SuchyZiom i jego historia
-
master
- -#pretendent

- Posty: 38
- Rejestracja: 22 gru 2007, 04:39
Powiedz mi, po czym oceniasz rywala na jedna, konkretna reke? Dlaczego mogl miec AQ, a nie AK, KQ? Proponuje przeczytac jakakolwiek ksiazke odnosnie pokerowej strategii, ocenianie graczy na jedna konkretna reke jest wyrazem naszej slabosci i pokladania swojego losu w szczesciu. Nie jestes Danielem Negrenu 
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
master pisze:Powiedz mi, po czym oceniasz rywala na jedna, konkretna reke? Dlaczego mogl miec AQ, a nie AK, KQ? Proponuje przeczytac jakakolwiek ksiazke odnosnie pokerowej strategii, ocenianie graczy na jedna konkretna reke jest wyrazem naszej slabosci i pokladania swojego losu w szczesciu. Nie jestes Danielem Negrenu
Lol o czym ty mówisz. To jak oceniłem jego rękę to wyłącznie mój read dobry lub zły. A po czym oceniam? Po grze rywala. Z jakimi rękami wcześniej podbijał, z jakiej pozycji grał i za ile. Czego mógł się obawiać a czego mógł być pewny. Ja gram swoim stylem i to w jaki sposób robię read to moja sprawa. Chcesz czytać książki? Czytaj, a najlepiej siedź z książką na turku live i czytaj na głos. Boże nie lubię jak ktoś mi gada takie rzeczy.
Ale pomijając poprzednią wypowiedź, dzisiaj już do końca się upewniłem że Chili Poker nie jest dla mnie. Ile bym nie wpłacił, czego bym nie grał i za ile to zawsze na koncie zostaje
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
I kolejny dzień w plecy. Jestem strasznie zły bo przegrałem dzisiaj trochę kaski no i Stepa do USOP prze głupim bad beat'em . Ogólnie Step trwał dość długo, z resztą nadal trwa bo ja odpadłem na 4 miejscu. Widziałem że rywal chce ukraść mi blindy więc gdy miałem AK rzuciłem all-in i oczywiście sick river mnie wykończył. Trafiłem też karetę co mnie cieszy ale niestety nic z tego. Może jeszcze spróbuje ale muszę odpocząć bo bad beat mnie jeszcze nie opuścił. Wrzucam dwa najciekawsze screeny.
EDIT: Zapomniałem zrobić screena z rozdania po którym odpadłem. Więc opowiem w skrócie. Rywal przede mną robi bet 3xBB. Ja jestem na BB jako short stack (choć stacki były dość wyrównane). Miałem na ręce AK więc myślę że to najwyższy czas by coś ugrać. Wchodzę all-in a rywal o dziwo robi call. Pokazuje K9 w treflu. Już po cichu się cieszę, a na flop wychodzą dwa trefle. Na turn dochodzi mi As i modlę się by nie wyszedł trefl. I jak na złość wyłazi pier.... trefl. Głupie zagranie rywala, który chciał ukraść mi blindy (co już czynił nawet z T2). Jak widać pech mnie prześladuje
EDIT: Zapomniałem zrobić screena z rozdania po którym odpadłem. Więc opowiem w skrócie. Rywal przede mną robi bet 3xBB. Ja jestem na BB jako short stack (choć stacki były dość wyrównane). Miałem na ręce AK więc myślę że to najwyższy czas by coś ugrać. Wchodzę all-in a rywal o dziwo robi call. Pokazuje K9 w treflu. Już po cichu się cieszę, a na flop wychodzą dwa trefle. Na turn dochodzi mi As i modlę się by nie wyszedł trefl. I jak na złość wyłazi pier.... trefl. Głupie zagranie rywala, który chciał ukraść mi blindy (co już czynił nawet z T2). Jak widać pech mnie prześladuje
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
Ostatnimi czasy, przez idiotyczne bad beaty, sick rivery i ogólny stan iPoker postanowiłem zmienić sieć. Wybrałem B2B ale nie i4poker bo tam też słabo mi szło. Wybrałem Point Poker i muszę przyznać że w końcu idzie nieźle. Gram w szczególności s&g. Na początku grałem za 1+0,10E ale zdarzały się serie nawet 5 wygranych z rzędu 10 i 20 osobowych NL.
Postanowiłem więc zagrać na większych stawkach i przeniosłem się na 3+0,30. Tutaj idzie różnie, ale ważne że po każdej sesji wychodzę na większy lub mniejszy plus. Przed chwilą zakończyłem grę bo zaczęły się dziać małe cuda więc nie ma co ryzykować. Między innymi rozdanie w którym nie zdążyłem zrobić screena. Mianowicie mam na ręce 99. Rywal podbija pre-flop 2xBB, więc ja call.
FLOP: 555 (rywal check, ja bet 1/2pot, rywal call)
Turn: 9 (Tym razem ja check, rywal all-in i ja spokojnie call mając fulla).
Rywal pokazuje: JJ więc już się cieszyłem po cichu.
River: 5
I przegrywam karetą z niższym kickerem. No ja nie wiem jak to możliwe ale jak widać jednak możliwe. I tak o to odpadam na bublu.
Drugi s&g 10 osobowy tym razem. Pozostaje 5 osób w grze (w kasie TOP3). Jestem shortem na BB dostaje JJ. Pierwszy short rzuca all-ina, drugi gracz sprawdza, ja all-in. Na screenie poniżej widać jak rywal ma 77 na ręce i zbiera karetę na flopie
No cóż trzeba iść spać i jutro zacząć wygrywanie, ale mam nadzieję że takie dwa rozdania prędko się nie powtórzą.
Postanowiłem więc zagrać na większych stawkach i przeniosłem się na 3+0,30. Tutaj idzie różnie, ale ważne że po każdej sesji wychodzę na większy lub mniejszy plus. Przed chwilą zakończyłem grę bo zaczęły się dziać małe cuda więc nie ma co ryzykować. Między innymi rozdanie w którym nie zdążyłem zrobić screena. Mianowicie mam na ręce 99. Rywal podbija pre-flop 2xBB, więc ja call.
FLOP: 555 (rywal check, ja bet 1/2pot, rywal call)
Turn: 9 (Tym razem ja check, rywal all-in i ja spokojnie call mając fulla).
Rywal pokazuje: JJ więc już się cieszyłem po cichu.
River: 5
I przegrywam karetą z niższym kickerem. No ja nie wiem jak to możliwe ale jak widać jednak możliwe. I tak o to odpadam na bublu.
Drugi s&g 10 osobowy tym razem. Pozostaje 5 osób w grze (w kasie TOP3). Jestem shortem na BB dostaje JJ. Pierwszy short rzuca all-ina, drugi gracz sprawdza, ja all-in. Na screenie poniżej widać jak rywal ma 77 na ręce i zbiera karetę na flopie
No cóż trzeba iść spać i jutro zacząć wygrywanie, ale mam nadzieję że takie dwa rozdania prędko się nie powtórzą.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
No i w końcu sukces. Ogólnie cały dzień był dla mnie udany pod względem gry. Ogólnie cały tydzień odpoczywałem od pokera po mega bad beatach i przegranych. I jak widać opłaciło się. Od samego rana miałem wielką ochotę do gry. W konsekwencji 2 miejsce w naszym turku na paradise-brak-polskiej-licencji! i około 65euro, które na pewno się przyda. Również udało mi się zająć dzisiaj 3 miejsce na Chili w turku "dla polaków". Spokojnie mogłem go wygrać bo byłem chip leadrem z przewagą ponad 30K ale 2 razy złapałem bad beata w postaci złamanych asów i króli i skończyłem na 3 miejscu z 12 dolarami (też się przyda). Screenów nie mam bo nie miałem do tego głowy. Ale w końcu jakiś mały sukces który daje mi nieco większą pewność siebie 
- mx
- -#zasłużony

- Posty: 1392
- Rejestracja: 13 lis 2008, 18:59
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
mxlambert pisze:suchy nie graj juz dzisiaja tak wogole graty normalnie
tez bym chcial cos wygrac
moze jutro na WH ... postaram sie
powodzenia w rozmnazaniu i nie rob tak jak sa
graj zgodnie z BM
Hehe nic się nie bój. Po ciężkim HU z Sebola od razu się położyłem do łóżka czytając Card Playera i analizując cały swój turek
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
Heh tydzień zaczyna się wspaniale. Pierwszy s&g i już ipoker wyczynia cuda. Wczoraj wygrałem w naszym turku 16$ więc postanowiłem coś z tym zrobić ale znając wyobraźnie tej sieci na koniec dnia zostanę z niczym. Wrzucam pierwszy i pewnie nie ostatni screen dzisiaj 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
Tak jak obiecałem, więc słowa dotrzymuje. Wrzucam kolejny screen z cyklu "Ipoker - największe gówno świata". Tym razem freezeout za 5+0.50$. Początek świetny. Kilka rozdań i chip leader. Potem rozdanie które mnie mocno rozbawiło. Koleś robi raise 3xBB pre-flop z 96 na ręce. Ja A9 więc co mi szkodzi zobaczyć flopa, szczególnie że byłem na BB. Flop 996. Koleś all-in więc obstawiałem go na wysoką parę. Call i oczom nie wierze. Potem nie udany blef i w końcu to rozdanie, które pogrążyło mnie do reszty. Na turnie miałem już strita i draw do koloru. Jak się okazało to za mało.....
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
GrzesVP
- LEGENDA

- Posty: 3087
- Rejestracja: 25 lip 2008, 09:17
Masz pecha trzeba przyznac, jednak to z JJ to nie jest tragedia w iPoker, ale to drugie to masakra, no nic wpsolczuje. Ale jak grales to czy czasem nie bylo bad beatow w odwrotna strone? czy tylko wchodziles z pewna i przeciwko Tobie. Ten soft duze figle robi ale trzebasie przywyczaic, dzis zabral tobie jutro Tobie da
Pojdziesz na inny soft, zrobi Ci to samo i znowu bedziesz zmienial?
No nic graj dalej, zycze wygranych.
-
Bolec88
- -#aktywny

- Posty: 118
- Rejestracja: 06 lis 2008, 11:50
Suchyziom - masakryczny ten screen , chyba bym sobie wlosy wyrwal ioczy wydrapal . Szczerze mowiac to jakbym w taki sposob z kims wygral to bym go pszeprosil bo az wypada w takiej sytuacji , bardzo pechowo ale niestety takie rzeczy sie zdarzaja najgorsze ze czlowiek nie pamietam o tym ze jemu tez sie zdarzaja takie fuksy (przynajmniej ja tak mam) , pozdro
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Witam
Patrze na te dzisiejsze screeny i faktycznie niezly pech. Co sie tyczy pierwszego czyli dwie pary w reku i ta nizsza wygrywa - ostatnie poltora tygodnia to byly u mnie same tego typu rozdania, jak na zlosc na riverze. Co do tego drugiego to tez bardzo pechowo, bo po flopie miales tak kozacką sytuacje, ze az niemozliwe, ze mozna to wtopic. On mial jakies 3% szans na zwyciestwo wiec... turn byl dla Ciebie po prostu miazdzacy, bo jego 3% zamienilo sie w 23%, a to w pokerze jest juz calkiem sporo. No i ciach na riverze...
wielki niefart, ale bedac kilka dni temu dokladnie takiej samej sytuacji jak Ty zauwazylem jaki popelniam blad - i Ty go tez teraz powtarzasz
Jesli ja widze, ze moje granie zamienia sie w marudzenie na soft to robie sobie od razu przerwe, bez zadnego dociagania do jakiegos tam progu bankrolla, bez ostatniej sesji czy cos. Po prostu od razu przestaje grac na jakis czas. Fakt, ze nic nie dzieje sie z przypadku i pomarudzic mozna, jesli pech w ogole nie opuszcza i wszystkie rozdania to chore bad beaty. No ale jednak jesli zamiast grac swoje to myslimy tylko jak tu nas soft zaraz wykołuje i jaki to on jest chory to wpadamy w to bagno coraz bardziej i moze byc zaraz za pozno zeby to przerwac
To moze nie dotyczy wszystkich, ale ja np. mam taki charakter
I gdy zaczalem coraz bardziej popadac w nienawisc do softu (o losie, tez w wiekszosci na iPoker
choc nie tylko) to postanowilem zrobic sobie przerwe. Zaraz bedzie tydzien jak nie gram w pokera i o tej swojej zlosci juz praktycznie zapomnialem
Podsumowujac : wpisy
oznaczają, ze chyba nalezy zlapac dystans do pokera
wiec wyluzka i mniej nerwow...
Pozdrawiam
Patrze na te dzisiejsze screeny i faktycznie niezly pech. Co sie tyczy pierwszego czyli dwie pary w reku i ta nizsza wygrywa - ostatnie poltora tygodnia to byly u mnie same tego typu rozdania, jak na zlosc na riverze. Co do tego drugiego to tez bardzo pechowo, bo po flopie miales tak kozacką sytuacje, ze az niemozliwe, ze mozna to wtopic. On mial jakies 3% szans na zwyciestwo wiec... turn byl dla Ciebie po prostu miazdzacy, bo jego 3% zamienilo sie w 23%, a to w pokerze jest juz calkiem sporo. No i ciach na riverze...
wielki niefart, ale bedac kilka dni temu dokladnie takiej samej sytuacji jak Ty zauwazylem jaki popelniam blad - i Ty go tez teraz powtarzasz
To moze nie dotyczy wszystkich, ale ja np. mam taki charakter
Podsumowujac : wpisy
Ipoker - największe gówno świata
oznaczają, ze chyba nalezy zlapac dystans do pokera
wiec wyluzka i mniej nerwow...
Pozdrawiam

Ostatnio zmieniony 30 mar 2009, 14:51 przez martini, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
Ogólnie teraz staram się grać jak najmniej bo to się sprawdza. Tydzień temu zrobiłem sobie 6 dni przerwy od pokera i w niedzielę aż rozpierała mnie ochota do gry. I co? 2 miejsce u nas na paradise-brak-polskiej-licencji! i 64E i 3 miejsce na Chili i 15$. Potem znowu przez tydzień bardzo mało gry. Grałem tylko jeden MTT dziennie aby nie stracić wszystkiego i nie złapać tilta. I co? W tą niedzielę 4 miejsce na CD. Ale po takim dniu jak dzisiaj to chyba znowu przerwa się przyda 
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
Dobra kurwa nie gram więcej na CD. Nie do wiary po prostu. Został mi już tylko 2K(R) i myślałem że może tutaj pech mnie opuści. Miałem około 10K u już po fazie Rebuy więc gra jest całkiem inna. Najpierw koleś robi all-in z A5 ja mam AK i flop Ax5 i spadłem do około 3K. Dostaje KK i znowu pieprzony soft mi je połamał. Dzisiaj urządziłem tu gorzkie żale a popatrzcie czy to normalne tyle bad beatów złapać w 3 godziny?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Bolec88
- -#aktywny

- Posty: 118
- Rejestracja: 06 lis 2008, 11:50
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
Po tych wszystkich bad beatach udało się jednak odrobić. 20 miejsce w tym freezeoucie o którym wcześniej pisałem. Już co prawda wiedziałem że nie mam szans bo gdy zostało 150 osób miałem 600 ale jednak udało mi się odrobić stack i dojść do 20 miejsca. Wygrana niewielka bo tylko 17$ ale zawsze to coś. Przynajmniej obniżyłem nieco poziom tilta, więc może wieczorem zagram jakiś MTT 
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
No i na zakończenie dnia a w sumie początek dnia następnego mogę podsumować że iPoker to nie jest sieć dla mnie. Za te 17$ postanowiłem zagrać 2 MTT. Pierwszy z wpisowym 5+0.50 (R) w puli 12,5 tys. zielonych. Ten turniej utwierdził mnie w tym że nie warto grać w turkach z możliwością rebuy'a. Idiotyczne all-iny rywali zniechęciły mnie do ładnej przemyślanej gry i oczywiście odpadłem. Grało pond 1200 osób więc można powiedzieć że taki zlot dzikusów. 2 turek - tym razem freezeout za 5+0.50$. Ku mojemu zdziwieniu zarejestrowało się 1100 osób. Pomyślałem sobie że nie ma sensu i pewnie znowu same matoły grają. Początek podobny czyli all-in za all-inem z byle czym. Na szczęście dzięki mojej doświadczonej wędce, złowiłem kilka stacków. W końcu zostaje 200 osób (150 w kasie). Mam raczej nie wielki stack i dostaje JJ. Short przede mną gra all-in z A6. Oczywiście na flop wyłazi A. No nic myślę trzeba poczekać. Dostaje w końcu QQ i znowu ten sam short gra all-in. Miałem już nie wiele więc nie było na co czekać. Short pokazał tym razem KJ. Pomyślałem że nie jest źle dopóki nie zobaczyłem flopa. KJJ.....pff Ale cóż mogę powiedzieć. Nawet nie jestem zdenerwowany już. Żal mi tej sieci i żal mi tych ludzi którzy usilnie starają się wygrać duże pieniądze nie znając podstaw samej gry. Teraz przerwa do niedzieli (po za naszym turkami) i w niedzielę atakuje , mam nadzieję 
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
Nie do wiary jaki ten soft i w ogóle cała sieć ipoker i całe pier..... Chili to jedna wielka ściema. Jestem totalnie wkurzony i zły tylko i wyłącznie na soft. Ogólnie słabo stoję z kasą więc ten turek był dla mnie bardzo ważny i wiązałem z nim naprawdę spore nadzieję. Chodzi o turek DepositNow na Chili. 1500$ w puli, grało 51 osób, płatne TOP8. Za 8 miejsce 60$
więc byłoby czym pograć. Ale już nawet nie chodzi mi o kasę. Ja nie wiem jakim sposobem mogłem to przegrać? Najpierw świetny początek. Łapię karetę piątek i podwajam się co może ucieszyć człowieka. Ale był to ewidentny błąd rywala a nie jakiś sick river czy coś. Spoko mam prawie 3K i gram dalej. Trafiłem tym razem na naszego Coolena. Na flopie miałem draw do strita a Coolen miał tripsa króli. Slowplayował swoją rękę aż do turna gdy dostałem Strita. Zrobiłem od razu wysoki bet, by wiedział że mam bardzo mocny układ, ale nie zrzucił swojej ręki (też bym tak zagrał jak on) i poszły all-iny po turnie. I oczywiście na river spada druga para i Coolen łapie fulla. Ok spoko przebolałem. Za chwile sprawdziłem również kolegę od nas z forum który był na shorcie. Pokazał JQ na moje AQ. Oczywiście dostał J i spadłem do shorta. Pomyślałem sobie: "Nie, nie dam się tak łatwo". Grałem jak nie ja. Zrzucałem potencjalnie dobre ręce i czekałem na odpowiednią pozycję i moment. I dzięki uważnej grze i obserwacji rywali na stole doszedłem do 2,5K. Potem totalne bezkarcie i w końcu moment kulminacyjny. Kolega robi bet ze środkowej pozycji 4xBB. Z wcześniejszych obserwacji i po tym zagraniu wynikało że raczej nie chce by ktoś go sprawdził. Dostałem AK kier. Myślę sobie że to odpowiedni moment by się nieco nabudować i mieć dużo większe szanse na FT. Walnąłem all-in. Kolega długo długo myślał ale w końcu mnie sprawdził. Pokazał AJ pik co mnie lekko ucieszyło. I co? Na flopie dostał J. Tylko błagam nie mówcie mi że taki jest Poker. Był to jedyny turek w którym tak naprawdę prowadziłem mocną analizę każdego gracza na stole. Wiedziałem po prostu że ten koleś ma słabszą rękę ode mnie, ale co z tego. Jestem totalnie wkurwiony i zarazem utwierdzony w tym że ipoker to gówno i tyle.....
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- coolen
- -#aktywny

- Posty: 361
- Rejestracja: 10 cze 2008, 19:39
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
coolen pisze:Ehh sorry za to, zagralem zle na flopie ale river uratowal. Powiem Ci ze chyba pierwszy raz na ipoker ...
Gdy przyszedl turn wpadlem na genialny pomysl ze pewnie masz moje ukochane AJ ... nie mylilem sie.
Nie no spoko. 50% wygranej dajesz mi i jesteśmy kwita
A tak na poważnie to faktycznie źle zagrałeś na flopie. Rozumiem Slowplay ale zrobiłem raise preflop więc mogłeś się u mnie spodziewać czegoś w stylu Ax. Już po tym bet na turnie mogłeś być pewny że mam AJ lub AA. Zaryzykowałeś i ci się opłaciło. Na twoim miejscu po turnie też bym tak zagrał szczerze mówiąc, więc nie masz za co "sorry-ować"
Ogólnie już mi przeszło ale niechęć do tej sieci pozostanie na długo, szczególnie że ostatnich 10 moich wpisów na blogu dotyczy bad beatów w ipoker. Teraz tylko to wygraj to już mi sie humor poprawi że oddałem trochę żetonów w dobre ręce
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
Ehh tyle mogę powiedzieć o moich ostatnich wyczynach. Nie dość że nie zagrałem w niedzielę na PP naszego turka bo spóźnił się przelew, to jeszcze kompletnie nic mi nie idzie we freerollach. Człowiek się skupia na każdym rozdaniu bo wie że zawsze jakaś kaska się przyda ale co z tego. Nie dość że trafi na matołów to jeszcze soft odwali bad beata.
Dzisiaj zagrałem w sumie tylko 2 turki. Jeden na Betssonie z pulą 300$, grało 333 osoby. Nieźle mi szło ale gdy zostało około 140 osób (40 w kasie) spadłem poniżej średniego stacka i w sumie byłem shortem na stole. Dostaje więc A8 i z późnej pozycji rzucam all-in. Sprawdza mnie rybka i pokazuje 89. Myślę sobie nie jest źle. Flop ładny: ATT więc jego szansę na zwycięstwo zmalały. Turn J i już wiedziałem że będzie po mnie bo ostatnio nęka mnie runner runner strit. I oczywiście i tym razem tak się stało. Wyszła 7 i odpadam z niczym. Potem zagrałem u nas na I4 i w sumie nie wiem po co. Zbiór jednopostowców, fishów i rumunów. Kto lepszy to poleciał na początku. Ja z dobrym stackiem grałem spokojnie. zostało 14 osób i byłem na 5 pozycji. I takie rozdanie mnie zabiło:
Ja: A2 i dołożyłem do BB
Flop: AQ2 więc bet za 1,1K (1/2pot) i jakiś matoł dał call.
Turn:T więc all-in choć bałem się że może mieć np. AQ, AT, ale debil zrobił call i pokazał
JQ
Pomyślałem sobie - kim jest ten debil? Najpierw myślałem że to rumun ale patrzę później że Poland i nawet się wpisał w temacie na forum.
I kto zgadnie co wyszło na river?
Oczywiście K
I przegrywam ze stritem u pana rybki.
No i tak jest niestety. Można grać, czytać książki, robić analizy - tylko po co?
Skoro można wygrywać turnieje nie znając zasad pokera. Nie wiem może koleś myślał że skoro Damy mają pierwszeństwo w autobusie to na stole też są jakoś uprzywilejowane.
Muszę coś wpłacić i zagrać z normalnymi ludźmi bo mi się mózg lasuje od grania z matołami :/
Dzisiaj zagrałem w sumie tylko 2 turki. Jeden na Betssonie z pulą 300$, grało 333 osoby. Nieźle mi szło ale gdy zostało około 140 osób (40 w kasie) spadłem poniżej średniego stacka i w sumie byłem shortem na stole. Dostaje więc A8 i z późnej pozycji rzucam all-in. Sprawdza mnie rybka i pokazuje 89. Myślę sobie nie jest źle. Flop ładny: ATT więc jego szansę na zwycięstwo zmalały. Turn J i już wiedziałem że będzie po mnie bo ostatnio nęka mnie runner runner strit. I oczywiście i tym razem tak się stało. Wyszła 7 i odpadam z niczym. Potem zagrałem u nas na I4 i w sumie nie wiem po co. Zbiór jednopostowców, fishów i rumunów. Kto lepszy to poleciał na początku. Ja z dobrym stackiem grałem spokojnie. zostało 14 osób i byłem na 5 pozycji. I takie rozdanie mnie zabiło:
Ja: A2 i dołożyłem do BB
Flop: AQ2 więc bet za 1,1K (1/2pot) i jakiś matoł dał call.
Turn:T więc all-in choć bałem się że może mieć np. AQ, AT, ale debil zrobił call i pokazał
JQ
Pomyślałem sobie - kim jest ten debil? Najpierw myślałem że to rumun ale patrzę później że Poland i nawet się wpisał w temacie na forum.
I kto zgadnie co wyszło na river?
Oczywiście K
I przegrywam ze stritem u pana rybki.
No i tak jest niestety. Można grać, czytać książki, robić analizy - tylko po co?
Skoro można wygrywać turnieje nie znając zasad pokera. Nie wiem może koleś myślał że skoro Damy mają pierwszeństwo w autobusie to na stole też są jakoś uprzywilejowane.
Muszę coś wpłacić i zagrać z normalnymi ludźmi bo mi się mózg lasuje od grania z matołami :/
- wheeny
- -#zasłużony

- Posty: 1268
- Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54
coolen pisze:Ehh sorry za to, zagralem zle na flopie ale river uratowal. Powiem Ci ze chyba pierwszy raz na ipoker ...
Suchyziom, jaki sens ma przy tym narzekanie na soft, skoro Twój przeciwnik, którego znasz i możesz się z nim wymienić uwagami, dostaje od tego samego softu piękny prezent?
Myślisz, że ma jakieś tajne układy z właścicielami roomu? Płaci może większy rake za dodatkowe % na wygraną?
Czytam tak ostatnie miesiące Twojego bloga i widzę dobre rady, skoro soft tak Cię krzywdzi, to pora na przerwę, relaksik. Ale nie dajesz za wygraną...
Co jest bardziej prawdopodobne, że soft upatrzył sobie właśnie Ciebie, a lubi wszystkich Twoich przeciwników, czy może po prostu jesteś w tilcie, więc automatycznie zapamiętujesz tylko złe momenty, tylko ze złych momentów robisz screeny i rozpisujesz się nad nimi?
Mówi Ci to osoba stojąca zupełnie z boku. Niech dobra karta będzie z Tobą.
-
Altey
- -#VIP

- Posty: 866
- Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04
Dlaczego się o tym rozpisuje? Aby pokazać że w grze online liczy się 70% szczęścia i 30% umiejętności. Co z tego że rozegram idealnie swoją rękę jak i tak soft jest tak ustawiony że kroi bad beat za bad beat'em. Jak odnieść sukces w MTT online? Trzeba mieć po prostu szczęście ale nie do kart. Co z tego że dostaniesz 10x AA i 5xKK w turku, skoro i tak połamią ci większość takich rąk. Tak więc o co chodzi w grach online? O to na jakim miejscu przy stole soft cię posadzi. Każdy room jest zaprogramowany tak, że już przed rozdaniem kart, wiadomo co będzie na stole. I na ten przykład masz AA na pozycji nr.1 i ktoś inny na pozycji nr.6 ma 22. Soft ma zaprogramowane że na river wyjdzie 2. I oto cała tajemnica sukcesu. Trzeba robić ready softu a nie rywala. Ale co można zaobserwować? Że najbardziej zaprogramowanym softem pod względem bad beatów jest cała sieć ipoker i paradise-brak-polskiej-licencji!. Najmniej chyba B2B choć na i4poker coraz częściej zdarzają się głupie wygrane. Oczywiście działa to w obie strony bo nie jest tak że jeśli przez cały turek będziesz na tym samym stole na pozycji nr.6 to możesz walić all-in za all-inem bo soft daje akurat na tą pozycję.
BTW co ja zaobserwowałem? Jeśli mam naprawdę dobrych graczy na stole to aż chce mi się grać. Na przykład nasz niedzielny turek na paradise-brak-polskiej-licencji!. Na 23 osoby ostatnio byłem 13 i choć nie powinienem to się cieszyłem
Dlaczego? Bo mogłem zagrać napawdę dobry turek na wysokim poziomie. A jak już mam na stole z 3-4 fishów to normalnie chętnie rozwalił bym monitor. Jak patrzę na grę takich osób to żal mi siebie że muszę z nimi grać.
Np. pan Michal wczoraj na i4poker wygrał ten turek. W jaki sposób? Koleś nie zna chyba nawet starszeństwa układów a jednak wygrał. I to pokazuje że nawet jeśli nie ma się w ogóle umiejętności to można wygrywać turnieje. Z przykrością to stwierdzam ale tak niestety jest. Zaczyna się w Polsce bum na Pokera online i dzieciaki NEO grają i się cieszą że wygrają 2E. Według mnie każdy room powinien wymagać screena dowodu osobistego przy rejestracji. Wiedział bym przynajmniej że gram z osobą pełnoletnią a nie z 12-latkami. :/
Dzięki i mam nadzieję że w końcu wrzucę tu coś pozytywnego
BTW co ja zaobserwowałem? Jeśli mam naprawdę dobrych graczy na stole to aż chce mi się grać. Na przykład nasz niedzielny turek na paradise-brak-polskiej-licencji!. Na 23 osoby ostatnio byłem 13 i choć nie powinienem to się cieszyłem
Np. pan Michal wczoraj na i4poker wygrał ten turek. W jaki sposób? Koleś nie zna chyba nawet starszeństwa układów a jednak wygrał. I to pokazuje że nawet jeśli nie ma się w ogóle umiejętności to można wygrywać turnieje. Z przykrością to stwierdzam ale tak niestety jest. Zaczyna się w Polsce bum na Pokera online i dzieciaki NEO grają i się cieszą że wygrają 2E. Według mnie każdy room powinien wymagać screena dowodu osobistego przy rejestracji. Wiedział bym przynajmniej że gram z osobą pełnoletnią a nie z 12-latkami. :/
Niech dobra karta będzie z Tobą.
Dzięki i mam nadzieję że w końcu wrzucę tu coś pozytywnego
- wheeny
- -#zasłużony

- Posty: 1268
- Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54
Raz w życiu grałem prawdziwego pokera live. Tzn. to nie bylo jedno rozdanie, tylko wieczór z holdemem. I mimo, że widziałem jak kumpel tasuje karty, był wyznaczonym krupierem, robił to fachowo i z nikim "nie trzymał", to trzy razy tego wieczoru dostałem tę samą rękę AKo w tych samych kolorach. Chyba h i c, już nie pamiętam. Na jakieś 50 rozdań może.
Ale zapamiętałem, że wszedłem dosyć konkretnie i za każdym razem taką partię wygrał niziutki gut shot kogoś innego, taki co to nie podejrzewasz, że ktoś zbiera. W stylu ręka 25o, Ax4o na flopie, śmieć na turnie i gdzieś tam na riverze 3. Albo jakiś śmieciowy flush z turna i rivera kiedy już wszyscy dawno na allinie po flopie.
I specjalnie to sobie zapamiętałem na przyszłość.
Wnioski to już we własnym zakresie. Ale na pewno bym nie powiedział, że "soft w tym roomie mnie oszukiwał".
Taki jest poker...
Ale zapamiętałem, że wszedłem dosyć konkretnie i za każdym razem taką partię wygrał niziutki gut shot kogoś innego, taki co to nie podejrzewasz, że ktoś zbiera. W stylu ręka 25o, Ax4o na flopie, śmieć na turnie i gdzieś tam na riverze 3. Albo jakiś śmieciowy flush z turna i rivera kiedy już wszyscy dawno na allinie po flopie.
I specjalnie to sobie zapamiętałem na przyszłość.
Wnioski to już we własnym zakresie. Ale na pewno bym nie powiedział, że "soft w tym roomie mnie oszukiwał".
Taki jest poker...
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.