Postautor: foxx » 30 sty 2013, 13:50
Ja w takiej sytuacji skłaniam się do foldu i argumentował bym to tak:
1. Jest to NL10 i ten limit, podobnie jak NL5 ma swoją specyfikę. Light 3bet, 4bet to nie są częste zagrania co widać po tym, że większość graczy ma 3bet < 3% Czyli same premium hands. Z tego powodu gdy jestem 3betowany przez gracza z 3bet w granicach 3% to zrzucam wszystko poza KK i AA, z którymi 4betuję oraz poza AKs jeżeli mam pozycję - wtedy robię call. Odbiegam od tej reguły jeżeli zostało udowodnione, że przeciwnik 3betuje szerzej i bierze pod uwagę inne czynniki niż siła własnej ręki - co zdarza się stosunkowo rzadko. Jeżeli policzymy equity przeciwko zakresowi 3% to QQ wypada blado i zrzucam to bez żalu.
2. Trzeba określić zakres tego konkretnego przeciwnika w tym przypadku, bo nie jest to 3bet. To jest call-4bet (?) czy coś w tym stylu. Pierwsze na co zwracam uwagę to statystyka 42/18 - może i jest to słaby loose gracz, ale gdy otwiera to robi to z całkiem mocnym zakresem 18%. Nie podałeś jego %3bet, ale założę się, że jest to coś w okolicach 3-5% i nie więcej. Jego call-4bet nie jest co prawda 3betem, ale moim zdaniem oznacza jeszcze węższy zakres. Robi call co trudno zinterpretować, następnie robi min reraise - ewidentnie zachęcający do callowania. W tym momencie uznałbym, że jest to AA lub KK ze wskazaniem na AA bo pewność siebie strasznie z tego przebija.
3. Jest oczywiście możliwe, że UTG gra to np. z AT albo 67s albo 93o - takie sytuacje na NL10 zdarzają się często i na ogół jest to gracz, który wpada na stół żeby reraisować, 3betować i blefować wszystko co się rusza i jest to przeciwnik charakterystyczny - nie dba o nic poza robieniem chaosu. W takiej sytuacji należałoby grać inaczej, ale statystyka 42/18 i to, co o nim piszesz każe mi odrzucić możliwość, że to jest właśnie taki gracz, który gra "na złość" i wykonuje absurdalne zagrania. Gdyby to był limp-reraise to nie miałbym żadnych wątpliwości, że ma AA lub KK. Tutaj zastanawia ten call i trzeba by wniknąć głębiej w jego podejście do gry. Ale i tak bardziej prawdopodobne jest dla mnie to, że robi call z AA licząc na squeeze lub licząc, że ukrył siłę swojej ręki, a następnie w obliczu dodatkowej akcji decyduje się na powiększanie puli niż to, że gra w tym momencie jakąś samobójczą akcję.
Podsumowując: biorąc pod uwagę specyfikę NL10 i zachowanie gracza, który ma całkiem mocny zakres 18% i który wykonuje dziwne zagranie, które wygląda jak wciąganie w pulę uznałbym, że robi to z AA i foldowałbym damy. Podobnie jak foldowałbym je w przypadku napotkania 3betu od przeciwnika z 3bet<=3%