Porcupin pisze:dostaję bodajże 4 calle, w tym od koczwiego na SB i Drynka na BB
hmm, nie jestem pewien czy był to 5osobowy spot. bardziej bym się skłaniał do 4osób oglądających flopa: Porcupin, Knopers/Tosiak, Koczwi i Ja. Z tego co wiem Twój utg+1 7bb bet wbrew wszelkiemu rozsądkowi wyrzucił z rozdania nawet Słodziaka, ale ręki sobie za to uciąć nie dam.
buba78 pisze:koczwi donkbet koło 20 zł, drynk allin za około 80 zł? Nie pamiętam dokładnie
Dlaczego donkbet? Pula w zależności od tego ilu faktycznie było graczy w puli: 28 lub 35zł, więc to taki raczej standard przy obronie ręki.
Po za tym byłem na pewno dużo bardziej deep. W sensie to już było po wygranym flipie ze Słodziakiem, więc miałem plus minus ~120zł w stacku.
buba78 pisze:Masy trochę racji ale z drugiej strony skoro się znacie to takie zagranie miało by sens przy otwarciu 7 BB.
Drążąc temat : czy call z podanymi przeze mnie kartami był by błędem ??
Oczywiście nie lubię limpować mocnych układów bo zawsze się to na mnie mści ale przy tak wysokim podbiciu ...
Berba ma tu nie trochę, a bezwzględną rację, że callowanie jako piąty monstera, to jest najzwyczajniej w świecie proszenie się o kłopoty. To czy pierwotny bet był za 7bb, czy byłby za 4, a może za 10, mam totalnie w dupie i premium bez wyjątków tam value raisuje. Otwarcie za 7bb na tym stole było standardem, ale już na tyle wysokim przebiciem, żeby wyizolować cokolwiek - niemniej wcale nie musi oznaczać monstera, nawet u grającego solidny poker Porcupina. Zgrzeszyłbym jednak, gdybym powiedział że nie zdarzały się normalne raisy za 3-5bb, które dawały całkiem wymierny skutek - zależało to od rozdania po prostu i tego kto akurat nalewał piwo

.
Btw. z tego co mi wiadomo limp oznacza call dużego blinda, bez podbicia przed nami. Więc w tej puli callujemy preflop podbicie pierwotnego agresora, a nie limpujemy. Nazywajmy rzeczy po imieniu.
Berba pisze:3. Prawie nigdy - set. Prawie nigdy nuts.
Dlaczego nie? Imo to świetne ręce do budowania wizerunku semi-bluffa. Po pierwsze upraszczamy decyzję, nie dając nikomu darmowych kart. Po drugie ten piekielnie drawowaty board w multipocie wcale nie wygląda wesoło, z resztą żaden flushdraw nie wygląda tam wesoło, jeśli ja trzymam już gotowy układ. W puli jest ~35+20 = 55zł, zapłaciłem call za 7zł, więc wrzucam za kolejne 113zł, co jest overbetem, i tu zgoda, ale ja niespecjalnie w tym pocie mam miejsce na jakikolwiek inny rozsądny 3bet. No bo raise do 60 już mnie commituje i nie jestem w stanie z tego uciec, niższy raise za 40 może mi dalej zostawić więcej niż jednego przeciwnika w rozdaniu, i znowu mam zagadkę na kolejnym stricie, bo do puli trafia kolejne 40 od dodatkowego gracza, więc praktycznie znów commited. IMO właśnie udawanie semibluffa z silną ręką jest na tym flopie najłatwiejszą i najwygodniejszą drogą. Ja lubię sobie czasem porozkminiać i pokombinować, ale w zdecydowanej większości wolę podejmować proste decyzje i generować problemy u innych, nie u siebie. Jeśli ktoś ma się wypłacić na mój push, to się wypłaci, ale jak trafi, to ja to traktuję jako badbeata, a nie rozdanie, w którym sam się prosiłem o kłopoty

.
koczwi pisze:To rozdanie było na samym początku cashówki, nie znałem drynka. Wiedząc, że gra tight to fold AA jest bardzo easy.
Ponieważ on tam ma w rangu tylko bardzo mocne drawy + sety + nutsy.
Wbrew pozorom nie grałem tight, z paroma wyjątkami dyskusyjnych brodwayów, które wywalałem preflop. Tzn. zależy co uznamy za tight... Bo oglądalność flopa na tym cashu na poziomie 20% faktycznie przy statystykach innych mogła się wydawać murowatym graniem, niemniej sporo mixowałem grę, jeśli były ku temu powody. Zapewniam was, że same promo handy mi tam nie siadały

.