Postautor: Spiegol » 05 gru 2010, 17:51
Jednak błąd bym powiedział ;) Na flopie dla mnie to obowiązkowy bet! Jeśli on przeczekał zagraj za minimum pół puli, niech to będzie 500-600 żetonów, prawdopodobnie pula byłaby już wtedy Twoja i rozdanie by się skończyło.
Trafiasz top parę z niezłym kickerem, ale ponieważ jest to QJo to musisz bronić tej ręki, bo na turn spadnie A, K czy dowolne serce i już masz dylemat! Betując za połowę puli pozbywasz się 500 żetonów, ale wiesz na czym stoisz, no i jakbyś postanowił spasować po jego all-inie to zostaje Ci jeszcze 13bb na grę, jest nieźle.
Jeśli już przeczekałeś tego flopa to na turnie albo w jedną stronę albo w drugą, albo to przebijasz do all-in bo spadła 5 "nie sercowa" i jakoś mocno Ci nie zagraża, albo odpuszczasz, bo na co tutaj czekać tylko z callem? Dajesz call i dalej nie wiesz na czym stoisz, zero informacji, czy ma lepszego kickera, kryje jakiegoś seta, czy po prostu wyczuł słabość na flopie i zagrał bet na turnie by przejąć pulę bez walki, nie wiesz nic!
A river daje Ci druga parę więc już sprawdzasz, na nieszczęście ziomek trafia gutshota.
Może napiszesz swój tok myślenia w trakcie tego rozdania i lepiej będzie widać jak to chciałeś rozegrać. Przypuszczam, że po prostu chciałeś jak najmniej ryzykować, jednak faza bubla była, więc trzeba włączyć większą agresję i wykorzystywać takie sytuacje.