Gra w mniej wiecej tym samym gronie toczy się od godziny.
Najważniejszą rzeczą w tym rozdaniu jest pasywnośc gracza z KK. A potem jego kolejne decyzje.
Od elektronicznego krupiera otrzymuje Q9 s, call 40 c. jeszcze jeden , potem raise do 80 c. Na koniec preflopu 4 osoby w grze.
Flop A 10 s 5s ,
Mi się spodował.
Akcja na stole
Bet za 1 od gracza ,wszyscy call.
Turn J
Oj turn bardzo mi się spodobał.
maly bet od gracza , do mnie call , ja raise do 7-8. jeden fold , 2 w grze.
River K.
byl check do mnie , to ode mnie bet za 8 ( albo 10 ) , jeden fold i hero z KK call.
Co było złe w tym rozdaniu ?
Prawie wszystko. 1 bład poprzedzał i wynikał z wcześniejszego.
Po pierwsze hero , widzial ze 2 osoby daly call , sam tylko podbil o 1 BB , dzieki czemu gracz na BB też dołożył.
Na flopie , znowu dokładał. Mozna powiedzieć że pewnie bał się Asa, i bardzo dobrze powinien się bać. Ale nie na tyle się nie bał by dorzucić. Czemu nie przebił probując wyrzucić wszystkie draw-y to raz, a dwa ze po jego raise pewnie dałby call tylko gracz z mający tego Asa. Ktoś moze powiedzieć ze tu jego raise byl by nielogiczny. Wprost przeciwnie,paradoksalnie ten raise na flopie spowodowałby że zaoszczędził by więcej pieniędzy na turn. Miał by informacje , mnie pewnie by juz wyrzucił z tego rozdania, jego KK walczyło by przeciwko A x. Przebieg rozdania bylby inny.
Turn spada J.
Karta idealna dla mnie, oprucz flush draw mam strit draw.
W mojej skromnej osobie , wszystkie flush razem z strit drowami na flopie i turnie trzeba rozegrywać agresywnie. A nawet bardzo agresywnie. Zawsze przebić. Czekanie i callowanie w takiej sytuacji to marnotrastwo pieniedzy.
Ode mnie raise do 7-8. jeden fold , 2 osoby mnie sprawdzają.
River K
Spada krol , ode mnie bet , jeden fold , przeciwnik otrzymuje w koncu seta króli, a tu nagle taka niespodzianka. Tak mnie zaskoczył gdy pokazal KK.
Na zakończenie cytując słowa Jaskra : "Morał by z tego wyciągnąć" "Jaki morał-spytał się Geralt". Ano taki że nawet na 6 osobowym stole , gdy dostaje się KK z ręki to trzeba porządnie podbić, po drugie Nie bać się przebić na flopie.
To że mi doszło do strita na river to nic , bo jesli by nie spadla karta ktora kompletowała mój układ to drugi gracz pokonał by bohatera z KK na ręku.


