Today Was A Good Day
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
To bramkarz nie wie co się robi w takich sytuacjach? Trochę brak doświadczenia wyszedł. Młody szczęsny pokazywał kiedyś u Wojewódzkiego jak to się w Anglii załatwia - podchodzi bramkarz z tyłu do napastnika i z 10 cm drze mu się do ucha "Andrzej przypilnuj tego wysokiego z 14tką".
I napastnik od razu się odsuwa.
Wisła nie protestowała, ani bramkarz majestatycznie nie upadł - sami pozwolili się niejako skrzywdzić. Sagan to niewysoki emeryt - mogli go odepchnąć albo wepchnąć do bramki.
I napastnik od razu się odsuwa.
Wisła nie protestowała, ani bramkarz majestatycznie nie upadł - sami pozwolili się niejako skrzywdzić. Sagan to niewysoki emeryt - mogli go odepchnąć albo wepchnąć do bramki.
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
-
Kaznox
- -#aktywny

- Posty: 258
- Rejestracja: 24 kwie 2010, 08:21
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/14736041_4C3BB7F46A
Player 1 - mistrz.
http://www.boomplayer.com/poker-hands/Boom/14735589_D621249D7F
I nawet taką perełkę trafiłem.
Player 1 - mistrz.
http://www.boomplayer.com/poker-hands/Boom/14735589_D621249D7F
I nawet taką perełkę trafiłem.
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
Miałem kiedyś walizkę z żetonami PokerStars-nielegalny-w-PL!. Wygrałem w lidze jakiejś tam. Fajna była. 300 żetonów niby, ale elegancka jakość, do tego karty itd. No i miałem tę walizkę. Już nie mam. Pożyczyłem kumplowi, bo na grę im była potrzebna i okazało się, że była taka impreza, która potem przeniosła się w plener, że walizka przepadła, zginęła i nie ma jej. Smutno mi, to była moja pierwsza walizka, miałem do niej sentyment większy niż do tej wygranej w forumowej lidze winamax-brak-polskiej-licencji!.
Swoją drogą Winamaxowa też u kumpla leży, ale to już u innego... Chyba się o nią upomnę, tak czysto profilaktycznie.
A tak poza tym - w weekend startuje nasza ukochana kopana liga. Wisła zaczyna u siebie meczem z Górnikiem, potem derby na Cracovii, Lech u siebie, wyjazd na Legię i Lechia u siebie. Pierwsze pięć kolejek i już najważniejsze mecze w rundzie będą za nami. Dobrze byłoby wygrać z Górnikiem i Cracovią, zrobić szczęśliwy remis z Lechem, pyknąć słabą Legię i powalczyć z Lechią. Chciałbym 10 pkt po tych meczach, ale znając życie będą ze 4 przy dobrym układzie.
Swoją drogą Winamaxowa też u kumpla leży, ale to już u innego... Chyba się o nią upomnę, tak czysto profilaktycznie.
A tak poza tym - w weekend startuje nasza ukochana kopana liga. Wisła zaczyna u siebie meczem z Górnikiem, potem derby na Cracovii, Lech u siebie, wyjazd na Legię i Lechia u siebie. Pierwsze pięć kolejek i już najważniejsze mecze w rundzie będą za nami. Dobrze byłoby wygrać z Górnikiem i Cracovią, zrobić szczęśliwy remis z Lechem, pyknąć słabą Legię i powalczyć z Lechią. Chciałbym 10 pkt po tych meczach, ale znając życie będą ze 4 przy dobrym układzie.

- polak13
- -#VIP

- Posty: 600
- Rejestracja: 15 mar 2009, 12:28
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
Loncik pisze:Co ty grasz??? Nawet ja, nie odpalam tego gównaNa rebuya i addona na dziś potrzebowałeś?
Rejestrowałem się do forumowego i zobaczyłem, że ten rusza jakoś zaraz albo to już nawet late reg był, a że robiłem obiad, sprzątałem i takie tam, to stwierdziłem, że poklikam sobie dodatkowo. No i tak jakoś zrobiło się 10k, potem z 18... Ale masa ludzi, chciałem odpaść nawet, więc kilka dziwnych spotów pograłem... i zrobiło się kilkadziesiąt k w stacku.
Teraz idę za ciosem, odpaliłem freerolla z pulą 50E. Za wygraną dają 5.
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
Wybrałem się wczoraj do kasyna na unlimited rebuy za 20zł... Jak się domyślacie - istny donkament, stacki latały jak pojebane. W każdym razie turniej na 2 stoły, siedzę przy jedynce, miejsce nr 6, po mojej prawej siedzi karwek, po mojej lewej siedzi brat karwka.. Jedno z pierwszych rozdań, siedzę na startowym 2k, dostaję AK, jest open od typa z 4 miejsca, gość grający niemal każdy spot, nieważne z czym. Gram 3bet, on calluje. Spada stół 6high rainbow, zero drawów. Ty check, ja gruby cbet który już mnie commituje i nie ma opcji żebym rękę zrzucił, ale gość gra mi tu all in. No to call, pokazał K7. Turn to 7 i muszę się dokupić... NH sir! Jakiś czas później przy bb 100 albo 150 na dużym siedzę i znów AK. Donk wrzucający co chwile jakieś syfiaste ręce otwiera, tamten od K7 calluje, na co ja wrzucam all ina. Obaj są w rozdaniu i mamy showdown AK v 97 donka v QT typa od k7. Spadło dla QT oczywiście
Jakiś czas później dostałem rakiety, gość nawet taki murkowaty otworzył, od razu wrzuciłem all ina i dostałem 3 calle (sic!) w tym jeden od dziadka, który nic nie ogarniał. Ostatecznie udało się wygrać i wskoczyłem na jakieś 8k. Gdybym przegrał ten spot, to poszedłbym już do domu.
Siedziałem jakiś czas na tych 8k, przyszedł spot gdy karwek otwiera, miał wtedy w stacku jakieś 3600, ja miałem około 7k i znajduję u siebie JJ. Gram 3bet, na co wsuwa się brat karwka, który miał niecałe 2000 w stacku. Karwek też gra all in, ale ja nie odpuszczam i sprawdzam. JJ v TT karwka i ATo jego brata. Spada stół 2345X i brat karwka (zapomniałem jak miał na imię) zalicza potrojenie, a ja ostatecznie wychodzę mniej więcej na 0 w tym rozdaniu. Później jeszcze udało się wygrać flipa AQ > JJ i jakieś drobne wpadły. Miałem koło 12k gdy znów sport z karwkiem, on wsunął, ja izolowałem. Moje AK v jego AT. Flop bezpieczny, turn też, river to T i oddałem około 4k. Na przerwę schodziłem mając 7700, co i tak było zajebistym wynikiem biorąc pod uwagę jak mnie oszukiwali.
Addon 4k i gramy po przerwie na 250/500. Pula nawet spoko, bo 1600zł na 3 płatne miejsca.
Długo nic się nie działo, jakieś drobne macanki, w końcu doszło do FT, na którym miałem koło 15k może. Czyli bez szału. I tak na tym ft coś tam wpadło, coś oddałem, w każdym razie bez grubszych rozdań, może lekko pod 20k dobiłem. W końcu przychodzi spot, gdy karwek trochę skrócony wsuwa się allinem chyba z HJ. Ja siedzialem bodajże 2 miejsca dalej, znajduję u siebie 88 i myślę - jeśli chcę grać o zwycięstwo, to nie folduję. Mamy showdown - 88 v 44, a okazało się, że gość ze small blinda też 44 wyrzucił, więc izi eliminuję karwka i wskakuję ~30k. Unikałem głupich rozdań, więc żetonów nie traciłem, chwilę przed kolejną przerwą przy 6left znajduję u siebie AJ, otwieram i dostaję 2 calle. Stół z asem spadł, więc uderzam cbeta, jeden call dostałem. Turn to J i stawiam faceta na alline za jakieś 5k jeszcze. Sprawdził z AQ, dama się nie pojawiła i wskoczyłem na ~45k już. Zostało nas 5.
Dobrze mi się grało i powoli się budowałem w mniejszych spotach. Inni się trochę pozmieniali stackami, skrócił się gość, który na początku dwa razy połamał mi AK, do tego inny mój znajomy totalnie bez kart też na szorcie i to właśnie on odpadł jako 5. Przegrał chyba A8 < Q7. Zostało nas 4 i zaczął się bubel. Szybka umowa - zrzutka po 20 zł na tego, kto odpadnie na bublu. Ja miałem drugi stack, a może nawet pierwszy, bardzo podobnie mieliśmy z gościem po lewej. Czułem się mega pewnie przy stole, wiedziałem, że skill jest po mojej stronie i stack też pozwalał na bezpieczną grę. Na bb dostałem AK, wsunął się szort (ten co mi łamał już AK) z buttona, izi call za drobne. Pokazał T8, jednak tym razem stół spadł dla mnie i poznaliśmy bubbleboya. Sprawiło mi satysfakcję wywalenie go na tym bublu, zwłaszcza po tym, co on wcześniej trafiał
Pierwsze rozdanie itm. Ja na sb wyrzucam Q7, bo gość który miał najamniej, jednak ciągle sporo, nagle otworzył 2,5bb, gdy wcześniej tylko callował. Na co big blind nagle oznajmił all ina z dupy. Tamten sprawdził i showdown: bb 68s v KQ buttona. Stół spadł 4689T i zaczął się headsup. Typ miał trochę więcej, ale był mega słaby. Pograliśmy parę rozdań, ale gry tam nie było, bo on co chwilę open all in za >40bb. W stacku miałem trochę mniej, ale stwierdziłem, że tak się bawić nie będziemy i na kolejny jego taki all in zagrałem call z moim A5. Pokazał A4, więc było spoko. Do czasu, już na flopie spadła 4, na river druga i donk wygrał turniej. Szkoda, bo czułem się od niego dużo mocniejszy, no ale nie przyżarło
Gra była dobra, wynik też przyzwoity, szkoda tylko, że tak oszukiwali.
Ale jak na pierwszą grę live po 4-5 miesiącach to i tak było dobrze. Jestem zadowolony.
I na koniec wigilijna kolęda:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=areeIgxa-P8[/youtube]
Siedziałem jakiś czas na tych 8k, przyszedł spot gdy karwek otwiera, miał wtedy w stacku jakieś 3600, ja miałem około 7k i znajduję u siebie JJ. Gram 3bet, na co wsuwa się brat karwka, który miał niecałe 2000 w stacku. Karwek też gra all in, ale ja nie odpuszczam i sprawdzam. JJ v TT karwka i ATo jego brata. Spada stół 2345X i brat karwka (zapomniałem jak miał na imię) zalicza potrojenie, a ja ostatecznie wychodzę mniej więcej na 0 w tym rozdaniu. Później jeszcze udało się wygrać flipa AQ > JJ i jakieś drobne wpadły. Miałem koło 12k gdy znów sport z karwkiem, on wsunął, ja izolowałem. Moje AK v jego AT. Flop bezpieczny, turn też, river to T i oddałem około 4k. Na przerwę schodziłem mając 7700, co i tak było zajebistym wynikiem biorąc pod uwagę jak mnie oszukiwali.
Długo nic się nie działo, jakieś drobne macanki, w końcu doszło do FT, na którym miałem koło 15k może. Czyli bez szału. I tak na tym ft coś tam wpadło, coś oddałem, w każdym razie bez grubszych rozdań, może lekko pod 20k dobiłem. W końcu przychodzi spot, gdy karwek trochę skrócony wsuwa się allinem chyba z HJ. Ja siedzialem bodajże 2 miejsca dalej, znajduję u siebie 88 i myślę - jeśli chcę grać o zwycięstwo, to nie folduję. Mamy showdown - 88 v 44, a okazało się, że gość ze small blinda też 44 wyrzucił, więc izi eliminuję karwka i wskakuję ~30k. Unikałem głupich rozdań, więc żetonów nie traciłem, chwilę przed kolejną przerwą przy 6left znajduję u siebie AJ, otwieram i dostaję 2 calle. Stół z asem spadł, więc uderzam cbeta, jeden call dostałem. Turn to J i stawiam faceta na alline za jakieś 5k jeszcze. Sprawdził z AQ, dama się nie pojawiła i wskoczyłem na ~45k już. Zostało nas 5.
Dobrze mi się grało i powoli się budowałem w mniejszych spotach. Inni się trochę pozmieniali stackami, skrócił się gość, który na początku dwa razy połamał mi AK, do tego inny mój znajomy totalnie bez kart też na szorcie i to właśnie on odpadł jako 5. Przegrał chyba A8 < Q7. Zostało nas 4 i zaczął się bubel. Szybka umowa - zrzutka po 20 zł na tego, kto odpadnie na bublu. Ja miałem drugi stack, a może nawet pierwszy, bardzo podobnie mieliśmy z gościem po lewej. Czułem się mega pewnie przy stole, wiedziałem, że skill jest po mojej stronie i stack też pozwalał na bezpieczną grę. Na bb dostałem AK, wsunął się szort (ten co mi łamał już AK) z buttona, izi call za drobne. Pokazał T8, jednak tym razem stół spadł dla mnie i poznaliśmy bubbleboya. Sprawiło mi satysfakcję wywalenie go na tym bublu, zwłaszcza po tym, co on wcześniej trafiał
Pierwsze rozdanie itm. Ja na sb wyrzucam Q7, bo gość który miał najamniej, jednak ciągle sporo, nagle otworzył 2,5bb, gdy wcześniej tylko callował. Na co big blind nagle oznajmił all ina z dupy. Tamten sprawdził i showdown: bb 68s v KQ buttona. Stół spadł 4689T i zaczął się headsup. Typ miał trochę więcej, ale był mega słaby. Pograliśmy parę rozdań, ale gry tam nie było, bo on co chwilę open all in za >40bb. W stacku miałem trochę mniej, ale stwierdziłem, że tak się bawić nie będziemy i na kolejny jego taki all in zagrałem call z moim A5. Pokazał A4, więc było spoko. Do czasu, już na flopie spadła 4, na river druga i donk wygrał turniej. Szkoda, bo czułem się od niego dużo mocniejszy, no ale nie przyżarło
Gra była dobra, wynik też przyzwoity, szkoda tylko, że tak oszukiwali.
I na koniec wigilijna kolęda:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=areeIgxa-P8[/youtube]
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
Grrr... Wisła leci do 1 ligi, beka, nie sądziłem, że doczekam takich czasów. Dziś znów na własne życzenie oddaliśmy punkty w meczu o 6 punktów. Szkoda gadać, pizda nad głową i tyle
Wcześniej obejrzałem derby Madrytu, rany, jak można tak zepsuć Real... Drużyna kompletnie bezradna w meczach z poważniejszymi rywalami. Gdzieś tam widziałem statystykę, że w meczach z ekipami z top5 w lidze Real zdobył 1 punkt na 15 możliwych. Porażka.
Obejrzałem też Lechia - Piast... I cóż - Piast chyba zajechany, zero polotu, słaba gra, ale za to Lechię się dziś fajnie oglądało. Trener gdańszczan stwierdził, że na koniec sezonu będą w tabeli przed Piastem, zobaczymy co z tego wyjdzie.
W trakcie oglądania meczów na drugim monitorze poklikałem sobie jakieś mikro MTT na ipokerze, szło do dupy, ale włączyłem jeszcze deepstacka za dwójkę. Dziwny turniej, dawno nie miałem takiego rollercoastera w spotach jak tutaj, np. takie dwa rozdania:
IPoker, $1.82 Buy-in (800/1,600 blinds, 180 ante) No Limit Hold'em Tournament, 9 Players
Poker Tools Powered By Holdem Manager - The Ultimate Poker Software Suite.
SB: 36,256 (22.7 bb)
BB: 50,535 (31.6 bb)
UTG+1: 19,952 (12.5 bb)
UTG+2: 29,746 (18.6 bb)
MP1: 17,365 (10.9 bb)
MP2: 7,245 (4.5 bb)
MP3: 13,770 (8.6 bb)
Hero (CO): 58,560 (36.6 bb)
BTN: 36,826 (23 bb)
Preflop: Hero is CO with 9s 9d
2 folds, MP1 raises to 3,700, 2 folds, Hero raises to 8,000, BTN calls 8,000, 2 folds, MP1 raises to 17,185 and is all-in, Hero raises to 58,380 and is all-in, BTN calls 28,646 and is all-in
Flop: (94,497) 9c 8h 9h (3 players, 3 are all-in)
Turn: (94,497) Jd (3 players, 3 are all-in)
River: (94,497) Qh (3 players, 3 are all-in)
Results: 94,497 pot
Final Board: 9c 8h 9h Jd Qh
MP1 showed Kh Kc and lost (-17,365 net)
Hero mucked 9s 9d and won 94,497 (57,671 net)
BTN showed Ad Ah and lost (-36,826 net)
Oraz
IPoker, $1.82 Buy-in (5,000/10,000 blinds, 1,250 ante) No Limit Hold'em Tournament, 8 Players
Poker Tools Powered By Holdem Manager - The Ultimate Poker Software Suite.
SB: 167,298 (16.7 bb)
BB: 271,594 (27.2 bb)
UTG+2: 14,777 (1.5 bb)
MP1: 92,738 (9.3 bb)
MP2: 151,172 (15.1 bb)
MP3: 216,969 (21.7 bb)
Hero (CO): 137,742 (13.8 bb)
BTN: 154,463 (15.4 bb)
Preflop: Hero is CO with 8s As
4 folds, Hero raises to 136,492 and is all-in, BTN folds, SB raises to 166,048 and is all-in, BB calls 156,048
Flop: (478,588) 3s 5s Qh (3 players, 2 are all-in)
Turn: (478,588) Ac (3 players, 2 are all-in)
River: (478,588) Ah (3 players, 2 are all-in)
Results: 478,588 pot
Final Board: 3s 5s Qh Ac Ah
SB showed Kh Ks and won 59,112 (-108,186 net)
BB showed Jd Jc and lost (-167,298 net)
Hero mucked 8s As and won 419,476 (281,734 net)
Po tym spocie zdążyłem napisać na gg do Soyi coś w stylu "ale farcę" i zaraz mnie pokarało - w ciągu kolejnych 13 minut dostałem trzy razy QQ... I przewaliłem vs 66, vs KJ i we 3wayu v A8 i JT, spadł as. Potem już standardowe spoty, flipki czy 60-40/40-60
A skończyło się tak:
Małe pocieszenie po wtopie mojej Wisełki.
Sesję na studiach już prawie ogarnąłem, udało mi się zaliczyć rachunkowość finansową... Cieszę się bardziej niż z tego szipa sprzed chwili. Najgorsze za mną, teraz jeszcze tylko jeden egzamin, jeden projekt i lecimy z tym.
Wcześniej obejrzałem derby Madrytu, rany, jak można tak zepsuć Real... Drużyna kompletnie bezradna w meczach z poważniejszymi rywalami. Gdzieś tam widziałem statystykę, że w meczach z ekipami z top5 w lidze Real zdobył 1 punkt na 15 możliwych. Porażka.
Obejrzałem też Lechia - Piast... I cóż - Piast chyba zajechany, zero polotu, słaba gra, ale za to Lechię się dziś fajnie oglądało. Trener gdańszczan stwierdził, że na koniec sezonu będą w tabeli przed Piastem, zobaczymy co z tego wyjdzie.
W trakcie oglądania meczów na drugim monitorze poklikałem sobie jakieś mikro MTT na ipokerze, szło do dupy, ale włączyłem jeszcze deepstacka za dwójkę. Dziwny turniej, dawno nie miałem takiego rollercoastera w spotach jak tutaj, np. takie dwa rozdania:
IPoker, $1.82 Buy-in (800/1,600 blinds, 180 ante) No Limit Hold'em Tournament, 9 Players
Poker Tools Powered By Holdem Manager - The Ultimate Poker Software Suite.
SB: 36,256 (22.7 bb)
BB: 50,535 (31.6 bb)
UTG+1: 19,952 (12.5 bb)
UTG+2: 29,746 (18.6 bb)
MP1: 17,365 (10.9 bb)
MP2: 7,245 (4.5 bb)
MP3: 13,770 (8.6 bb)
Hero (CO): 58,560 (36.6 bb)
BTN: 36,826 (23 bb)
Preflop: Hero is CO with 9s 9d
2 folds, MP1 raises to 3,700, 2 folds, Hero raises to 8,000, BTN calls 8,000, 2 folds, MP1 raises to 17,185 and is all-in, Hero raises to 58,380 and is all-in, BTN calls 28,646 and is all-in
Flop: (94,497) 9c 8h 9h (3 players, 3 are all-in)
Turn: (94,497) Jd (3 players, 3 are all-in)
River: (94,497) Qh (3 players, 3 are all-in)
Results: 94,497 pot
Final Board: 9c 8h 9h Jd Qh
MP1 showed Kh Kc and lost (-17,365 net)
Hero mucked 9s 9d and won 94,497 (57,671 net)
BTN showed Ad Ah and lost (-36,826 net)
Oraz
IPoker, $1.82 Buy-in (5,000/10,000 blinds, 1,250 ante) No Limit Hold'em Tournament, 8 Players
Poker Tools Powered By Holdem Manager - The Ultimate Poker Software Suite.
SB: 167,298 (16.7 bb)
BB: 271,594 (27.2 bb)
UTG+2: 14,777 (1.5 bb)
MP1: 92,738 (9.3 bb)
MP2: 151,172 (15.1 bb)
MP3: 216,969 (21.7 bb)
Hero (CO): 137,742 (13.8 bb)
BTN: 154,463 (15.4 bb)
Preflop: Hero is CO with 8s As
4 folds, Hero raises to 136,492 and is all-in, BTN folds, SB raises to 166,048 and is all-in, BB calls 156,048
Flop: (478,588) 3s 5s Qh (3 players, 2 are all-in)
Turn: (478,588) Ac (3 players, 2 are all-in)
River: (478,588) Ah (3 players, 2 are all-in)
Results: 478,588 pot
Final Board: 3s 5s Qh Ac Ah
SB showed Kh Ks and won 59,112 (-108,186 net)
BB showed Jd Jc and lost (-167,298 net)
Hero mucked 8s As and won 419,476 (281,734 net)
Po tym spocie zdążyłem napisać na gg do Soyi coś w stylu "ale farcę" i zaraz mnie pokarało - w ciągu kolejnych 13 minut dostałem trzy razy QQ... I przewaliłem vs 66, vs KJ i we 3wayu v A8 i JT, spadł as. Potem już standardowe spoty, flipki czy 60-40/40-60
A skończyło się tak:
Małe pocieszenie po wtopie mojej Wisełki.
Sesję na studiach już prawie ogarnąłem, udało mi się zaliczyć rachunkowość finansową... Cieszę się bardziej niż z tego szipa sprzed chwili. Najgorsze za mną, teraz jeszcze tylko jeden egzamin, jeden projekt i lecimy z tym.
- Soya
- LEGENDA

- Posty: 2386
- Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
- Soya
- LEGENDA

- Posty: 2386
- Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27
- Soya
- LEGENDA

- Posty: 2386
- Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.
