2 dni poszalałem. Wpisowe na turki to ponad 150 $$$
Dużo. Staram się pukać do wyższych stawek - ostatnim razem jak próbowałem, musiałem zejść niżej. Jak mam wygrać ten 1000 $ to trzeba iść w tym kierunku, tak myślę.
Trochę mnie dzisiaj pech prześladował, w 10k GP - dostałem AA sprawdziłem alla preflop i co koleś AK i złapał strita.
Potem w 5k GP za 22 $ mając 19 stack (na 38) 34 w kasie - dostaję QQ, raise 2,5 BB dostaje 4bet. Ja call. Flop 742 tęcza , czy to jest do zrzucenia po moim podbiciu on all ?? Easy call, byłem skomitowany z pulą, musiałem callnąć. Koleś AA - tak myślałem, że to ma
No i na koniec Hunter za 11 - 1k GP - 14 miejsce - na BB dostaje 42s. UTG+1, limp, sb dokłada. Ja check. Flop 428, marzenie, 2 parki. Podbijam 1/2 puli, limper z UTG postawił mnie na all, ja oczywiście znowu musiałem sprawdzić. Pokazał A8 river 8.
Odbiłem sie tylko na bet365-brak-polskiej-licencji! - 3 miejsce, ale powinienem wygrać, jednak chyba takich cienkich kart jak nas zostało 3 to nigdy nie dostawałem, chyba z 6 razy z rzedu 69o (ja nie wiem czy to jakaś insynuacja do tego co mam robić w łóżku z żonką

) no nic, jutro tez jest dzień.
Najgorsze, że chyba wypadł mi dysk i lekko zdycham, zobaczymy co bedzie jutro jak się obudze, bo w ciągu dnia jak poleżałem to była masakra, po małej drzemce nie mogłem sie podnieść. Kurde wiem że jestem chuchro, ale żeby coś takiego od 25 kg worka węgla. Trzeba zacząć uprawiać jakiś sport poza pokerem oczywiście, bo mięśnie to już całkiem zapomniały do czego służą.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.