Mam awersję do opowiadania o sobie w internetach, a jak widzę blogi z ludźmi pokazującymi co mają w lodówce to się zastanawiam po co oni to robią?? Mimo to, zachciało mi się napisać tego posta i już wyjaśniam dlaczego
W holdema pierwszy raz zagrałem mając jakieś 18 lat czyli 8 lat temu. W tym czasie regularnie grałem w sumie może z rok-dwa. Za każdym razem przerywałem jak przestałem wygrywać. Po prostu jak tylko zaczynam przegrywać to kompletnie nie chce mi się grać. Stwierdziłem, że prowadzenie takiego bloga może dać motywacje do nieustawania w gromadzeniu bankrolla nawet jeśli ma to być 1 sesja raz w miesiącu.
No więc zaczęło się od tego, że koledzy z liceum zaczeli łupać frirole na i4pokerze. Możliwość wygrania jakiejś kasy przyciągnęła mnie, a gra od razu mi się spodobała.
Z początku było piękne radosne granie z wrzucaniem all-in z każdą parą oraz z najszczęśliwszą ręką, z którą się zawsze wygrywa, czyli JT
Potem była długa przerwa i którejś nocy jak nie mogłem zasnąć odpaliłem pokera i wygrałem frirola zgarniając 10 euro. Od razu wszedłem na cash i nabudowałem się w tej sesji do 40 euro. Podjarałem się, zakupiłem na ebayu serię Harrington on cash games z planem poważnej gry na mikro stawkach. Grałem, grałem, szło do przodu. Nagle przy prawie 150 eurosach przestałem wygrywać, zacząłem grać na 0, albo powoli przegrywać. Straciłem zapał do gry, czułem, że przez to gram słabiej, zrobiłem cash out i znowu przerwa.
Już nie pamiętam dlaczego, ale po jakimś okresie znowu zainteresowałem się pokerem.
Nauka gry z ksiażek, yt. Granie cashówek. Nabudowanie się od 5 ojro z frirola do NL50. Na tych stawkach było jednak wyraźnie trudniej. Znowu zacząłem grać na 0 albo lekko przegrywać i straciłem chęci do gry. Zrobiłem przerwe. Po powrocie zauważyłem, że gracze są jeszcze bardziej zamurowani niż wcześniej. Dowiedziałem się też, że powszechne są różnego rodzaju trackery z hudami. To mnie kompletnie zniechęciło. Uważałem, że zabija to ducha gry i daje za dużo informacji graczom, którym się nie chce albo nie potrafią obserwować przeciwników i wyciągać wniosków. Nie mówiąc już jak bardzo ułatwia robotę regularsom grającym te swoje tysiąc stolików na raz
Obraziłem się na internetowego pokera dokumentnie i zrobiłem cash outa.
Po jakiś 3 latach od ostatniego cash outa i jakiś miesiąc temu znowu zacząłem grać. Miałem jeszcze jakąś kase na betfred pokerze, założyłem parę nowych kont z banerów pokerkings, wpłaciłem kasę i przez ostatnie 4 tyg gram sobie mtt z z wpisowym 1-3$. Nie wiem dokładnie jaki mam bilans w ostatnim miesiącu, ale na pewno mocno do przodu bo było 5 solidnych wyników:
- 1. miejsce w dailly dollar na betfred
- 2. miejsca w turku live w kasynie
- 5. miejsce w dailly dollar na betfred
- 5. miejsce w 3$ frizout na Pstarsach
- szybkie pierwsze 1. miejsce w 9-osobowym turnieju forumowym na 888-brak-polskiej-licencji!
Mój plan na teraz to budowania bankrolla na turniejach mtt. Niestety nie będę mógł poświecić na granie dużo czasu, ale lepiej rozwijać się powoli niż wcale


