PsychoBlog

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
psychopoker
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 105
Rejestracja: 17 paź 2008, 18:35

PsychoBlog

Postautor: psychopoker » 20 mar 2009, 21:55

Witam!

Tym oto skromnym wpisem inicjuję pisanie pokerkingowego bloga :)
W weekend pojawi się pierwszy kompletny konkretny wpis ;)

postrafiam fshystkih czytelnikuf!

START!
Ostatnio zmieniony 22 mar 2009, 23:50 przez psychopoker, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
psychopoker
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 105
Rejestracja: 17 paź 2008, 18:35

Postautor: psychopoker » 22 mar 2009, 23:43

Miniony weekend raczej nie obfitował w pokerowe wrażenia, ale jednak troszeczkę się wydarzyło.
Między innymi skończyłem czytać książkę Hansena "Every Hand Revealed" i zacząłem "Harrington o Holdem".
Recenzja Hansena krótka - książka dobrze napisana, niewiele do gry wnosząca :) Kto widział jak gra Hansen, niewiele się z tej książki nauczy. Kilkadziesiąt
"Hansenowych" rozdań opisane, kilka powszechnie znanych mądrości o grze turniejowej, i tyle... Nie traćcie czasu!
Harrington - hmmm... mam wrażenie, że to jest książka z bardzo konkretną wiedzą! Jednak jej pierwsze strony to tak naprawdę wprowadzenie, mówiące o rzeczach
które po lekturze innych pokerowych knig są już oczywiste. Ale ćwiczenia do analizy rąk - świetne! Będzie nad czym myśleć :)
Jak widać, większość mojego pokerowego weekendu, to czas wkuwania teorii.
Poza tym późnym niedzielnym popołudniem zacząłem sesyjkę online, którą przed momentem skończyłem.
Zaczęła się tragicznie - w dwóch coolerach pod rząd nadziałem się na dodrawawane fulle!! :( W pierwszym po turnie miałem nutsowego strita, w drugim po turnie miałem kolor na Q. Przykre...

Dalsza część niedzieli stała pod znakiem pokerkingowych eventów.

Najpierw liga HU - gra z Mazakiem. Mój pierwszy mecz w tym sezonie i od razu takie żarciki ze strony softu... W pierwszej partii nie wiedziałem co się dzieje...
ja raise, nadziewam się na reraise... kolejna ręka - ja raise, znowu reraise... i tak przez całą grę. Po dłuższym czasie wybieram okazję do blefu -
niestety nadziewam się na slowplayowany kolor na Asie (nota bene - druka karta na ręce mazaka to też As!). Po chwili, kolejny źle wybrany moment na blef -
w momencie kiedy mazak łapie drugą parę na riverze. Short (400) - tiltuję... koniec zbliża się nieubłaganie.
Druga partia - udaje mi się wygrać.
W trzeciej - na flopie QQ6 pięknie reprezentuję rękę Qx... mazak zrzuca naprawdę silną rękę (przynajmniej tak mówi) :) Z tego zagrania jestem zadowolony.
Niestety nabyta po tym rozdaniu przewaga w żetonach niewiele mi daje. Najpierw mazak odbija się po złapaniu po turnie monster drawa - do koloru i strita (all iny, draw dochodzi);
potem wygrywa rozdanie w którym mam przewagę 60 do 40.
Po całej grze mazak poprawia mi trochę humor, zdradzając że w pierwszej partii dostawał rewelacyjne ręce (np. 3x AA) jakie mu się jeszcze w lidze HU nie zdarzały.

Po grze z Mazakiem ostatni turek - cdpokerowy freeroll dla pokerkingów. Jestem bardzo zadowolony ze swojej gry w pierwszym etapie turnieju :)
Świetne statystyki - grałem TAK JAK CHCIAŁEM GRAĆ! Odpowiednia ilość oglądanych flopów, odpowiednia ilość raisów, foldów, calli, check-raisów itd.
Druga część turnieju już gorsza - najpierw wpadłem w rozdanie, w którym na BB oddsy pozwalały mi na drawawanie ;/ Ciągnąłem do samego końca z naprawdę dyskusyjną ręką. Zamiast zraisować albo sfoldować - callowałem. Błąd, błąd, wielbłąd! Nie mam pojęcia czemu zagrałem tą rękę w taki sposób.

Potem dwa rozdania w które wchodzę z gorszą ręką, i ostatecznie odpadam gdzieś w okolicach 15ego miejsca.
Mam wrażenie, że muszę popracować nad grą w późnym etapie MTT. Falkor81, który nie grał w turku, ale obserwował turniej, miał sporo uwag do mojej gry.
Cenna rzecz taki neutralny obserwator. Polecam wspólną analizę gry. Można sporo rzeczy skorygować.

Koniec weekendu (jeszcze tylko mały turek w Omaha HL o 23.50 :) ) - pora zacząć nowy tydzień. Co przede mną? Przede wszystkim - Pokerkingi z całej Polski zjeżdżają do Poznania na turniej!
Będzie się działo! :)

A do weekendu czeka mnie kilka kolejek w HU i... czytanie książek, czyli przyswajanie pokerowej teorii :)
Jeśli po lekturze cuś ciekawego przyjdzie mi do głowy, nie omieszkam się z Wami podzielić :)

P.S. W środę lub czwartek postaram się wrzucić na bloga artykuł o istotności dobrej pamięci przy grze w pokera :)

Awatar użytkownika
psychopoker
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 105
Rejestracja: 17 paź 2008, 18:35

Postautor: psychopoker » 25 mar 2009, 16:04

Większy wpis pojawi się wieczorem, a tymczasem wrzucę kilka kluczowych rozdań z IV kolejki ligi HU. Jestem ciekawy Waszych opinii o tych zagraniach, analizy jakiegoś neutralnego obserwatora mającego pojęcie o HU :)

partia pierwsza:

Seat 1: barthek ($1,665 in chips)
Seat 8: psycho ($1,335 in chips)
ANTES/BLINDS
psycho posts small blind ($25), barthek posts big blind ($50).

PRE-FLOP
psycho bets $125, barthek bets $325, psycho calls $225.

FLOP [board cards: JC,5C,AC ]
barthek bets $550, psycho bets $960 and is all-in, barthek calls $410.

TURN [board cards: JC,5C,AC,7S ]

RIVER [board cards: JC,5C,AC,7S,TH ]

SHOWDOWN
psycho shows [ JD,AD ]
barthek shows [ KC,KH ]
psycho wins $2,670.

-----
partia druga:

Seat 4: barthek ($1,860 in chips)
Seat 5: psycho ($1,140 in chips)
ANTES/BLINDS
psycho posts small blind ($10), barthek posts big blind ($20).

PRE-FLOP
psycho bets $50, barthek calls $40.

FLOP [board cards: 9D,9H,2D ]
barthek bets $120, psycho bets $390, barthek bets $1,680 and is all-in, psycho calls $690 and is all-in.

TURN [board cards: 9D,9H,2D,7H ]

RIVER [board cards: 9D,9H,2D,7H,TH ]

SHOWDOWN
barthek shows [ 2C,AS ]
psycho shows [ JD,JS ]
barthek wins $720, psycho wins $2,280.

Rozdania kończące partię sobie darowałem, ponieważ przy wysokich blindach musiały iść all iny na prfeflopie, kiedy obydwaj mieliśmy "sensowne" ręce.

Awatar użytkownika
psychopoker
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 105
Rejestracja: 17 paź 2008, 18:35

Postautor: psychopoker » 30 mar 2009, 08:36

Ten weekend stał pod hasłem: "I Święty Boże nie pomoże" (jak mówiła pewna starsza dama) :( Zaczął się trochę inaczej niż planowałem. W piątek o 23ej pojawił się u mnie gość z drugiej strony Polski, którego wizyta uniemożliwiła mi przyjazd do
"Sunny Hotel" i integrację z Pokerkingami, którą planowałem.
Liczyłem na to, że na turnieju - w czasie dochodzenia do FT będzie okazja poznać przy stoliku kilka nowych osób, których nie miałem okazji poznać w Krakowie.
Niestety rzeczywistość zweryfikowała plany. A konkretniej - po jakiejś półtorej godzinie gry - wyższy kolor "sn00piego", na którym go w ogóle nie postawiłem! Zły read, zły read, zły read!
Jedyne mini pocieszenie jest takie, że udało mi się wcześniej w turnieju złapać fulla na Asach. Nie mogę powiedzieć, że w turnieju miałem złe ręce ;)
Ręce dostawałem dobre - tylko sposób grania ich był nieodpowiedni ;)

Szybko odpadłem, więc liczyłem na jakąś cashóweczkę. Niestety pokerkingowe murki, starały się wytrzymać w turnieju co najmniej do pierwszej przerwy więc nie miałem z kim grać.
W międzyczasie okazało się że gość specjalny Michał W., który dość szybko odpadł, organizuje sit'n'go z potężną pulą dodaną! Pula dodana wynosiła półtora raza tyle
co wpisowe, a poza tym za każdego wyrzuconego gracza było bounty w wysokości... wpisowego!
Grzechem było nie zagrać. Grzechem nie było, ale błędem tak ;)
Tego co się działo w moich kartach w trakcie tego sng długo nie zapomnę :(
Pierwszy BI - grywalne ręce, stack oscyluje w granicach początkowego. W pewnym momencie dostaję pocket kings! Gram z rossim. Po flopie Q33 dokładam tylko do jego raise
(zachciało mi się, k..., j... m.. - smallballowej taktyki!), turn: 5, (taka bezpieczna karta) znowu dokładam, river: jakiś blank (wprawdzie trzeci w kolorze na stole, ale jestem
spokojny bo wiem że nie ma koloru). Okazuje się że rzeczywiście nie ma koloru - ma fulla 55533!
Wściekły za złą grę odchodzę od stolika na 3 minuty. Po uspokojeniu skołatanych nerwów robię rebuy. I teraz dopiero się zaczyna prawdziwy pokerowy koszmar!
Cieszę się, że mam świadków, bo inaczej ktoś mógłby mi zarzucić koloryzowanie. Alekspolak, który odpadł z SNG już po fazie rebuy, i falkor kibicowali mi - i jednocześnie mieli okazję
oglądać moje karty (sng był towarzyski, więc nie było z pokazywaniem kart problemu).
Ciężko w to uwierzyć, ale przez dobre półtorej godziny nie widziałem na ręce karty wyższej niż 9! 23o, 34o,79o - nie zliczę ile razy dostałem te właśnie ręce!
Falkor z Aleksem zastanawiali się czy ja oddaję te karty, czy je gdzieś schowałem i wyciągam. Przy agresywnym stoliku, na którym na dodatek była nagroda
za wyrzucenie shorta, nie mogłem się pokusić o kradzież, z takim za przeproszeniem szajsem! W pewnym momencie wszystko obróciło się o 180 stopni! Zacząłem dostawać premium hands:
AQ (raise - wszyscy pas), kolejna ręka AK (raise - wszyscy pas). Znowu kilka rąk totalnie niegrywalnych i dostaję krytyczne KK... rossi akurat raisuje mojego all in, call.
Rossi wyciąga JTs - flop T, river T, i pozamiatane! :(
To co się działo podczas tego SNG to jakaś wielka kosmiczna porażka! Byłem wściekły, ale co jakiś czas widziałem kogoś bardziej zdenerwowanego ode mnie...
średnio co 20 minut przychodził ktoś z turnieju, żeby poskarżyć się znajomym, jak to odpadł. Dwa najczęstsze teksty: "Nie zgadniesz przez kogo odpadłem" i "Nie zgadniesz na czym mnie Jezus wydrawawał" ;)
Kolega Fuzzion robił swoim ultra LAGiem wielką turniejową masakrę! :D
Ale o tym na blogu pewnie sam opowie.

W niedzielę był w Poznaniu freeroll everest-brak-polskiej-licencji! Poker - liczyłem że pogram przynajmniej w drugiej rundzie. Przy stoliku miałem dwóch całkiem niezłych graczy i 4 murków.
To z czego jestem zadowolony na tym turnieju to dobry read, i dobre foldy. Niestety miałem zły timing do raise'ów. Przykład: AT na dealerze, raise; murek all in.
Po chwili zastanowienia zrzucam - murek wyciąga AJ. Na BB dostaję AKo, murek z UTG raise x4BB, dobry gracz za nim raise x3! Wiedząc że ten gracz gra tak asy
(niezły gracz, ale ostro zawsze raisował AA, bo nie lubi flopa z nimi oglądać, woli na preflopie wygrać - takie dziwactwo) - zrzucam swoje AK. Dobry fold.
Na short table (w pewnym momencie się zrobił taki właśnie stolik) raise z UTG z TT, murek tuż za mną call, murek następny all in - co zrobić. Pas. Z jedną osobą bym zagrał, z dwoma murkami już nie chcę.
I tak wyglądał cały turniej :( Grałem naprawdę dobrego pokera, i z tego jestem zadowolony :)

Zakończenie weekendu było maleńkim pocieszeniem - drugie miejsce w pokerkingowym turku na cdpoker. Odpadłem na dwóch parach KQ (po flopie) vs draw do koloru z gutshotem.

Generalnie pokerowo weekend niestety na minus, zarówno finansowo jak i psychicznie.
Mam nadzieję że ten tydzień będzie lepszy :)

Awatar użytkownika
psychopoker
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 105
Rejestracja: 17 paź 2008, 18:35

Postautor: psychopoker » 31 mar 2009, 10:52

Żeby już zakończyć wątek minionego weekendu...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
GOHAN
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 234
Rejestracja: 08 mar 2009, 21:19

Postautor: GOHAN » 31 mar 2009, 16:28

:DD widze humor dopisywał podczas turnieju, szkoda, że szybko odpadłem :<

pisz więcej

Cold.FuzZion
-#pretendent
-#pretendent
Posty: 81
Rejestracja: 10 lis 2008, 20:13

Postautor: Cold.FuzZion » 01 kwie 2009, 19:54

psychopoker pisze:Szybko odpadłem, więc liczyłem na jakąś cashóweczkę. Niestety pokerkingowe murki, starały się wytrzymać w turnieju co najmniej do pierwszej przerwy więc nie miałem z kim grać.

Jasne ze same murki :D
psychopoker pisze:średnio co 20 minut przychodził ktoś z turnieju, żeby poskarżyć się znajomym, jak to odpadł. Dwa najczęstsze teksty: "Nie zgadniesz przez kogo odpadłem" i "Nie zgadniesz na czym mnie Jezus wydrawawał" ;)
Kolega Fuzzion robił swoim ultra LAGiem wielką turniejową masakrę! :D
Ale o tym na blogu pewnie sam opowie.
Jeżeli ktoś liczy drawa od fazy pf, bo zaczyna z lepsza ręką startową to pewnie tak, ale bez przesady aż tak dużo suckoutów nie miałem, do tego tylko jeden przy jakiejś konkretnej puli, a nie jakichś callach shortów za drobne :)
Btw grałeś dużo krócej ode mnie a premium więcej w całym turku ode mnie ^__^

Że tak zadam na koniec pytanie retoryczne: piątek Awaria?

Awatar użytkownika
psychopoker
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 105
Rejestracja: 17 paź 2008, 18:35

Postautor: psychopoker » 03 kwie 2009, 01:20

Do końca weekendu nie tykam kart! Ani wirtualnych, ani realnych! Jedyne co zagram to ligę HU Pokerkings (zobowiązanie podjęte). Ale pokera mam serdecznie dość! Od weekendu poprzedniego moje premium hands są notorycznie łamane! Przed momentem czara goryczy została przelana!
Drobiazg, ale ten który przesądził o przerwie od kart.
DON 5$ - AK połamane przez AT, T na flop, T na turn. Mam k.... serdecznie dość przegrywania takich rąk: 80% vs 20%, 75% vs 25%!! Muszę od tego odpocząć.
Idę spać, i do freerolla niedzielnego żadnego pokera! :evil:


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.