Seat 7: SB ( 79928 ) - VPIP: 37, PFR: 34, 3B: 11, AF: 0,0, Hands: 71 - grał bardzo agresywnie od top 5, wygląda na względnie ogarniętego
Seat 9: Hero ( 68420 ) - VPIP: 25, PFR: 22, 3B: 9, AF: 5,6, Hands: 119422
BTN: 121,652 (20.3 bb)
SB: 79,928 (13.3 bb)
Hero (BB): 68,420 (11.4 bb)
Preflop: Hero is BB with
BTN raises to 12,600, SB raises to 79,328 and is all-in, Hero calls 61,820 and is all-in
Bierzemy tego spota czy lepiej poczekać i maksymalizować zyski ze spotów gdzie mam FE? Do tego tutaj jest szansa, że BTN callnie shove od SB i wygra i mam HU bez walki. Stwierdziłem jednak, że SB może odwijać dosyć szeroko na standardowe steale od BTN'a, a on tam nie zawsze gra bet/call. Jeśli stealuje szeroko, a pewnie tak jest (choć dopiero 6 rozdań, to 50% steal z btn'a), to czy jest możliwe, żeby po tej akcji on coś żywego zrzucił? Bo oddsy na call przez to, że ja callnąłem, dostaje dobre na wzięcie w zasadzie każdego spota gdzie ma ~30%. No i nie ryzykuje jeszcze tourney live.
Z drugiej strony AQ na 3-handzie to premium i z ciężkim sercem bym to zrzucał. Znając życie znów zagrałem wbrew ICM

