W turniejach, zwłaszcza tych na kilka tysięcy osób z wolno rosnącymi blindami, często zdarza się, że zaczyna się grę gdy słońce zachodzi a kończy gdy wschodzi
Na pierwszą myśl przychodzi mi kawa, ale po pierwsze działa na krótką metę, po drugie w nadmiarze potrafi przyćmić umysł w kluczowych momentach, więc to chyba nienajlepszy pomysł? Jeśli chodzi o wszelakie energy drinki, to sytuacja wygląda pewnie tak samo. Co z herbatą? Też potrafi rozbudzić, co prawda nie tak intensywnie ale za to działa dłużej i chyba nie wchodzi tak na banię jak powyższe dwa napoje?
Mnie osobiście potrafi rozbudzić tabaka, o ile jest odpowiednio mocna. Nie zauważyłem po sobie jakiś skutków ubocznych szkodzących mojej grze po jej zażyciu w celu utrzymania funkcji życiowych, z drugiej jednak strony ciężko mi to w sumie obiektywnie stwierdzić. Ktoś jeszcze z Was tak się doładowuje? Dobry sposób czy powinien iść w odstawkę?
Jak Wy sobie radzicie, gdy już czujecie że powoli zaczynacie z przemęczenia grać radosnego pokera, lecz nie możecie tak po prostu wstać od komputera i iść spać? Macie jakieś sprawdzone sposoby? Co sądzicie o tych wymienionych przeze mnie?
Zapraszam do dyskusji





Chyba ze ta przez ch lepiej kopie 