Ogólnie pokerowe nawet nie zastałem....
cofnąłem się dużo dużo niż zamierzałem ale niestety taki los lenia.
coś tam szipałem ale to plewy porównując do h poświeconego pokerowi.
Na pewno na duży
to nasz Nadia która daje mi wiele szczęścia i jestem jak że dumnym ojcem jak i człowiekiem i więcej nie potrzebuję pokerowo chuj pewnie dalej wyłożę i dalej będę słabym graczem i mam nadzieję dobrym forumowiczem.
planów na 13 nie mam ale na pewno chcę być dobrym tatinkiem no i żeby młoda nie krzyczała na starego małej(na mnie)
Zdrówka wszystkim nie życzę bo dopiero to po szóstce z przodu więc tutaj takiego fisha nie ma
pijcie za to bym nam się wszystko poukładało a reszta sama przyjdzie.
pozdro od malutkiej cudownej Nadii i jej Mamy
Ps. Na święta dostałem fajny zestaw yerby więc idę go spijać.....
Chuja prawda napierdalamy vódeczku z familią więc yerbą od juterka



i co za "kieta" na rączce 