turniej nr 445358428, No Limit Hold'em
Wpisowe: $14.69/$0.31 USD
2 graczy
Łączna pula nagród: $29.38 USD
Turniej rozpoczął się o 23/09/2011 12:09:11 ET
Turniej zakończył się o 23/09/2011 12:11:18 ET
1: 1SEBOLA (Poland), $29.38 (100%)
2: nenebarrena1 (Spain),
Zakończyłeś udział na 1szy miejscu.
PokerStars-nielegalny-w-PL! Turniej nr 445358201, No Limit Hold'em
Wpisowe: $14.69/$0.31 USD
2 graczy
Łączna pula nagród: $29.38 USD
Turniej rozpoczął się o 23/09/2011 12:08:28 ET
Turniej zakończył się o 23/09/2011 12:08:49 ET
1: 1SEBOLA (Poland), $29.38 (100%)
2: nenebarrena1 (Spain),
Zakończyłeś udział na 1szy miejscu.
PokerStars-nielegalny-w-PL! Turniej nr 445357142, No Limit Hold'em
Wpisowe: $14.69/$0.31 USD
2 graczy
Łączna pula nagród: $29.38 USD
Turniej rozpoczął się o 23/09/2011 12:06:02 ET
Turniej zakończył się o 23/09/2011 12:07:57 ET
1: 1SEBOLA (Poland), $29.38 (100%)
2: sikobahn (Australia),
Zakończyłeś udział na 1szy miejscu.
PokerStars-nielegalny-w-PL! Turniej nr 445201247, No Limit Hold'em
Wpisowe: $14.69/$0.31 USD
2 graczy
Łączna pula nagród: $29.38 USD
Turniej rozpoczął się o 23/09/2011 5:06:28 ET
Turniej zakończył się o 23/09/2011 5:11:49 ET
1: 1SEBOLA (Poland), $29.38 (100%)
2: macintosh002 (Russian Federation),
Zakończyłeś udział na 1szy miejscu.
PokerStars-nielegalny-w-PL! Turniej nr 445200306, No Limit Hold'em
Wpisowe: $6.85/$0.15 USD
2 graczy
Łączna pula nagród: $13.70 USD
Turniej rozpoczął się o 23/09/2011 5:02:12 ET
Turniej zakończył się o 23/09/2011 5:05:36 ET
1: 1SEBOLA (Poland), $13.70 (100%)
2: rounder199 (Greece),
Zakończyłeś udział na 1szy miejscu.
PokerStars-nielegalny-w-PL! Turniej nr 445199704, No Limit Hold'em
Wpisowe: $6.85/$0.15 USD
2 graczy
Łączna pula nagród: $13.70 USD
Turniej rozpoczął się o 23/09/2011 4:59:04 ET
Turniej zakończył się o 23/09/2011 5:01:08 ET
1: 1SEBOLA (Poland), $13.70 (100%)
2: TIBORON1 (Israel),
Zakończyłeś udział na 1szy miejscu.
To chyba moja najdłuższa passa w HU - może zacznę ścigać rekord Grzecha
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
Od dziecka lubiłem historię, tak więc do dziś dnia z sentymentem podchodzę do każdego domowego czy roboczego archiwum.
Zazwyczaj to swoiste odgrzebywanie staroci jest przypadkowe, są jednak sytuacje gdy działam z rozmysłem i konkretną potrzebą.
Ten drugi przypadek opisuje przeglądanie zdjęć i albumów rodzinnych (to przykład z mojego domowego podwórka) oraz przeglądanie pokerowych rad, które w czasach „zabujania w pokerze” namiętnie tworzyłem.
Dziś patrząc na radostowe rady z dystansu upływającego czasu zastanawiam się.
Teoretyczne czy Praktyczne? Jakie tak naprawdę one są
I jakie jest moje podejście do pokerowych rad, które sam poniekąd sobie udzielam.
Kiedyś napisałem: Poker jest jak bagno. Im bardziej się bronisz, tym bardziej Cię wciąga.Dziś czytam to z uśmiechem wiedząc że siedzę w nim po uszy.
Kiedyś napisałem: Czasem trzeba poświęcić dolara, żeby nie stracić dziesięciu. Teoria, teoria, teoria – oczywiście w moim przypadku – bo cały czas próbuje na siłę się odegrać.
Kiedyś napisałem: Błąd pozostanie błędem, nawet, kiedy doprowadził do chwilowego sukcesu. Mocne. Mega mocne – szczególnie gdy ktoś sam sobie potrafi dmuchać w balon. A ja tam sobie czasem dmuchnę, zapominając o miejscu w pokerowym szeregu.
Kiedyś napisałem: Zanim wyrzekniesz się swoich błędów, nazwij je po imieniu- oraz –Pokerowe zwycięstwa rodzą się ze stosunku odwagi i pracy.
I choć dziś (i nie od dziś) potrafię nazwać swój błąd po imieniu nadal nic z nim nie robię.
Jestem leniem. Byłem leniem i leniem pozostanę.
Dlatego też wszystkie moje pokerowe zwycięstwa to nic innego jak stosunek nieodrobionych pokerowych zadań moich rywali (przecież mogli wpisać w uwagach pod moją osobą – uwaga fisz) oraz układów z rozdającymi karty w życiu i przy pokerowym stole.
Zazwyczaj to swoiste odgrzebywanie staroci jest przypadkowe, są jednak sytuacje gdy działam z rozmysłem i konkretną potrzebą.
Ten drugi przypadek opisuje przeglądanie zdjęć i albumów rodzinnych (to przykład z mojego domowego podwórka) oraz przeglądanie pokerowych rad, które w czasach „zabujania w pokerze” namiętnie tworzyłem.
Dziś patrząc na radostowe rady z dystansu upływającego czasu zastanawiam się.
Teoretyczne czy Praktyczne? Jakie tak naprawdę one są
I jakie jest moje podejście do pokerowych rad, które sam poniekąd sobie udzielam.
Kiedyś napisałem: Poker jest jak bagno. Im bardziej się bronisz, tym bardziej Cię wciąga.Dziś czytam to z uśmiechem wiedząc że siedzę w nim po uszy.
Kiedyś napisałem: Czasem trzeba poświęcić dolara, żeby nie stracić dziesięciu. Teoria, teoria, teoria – oczywiście w moim przypadku – bo cały czas próbuje na siłę się odegrać.
Kiedyś napisałem: Błąd pozostanie błędem, nawet, kiedy doprowadził do chwilowego sukcesu. Mocne. Mega mocne – szczególnie gdy ktoś sam sobie potrafi dmuchać w balon. A ja tam sobie czasem dmuchnę, zapominając o miejscu w pokerowym szeregu.
Kiedyś napisałem: Zanim wyrzekniesz się swoich błędów, nazwij je po imieniu- oraz –Pokerowe zwycięstwa rodzą się ze stosunku odwagi i pracy.
I choć dziś (i nie od dziś) potrafię nazwać swój błąd po imieniu nadal nic z nim nie robię.
Jestem leniem. Byłem leniem i leniem pozostanę.
Dlatego też wszystkie moje pokerowe zwycięstwa to nic innego jak stosunek nieodrobionych pokerowych zadań moich rywali (przecież mogli wpisać w uwagach pod moją osobą – uwaga fisz) oraz układów z rozdającymi karty w życiu i przy pokerowym stole.
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
jestem leniem - byłęm leniem i leniem pozostanę
nie zmienia to jednak faktu że jakies tam cele pokerowe sobie stawiam
a wyzwania podejmuje
jesli chodzi o naukę to mało do głowy mi wchodzi
bo na ogół nie czytam ze zrozumieniem
/wszystko to wina jezyka pokerowego gdzie cepy, bety cebety barele raisy i tym podobne znajdują słabe przyczepienie do moich struktur mózgowych/
nie znaczy to jednak ze nie próbuje
od ziewu do ziewu czasem geba mi sie nie zamyka jak studiuję pokerowe teksty
ale po trochu cos tam chyba moje zwoje mózgowe przymują
obecnie u konkurencji w archiwum buszuje
planowo zresztą bo nie po to złoty status wyrabiałem zeby nie skorzystać
a czy sie uda - czas pokarze
jesli sie czegos nowego przyucze to zawsze na konto pokerkigów pójdzie
efekty widzę
Dony i stg całkowicie odpuściełem
gram tylko mikromtt i cash NL4
w turkach na 20 - 3 FT w tym jedna wygrana
w caszu - wielu mnie unika a wielu unikam ja
czyli chyba dobry kierunek obralem
szkoda tylko ze na gre ze wspomaganiem programowym typu /trakerów hudów elefantów/ nijak zdecydować sie nie mogę
przez co i na przegranej pozycji czasem stoję
nadrabiam to jednak jak mogę
nieszablonową i fiszową
grą
nie zmienia to jednak faktu że jakies tam cele pokerowe sobie stawiam
a wyzwania podejmuje
jesli chodzi o naukę to mało do głowy mi wchodzi
bo na ogół nie czytam ze zrozumieniem
/wszystko to wina jezyka pokerowego gdzie cepy, bety cebety barele raisy i tym podobne znajdują słabe przyczepienie do moich struktur mózgowych/
nie znaczy to jednak ze nie próbuje
od ziewu do ziewu czasem geba mi sie nie zamyka jak studiuję pokerowe teksty
ale po trochu cos tam chyba moje zwoje mózgowe przymują
obecnie u konkurencji w archiwum buszuje
planowo zresztą bo nie po to złoty status wyrabiałem zeby nie skorzystać
a czy sie uda - czas pokarze
jesli sie czegos nowego przyucze to zawsze na konto pokerkigów pójdzie
efekty widzę
Dony i stg całkowicie odpuściełem
gram tylko mikromtt i cash NL4
w turkach na 20 - 3 FT w tym jedna wygrana
w caszu - wielu mnie unika a wielu unikam ja
czyli chyba dobry kierunek obralem
szkoda tylko ze na gre ze wspomaganiem programowym typu /trakerów hudów elefantów/ nijak zdecydować sie nie mogę
przez co i na przegranej pozycji czasem stoję
nadrabiam to jednak jak mogę
nieszablonową i fiszową
grą
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
radost21 pisze:szkoda tylko ze na gre ze wspomaganiem programowym typu /trakerów hudów elefantów/ nijak zdecydować sie nie mogę
przez co i na przegranej pozycji czasem stoję
Pocieszę, tudzież uświadomię - trakery hudy i słoniki moim zdaniem nie są niezbędne do gry. Przede wszystkim na swoich mikro stawkach masz totalną rotację graczy, więc na ludzi grających częściej te stawki spokojnie wystarczą Ci notatki, nie sugerowałbym się zbytnio statystykami, bo często gęsto będą one przekłamane ze względu na małą liczbę gier tudzież na szybki wzrost umiejętności danego gracza, który przy pierwszym podejściu do stołu może mieć z pokerem pierwszą styczność w życiu, a po tygodniu po paru artykułach i filmikach szkoleniowych może grać znacznie mądrzej. Poza tym dla ludzi niewprawionych do używania dodatkowego oprogramowania i czerpania z nich realnych, wspomagających informacji, taki hud może przynieść odwrotny do zamierzonego efekt - zaciemnia obraz gry, skupiasz się na cyferkach zamiast na własnej obserwacji stołu. Paru dobrych graczy, już o tym kiedyś ktoś wspominał, między innymi Obywatel G, nie używają hudów a ich wyniki mówią same za siebie. W grze turniejowej trzeba jeszcze dodatkowo umieć czytać Huda i zagrania graczy w zależności od fazy turnieju. Moim zdaniem nie powinieneś sobie zaprzątać tym głowy, że grasz bez huda, a inni najprawdopodobniej go używają. Tym bardziej, że wielokrotnie podkreślałeś swoje hobbystyczne podejście do tematu i nie zamierzasz się "uprofesjonalniać" na siłę
Jeszcze tak napomknę do Twoich ostatnich wpisów i przypomnienia o temacie "Radost radzi"... Utknęło mi kiedyś w pamięci: "Pamiętaj, żeby przy pokerowym stoliku siadać z czystymi gaciami, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będziesz musiał od niego odejść". Do dziś zwracam na to uwagę i obowiązkowo biorę prysznic przed grą live
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
dzieki czuje sie uswiadomionydrynk pisze:Pocieszę, tudzież uświadomię - trakery hudy i słoniki moim zdaniem nie są niezbędne do gry. Przede wszystkim na swoich mikro stawkach masz totalną rotację graczy, więc na ludzi grających częściej te stawki spokojnie wystarczą Ci notatki, nie sugerowałbym się zbytnio statystykami,
przez co na mózg programowe zacofanie już mi tak bardzo nie naciska
robie swoje bazując na tradycyjnej metodzie pisania notatek
co rzeczywiscie pa poziomie piaskownicy czyli NL4
wystarcza
3-4 stoły to wersja optymalna dla mojego monitora
tak wiec i z ewentualna korektą zapisów nadazam
pozapokerowo coz
październik czasem honoru
mam zamiar wyrobic się ze zobowiązań gry w HU2liga
a w wolnych chwilach /zwykle jest to czas miedzy 23a24póxnym wieczorem/
właczam sobie CZAS HONORU
odcinke po odcinku na you tube
bo co by nie mówić zawsze chciałem to zobaczyć
ale na własnych warunkach czyli
w czasie i miejscu o którym mógłbym samodzielnie zdecydować
-
pablo1972
- -#VIP

- Posty: 534
- Rejestracja: 10 kwie 2008, 18:07
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
nic straconegopablo1972 pisze:Dosyć fajny serial, nie oglądałem 1 sezonu.
wpisujesz w google czas honoru na you tube z dopiskiem sezon pierwszy i jestes tam gdzie ja byłem wczoraj
dla mnie to juz historia - własnie rozpocząłem sezon 2
zrozumieć siebie
w życiu to jedno w pokerze to drugie
ale na jedno i na drugie ma wpływ wiedza na temat w jaki sposób jesteśmy postrzegani przez innych
w zyciu jestem kierownikiem zarzadzającym zespołem
zespól mysli ze ja coś mogę
w końcu dostarczam im róznego rodzaju dowodów
i choć prawda jest inna (bo tak naprawde gówno mogę)
/a to co robię umiejetne poruszanie się w świecie wszech obecnego matriksu/
nie mam zamiaru nikogo z błedu wyprowadzać
podobnie w pokerze
wiedza o tym jak jestem postrzegany przez innych
jest elementem na który zwracam uwagę
dlatego tez w moich zapiskach oprócz zagrań przeciwnika czesto pojawiaja sie spostrzezenia jakiego rodzaju rozdań z mojej strony mógł byc być swiadkiem
potencjalny rywal
wysyłanie błednych sygnałów to esencja pokera
aromat staje sie zaś tym lepszy im bardziej bedziemy świadomi tego że tak naprawde nic nie musi wygladac tak jak wygląda
a każdy potencjalny przeciwnik to agent J-23
który własnie nadaje
pytanie czy mam dośc danych aby złamać szyfr
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
Tak to ja głos z zaświatów - postanowiłem się dziś zmobilizować i wygrać Sunday Million- co Wy na to?
Zbyt lekko podszedłem sobie do Sunday Warm Up - efekt - miejsce dwa tysiące tam któreś - czyli standard - ale teraz będzie inaczej - będę się wystrzegał głupich zagrań - dlatego też zapraszam na relację live - a szczęścia mam mnóstwo - w końcu obie wejściówki wywalczyłem w satelitach:
Pula - co najmniej 1 000 000 $ - starting chips 10 000 - Graczy??
* Pierwsza mała wojenka wygrana - facet z SB podbija 4xBB do 160 - ja na BB podnoszę
- w sam raz do obrony - sprawdzam - board jest ze mną
- facet kontynuuje atak - ja tylko dokładam - turn
- pieknie mam "kolorostrita"
- on check ja check - river
- facet atakuje za 480 - na moje przebicie do 2k pasuje - ehh szkoda że nie miał jakiegoś wysokiego kiera
* Wiem wiem czerwono - zgarniam kolejną mniejszą pulę - A10 dokładam do podbicia preflop 2xBB - flop A310 - przeciwnik CB - ja reraise - on wchodzi spada 3 - ja check on check - river 5 - on bet ja reraise on pas - na razie nie jest źle.
* Zaangażowałem się w przepychanki z agresywnym graczem andr31123 - czesto atakuje preflop - to on mi odpuścił ten kolor przy moim K7 - sprawdziłem kolejne jego podbicie z QJ - flop QJ9 - znowu troche zarobilem - stack 12 800
* No i zdradliwe QQ dały znać o sobie - chyba za dobrze szło - cooler vs AA i zostalo mi 3k - oj będzie ciężko się podnieść
- kurcze zagrałem to ostrożnie - facet podbijał 3xBB preflop - przebiłem go razy 3 - tylko dołożył - oceniłem że jakby miał AA lub KK to nie bawiłby się w oglądanie flopa tylko zaatakował - skoro tego nie zrobił oceniłem go na Ax - flop 37J - wydawał się bezpieczny wiec zaatakowałem a jego przebicie all potraktowałem jako probe kradziezy puli - a moglem tam odpuscic - z drugiej strony jak sie bede bal takich sprawdzen to przy tej ilosci graczy niczego nie wywalczę - no nic gramy dalej
* Walczę ile sił w...kartach - na razie ok. 4k
* Set siódemek i jest juz 6k
* A nie da się tak grać - dzisiaj widziałem chyba z 10 razy połamane Króle - zresztą Asterixowi mówiłem że KRÓLE dziś nie chodzą - i co - i właśnie króle zakończyły mój dzisiejszy występ - i to znowu z tym gościem który miał ASY jak dostałem Damy - dzisiaj jednak szczęścia brakło - może jednak lepiej, że teraz niż tuż przed płatnymi
Zbyt lekko podszedłem sobie do Sunday Warm Up - efekt - miejsce dwa tysiące tam któreś - czyli standard - ale teraz będzie inaczej - będę się wystrzegał głupich zagrań - dlatego też zapraszam na relację live - a szczęścia mam mnóstwo - w końcu obie wejściówki wywalczyłem w satelitach:
Pula - co najmniej 1 000 000 $ - starting chips 10 000 - Graczy??
* Pierwsza mała wojenka wygrana - facet z SB podbija 4xBB do 160 - ja na BB podnoszę
- w sam raz do obrony - sprawdzam - board jest ze mną
- facet kontynuuje atak - ja tylko dokładam - turn
- pieknie mam "kolorostrita"
- facet atakuje za 480 - na moje przebicie do 2k pasuje - ehh szkoda że nie miał jakiegoś wysokiego kiera
* Wiem wiem czerwono - zgarniam kolejną mniejszą pulę - A10 dokładam do podbicia preflop 2xBB - flop A310 - przeciwnik CB - ja reraise - on wchodzi spada 3 - ja check on check - river 5 - on bet ja reraise on pas - na razie nie jest źle.
* Zaangażowałem się w przepychanki z agresywnym graczem andr31123 - czesto atakuje preflop - to on mi odpuścił ten kolor przy moim K7 - sprawdziłem kolejne jego podbicie z QJ - flop QJ9 - znowu troche zarobilem - stack 12 800
* No i zdradliwe QQ dały znać o sobie - chyba za dobrze szło - cooler vs AA i zostalo mi 3k - oj będzie ciężko się podnieść
- kurcze zagrałem to ostrożnie - facet podbijał 3xBB preflop - przebiłem go razy 3 - tylko dołożył - oceniłem że jakby miał AA lub KK to nie bawiłby się w oglądanie flopa tylko zaatakował - skoro tego nie zrobił oceniłem go na Ax - flop 37J - wydawał się bezpieczny wiec zaatakowałem a jego przebicie all potraktowałem jako probe kradziezy puli - a moglem tam odpuscic - z drugiej strony jak sie bede bal takich sprawdzen to przy tej ilosci graczy niczego nie wywalczę - no nic gramy dalej
* Walczę ile sił w...kartach - na razie ok. 4k
* Set siódemek i jest juz 6k
* A nie da się tak grać - dzisiaj widziałem chyba z 10 razy połamane Króle - zresztą Asterixowi mówiłem że KRÓLE dziś nie chodzą - i co - i właśnie króle zakończyły mój dzisiejszy występ - i to znowu z tym gościem który miał ASY jak dostałem Damy - dzisiaj jednak szczęścia brakło - może jednak lepiej, że teraz niż tuż przed płatnymi
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
Ja jestem na nie - widzialem ize-dorie na żywo, widziałem foty na fb,foty na gronie (rzeczywiscie fajniejsze), wiec nie widze powodu zebyscie ja ogladali wszyscy - lubie sie czuc wyjatkowy
Przypisek autora: ????? chyba nie ten blog
Przypisek autora: ????? chyba nie ten blog
Ostatnio zmieniony 16 paź 2011, 21:55 przez Sith, łącznie zmieniany 1 raz.
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.