1:1
Oba pojedynki w wesołej atmosferze i przy założeniu, że każde z nas kłamie nie gorzej od Sith'a
1. wygrywam ja sprzedając gamie bad-beata, który tak po prawdzie był coolerem. Moje AhQc vs gamy 77, ja otwieram z guzika, dostaję call, flop 7Ax same clubsy, i się stackujemy, spada mi drzewko, bo jakżeby inaczej (miałem przewagę stacka jakoś 3:1).
2. gama włączyła wyższy bieg agresji i mnie skróciła do 625 żetonów na blindach 25:50. Dostaję A6o, wrzucam sobie dziarsko z guzika, i przegrywam po callu od bodaj Q7s.
Uczciwy remis, GG



