Poker Tools Powered By Holdem Manager - The Ultimate Poker Software Suite.
BB: $13.11 (131.1 bb) 55/5/0/58hands
Hero (UTG): $9.68 (96.8 bb)
MP: $4.74 (47.4 bb) 35/6/0/62hands
CO: $12.43 (124.3 bb)
BTN: $10.12 (101.2 bb)
SB: $5.09 (50.9 bb)
Preflop: Hero is UTG with 9
Hero raises to $0.30, MP calls $0.30, 3 folds, BB calls $0.20
Otwieram z A9 na wczesnej pozycji i dostaję call od dwóch sobotnich limperów. Pojawia mi się w głowie od razu pytanie... czy w przypadku dużej ilości limpujących słabych graczy powinniśmy otwierać szerzej/grać swój range/bardziej wąsko? Niby nawet rozluźniając swoją grę i tak bijemy ich range limpowania, więc można szerzej. Z drugiej strony częściej nie trafimy flopa niż trafimy, a takich można betować tylko for value w mojej opinii..
Flop: ($0.95) 3
BB checks, Hero bets $0.50, MP calls $0.50, BB folds
Flop spada dobry. Valuebetuje tylko za połowę puli (zazwyczaj 3/4 lub pula, gdy wiele drawów leży na stole), bo nie boję się żadnych drawów z ich strony i chcę aby sprawdzili. MP sprawdza. 3 razy będąc IP zawsze sprawdzał, będąc 3 razy OOP - 2xfold, 1xraise.
Turn: ($1.95) 4
Hero bets $0.98, MP raises to $3.94 and is all-in, Hero?????
Ponieważ jego call nie był zaskoczeniem, second barrel. Znowu 1/2 puli, choć 4 na turnie nie ucieszyła mnie, bo leży w jego nieskończonym range
No i wrzuca swój mały stack... Jak to rozpatrywać. Jedyne co miałem wtedy w głowie, to że albo ma to 4, albo swoimi 1/2 pula betami wyindukowałem nieświadowmie blef (1/2 puli zauważyłem, że działa jak płachta na byka na wszystkich



snap call