Mały ship, który pomoże nieco w realizacji mojego planu (obecnie jest już trochę więcej $$ bo grałem 45many).
Co mnie zaniepokoiło a raczej rozśmieszyło to trollowanie w wątku railingowym
W temacie było poruszane wiele kwestii, jak to oszukałem Loncika tutaj to po prostu mało nie pękałem ze śmiechu jaki to ze mnie uczciwy oszust, sam chciał bym być oszukany przez takiego oszusta (mógł bym tu przytoczyć wiele przykładów stackerów którzy robili profit aż któregoś dnia znikali z $$ stackerów tym razem z dużą już kwotą, to rzecz jasna dobroczyńcy nie tacy oszuści jak ja).
Poruszona była również kwestia Mc Donaldsa i tego jak praca w nim rozwija pod każdym względem. Nie muszę chyba mówić kto pracuje w takim miejscu, osoba niewykształcona lub osoba która skończyła jeden z prestiżowych kierunków studiów pod nazwą "zarządzanie polem namiotowym" pod tym kryje się tysiąc nowych głupich kierunków które dają całe nic oczywiście poza kilkoma latami zmarnowanymi na te studia.
Zostało napisane że nie stać mnie na wpłacenie 30$ co uważam za totalną bzdurę i trollowanie w najgorszym wydaniu. Stać mnie na wpłacenie takiej kwoty bo jednak jakoś żyję i mam $$ na drobne wydatki co nie oznacza że wpłata 30$ na pokera należy do takich właśnie wydatków. Co było kwintesencją głupiego trollingu ? Chyba te proszenie o stacking, brzmi to conajmniej tak jak bym całował w podzięce stopy osoby która łaskawie rzuci mi 30$
Nie wiem czy gama ma coś wspólnego z McDonaldsem czy tam pracuje czy nie ale dla mnie praca w takim miejscu po szkole jaką skończyłem to była by co najmniej życiowa porażka. W Mc Donaldzie mógł by pracować z powodzeniem nawet odpowiednio przeszkolony szympans co oczywiście nic nie ujmuje ludziom tam pracującym, dla mnie po prostu praca w takim miejscu w przypadku posiadania jakichkolwiek kwalifikacji zawodowych to po prostu porażka. Może ktoś się realizuje poprzez wkładanie kotleta w bułę i smażenie frytek, ja nie specjalnie bym się realizował pracując w taki sposób. To że mi taka praca nie odpowiada nic nie znaczy bo jest zarówno setki osób które chętnie by tam poszły z pocałowaniem ręki i setki osób które by splunęły na samą wzmiankę o możliwości pracy w Mc Donaldsie. To że nie mam pracy nie oznacza od razu że skończyłem "Zarządzanie polem namiotowym" bo tak naprawdę pracę powinienem znaleźć bez problemu (w każdym cywilizowanym kraju) ale nie będę tego tłumaczył ludziom którzy są zorientowani w rynku pracy na poziomie podobnym co nasz premier, lub nigdy nie mieli w ręku wiertarki i trudności sprawiała by im zmiana wiertła
Co do reszty bzdur wypisanych w tamtym temacie nawet nie będę się do tego odnosił bo naprawdę szkoda mi nerwów na takie bzdury.




