Hero (BTN): $51.26 (205 bb)
SB: $43.11 (172.4 bb)
BB: $14.67 (58.7 bb)
MP: $49.09 (196.4 bb)
Preflop: Hero is BTN with
MP raises to $0.75, CO folds, Hero raises to $1.90, 2 folds, MP raises to $5, Hero calls $3.10
Flop: ($10.35)
(2 players)
MP bets $5.69, Hero calls $5.69
Turn: ($21.73)
(2 players)
MP bets $11.95, Hero calls $11.95
River: ($45.63)
(2 players)
MP bets $26.45 and is all-in, Hero folds
Przeciwnik wygląda na rega. Mała próbka, ale: 56hands / 18vpip/18pfr/ 4betu póki co nie robił / widzi mnie jako 18/15 z b. dużym 3betem ~19%. (chyba, że ma kupione staty - podaję tylko te, które potencjalnie zebrał sam).
Czy moja linia w ogóle ma tutaj sens? Jak to grać poprawnie? Nie wiem zrzut preflop i po ptokach? Flat call preflop i set mining? Jak balansować granie low pockets z buttona ze standardowo 3betowanymi AJ+, broadwayami, i premium?
Generalnie to liczyłem że przeciwnik wystrzela się na turnie i riverze z overcards pokroju AQ/AK i da mi tani showdown na river. Naiwne to było jak cholera. Nie wiem po co callowałem obie uliczki nie mając zamiaru callowania rivera. Jakoś podświadomie nie chciałem przegrać doublestacka doszukując się w swoim donk-callu jakiejś górnolotnej idei, która pewnie by mnie kosztowało dodatkowe 25$.
Jak byście to grali? Może raise w którymś momencie?


