szedł pod wiatr Buba chwat

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 03 gru 2013, 19:11

LISTOPAD podsumowanie


Pokerowo bo priv upływa pod znakiem szpitali. Mam nadzieje do świąt mieć to za sobą.

Gram
i nawet nieco odzyskałem radości z gry. Bida popuściła i choć mikro milion narobiło mi strasznego bałaganu w głowie i rollu to wolnym krokiem po pokerowej ziemi pre do przodu.
Wróciłem do 90 knocków no 90 non knock i powrót do korzeni okazał się strzałem w dziesiątkę. Spokojna, równa gra, wyrównany oddech, nocna pora w cichym domu z lekką nutką muzyczną w tle robi robotę. W dodatku jak bym grał nieco lepiej. Wyłapuje naprawdę mało błędów i pewność gry wzrasta. W dodatku zmodyfikowałem nieco taksę co przynosi efekty.

Aktualnie wystartowałem w bitwie planet. Do pierwszego bloku merkurego brakuje mi chyba z 3 turki. Niestety punktowo wygląda to na ogon no chyba że były by 3 shipy. Jest to wcale prawdopodobne bo 1,5 dla 27 osób to poziom masakrycznie żenujący.

Ale jest inna większa dla mnie frajda, która w dodatku jest dla mnie sporym zaskoczeniem.
ZOOM
potrzebowałem dobić punktów i wszedłem w nocy. BI się posypały na konto i ciągnę teraz jako stoły uzupełniające do sesji sitków.

Nie jest źle a i nad kominkiem zawisła ozdoba zdobyta w forumowym turnieju. Ale oddam pewnie żeby się nie zmechliła :)

I jeszcze komiks word

PUDŁO
Obrazek

Rzadkie widoki po dowsingu
Obrazek

Obrazek

i w końcu efekty
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niestety padliśmy po drodze ofiarą SPISKU BAŁWANKÓW. Bardzo groźna, ekstremalnie nastawiona grupa zimowych spiskowców z zeszłej zimy
rozdanie nr 1
Obrazek

i następna ręka
Obrazek

i jeszcze wybrane BOOM'sy

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 808B21E294

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 794B3CF523

"finał ala mara"
http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... F8B4D147FA

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 43F86F652E

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 44AA300E1D

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 2CCA916B64

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... BE35854BF5

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 2CA16D6B58

"specjalnie dla Wicia"
http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 32DC3AA209

Zadania pokerowe :
bitwa planet
roll minimum 1 K usd do końca roku
a co ? a jak ? kto boga ... znaczy ambitnemu zabroni ?

HOWGH

Awatar użytkownika
lion_victor
-#VIP
-#VIP
Posty: 1897
Rejestracja: 02 sty 2013, 15:38

Postautor: lion_victor » 04 gru 2013, 10:50

buba78 pisze:Nie jest źle a i nad kominkiem zawisła ozdoba zdobyta w forumowym turnieju. Ale oddam pewnie żeby się nie zmechliła :)H


Z takim talizmanem, to za rok oglądamy Cię na WSOP ;) Powodzenia! :)

Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 04 gru 2013, 23:01

z ostatniej chwili
tak się powinno grać a nie czekać na monstery
siuted jest siuted i tyle
a dealer ma w morde
http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 12BE22BD50
100 miejsc do ITM

Awatar użytkownika
MrGordon
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2090
Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00

Postautor: MrGordon » 05 gru 2013, 15:30

Odsy na call miał fajne :P

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 06 gru 2013, 04:32

MrGordon pisze:Odsy na call miał fajne :P


True. Ty tutaj powinieneś grać push z any2, no ale załóżmy, że grasz z 50% range'u (tak tylko obrazowo), to on ma na ten zakres dalej 41% equity (im szerzej wpychasz, tym większe ma equity). Przy tych pot-oddsach musi mieć ~36% więc ma matematyczny obv call.

Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 18 gru 2013, 23:49

Siedem z pięciu czyli Buby zmagania z midsetem

Czas rocznych podsumowań. Jeśli sięgnę pamięcią, a dobrą mam choć krótką, o pisaniu pamiętników nie było u mnie mowy. Ale wiek już nabity i szacun an dzielnicy w Cielakowie …
A co i tam opowiem Wam pewną historię
Piątek czasu polskiego, poranek nieco śnieżny jakaś 6.00 może 6.30, świat zza szpitalnego okna raczej ponury. Podnoszę się z prowizorycznego koja czyli koc, polar i bluza za kapturem na podłodze przy łóżeczku. Co prawda jest fotel ale wierzcie mi spanie na tym to sroga kara. Ogarniam syna i ….

Telefon nr 1
Dzwoni Bułka

Szefie coś nie tak z autem ciężarowym mam. W sumie wiem co i to było wczoraj wieczorem ale nie chciałem szefowi głowy zawracać. Urwała się rura wydechowa ale tuż za kolektorem. Doładowane 180 koni przy każdej zmianie biegów krzesa iskry niczym rajdówka. Co prawda „marchewy” idą w ziemie ale widowiskowość wieczorową porą w centrum miasta jest całkiem niezła. Tak czy inaczej poszedłem na wydrę i jestem na bazie. O dalszej jeździe nie ma jednak mowy choć są i plusy na wolnych obrotach brzmi niczym rasowy Aston Martin.
Czekaj ogarniam ekipę (załatwienie sprawy i zakupów przez telefon = 20 minut w międzyczasie pampers, leki i flirt z pielęgniarką. Lubię ją. Wygląda trochę jak … Kubuś Puchatek sympatyczna ale powiedzmy że do MILF’a jej daleko
W międzyczasie zaczyna o sobie dawać znać wicher Ksawery

Telefon nr 2
Dzwoni Żółw

Ehhh Żółw mój Żółw .. pracownik marzenie, człowiek miód. Człowiek który ma w pracy problemy … po czym dzwoni żeby Ci powiedzieć jak je rozwiązał bo angażowanie Twojego czasu uważa za zbędne. Mówi mi co zrobił, oczywiście zapisując to w dzienniku wozu, ile mnie to kosztuje (sam płaci zazwyczaj bo po co przelewy szefowi skoro i tak odda) Tym razem dzwoni i prosi o pomoc. Auto nie odpaliło w trasie (nowe aka) śnieg, zaspy i wspomina coś o dziwnym zwierzu o dużych stopach. Żółw mu nadano od nazwiska Wolny zaś gabaryty … hmm no cóż w sam raz dla zgłodniałego człowieka śniegu. Ogarniam pomoc zaczynając kląć. Po 30 minutach szamotaniny telefonicznej popartej informacją o drodze Żółwia zakorkowanej na 12 godzin podupadam na duchu. Ale od czego jest Żółw. On powstał, odpalił, odkopał i ruszył. Co nie zmienia postaci rzeczy że oprócz przygód i swego ciała wiezie słony rachunek i konieczność naprawy instalacji elektrycznej i wymiany akumulatorów które nabroiły. Nigdy nie wygrałem sprawy gwarancyjnej na aka więc z góry odpuszczam szczególnie że baterie mają 6 miesięcy

Siadam
Zegar wskazuje 8.30 czas na kolejny antybiotyk dla syna

Telefon nr 3 godzina 10.00
Dzwoni Bułka po raz drugi

Szefie wydech super ale jest inna sprawa
Jak mrugam kierunkiem w lewo gasną pozycje a kierunek pali się na stałe, za jak mrugam w prawo to mrugam dobrze ale tylko prawą stroną za to w bonusie mam na stałe lewy kierunek i mrugające pozycje. Normalnie jak mrugające oświetlenie choinkowe. A i szefie te nowe opony one biją (założone dwa dni temu)
Zapisuje w : „do zrobienia na jutro”

Godzina 12.30

Przyjeżdża szanowna dająca mi zmianę na szpitalnym dyżurze. Ruszam więc do boju. Całusek na szczęście od lekko skonfudowanej Szanownej i do boju … Szaliczek, czapeczka (Ksawery już Bydgoszcz zasypał) i schodzę na parking. Wieśwagon odpalił tylko raz i tylko na chwilę. Choć nawet nie zdążył ostygnąć od kiedy wysiadła z niego Krzysia. Odgłos silnika od razu był niepokojący. Akcja ratunkowa była przeprowadzona z moim ojcem. Powiedzieć o nim „dobry kierowca” to spore nadużycie a przejechanie za nim na lince przez całe miasto z chichoczącym Ksawerym i sypiącym śniegiem to już całkiem poważna sprawa. Ale dokonałem tego 15 kilometrów w półtora godziny. Żadne wesołe miasteczko nie daje takiej frajdy. Co prawda mój poziom hipotermii był już całkiem wysoki a kontakt z palcami u stóp powoli zanikał ale dokonałem tego i czułem się jak Tomy Lee Jones w Sciganym. Jeszcze tylko musiałem wyrwać ojca ze stanu przed zawałowego i mogę sprawdzić mój silnik. Szybka robota i wynik : pęknięta krzywka, zablokowany wałek, pęknięty pasek rozrządu, tutaj poszedł soczysty kopniak w błotnik, i tym podobne i tym podobne.

Zapytałem mechanika : może potrzebujesz nowe opony zimowe w rozmiarze 14 bo właśnie kupiłem do tego śmietnika ?

Telefon nr 4
Godzina 15.00
Dzwoni Sajka

- Szefie stoję i nie mogę odpalić.
- Mam to w dupie, radź sobie bez odbioru
Ojciec dowozi mnie do domu, robię herbatę siadam i palę. Zbieram myśli i lecę do przedszkola po pierworodną.

SOBOTA
Walczę
Naprawiam Żółwiowóz
Nowe aka, 2 godziny z lutownicą

Naprawiam Bułowóz
Z oponiarnią włącznie. Awaria elektryki ujawniła się sama. We wtyczce którą naprawiał pewien elektryk, plotka niesie że pewien transportowiec wyznaczył cenę za jego głowę. Udało się fartem bo wilgoć spowodowała że zwarcie ujawniało się widowiskowym dymkiem w rytm pracy przerywacza.
Godzin z lutownicą

Wilki jakieś, śniegi i zamiecie.

Naprawiam Sajowóz
Jak się okazało padł automat rozrusznika
Opadam z sił a mechanik patrzy na mnie wilkiem i żąda natychmiastowej podwózki do domu. Nie dziwię mu się bo świata zza śniegu nie widać.

18.00
Wracam, dziecko do teściów, kolacja, lufa upadam chyba koło 21.00 bo raport ze szpitala pamiętam. We wtorek operacja małego

3.00 Niedziela
Jest, przybyła żeby mnie pognębić. Wie co robi najpierw zaatakowała płaty czołowe i lekko zakuła z tyłu czaszki. Jeszcze nie panikuje. Szybko. 2 tajemne tablety do popicia trzecia ale rozpuszczona. Okład na głowę i czekam. Atak nastąpił 30 minut później. Nadeszła jak Ksawery po lekkim ostrzeżeniu atak jak niemiecki blitz krieg podczas II WS. Szybki nokaut po uderzeniu w oczy, potem usiłuje rozerwać mi głowę od przodu a potem od tyłu. Standardziki wciągam lewą dziurką od nosa ale nie dzisiaj. Cwana zaatakowała skronie. 4 tąpnięcia i ląduje w kiblu na modlitwach. Tak czy inaczej
ZWYCIĘŻAM.
Ja zawsze z nią wygrywam. Choć boje się tylko żony co nieco i migreny właśnie.

Daje mi się podnieść z kolan o godzinie 5.00 mniej więcej. Nie pamiętam dokładnie bo i w swoje człowieczeństwo nie bardzo wierzyłem patrząc w lustro a co dopiero w to co widzę na zegarku. W dodatku coś cały czas jednostajnie łomotało….
Już wiem co tak łupie to śnieg pada na dach 2 piętra wyżej a ja mieszkam na parterze i słyszę jeszcze jak płatki spadają na chodnik …

Chyba tracę przytomność a może to sen po prostu. Taki wiecie na kłodę.

Dochodzę do siebie koło 14.00 i podejmuje walkę o drugą osobówkę czyli fiata. Odpalam a odgłos z tłumika rozrywa mi głowę. Była pani rdza i zabrała. Nic nie mówiła ale wzięła jak swoje. Dzwonię, umawiam się na poniedziałek ustawiam pożyczkę fury od ojca w międzyczasie wymieniając opony. Wsiadam odpalam, ruszam pomimo ryku i stwierdzam całkowity brak hamulców. Pozwolę sobie nie zacytować następującej po stwierdzeniu usterki wypowiedzi .
Cały układ mam nowy bo na pewnym odcinku specjalnym pogubiłem hamulce całkowicie i nieodwołalnie więc wstawiłem NOWE. Nie oznacza to jednak że sprawne jak widać. Bez rozpisywania się. Zjechałem autem na warsztat bez hamulców. Umiem to robić ale wierzcie mi z Ksawerym za pasem kilkanaście kilometrów całkowicie bez hamulców nieco mnie zestresowało. W poniedziałek odzyskałem furę bo z hamulcami był drobiazg a tłumik poszedł nowy.

Po południu wydostaję rodzinę z jednego szpitala i pędzę do drugiego na operację. Witają mnie tam przeciągi i życzliwa ordynator i mój chirurg
We wtorek rano przychodzi anestezjolog i twierdz że mały ma katar a to go dyskwalifikuje do tak poważnego zabiegu.
Szczękę zbieram z podłogi, pakuje rodzinę i robię wypad spodziewając się powrotu do szpitala nr 1 ciągu tygodnia czyli jeszcze przed świętami.

Mamy środę 17 grudnia reanimuje wieśwagona a fiatem jadę pooddawać pożyczone samochody. Wracam zahaczając o firmę kolegi z ogromnym placem. Tam zawracając na tym placu spostrzegam bardzo ciekawą maszynę. Na tyle ciekawą że walę podczas zawracania przodem w jeden jedyny słup w dodatku stojący na poboczu. Gril, maska, lampa, zderzak i moja mina … zobaczyć to bezcenne.
A maszyna to był wózek widłowy ze specjalną dostawką do sprzątania placów załadunkowych. Fajna rzecz.

Reasumując w ciągu 1 dnia zepsuło mi się 5 z 7 posiadanych samochodów. Mój rekord.

I jeszcze poker
Cash zrobił mi z dupy jesień średniowiecza.
Dwie sesje, łącznie 5 godzin = - 156 USD
All Inn pre flop
AA vs QQ = - 10 usd po turnie
AA vs 99 = - 10 usd po flopie zazgrzytałem zębami ale jeszcze zrozumiałem
AA vs 55 = - 10 usd po flopie – o ja pie …..
AA vs 33 = - 10 usd po flopie – otarłem się o zawał

Chwilę później moje KK pada vs AK. Chłopczyna odpowiedział allkiem na niezahaczonym turnie i zobaczył a na River = -10 usd a i jeszcze moje QQ vs 95 gdzie kolega bronił 5 na flopie gdzie wszystkie karty były wyższe i bronił jej do Rivera gdzie zobaczył 9 = - 18 USD
reszta to jakieś sick akcje po "poprawnych decyzjach"

No i jeszcze atak na planetę na PS
Po pierwszym bloku 20 sitków i wykręceniu 340 pkt powiedziałem sobie co mi tam musi być ship
A potem … hmm a potem to :

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 72C9050137

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 27E1F819AC

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 8D724049D2

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... A8BD281FB6

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... AB2D30E133

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 9A4D964401

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... DCA64CCCFD

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 8FBF8AEF4B

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 6FB533EE66

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 9C7CDAC158

zły call
http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... D20C81F734

http://www.boomplayer.com/en/poker-hand ... 636F500DB4

do tego
2 razy 3 miejsce
1 raz 2 miejsce
1 raz 1 miejsce

Mam jeszcze 2 fotki w JPG ale sobie odpuszczę reasumując na 17 turniei to wynik poniżej krytyki.
Jednak powyższe linki stanowią o totalnym braku szczęścia do czego zresztą nawiązuje cały ten esej.

Ja niestety utknąłem na tych miktro stawkach a wariancja nie pozwala się przebić. Szkoda bo jak na czas który temu poświęcam to nie ma żadnych zysków oprócz nowych znajomości oczywiście.

Podsumowując te nazbyt już długie wywody :
Wszystkiemu winny jest knoperss a w pokerze trzeba sporo szczęścia.
Nikt o zdrowych zmysłach o 7.15 w Polsce nie wpierdala na dźwigu wafla. Ja jak idę do roboty to bułę z serem albo i wurstem biorę jeśli mam dobrze i zarobiony jestem. Poza tym ja lubię jak ktoś ma dobrze bo to bardzo dobrze, ale nie lubię defetyzmu knoperssa. Weźcie tą jego przegraną generalkę. Sam się przyznaje że mu się nie należy. Ja to rozumiem słaby jest przecież, ale czemu mi ściąga pecha na stół i czemu przegrywa do Soyki Cynamonowanego Potwora co to z flaszki mnie złupił okrutnie ? Czemu spiskuje z dealerami nastawiając ich negatywnie do stanu mojego rolla ? Siedział ze mną przy stole na zlocie kiedy to tkwiłem w głębokim dowsingu i szeptał o przegranych i straconym czasie i że słaby jestem jak on i niegodnym z prosami siadać gdziekolwiek że już nie wspomnę o stole do pokera. Podprogowo też coś szeptał : preszesssssss, preszessssss knop, knop, knoperssssssss. Nie łączyłem tych faktów ale teraz … Skoro jestem dobrym pokerzystą co to potrafi Liona ze skóry obedrzeć to ktoś musi być winny. I jeszcze ten gamoń z tego dźwigu co żre tego knoperssa w dodatku chodząc mi po głowie. Chyba się jednak z typem dogadam żeby zjadł knoperssa w realu
szczegónie że kiedy powiedziałem na vertilo że chce ugrac 1 K usd do końca grudnia knoperss odpowiedział:
tego się raczej nie da zrobić my preszessssssss
po czym wykonał telefon do Chucka Norrisa żeby ten zadzwonił do Krzysia Jarzyny ze Szczecina że Buba jest w grze i trzeba go udupcyć bo chce ugrać tysiąca dolców
I co ?? No i jak wyżej

Tak więc Mara nie mów mi nic o zabijaniu eeee znaczy przegrywaniu bo coś o tym wiem. Za to jestem o krok przed Tobą. Znalazłem sobie winnego. Choć też być może jestem też o krok za Tobą jeśli chodzi o zwykła dozę szczęścia :) Trzymam się jednak Twego zawołania

KONSEKWENTNIE GRUBY SHIP MUSI BYĆ
Pozdrawiam z cielakowa i chyba pójdę już spać
Wasz Buba
Ostatnio zmieniony 19 gru 2013, 09:01 przez buba78, łącznie zmieniany 5 razy.

Awatar użytkownika
noobshot
-#VIP
-#VIP
Posty: 497
Rejestracja: 21 sty 2013, 11:53

Postautor: noobshot » 19 gru 2013, 00:01

Aż nie wierzę, że przeczytałem całość zamiast iść spać :mrgreen:.
Zaraz nowy rok i szczęście się odwróci ;)

Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 19 gru 2013, 00:10

dzięki
poprawiłem literówki :)
ma się to lekkie pióro co ?? :mrgreen:
niestety w którejś przeprowadzce zaginął zeszyt z moją twórczości literacką. Bardzo nad tym faktem ubolewam

Awatar użytkownika
mara
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3121
Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35

Postautor: mara » 19 gru 2013, 00:11

buba78 wiem jedno, że Tobie się odwróci na 100% :tak: Możesz mi wierzyć, a jeżeli nie zapytaj innych wtajemniczonych, że mam dar przewidywania :mrgreen: . W moim przypadku jest problem, bo ja jestem zwyczajnie słaby :cry:

Powodzenia!

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 19 gru 2013, 00:16

To wredne śmiać się z cudzych problemów ale tak to napisałeś, że nie mogłam się powstrzymać :) Nie pisałeś pamiętników ale ten wpis świadczy o tym że koniecznie musisz zacząć.

Trzymam kciuki za zdrowie syna !

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 19 gru 2013, 01:15

Zdrówka dla małego. Do Knoperssa możemy podjechać w jakiś dzień i się go po cichu pozbyć, bo mi też coś złego wyszeptał i się spełniło. Co prawda już chyba minęło, ale dosłownie dzień po jego złych słowach wspominałam je z dużą dozą niesmaku... No, w każdym bądź razie dzwoń jak będziesz miał wolny dzień, podjedziemy na tą jego wieś i porządek z nim zrobimy.

Btw. wiem, że to trudno, ale pozytywne myślenie bardzo wiele daje. u mnie pięknie widać sesje w słabe dni - coś mnie zdenerwowało, zdołowało, itp. i wyniki to pięknie odzwierciedlają. Czasem lepiej zrobić sobie kilka dni, nawet i miesiąc przerwy, ale grać jak w głowie zapanuje spokój.

Awatar użytkownika
Dawid84
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2997
Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40

Postautor: Dawid84 » 19 gru 2013, 01:22

Dawno nie czytałem tak długiego textu, ale to zasługa piszącego bo potrafi zainteresować stylem pisania.
buba78, wiem że gadanie niewiele zmieni ale ten nowy rok będzie pokerowo lepszy, bo gorszy to już chyba być nie może. Oby mały zdrowiał jak najszybciej to i tata psychicznie odpocznie. 3mam kciuki.

Awatar użytkownika
lion_victor
-#VIP
-#VIP
Posty: 1897
Rejestracja: 02 sty 2013, 15:38

Postautor: lion_victor » 19 gru 2013, 12:17

buba78, więcej takich sympatycznych ludziów jak Ty ziomeczku! Nieustannie uszy do góry!


Awatar użytkownika
mefius
-#VIP
-#VIP
Posty: 1127
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:43

Postautor: mefius » 20 gru 2013, 01:49

i jeszcze dzisiejsza sesja jeśli się komuś chce przejść przez to piekiełko


Eee, ja myślałem że będą jakieś połamane fule, karety, a tu prawie same flipy ;)
Z tymi 33 z BTN masz izi pusza pre na bigu, ten raise zupełnie niepotrzebny. A jak już otworzyłeś, gram fold na re-steala.

tak to ja planety nie zdobędę


Startujesz na 20 czy 100 turków? Jak na 20 to możesz zapomnieć o jakimś sensownym miejscu, przeważnie zajmują je goście jak ten koleś z J5s.

Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 20 gru 2013, 07:56

gram i na 20 i na 100
w sumie w 20 to ja wyniku nie zrobię
ale i 100 lipa mi wychodzi
zresztą jak widać powyżej

Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 08 sty 2014, 08:48

PODSUMOWANIE 2013

Koniec roku to i czas podsumowań
U mnie jakoś specjalnie nie ma co podsumowywać a jeśli już to robię to wnioski są bardzo smutne.

Stan rolla = 13 centów
wczorajsze shoty czyli 4 * turki po 4 USD (ostatnia kasa na PS) pokazały mi gdzie moje miejsce w szeregu szczęśliwców. Oczywiście wszystkie w plecy żeby bardziej bolało
4,5 usd 180 - 29 miejsce - 27 płatnych
4,5 usd 180 - 31 miejsce
4,5 usd 180 - 30 miejsce 90 rozdań nawet bez pary na ręku

i hot za 4,5 który pokazał mi że sprawdzanie każdej uliczki z niezahaczonym AK jest dobre szczególnie jeśli na river spada K bijąc moje QQ

Grindowanie moich pieprzonych mikro stawek także nie przyniosło ŻADNEGO rezultatu a cash zrobił mi z dupy jesień średniowiecza.

Reasumując poświęciłem w roku kilkaset godzin na szlifowanie umiejętności i naukę nie osiągając ŻADNEGO rezultatu.
Kilkumiesięczny dowsing mocno mnie pognębił choć dał wygrać zakład o 10 PLN na zlocie. Chodziło o to że przez 2 godziny nie dostanę żadnej ręki do gry. Najwyższym poketem w tym czasie była 44. To mówi wszystko.

Stawiam więc sobie 5 w skali 10 punktowej określającej moje umiejętności bo wydaje mi się że już co nieco umiem. A może jednak nie ...

Może była by i 6 ale brak jakiegokolwiek wyniku finansowego degraduje mnie na poziom 5. Niestety wbijanie na każdy kolejny poziom wymaga w mojej skali nabicia tylu "punktów" co na 2 poprzednie levele tak więc wyżej będzie już kiepsko.

Jedynym sukcesem to poznanie sporej ilości ludzi i fajne imprezki na których byłem.

Tak czy inaczej decyzja jest już podjęta.
Do końca stycznia gram z Wami bo na to pozwala mi nowy system rang. Oczywiście gram tylko turki forumowe jeśli takowe się pojawią.

Niestety potem już będzie lipa. Nie grinduje, nie MTT-ekuje, słowem przyszedł czas na odpuszczenie hobby bo fajno się gra ale kasy z tego nie ma. Rakiem nie wyrobię punktów, nowych depozytów raczej nie zrobię więc koniec stycznia to koniec rangi.

Oczywiście nie miałem wielkiej napinki na zarobienie milionów ale jednak miło by było gdyby flip w ważnej chwili był wygrany a nie jak zwykle przegrany. Szczególnie jeśli standardowy tydzień grania to 5 - 6 dni po 5 - 6 godzin dziennie a to już daje kilka roboczogodzin w tygodniu bez wynagrodzenia.

Przyznam że jestem nieco smutny. Tak dużo czasu, tyle zmielonych klawiatur i 0 w rollu.

W dodatku upadłem na duchu bo poker potwierdził, przynajmniej wobec mojej osoby, że szczęście w tej grze jest potrzebne a z tym w życiu akurat u mnie krucho. No i nawet jeśli były by jeszcze zapał i chęć to nawet nie wiem w którą stronę się obrócić.

szkoda
HOWGH

Awatar użytkownika
lion_victor
-#VIP
-#VIP
Posty: 1897
Rejestracja: 02 sty 2013, 15:38

Postautor: lion_victor » 08 sty 2014, 09:08

Smutne , to co piszesz, ale ja myślę, że w tej maszynie pokerowej o nazwie Buba jednak coś nie funkcjonuje jak należy i zastanawiam się jak pomóc. Pamiętam naszą walkę chociażby w turkach an party-brak-polskiej-licencji! Poker i żal mi dupę ściska, że ktoś o solidnych podstawach odpuszcza...

Awatar użytkownika
Gns
-#VIP
-#VIP
Posty: 1560
Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56

Postautor: Gns » 08 sty 2014, 09:55

buba78 pisze:Kilkumiesięczny dowsing mocno mnie pognębił choć dał wygrać zakład o 10 PLN na zlocie. Chodziło o to że przez 2 godziny nie dostanę żadnej ręki do gry. Najwyższym poketem w tym czasie była 44. To mówi wszystko.

Pozdrawiam :mrgreen:

Nie no, ale poważnie to przykra sprawa. Wielka szkoda. Chociaż wydaje mi się, ze musisz spojrzeć na to z drugiej strony. Być może jednak coś jest nie tak w Twojej grze? Mówisz, że poświęciłeś wiele czasu na analizę i naukę. Co dokładnie robiłeś? Z pewnością da się znaleźć wiele błędów, które jednak popełniłeś, a których dałoby się uniknąć. Przede wszystkim dałeś ciała z BM, no i z pewnością powinieneś popracować mocno nad mindsetem.

Nie jeden już zaliczył torbę, a później znów wrócił do grania. Najważniejsze to wyciągnąć z tego wnioski i mieć nauczkę na przyszłość..

Ja jestem dobrej myśli. Na pewno jeszcze gdzieś się spotkamy przy stolikach. Pzdr :)

Awatar użytkownika
Dawid84
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2997
Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40

Postautor: Dawid84 » 08 sty 2014, 10:08

buba78, buba78, ja rozumiem, że downswingi się zdarzają i potrafią być bolesne, ale nie potrafię sobie wyobrazić że przez 25-36 roboczogodz. w tyg. wciąż można mieć pecha. Przecież to tak duża liczba rozdań, że z pewnością muszą pojawiać się dobre lub wystarczające w danej sytuacji karty.

Będę musiał się zgodzić z lion_victor, że problem leży gdzieś w twojej grze. Strzelam - może grasz zbyt nitowato czekając na pokety i gdy się pojawiają to zdarza się że są łamane i to powoduje frustrację?

Mówisz o 5-6 godz. dziennie ale co grasz w tym czasie? Ile stolików? Czy robisz coś jeszcze w tym czasie na kompie?

Jak masz jakieś rozdania ze środkowej fazy gry czy też początkowej to wrzucaj na forum. Rozdania z fazy końcowej to głównie push/fold i tutaj nad przegranymi flipami nie ma co rozpaczać a i poprawić też czasami nie ma czego, bo takie KK,55 czy inne pockety to na short stacku każdy wrzuca więc co tu analizować. Wiem, że się może nie chcieć używać konwerterów, kopiować, wklejać bo przecież w tym czasie można grać, ale lepiej się zatrzymać i spojrzeć czy aby skupiając się na biegu nie biegnę teraz w kierunku przepaści. Nie sam bieg jest tutaj ważny a kierunek w którym podążamy.

Mam nadzieję, że te kilka sugestii pomoże (mimo że post wygląda jakbym się wymądrzał) i buba78 powrócisz na zielone stoliki, gdzie stacki rosną, żetony ścielą się gęsto.

Powodzenia

Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 08 sty 2014, 12:40

podejście to pełna profeska
wyciszony dom, kawka bądź herbata (sporadycznie piwko czy mały drink) i pełna koncentracja. Gram mniej więcej od 21 do 2 - 3 w nocy
żadnych TV, netu czy innych badziewi ot cicha muza i nic więcej
Grywałem MTT do 180 osób.
Z midsetem wszystko OK z BM także stosuje zasadę 200 BI na stawkę. Kolejny raz powtarza się sytuacja gdzie z drobnych buduje rolla a potem wdupcam wszystko nie zmieniając stylu gry ani stawek.
To nie jest tak że nie stać mnie na grę. Tylko pomijając miłe doznania gram jednak dla pieniędzy a nie chęci rozdawnictwa.

HH powiadacie ...
hmmm no cóż parę postów wyżej macie moje dwie sesje w BOOMie i tak to mniej więcej wygląda zawsze. Dla wyjaśnienia 27 turków po minimum 1,5 wpisowe = 40 USD 2 sesje przy rollu 200 usd to robi różnicę.
A przeglądanie sesji w HM gdzie widzę te sick akcje stało się nudne. Nie jest oczywiście tak że nie popełniam błędów. Ale (wydaje mi się przynajmniej) nie popełniam ich zbyt wielu. Niestety moimi rozgrywkami rządzi unlucky river for me

Gram od 6 przez 9 stolików (zazwyczaj) do 12 (rzadko)
staty z MH mniej więcej 20/20 więc do nita mi daleko zresztą i skill nie pozwala
wykres jednak nie pozostawia złudzeń
Obrazek

dla funu i żeby nie tracić kontaktu z Wami będę wrzucał tu HH z moich turków odliczając w dół

Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 08 sty 2014, 13:20

turniej nr 1
word

Kod: Zaznacz cały

http://speedy.sh/k25V3/PokerStars-Hand.docx

plik z HM2 http://speedy.sh/9znS7/Report.csv

bardzo nitowaty turek
kończę 31 na 27 płatnych
156 rąk
pockety :
JJ, 99, 55, 55, 44

inne ręce do gry
AQ s * 2
AQ off
AJ s
AJ off * 2
A9 s *2
A8 off *2
A7 s
A7 off
KQ s
J9 s
98 s

20 możliwych rąk do rozegrania nie biorąc pod uwagę sytuacji przy stole

Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 08 sty 2014, 13:28


Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 08 sty 2014, 13:31


Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 08 sty 2014, 13:46



Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.