THE KEY TO LIFE IS RUNNING AND READING

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

THE KEY TO LIFE IS RUNNING AND READING

Postautor: gama » 28 lis 2010, 14:37

Postanowiłam założyć nowy blog z kilku względów. Po pierwsze nie miałam za bardzo pomysłu na prowadzenie pierwszego, przez co nie był zbytnio wartościowy. Po drugie ma dla mnie znaczenie nieco symboliczne - w moim życiu nastąpiło ostatnio kilka zmian, a szykują się kolejne, blog niech więc też będzie czymś nowym. Mówiąc krótko nabrałam odwagi, aby walczyć o to, żeby moje życie było takie, jakie ja chcę - jak coś mi się nie podoba, to zamiast narzekać staram się to zmienić. Po trzecie i najważniejsze - wpadł mi do głowy pewien pomysł i chcę go zrealizować :)

Chciałabym zrealizować wizję mojego bloga, jako miejsca w którym każdy z nas będzie mógł się czegoś dowiedzieć. Mój przepis jest prosty - jako, że mam zamiar pracować nad moim angielskim, będą tutaj wrzucać przetłumaczone artykuły, czy fragmenty książek pokerowych. Zastanawiałam się, czy nie zostanę poproszona o wrzucanie ich do działu z artykułami, ale w regulaminie jest zapis, że blog może być o dowolnej tematyce. Poza tym jak będę chciała sięgnąć do któregoś artykułu, to będą wszystkie w jednym miejscu, a nie jako osobne tematy z artami.
Mam oczywiście nadzieję, że będziecie je zarówno czytać, jak i komentować. Taki kształt bloga będzie zdecydowanie ciekawszy niż pisanie o mojej grze - od tego są lepsi gracze na forum niż ja, zwłaszcza, że ostatnio gram w zasadzie prawie tylko forumowe turnieje :)

Skąd ten tytuł? "Kluczem do życia jest bieganie i czytanie" - wyjaśnienie znajdziecie w poniższym linku :)

http://www.youtube.com/watch?v=CNN6g4nE3d4



Już wkrótce pierwszy artykuł!

Awatar użytkownika
dadzio10
-#VIP
-#VIP
Posty: 1054
Rejestracja: 19 kwie 2009, 20:42

Postautor: dadzio10 » 28 lis 2010, 14:44

Zapowiada się ciekawie :)

Szczególnie jakieś tłumaczenia książek itp :)

GL & HF :)

Awatar użytkownika
Mlody
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1765
Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07

Postautor: Mlody » 28 lis 2010, 16:55

Jestem z Toba :) Najbardziej ciekawi mnie pozapokerowa czesc bloga wiec czekam z niecierpliwoscia :) powodzenia!

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 28 lis 2010, 17:13

POKEROWO

Pierwszy artykuł, pierwsze w życiu tłumaczenie, więc proszę o wyrozumiałość. No i artykuł raczej z serii na początek ;)

Doyle Brunson - The Rock

" The Rock - Skała

Pozwólcie, że opowiem Wam o Quincy`m. Był to młody intelektualista, gracz który przybył do Las Vegas, aby zostawić swój ślad w pokerze. Problem z Quaincy`m był jeden: był on skałą (The Rock).

Możecie nie wiedzieć, co w pokerze oznacza termin "skała". Jest to definicja gracza bardzo konserwatywnego, który nie ryzykuje pieniędzy, chyba że znajdzie najlepszy sposób na rozegranie swojej ręki. Czasami tacy gracze mogą siedzieć godzinami bez wchodzenia do puli. Granie jako skała może przynieść zwycięstwo w starciu ze słabymi konkurentami, którzy generalnie sprawdzają zagrania zbyt często. Gdy dochodzi już do sytuacji, w której ręka jest wystarczająco mocna, aby wejść do gry, w puli jest zwykle tak dużo pieniędzy, że rekompensuje to wszystkie mniejsze okazje, które zostały pominięte.

Bycie skałą nie jest właściwą drogą do wzbogacenia się, ale może być sposobem na przetrwanie w mało zyskownych sytuacjach (ale tylko gdy ponownie założymy, że gramy przeciwko słabym przeciwnikom). Zapomnijcie o tym grając ze światowej klasy przeciwnikami.

Jedną z rzeczy, która napawa najlepszych graczy dumą, jest wydzieranie graczom-skałom ich pieniędzy. Czekają na skały, aby w końcu podjąć decyzję, że ich ręka jest wystarczająco mocna, aby zagrać przeciwko nim. Miażdżą ich ducha walki tak zniewalającym raisem, że ich odwaga odlatuje w mgnieniu oka i jedyne, co mogą zrobić, to spasować.

Quincy był taką właśnie skałą. Ostrożny intelektualista. Dostał się więc do naszej gry. Wszystko to miało miejsce lata temu i nie była to wielka gra jak na dzisiejsze standardy. Była to gra no-limit z blindami 25$/50$. Oznaczało to, że pule wzrastały do tysięcy dolarów, czasami nawet do dziesiątek tysięcy dolarów, ale nie było możliwości, byś zobaczył wówczas milionowe pule, tak jak możesz je zobaczyć dzisiaj na wysokich stawkach.

W każdym bądź razem Quincy nie grał żadnych rąk dopóki zdecydował zagrać za 2bb z późnej pozycji. Dostałem wówczas ATs (karo) i dorzuciłem 50$ do mojego dużego blinda. Flop był dla mnie idealny - wszytkie trzy karty to niskie kara.

Miałem kolor, najlepszy układ z możliwych. Zabetowałem do 400$, a Quincy raisował do 1,000$. Wówczas postanowiłem wejść z dodatkowymi 12,000$ - wystarczająco, aby niemal złamać Quincy`ego. Miałem zamiar pozostawić go spłukanym.

Quincy myślał i myślał, aż sfoldował. Pokazał mi jednak karty, które zrzucił. Zadziwiająca ręka - KQ karo - druga najlepsza możliwa ręka! Tak, to było wspaniałe zrzucenie kart w tych okolicznościach, ale dlaczego pokazał mi swoje karty? Myślę, że to dlatego, że był dumny ze swojej decyzji. Jednakże kiedy jesteś skałą, nie możesz sobie pozwolić na przekazanie przeciwnikom tak ogromnej wiedzy o sobie. Zjedzą Cię żywcem.

I właśnie to miało miejsce przez kolejne dwie godziny. Quincy kontynuował swoją grę jako skała. I tak jak większość graczy-skał zderzających się z żywymi pomnikami pokera, ostatecznie poległ. Smutne, ale prawdziwe.

Można z tego wyciągnąć dwie lekcje. Lekcja pierwsza jest taka, że nie można maksymalizować zysku - i często w ogóle nie można zarabiać - czekając tylko na pewne ręce. Gra na światowym poziomie jest rozważnie agresywna. I lekcja druga - jeżeli zamierzasz grać jak skała, nie powinieneś ogłaszać tego faktu całemu światu.

Zachowajcie ten sekret dla siebie. -- DB"

Źródło: http://www.doylebrunson.com/



ŻYCIOWO
Problemy z zatokami spowodowały kolejny przestój w treningach. Realizuję plan 6-tygodniowy, lekko zmodyfikowany do moich potrzeb:

http://www.bieganie.pl/index.php?cat=19&show=1&id=547

Doszłam do 5-tego tygodnia i musiałam zrobić przerwę, bo nie chciałam się rozchorować tak, żeby nie móc chodzić do pracy. Jutro wracam do biegania i zacznę od 3,5 min. przez 2 dni i z powrotem wrócę na 4 min. Jeszcze w tym roku chcę przebiegać bez przestanku 5 km, więc nie ma obijania się :) W marcu chcę w końcu dobiec na metę w biegu na 10km, a to tylko 3 miesiące treningu. Czy ktoś tu jeszcze biega? Może jakiegoś maratończyka mamy? :)[/b]

Michal
-#VIP
-#VIP
Posty: 608
Rejestracja: 20 lut 2009, 21:53

Postautor: Michal » 28 lis 2010, 17:29

Ja od jakiegos czasu zaczalem biegac w Poznaniu, moj trening to 5min biegu potem 5min szybkiego marszu. W tym tyg prawdopodobnie raz przebiegne sie z telefonem dla sprawdzenia odleglosci i lekkiego wydluzenia trasy gdyz ostatnio przebieglem ja w 34min. Jak zaczynalem to bylo 41min :D mysle ze trasa ma kolo 6km. Jak przebiegne z telefonem to dam znac

Awatar użytkownika
wheeny
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1268
Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54

Postautor: wheeny » 28 lis 2010, 17:50

michalj1989, chyba zła proporcja biegu do marszu. Na bieganie.pl jest plan dla rozpoczynających bieganie, któremu może podołać nawet koleś, który od 10 lat nie widział swojego penisa bez używania lustra. Zrealizuj ten plan, a 30 minut ciągłego biegu to będzie pikuś.

Wiem, bo kilka lat temu sam przeszedłem przez ten program bez problemu.

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 28 lis 2010, 18:01

Świetny pomysł na nowy Blog. Czuję że stanie sie moim ulubionym i na pewno będę często go odwiedzał. Mój angielski rewelacyjnie nie wygląda, a z chęcią bym poczytał inne ciekawe materiały.

Trzymam kciuki za determinacje i powodzenia :tak:

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 28 lis 2010, 18:40

michalj1989 jeśli masz swoją stałą trasę to na tej stronce możesz wyznaczyć swoją i znaleźć trasy innych biegaczy:

http://www.biegajzpowerade.pl/

I tak jak mówi wheeny - polecam ten plan z bieganie.pl lub jak czujesz że są tam za szybkie zmiany, to wykorzystaj plan 10-tygodniowy. Skoro ja daję radę, to każdy zdrowy człowiek też da, choćby na początku po 100m nie mógł złapać tchu :) Póki co truchtam na bieżni, ale jestem w trakcie kompletowania odpowiedniej odzieży i pewnie w styczniu zacznę chociaż raz w tyg. biegać na dworze :)

dadzio10, Mlody, Wahi, carterrr, dzięki za dobre słowo, postaram się nie zawieść :)

Awatar użytkownika
Spiegol
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2056
Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43

Postautor: Spiegol » 28 lis 2010, 18:45

gama pisze:Jeszcze w tym roku chcę przebiegać bez przestanku 5 km, więc nie ma obijania się :) W marcu chcę w końcu dobiec na metę w biegu na 10km, a to tylko 3 miesiące treningu. Czy ktoś tu jeszcze biega? Może jakiegoś maratończyka mamy? :)[/b]


gama i znowu ja się mogę wtrącić :) To co Ty biegasz to się nazywa "duża zabawa biegowa", no może trochę zmodyfikowana by na początku były długie przerwy, a potem bardzo krótkie :)

Zabawy biegowe to podstawowe u nas w Polsce metody treningu w okresie przygotowawczym, zarówno treningu wytrzymałościowego jak i wytrzymałościowo-szybkościowego.

Osobiście sam już biegam bardzo rzadko bo mi się po prostu nie chce :P aczkolwiek ja mam dużo ruchu na zajęciach sportowych więc tego właściwie nie potrzebuje. Trenowałem biegi "zawodowo" przez 7 lat, także chętnie służę poradami i odpowiem na każde pytanie związane z bieganiem i ułożeniem treningu :)

michalj1989 ile masz lat możesz zdradzić? :P I jak Twoja waga? Bo jeśli nie jesteś jak to napisał wheeny "koleś, który od 10 lat nie widział swojego penisa bez używania lustra" to zalecam skrócić bieg do 3-4 minut a przerwę w postaci marszu nawet do 2 minut. Po 4 minutach truchtu spokojnie dasz radę wypocząć przez 2 minuty marszu.

Dla przykłady na treningach robiłem takie rzeźnie jak: 10x1min szybkiego biegu z przerwami 30 sekund w truchcie lub następujący układ: 3-2,5-2-1,5-1,5-2-2,5-3 minuty żwawego truchtu z przerwami 1 minutowymi w marszu.

No, ale oczywiście jak chcecie pobiegać tylko rekreacyjnie dla utrzymania kondycji to chętnie pomogę ułożyć coś znacznie łagodniejszego :)


PS gama - świetny pomysł na blog, na pewno będę tutaj często zaglądał :)

Awatar użytkownika
Ted Forester
-#VIP
-#VIP
Posty: 898
Rejestracja: 02 gru 2008, 16:07

Postautor: Ted Forester » 28 lis 2010, 19:02

Spiegol pisze:
michalj1989 ile masz lat możesz zdradzić? :P I jak Twoja waga? Bo jeśli nie jesteś jak to napisał wheeny "koleś, który od 10 lat nie widział swojego penisa bez używania lustra" to zalecam skrócić bieg do 3-4 minut a przerwę w postaci marszu nawet do 2 minut. Po 4 minutach truchtu spokojnie dasz radę wypocząć przez 2 minuty marszu.


Mi kiedyś trener powiedział, że bardziej się odpoczywa truchtając niż idąc. Wiesz jak to jest naprawdę?

W sumie ciężko mi mówić, ponieważ całe życie trenowałem sport, ale to truchtaniem można się zmęczyć? ;) Chyba tylko raz w życiu czułem zmęczenie po truchcie - byłem w gimnazjum i miałem swojego pierwszego, większego kaca w życiu. Po przetruchtaniu długości sali padłem z wycieńczenia na podłogę :mrgreen:

Spiegol pisze:Dla przykłady na treningach robiłem takie rzeźnie jak: 10x1min szybkiego biegu z przerwami 30 sekund w truchcie lub następujący układ: 3-2,5-2-1,5-1,5-2-2,5-3 minuty żwawego truchtu z przerwami 1 minutowymi w marszu.


Też polecam takie bieganie. Interwały >>> jednostajne bieganie przez 30minut

Awatar użytkownika
Spiegol
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2056
Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43

Postautor: Spiegol » 28 lis 2010, 19:44

Ted Forester pisze:Mi kiedyś trener powiedział, że bardziej się odpoczywa truchtając niż idąc. Wiesz jak to jest naprawdę?


Jak to jest na prawdę to Ci nie powiem, nie czytałem fachowej literatury na ten temat :P ale mój trener także w przerwach zawsze mnie "popędzał" do powolnego truchtu żebym nie chodził. Myślę, że to bardziej ma wpływa na ciągłość treningu i pracę wykonaną niż to, że mniej odpoczniesz idąc, bo pewnie oddech bardziej uspokoisz w marszu no i rozluźnisz mięśnie dając im odpocząć, nie tylko nogi, ale także możesz opuścić ręce ;)

Ted Forester pisze:W sumie ciężko mi mówić, ponieważ całe życie trenowałem sport, ale to truchtaniem można się zmęczyć? ;) Chyba tylko raz w życiu czułem zmęczenie po truchcie - byłem w gimnazjum i miałem swojego pierwszego, większego kaca w życiu. Po przetruchtaniu długości sali padłem z wycieńczenia na podłogę


Można, można, przytoczę dwie sytuacje z mojego życia:
1. Środek lata, ponad 30 stopni, na treningu miałem 15km ciągłego truchtu w tempie 5 min/km czyli w sumie 1 godz 15 min truchtu, po takiej porcji nogi jak z waty miałem.
2. Wycieczka na obozie zimowym w Szklarskiej Porębie, około 20km ciągłego truchtu po górach, do końca dnia gniłem w łóżku, jednak zanim tam dotarłem wziąłem krzesło pod prysznic i grzałem się jakąś godzinę siedząc na tym krześle bo stać nie miałem siły :P

Ted Forester pisze:Też polecam takie bieganie. Interwały >>> jednostajne bieganie przez 30minut


Popieram, jednak trening trzeba urozmaicać więc dla nie trenujących osób radził bym w tygodniu 3 treningi, np. 2x zabawa biegowa + bieg ciągły :)

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 29 lis 2010, 00:06

Eeeee, już myślałam, że będziesz pisała po angielsku żebym i ja się czegoś nauczyła a tu nic z tego... Nie będę czytać :twisted:

Widzę, że zapisałaś się do turnieju w Poznaniu - cieszy mnie to, mam nadzieję, że wreszcie poznam tę drugą kobietę z forum :)

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 29 lis 2010, 07:27

iza_doria pisze:Widzę, że zapisałaś się do turnieju w Poznaniu - cieszy mnie to, mam nadzieję, że wreszcie poznam tę drugą kobietę z forum :)


Również mnie to cieszy - ja będę na 100%, także czekam:)

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 29 lis 2010, 19:10

POKEROWO

Betting out of Position
- Gus Hansen

Nov 20, 2006

"Betowanie bez pozycji

Wszystkie podręczniki o strategii w Texas Hold`em mówią o tym, jak ważne są korzyści wynikające z pozycji. Standardowy tok myślenia jest taki, że osoba, która zagrywa ostatnia posiada więcej informacji, niż jego przeciwnicy, więc będzie mogła lepiej ocenić siłę swojej ręki, a następnie podjąć lepszą decyzję. Nie ma wątpliwości, że to prawda, ale ważne jest zrozumienie, że siła wynikająca z pozycji jest często przyznawana graczom na późnej pozycji właśnie przez graczy z pozycji wczesnej.

Żeby zobrazować co mam na myśli, rozważmy całkiem typową rękę w No Limit Hold`em. Powiedzmy, że jestem na dużym blindzie z 7s-8s - nieźle, ręka warta tego, aby zobaczyć, co będzie na flopie. Gracz na buttonie raisuje do 3bb i decyduję się sprawdzić go. Wielu graczy checkowałoby na flopie w niemal każdych okolicznościach. Jednakże, przez ten check, oddajesz kontrolę w ręce gracza z późnej pozycji. Może on wówczas zabetować niezależnie od tego, czy ma dobrą rękę czy nie, stawiając Ciebie w trudnej sytuacji, jeżeli nie trafiłeś flopa.

W sytuacji takiej jak ta wierzę, że najlepiej jest przyjrzeć się flopowi i zadać sobie pytanie: "Czy jest prawdopodobne, że te karty pomogły mojemu przeciwnikowi?". Kiedy odpowiem sobie na to pytanie, mogę zdecydować jak postąpię dalej.

Flop był następujący: Ah-Kd-9c, Zapewne zrobię check i spasuję przy becie, gdyż mój przeciwnik prawdopodobnie raisował z mocną ręką i trafił flop. Natomiast gdyby flop był: 9c-5h-2d, byłbym najprawdopodobniej ciut bardziej sceptyczny. Wiem, że mając w Hold`emie dwie różne karty na ręce w 66% przypadków nie trafię pary na flopie i w tej sytuacji wygląda na to, że gracz pierwotnie raisujący nie trafił flopa.

Jeżeli podejrzewam, że przeciwnik minął się z flopem, zamierzam przejąć inicjatywę i zabetować za połowę puli. Betowanie w tej sytuacji z moim gutshot drawem ma kilka zalet. Po pierwsze mogę już teraz zgarnąć pulę - zawsze cieszę się, gdy mój semi-blef wymusi fold. Ale nawet jeśli otrzymam call od mojego przeciwnika, to zmusiłem go tym do reakcji. To daje mi szansę zdobycie pewnych informacji. Jeśli mój przeciwnik wygląda na zaniepokojonego, mogę kontynuować mój semi-blef na turnie i spróbować ponownie zgarnąć pulę. Jeśli jednak czuję, że mój przeciwnik jest mocny, mogę poczekać i spasować w odpowiedzi na jego zakład na turnie, jeżeli nadal nic nie trafiłem.

Atakowanie puli bez pozycji może być bardzo korzystne. W turniejach open-raisuje bez pozycji dosyć często, ponieważ uważam, że jest duży potencjał w atakowaniu puli jako pierwszy na flopie. Zgarniam dzięki temu dużo małych pul.

Jeżeli pracujesz nad swoją grą w Hold`em, pamiętaj żeby nie dawać przewagi graczowi na późnej pozycji. Szukaj szans na betowanie i przejęcie inicjatywy. "

Żródło: http://www.gushansenpoker.com

Awatar użytkownika
Mlody
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1765
Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07

Postautor: Mlody » 29 lis 2010, 22:13

rewelacja :) odswieza niby banalne i wszystkim znane prawdy ale mozna sie nad tym znowu zastanowic :)

nie tak szybko bo zabraknie tekstow do tlumaczenia ;)

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 30 lis 2010, 07:37

Mlody pisze:rewelacja :) odswieza niby banalne i wszystkim znane prawdy ale mozna sie nad tym znowu zastanowic :)

nie tak szybko bo zabraknie tekstow do tlumaczenia ;)


No na początek biorę łatwiejsze teksty, bo i łatwiej się je tłumaczy. Muszę się wprawić, bo czasami natrafię na zdanie, które rozumiem po angielsku, ale za cholerę nie mogę dobrać odpowiednich słów, żeby w pełni oddać ich sens i siedzę 10 min nad tym zdaniem, aż w końcu mnie oświeci ;) Ale spokojnie - na specjalne życzenie jednego z forumowiczów w między czasie tłumaczę coś z wyższej półki - długi artykuł o analizie własnej gry SNG. Art jest jednak na tyle długi i porusza trudniejsze kwestie, że wrzucę go za tydzień, może nawet dwa, co zależy od czasu, jakim będę dysponowała :) W międzyczasie lżejsze arty :)

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 30 lis 2010, 22:11

POKEROWO

Jutro nic nowego nie będzie, więc wrzucam krótki artykuł mówiący o czymś, czym pewnie wielu z nas posługuje się intuicyjnie. Teraz zostało to nazwane tajemniczo brzmiącą "granicą bólu". Zapraszam do lektury :)

Bariera Bólu (The Pain Barrier) – Manipuluj swoimi przeciwnikami
- Joe Beevers


"Jest wiele czynników, które wpływają na twoje decyzje przy pokerowym stole. Oczywiście karty, które trzymasz w ręce często dyktują czy w ogóle wejdziesz w to rozdanie, ale są one tylko częścią tego równania.
Kiedy już grasz czynniki takie, jak twój stan fizyczny również wpływają na twoją grę. Jeżeli jesteś głodny, zmęczony lub chociaż troszkę pijany, nie będziesz w stanie grać najlepiej jak potrafisz i twoje decyzje mogą nie być zbyt mądre. Emocje również pełnią tutaj pewną rolę. Kiedy wygrywasz często czujesz, że możesz dobrać karty do każdej ręki, aby wygrać pulę. Kiedy jednak przegrywasz, ciąg uderzeń może się wydawać nie do zniesienia. Może cię to doprowadzić to tiltu i niemożności grania swojej najlepszej gry.
Wykorzystywanie tego typu informacji przeciwko twoim przeciwnikom jest jednym z kluczy do tego, aby stać się graczem wygrywającym. Jeżeli wiesz, że są oni trochę zmęczeni lub stiltowani, możesz określić czy są skłonni w odpowiedniej chwili sprawdzić zakład lub blef.
Powiedzmy na przykład, że na riverze trafiłeś nutsa i chcesz nakłonić swojego przeciwnika do wrzucenia większej ilości pieniędzy do puli. Co robisz? Odpowiedź często zależy od przeciwnika i od wielkości zakładu, jaki twoim zdaniem możesz zabetować, aby cię sprawdził.
Jednym z czynników do rozważenia jest to, jak dobrze idzie twojemu przeciwnikowi w grze. Wygrywa czy przegrywa? Załóżmy, że wiesz, że gracz zasiadł do stołu z 500$ i teraz posiada 710$. Gracz ten będzie zdecydowanie bardziej skłonny sprawdzić bet za 140$ do 170$ na riverze, niż za 220$ do 250$, ponieważ dodatkowe pieniądze spychają go na to, co lubię nazywać ich „granicą bólu”.
Dla twojego przeciwnika sprawdzenie za 170$ oznacza, że nadal będzie na plusie w tej sesji, nawet jeśli straci tę pulę. Call za 220$ lub więcej oznacza, że będzie stratny. Dla wielu graczy ta psychologiczna różnica pomiędzy tymi dwoma scenariuszami jest ogromna, nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy.
Są też inne czynniki, które mogą pomóc tobie w manipulacji „granicą bólu” twoich przeciwników przy stole. Na przykład gracz, który siedzi z wszystkimi swoimi pieniędzmi przy stole (nie ma więcej w kieszeni ani zdeponowanych u kasjera) jest bardziej skłonny wycofać się z rozdania po dużym becie jeśli trzyma jakąkolwiek marginalną rękę. „Granica bólu” może przynieść nawet większe korzyści jeśli wiesz, że przeciwnik ma zamiar za chwilę opuścić grę. Może mieć np. Telefon od żony lub być umówiony na kolację. Wówczas bet za 250$ w sytuacji powyżej zadziała nawet częściej, gdyż większość graczy nie chce kończyć gry po stratnym rozdaniu.
Oczywiście wykorzystywanie „granicy bólu” nie działa za każdym razem, ale pod warunkiem właściwego stosowania może być wspaniałą bronią w Twoim arsenale. "

ŻYCIOWO

W końcu wróciłam na bieżnię. Niestety dwa tygodnie zmagania się przeziębieniem dały o sobie znać. Niby miałam tyko trochę problemów z zatokami, a ewidentnie czułam, że za szybko opadam z sił. Może to nagłe okropne ochłodzenie tak na mnie zadziałało (wolę jak się ze mnie pot leje w upale, niż jak jest zimno), ale mam nadzieję, że za tydzień maksymalnie wrócę do normy. No i w czwartek chcemy z koleżanką po raz pierwszy iść na cycling, zaś w niedziele na aerobikowy mikołajkowy maraton - ponad 3h aerobiku za jednym zamachem, hehe. Będzie ciężko, ale damy radę :D A teraz idę szykować się do snu, bo coś czuję, że po treningu będę miała super sen :)

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 01 gru 2010, 22:32

Przyznać muszę, że jestem mile zaskoczona moim listopadowym wynikiem. Otóż z pewnych powodów musiałam wypłacić na początku miesiąca kasę z chili, zostawiając 10$ na naszą ligę. Po ostatnim turnieju zostały mi 2$ i stwierdziłam, że warto spróbować rozegrać 40 sng do wyścigu. Wybór oczywiście padł na te za 12 centów i poszło mi w nich całkiem nieźle, bo po 42 sng osiągnęłam ROI 64,29%, dzięki czemu wygrałam 100$ w wyścigu :D Nie ma to jak z 2$ w dwa dni gry na luzie zrobić stówkę :P Szkoda mi tylko było, że dosłownie w ostatnim dniu jakiś koleś wyprzedził mnie o 0,74%, bo tak to by 150$ było i drugie miejsce ;)
Do tego dzisiaj w naszym mastersie na Chili trzecie miejsce i kolejna stówka. Wniosek? Im mniej gram, tym więcej wygrywam, hahah.

Awatar użytkownika
Mlody
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1765
Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07

Postautor: Mlody » 02 gru 2010, 08:55

Gama dzieki za ten artykul :) Czasami gralem wlasnie w ten sposob ze sprawdzalem bety na river BO nie sprawialy ze bylem na minus ale pozbawialy wiekszosci zysku ;)

Dobrze sobie uswiadomic ze robilem blad mimo wszystko caly czas czujac to gdzies podswiadomie ;)

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 08 gru 2010, 20:08

Przez ostatnie dni nie miałam zbyt dużo wolnego czasu, a w wolnych chwilach tłumaczyłam artykuł o analizie swojej gry w SNG, który wstawię na święta - niestety nie używałam nigdy SNG Wizarda i HEMa, dlatego tłumaczenie wymagania ode mnie czasami poczytania o tych dwoch programach i stąd tyle czasu potrzeba mi na jego przetłumaczenie. Chcę to jednak zrobić, bo mówi on o tym, do czego od roku chcę się zabrać, ale jakoś brak mi było motywacji :P

Niemniej, wrzucam póki co dość kontrowersyjny mały artykuł, mówiący o tym, ile szczęścia jest w pokerze...


"Ile Szczęścia? Ile Umiejętności?

- Ben Roberts
Kiedy tylko siedzisz przy pokerowym stoliku, nieustannie możesz usłyszeć pytania, które zostały zadane w tytule tego artykułu. Podczas gdy wszyscy poważni graczy wierzą, że poker jest grą umiejętności, nie zawsze zgadzają się z tym, jak bardzo umiejętności są ważne. Niektórzy wierzą, że stosunek umiejętności do szczęścia wynosi 70%-30%, podczas gdy inni uważają, że wynosi on 90%-10%. Jednak kiedy spytasz mnie, powiem ci coś, czego nie usłyszysz od prawie nikogo. Poker to w 100% gra umiejętności.
Wielu z Was jest zapewne sceptycznie nastawiona do tego, jak mogę ogłaszać tego typu twierdzenie. Co z bad beatami? Albo kiedy dostajesz sackouta na riverze? Jak mogę nie brać tego pod uwagę w moim toku myślenia? Prawda jest taka, że wziąłem je pod uwagę. Wariancja jest częścią pokera i byłoby bardzo nietypowe gdyby bad beaty lub dwu-outówki nie przytrafiały się czasami na riverze – byłoby to niezgodne z zasadami prawdopodobieństwa. Faktem jest, że im więcej grasz, tym mniejszy wpływ na twoje ogólne rezultaty powinny mieć tego typu wydarzenia.
Jeśli grasz tylko kilka rąk lub przez kilka godzin w pokera w danym okresie czasu to szczęście z pewnością będzie odgrywało większą rolę twoich wynikach, niż gdybyś grał regularnie. Dla przykładu spójrzmy na gracza, który gra 8 godzin dziennie, pięć dni w tygodniu, 50 tygodni w roku, co w sumie daje 2000 godzin przy pokerowym stole. Zakładając, że jest to solidny, inteligentny gracz, który nie zmienia stawek w trakcie roku wierzę, że jego talent przewyższy wpływ szczęścia , aby zapewnić pozytywne wyniki z roku na rok. Nie oznacza to, że ten gracz nie będzie czasami grał nierówno lub nie będzie miał stratnych sesji, jednak trzymając się swojego planu gry, te okazjonalne downswingi nie powinny wpływać negatywnie na ostateczny wynik.
W efekcie wszyscy gracze są wynagradzani za dobre decyzje i karani za te złe. Dzięki ciągłemu podejmowaniu wysokiej jakości decyzji w trakcie tak wielogodzinnej gry, gracze z umiejętnościami powinni podjąć więcej dobrych decyzji niż złych i patrzeć jak w rezultacie ich bankroll rośnie. Robiłem to przez ponad 33 lata i znam wielu innych profesjonalnych graczy, którzy mają podobne wyniki przez wiele lat. Uzmysłowiło mi to, że na dłuższą metę szczęście nie tylko ma niewielkie znaczenie – ono w ogóle nie istnieje.
Może to sprawi, że prawdziwi profesjonaliści spojrzą na pokera w ten sposób. Spodziewam się jednak oczywiście też tego, że wielu ludzi nie zgodzi z tą konkluzją..."

źródło: http://www.gushansenpoker.com

A według Was jak to jest? Czy aby na pewno szczęście w pokerze można zniwelować do zera?

Awatar użytkownika
Tosiak
-#VIP
-#VIP
Posty: 846
Rejestracja: 12 wrz 2007, 19:51

Postautor: Tosiak » 08 gru 2010, 20:58

Po pierwsze to gratulacje bardzo fajnego bloga, jeszcze tu nie pisalem, ale czytam od zalozenia:)

Teraz co do ostatniego artykulu - ciezko zdefiniowac "szczescie". To tez troche jakby powiedziec, ze w lotka licza sie tylko umiejetnosci, bo mamy szanse na wygrana 1:13983816 ;) wiec obstawiajac ciagle ten sam zaklad kiedys teoretycznie wygramy. Co oczywiscie bedzie tu zdecydowanie ev- , ale to tylko taki glupi przyklad kwestionujacy "szczescie".
Zgadzam sie, ze patrzac na long runy - gracze grajacy wiele mtt, sitkow, czy rozdan cash - slaby gracz bedzie zawsze do tylu, a dobry do przodu po sporej ilosci gier.
Ja osobiscie nie potrafie uznac, ze szczescie w pokerze sie kompletnie nie liczy. Ciezko tylko patrzec na to co gramy caly czas - przeciez nieraz sie zdarza jakas swietna okazja - super mtt, z ktorego dostalismy sie do satelitki, czy w ktorym zawsze marzylismy zagrac. Pojedynczego turnieju nigdy nie uda sie wygrac bez szczescia lub majac po prostu pecha.

A jak Ty sie odnosisz do artykulu Gama?

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 08 gru 2010, 21:24

Tosiak pisze:A jak Ty sie odnosisz do artykulu Gama?


Ja niestety nigdy nie grałam regularnie. Zresztą, do niedawna byłam totalnie do bani graczem, wydawało mi się tylko, że coś umiem :) Dopiero jakiś czas temu zaczęłam czytać, myśleć nad tym co robię i planować dokładniej każde rozdanie, w które mam zamiar wejść. Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że uświadomiłam się ile muszę się jeszcze nauczyć :) Szczęście? Raz kiedyś mi dopisało i piękna sumka do kieszeni wpadła. Mam nadzieję, że jeszcze powtórzę ten wynik, ale nie z pomocą szczęścia, tylko dzięki umiejętnościom :)

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 08 gru 2010, 22:04

Tosiak, masz w sumie odpowiedz w artykule zawarta:

gama pisze:Dla przykładu spójrzmy na gracza, który gra 8 godzin dziennie, pięć dni w tygodniu, 50 tygodni w roku, co w sumie daje 2000 godzin przy pokerowym stole. Zakładając, że jest to solidny, inteligentny gracz, który nie zmienia stawek w trakcie roku wierzę, że jego talent przewyższy wpływ szczęścia , aby zapewnić pozytywne wyniki z roku na rok.


Czyli grajac powiedzmy tylko SM, szczescie czy wariancja nam sie wyrowna, ale jesli bedziemy grali SNG za 20+2 i co tydzien shotowac SM o ta rownowage ciezej.

No i kilka cieplych slow dla Gamy, poprzedni blog czytalo sie cudnie, widzac nowy bylem ciut zawiedziony, ale zawod szybko przeszedl i dalej moge sie cieszyc widzac ze w nieprzeczytanych jest wpis w teoim blogu :)

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 09 gru 2010, 07:35

No i kilka cieplych slow dla Gamy, poprzedni blog czytalo sie cudnie, widzac nowy bylem ciut zawiedziony, ale zawod szybko przeszedl i dalej moge sie cieszyc widzac ze w nieprzeczytanych jest wpis w teoim blogu :)


Dziękuję za miłe słowo :) Co do starego bloga, to w pewnym momencie trochę zaczęło w nim brakować pokera i m.in. stąd nowa formuła :)

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 22 gru 2010, 23:53

Wrzucam artykuł na prośbę jednego z forumowiczów. Mówi on o analizie gry SNG. Jednakże nigdy nie używałam programów, o których tam mowa, dlatego jeśli zauważycie jakąś nieścisłość to proszę piszcie od razu priva z info o tym, co mam poprawić :) W dwóch miejscach również miałam duży problem z przetłumaczeniem tego, co autor miał na myśli, ale zaznaczyłam to i w nawiasie wstawiłam oryginalny tekst.

How To Learn Good Them SNGs

Jak już wspominałem wiele razy wcześniej, stawanie się dobrym graczem SNG jest trudne. Nie tylko musimy grać kompetentnie stoliki FR lub 6-max, ale także musimy nauczyć się wielu dodatkowych części gry: środkowa część gry, bubble i heads up. Granie jest teraz trudne i musisz posiadać wiedzę o każdym etapie SNG, aby wyciągnąć z nich maksymalny zysk.
Kiedy grałem SNG, wielokrotnie analizowałem swoją grę korzystając z HEM i SNG Wizard, starając się doskonalić ją poprzez ogólną grę oraz moje decyzje bazujące na ICM. Zmierzam przedstawić tutaj zarys mojej ostatecznej metody, która pozwoliła mi na przegląd w bardzo metodyczny i systematyczny sposób szerokiego zakresu rąk, które grałem. Grałem 50-80 SNG dziennie, więc możliwa była analiza wszystkich rąk. Ale jednocześnie, co jest ważne, jeśli dodasz więcej stolików i będziesz grać więcej godzin dziennie, możesz być pewny, że przeoczysz ukryte niedociągnięcia w swojej grze.
Moimi głównymi narzędziami były HEM i SNG Wizard. Jestem pewien, że PT3 również by sobie poradził (z wyjątkiem sytuacji, w których w grę wchodzą moje własne narzędzia).
Oprócz tych dwóch głównych programów, stworzyłem różne skrypty AHK. Wszystkie wspomniane skrypty możecie znaleźć w sekcji z narzędziami na tym blogu (http://www.sickread.com/blog/tools/). Napisałem je specjalnie na mój własny użytek zgodnie z bieżącymi potrzebami i je udostępniłem. Wszystkie skrypty są darmowe (z wyjątkiem wersji „pro” WizHUDa , ale to jest opcja dodatkowa).
Podzielę to na dwie główne sekcje:
- Codzienny przegląd
- Systematyczna nauka ICM na podstawie prawdziwych rąk

Może to wyglądać na ogrom pracy. W praktyce jednak jest znacznie prostsze, niż nazwa na to wskazuje. Zwykle poświęcam temu godzinę lub dwie przed grą każdego poranka, a następnie gram 5-6 godzin. W weekendy robię „tygodniowy systematyczny przegląd” przez kilka godzin. Myślę, że co najmniej 20% czasu nauki to minimum, jakie powinieneś robić, jeśli chcesz kontynuować dalsze działania. Wprowadź swoje ścisłe sesje nauki i używając technik, które opisuję poniżej, powinieneś szybciej dokonywać analiz i robić znacznie lepszy użytek z twojego czasu.

Obrazek

Nie gram dużo więcej SNG. I nie byłem w nich taki dobry. Myślę, że do końca grałem na średnich stawkach w grach 6-max na starsach i pokonywałem je jakoś, jednak byłem daleko od bycia najlepszym na stolikach. Sporo moich problemów dotyczyło koncentracji, gdy grałem naraz wiele stolików. Nigdy nie byłem w tym dobry. Byłem za to cholernie dobry w ICM. Dajcie mi sytuację i wielkość stacka, a podam wam uzasadniony zakres callowania oraz prawidłowy zakres rąk do wejścia do gry. Mógłbym podać bardzo przybliżone obliczenia do książkowych – przyswajałem te informacje w trakcie wielu godzin nauki. Jestem pewien, że wielu regularsów potrafi to samo, ale dla nowych graczy zadanie to wydaje się być trudne. Czytam wiele postów od graczy, którzy pytają „Jak w zasadzie mam to zapamiętać?”. Mam nadzieję, że ten artykuł będzie w tej kwestii pomocny.

Codzienny przegląd.
Oznaczanie rąk i turniejów.


Obrazek
Aby być przygotowanym do codziennego przeglądu, chciałbym zrobić dobry użytek z opcji oznaczania rąk podczas gry w hold`em managerze. Nie oznaczałem tylko rąk, które mogłem grać niepoprawnie, ale także hipotetyczne sytuacje, takie jak: „coż, mam w tej sytuacji easy allin z A4o, ale co bym zrobił mając J4o?”. Używam notatnika do robienia tych dodatkowych notatek. Używając klawisza skrótu (który jest jednym z wielu, które mam w moim skrypcie AHK HEM Shortcuts [dokładne info:tutaj ]), mogę opisać aktualnie rozgrywaną rękę w HEM.
Chciałbym również oznakowywać co jakiś czas całe turnieje. Także i tutaj posiadam mały skrypt do robienia tego (który nie jest w tej chwili publicznie dostępny – ale możesz na razie tylko zanotować w twoim notepadzie ostatnie trzy cyfry ID turnieju). Chciałbym to zrobić, gdy zaistnieje ciąg interesujących rąk, np. długa walka na bubblu z ciekawą wielkością stacków albo długa rozgrywka pomiędzy blindami.

Sesja przeglądu swojej gry

Chciałbym rano przeglądać ręce z poprzedniego dnia. Preferuję takie rozwiązanie, ponieważ jest to swoista „rozgrzewka” dla mojego mózgu zanim zacznę grać pierwszą partię SNG. Dla Ciebie lepsza może być do tego wieczorowa pora, kiedy to rozegrane ręce masz nadal na świeżo w pamięci. Ważne jest jednak, aby stworzyć swój system i trzymać się go.
Wspomnę teraz o czymś, co będzie się często powtarzało: Nigdy nie używam SNG Wiz „game view” (listy rąk oznaczonych w jednym turnieju) w żadnym punkcie mojego przeglądu. Myślę, że wielu graczy robi swoje przeglądy sesji tylko przez historię rąk w Wizie, na szybko szukając czerwonych X, sprawdzając kilka rąk. Znalazłem gdzieś tą bardzo nieskuteczną metodę i destrukcyjny sposób na naukę. Wrócę do tego trochę później w części drugiej.

Przeglądanie oznaczonych rąk.

Zaczynamy. W HEM wybierz filtr z datą „yesterday”, przejdź do rąk turniejowych, wyczyść wszystkie filtry i zaznacz „only show marked hands”. Kliknij dwa razy na kolumnie „data”, aby posortować je w chronologicznym porządku (od najstarszych). Potem kliknij prawym na „Review all hands in replayer”.
Nie ma tutaj żadnej filozofii – przejść przez ręce, mieć cały czas gotowy notatnik i sprawdzać zaznaczone problemy. Nie mówię teraz o tym, „jak doskonalić”, tylko o metodach, które stosuję przy moim przeglądzie gry. Nie będę więc zagłębiał się w to, co dokładnie powinieneś zrobić na tym etapie. Dam tylko kilka wskazówek: jeśli chcesz uzyskać pomoc z zewnątrz o danej ręce, zrób to teraz kiedy ręka jest na replayerze i masz statystki do niej. Zamieść post na forum, podziel się tą ręką z innymi. [przyp.tłum. - ze względów oczywistych skróciłam tą część, na naszym forum również mamy dział analiz:)]. Zrób użytek z mini historii rąk w HEMie, które pokazują twoje equity na flopie, turnie i riverze.
Kiedy musisz podjąć decyzję związaną z ICM, wyślij tą rękę do SNG Wizard. Znajdź tą rękę w liście rąk HEM. Jeśli posiadasz WizHUD, możesz kliknąć na tą rękę i zostanie ona wysłana do Wiz za Ciebie. Możesz także kliknąć prawym przyciskiem myszy, skopiować rękę do schowka, następnie użyj opcji wklej na pasku zadań w SNG Wizard.
Któregoś razu podczas oznaczania rąk, zrobiłem to samo ale oznakowując turnieje. Jeśli nie mam oznakowanych turniejów, mogę losowo kilka wybrać, lub wziąć kilka ostatnio rozegranych. Znajdź ręce w Turney->Results->Data View, znajdź turniej, którego numer wcześniej zapisałeś, następnie posortuj ręce w porządku chronologicznym, kliknij prawym i odtwórz wszystkie ręce.
Używając wszystkich moich skrótów w HEM, mam również skrót dla replayera. Mogę przejrzeć dzięki niemu turniej bardzo szybko. Mogę zrobić przegląd ważnych rąk i sprawdzić ICM w wizie w ciągu 5 minut.

Codzienny filtr rąk


Druga część mojego dziennego rytuału to uruchomienie specjalnych filtrów rąk z całego dnia. Są to 4 lub 5 filtrów zapisanych w HEM, aby sprawdzić problematyczne ręce. Często będę je sprawdzał w celu upewnienia się, że nie zrobiłem żadnego missclicka albo złego odczytania boardu tylko przez to, że gram multitabling. Na przykład podczas jednego z losowych przeglądów turnieju, pominąłem łatwy cbet na flopie. Prawdopodobnie zrobiłem to przez skupienie się na innym stoliku i pominąłem tą akcję. Stworzyłem więc filtr „missed flop cbet” i sprawdzam go codziennie. Oczywiście czasami chciałem sprawdzić flop, więc będę miał kilka „fałszywie pozytywnych” wyników po użyciu filtra. Jednakże mając te filtry i wiedząc, że codziennie mogę je sprawdzić, daje mi to możliwość nie przejmowania się tymi błędami w grze, ponieważ wiem, że wyjdą one później podczas przeglądu rąk.
Podobnie, co jakiś czas dokonywałem pewnych zmian odnośnie moich domyślnych decyzji preflop (na przykład granie open fold z niską pocket pair z UTG w 6max). Ponieważ większość mojej gry preflop jest dość automatyczna na poziomie podświadomości, obawiałem się, że mogę nie zastosować tej zmiany. Stworzyłem więc filtr “vpipped 22-55 UTG/HJ with >20BB eff stack 4 players+”. System filtrów HEM jest całkiem potężny – kiedy zawiedziesz się, możesz sam modelować wiele scenariuszy i zapisywać je jako filtry do dziennej analizy.
Obrazek

Systematyczna nauka ICM na podstawie prawdziwych rąk

Problem z używaniem SNG Wizard do przeglądu.


Jak zaznaczyłem wcześniej, nigdy nie używam „game view” z wiz`a , kiedy robię przegląd gier lub gdy uczę się ICM. Myślę, że są dwa zasadnicze problemy związane ze skanowaniem gry, spojrzeniem na oznakowane ręce lub obejrzeniem rąk krok po kroku.
Jeden jest bardzo prosty – oznaczenia (krzyżyki X i haczyki √) nie są wystarczająco dokładne, aby używać ich jako przewodnika o tym, które ręce mają być przejrzane, a które nie. Jest zbyt dużo „X”, które zdecydowanie są dobre i -co gorsze- dużo haczyków √ dla allinów, które były w oczywisty sposób błędne. Są pewne specyficzne sytuacje (tak jak podczas allina z shorta), gdzie zakresy są tak szerokie, że haczyki są tutaj bez znaczenia. To nie jest krytyka SNG Wizard, po prostu taka jest natura gry.
Co ważniejsze, ta metoda jest bardzo nieefektywna w kwestii przyswajania wiedzy podczas uczenia się ICM i właściwej gry przy stoliku. Klikanie ręka po ręce, patrzenie na ciągle zmieniającą się dynamikę, rozmiary stacków i liczbę graczy, nie jest dobre przy próbie nauki czegoś konkretnego. Po pierwsze widzisz ręce, z którymi wszedłeś allin zbyt loose z cut-off`a. To powinno być tylko top 40% - powie wiz. Potem patrzysz na ręce, które sfoldowałeś, a które powinieneś sprawdzić z dużego blinda. Wszystkie asy, strit czy para – powie wiz. Jak masz o tym pamiętać następnym razem?
To nie jest naprawdę ważne, czy zagrałeś te ręce prawidłowo, czy nie. Oklepywanie się ze wszystkich stron morzem zielonych haczyków lub karanie się za otrzymanie wielu czerwonych „X” ma niewiele do dalszego, rzeczywistego zrozumienia gry. Ważne jest to, że możemy się nauczyć czegoś z tych rąk dla naszej dalszej, wewnętrznej wiedzy o grze i poprawienie jej poprzez podejmowanie bardziej świadomych decyzji następnym razem.

Systematyczne podejście do filtrowania z HEM

Wykorzystując moc filtrowania w HEM i coś ekstra, co wbudowałem w WizHUD, możemy odwrócić nasz proces przeglądu z przeglądania rąk w jednowymiarowym, liniowym wzorze (przejście przez ręce w turnieju) do dynamicznego i systematycznego procesu, używając naszych prawdziwych rąk.
W każdym tygodniu chciałbym wybrać jedną sytuację ICM i stworzyć specyficzny filtr w HEM. Na przykład, może mi się wydawać, że popełniłem pewne błędy na BTN, mając 8-12BB, kiedy zostało czterech lub pięciu graczy.

Mogą być stworzone dość skomplikowane filtry. Możesz spojrzeć na sytuacje 3bet z większymi stackami, ustawić z limperami, itp. Używając efektywnie stacka możesz w niektórych sytuacjach kontrolować do pewnych granic rozmiar stacka przeciwników (działa to tylko w sytuacji blind vs. blind). Ustawiam wówczas filtr daty (wszystkie ręce z tego tygodnia lub jeśli jest to dość specyficzny filtr, mogę przejrzeć wszystkie ręce z miesiąca lub nawet więcej) i mamy listę naszych podobnych rąk.

Używając opcji „ctrl-middle click” w wizhud, mogę wysłać wszystkie te historie rąk w jednej partii do SNG Wizard. Rezultat jest taki, że mam symulację turnieju w „game view” w SNG Wizard, tyle że pokazuje wszystkie ręce w konkretnym kontekście.

Wykorzystując moc filtrowania w HEM i coś ekstra, co wbudowałem w WizHUD, możemy odwrócić nasz proces przeglądu z przeglądania rąk w jednowymiarowym, liniowym wzorze (przejście przez ręce w turnieju) do dynamicznego i systematycznego procesu, używając naszych prawdziwych rąk.
W każdym tygodniu chciałbym wybrać jedną sytuację ICM i stworzyć specyficzny filtr w HEM. Na przykład mogę czuć, że popełniłem jakieś błędy na buttonie z 8-12 dużymi blindami z 4 i 5 ręką. (tutaj każda poprawka mile widziana, w oryginale: For example, I may feel I’ve been making some mistakes on the button with 8-12 big blinds when 4 and 5 handed).

Mogą być stworzone dość skomplikowane filtry. Możesz spojrzeć na sytuacje 3bet z większymi stackami, ustawić z limperami, itp. Używając efektywnie stacka możesz w niektórych sytuacjach kontrolować do pewnych granic rozmiar stacka przeciwników (działa to tylko w sytuacji blind vs. blind). Ustawiam wówczas filtr daty (wszystkie ręce z tego tygodnia lub jeśli jest to dość specyficzny filtr, mogę przejrzeć wszystkie ręce z miesiąca lub nawet więcej) i mamy listę naszych podobnych rąk.

Obrazek

Używając opcji „ctrl-middle click” w wizhud, mogę wysłać wszystkie te historie rąk w jednej partii do SNG Wizard. Rezultat jest taki, że mam symulację turnieju w „game view” w SNG Wizard, tyle że pokazuje wszystkie ręce w konkretnym kontekście.

Korzyści wynikające z tego są oczywiste. Możemy teraz łatwo zobaczyć jak dobrze graliśmy w tej sytuacji, czy są tam typowe błędy (może over-valuing ręki typu A-x, ogólnie zbyt swobodne alliny, przeszacowanie naszego fold equity, itp.). Obserwując jedną konkretną sytuację, zmniejszamy liczbę zmiennych (nasza pozycja, wielkość naszego stacka, level blindów, itp.) i ograniczamy to do kilku niekontrolowanych zmiennych (inne ręce, rozmiary stacków przeciwników itp.).

Obrazek


Rezultat jest tak naprawdę jak quiz SNG Wizard, chyba że masz większą kontrolę nad ręką, prawdziwą sytuację z prawdziwym przeciwnikiem i możesz przejrzeć swoją grę w tym samym czasie co przyswajać scenariusz. [znowu małe problemy z tłumaczeniem, poprawki mile widziane: The result is really like a SNG Wiz quiz, except you have more control over the hands, you have real situations vs. real opponents, and you can review your play at the same time as internalizing the scenario.].

Brakujący kontekst

Jednym problemem w tej metodzie jest brak kontekstu sytuacji. Kiedy przeglądamy ręce liniowo, widzisz postęp w SNG, tworzysz ready na przeciwników itp.

Obrazek
To jest jeden z powodów, dla którego stworzyłem WizHUD (do pobrania tutaj)– pozwoli ci on uzyskać pewien rodzaj readów podczas przeglądów rąk z różnymi statystykami. W wersji pro możesz także dodać statystyki kradzieży blindów.
Ale kiedy używamy tego podejścia pod względem kontekstu, głównym celem nie jest zobaczenie jak dobrze grałeś przeciw temu specyficznemu przeciwnikowi. Używamy tego podejścia, żeby posiadać przykłady rąk w podobnym kontekście i zobaczyć jak zmieniają się owe zmienne w efekcie poprawnego zagrania push/fold/call. Jedną z takich zmiennych jest odczytanie przeciwnika. Nie jest zbyt użytecznym stwierdzić „Cóż, to był zły allin, ponieważ ten koleś jest bardzo loose i często calluje”. Znacznie bardziej użyteczna będzie notatka jak dokładnie dochodowy nasz allin z danym zakresem rąk będzie przy tego typu graczach. Następnym razem będziemy mogli podjąć prawidłową decyzję dla wszystkich typów graczy.

Notatka podsumowująca

1. Miej swój regularny dzienny proces przeglądu rąk. Oznaczaj ręce i turnieje gdy grasz i przeglądaj te pierwsze używając HEM replayera, przechodząc ręka po ręce, wysyłając tylko niektóre ręce do SNG Wizard. Następnie stosuj specjalne dzienne filtry to sprawdzania pewnych problematycznych obszarów w twojej grze.
2. Gdy próbujesz się uczyć ICM, stosuj filtry w HEM, aby stworzyć specyficzne scenariusze, następnie wyślij je razem do SNG Wizard. Z pogrupowanymi rękoma łatwiej jest przyswoić specyficzne sytuacje ICM. Możesz robić to ćwiczenie jako część regularnego przeglądu, włączając kilka filtrów do tygodniowego przeglądu.


http://www.sickread.com/
Ostatnio zmieniony 24 gru 2010, 16:10 przez gama, łącznie zmieniany 2 razy.


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.