Malta
-
JenOr
- -#aktywny

- Posty: 336
- Rejestracja: 06 maja 2007, 20:25
Malta
Witam Was z hotelu, do ktorego dotarlem wraz z dziewczyna pol godziny temu. Podroz przebiegla bez wiekszych problemow, troche tylko czekalismy na bagaz tu na Malcie. Taksowkarz wariat (Naginacz przy nim to uprzejmy i powolny uzytkownik dróg
) dowiozl nas pod sam hotel za 20e, a wiec calkiem przystepna cena za moc atrakcji... Za internet w Hiltonie powinienem zaplacic dodatkowo, ale narazie sa dwie sieci bezprzewodowe niezabezpieczone, wiec korzystam. Pewnie zalozone przez jakis cwanych pokerzystow. Oby potem sie nie okazalo, ze to wlasnie siec hotelowa :p W samolocie z Zurichu na Malte lecialo okolo 20 pokerzystow, ale jeszcze zadnego Polaka nie zlokalizowalem. O 21 zaczyna sie jakis wieczorek zapoznawczy przy piwku, wiec zaraz tam zmykamy. Pozdrawiam 
-
Pablo Muchettii
- -#VIP

- Posty: 1426
- Rejestracja: 13 sty 2008, 19:44
-
naginacz111
- -#pretendent

- Posty: 65
- Rejestracja: 16 maja 2009, 13:10
-
JenOr
- -#aktywny

- Posty: 336
- Rejestracja: 06 maja 2007, 20:25
Już po turnieju.
Niestety po raz kolejny nie potrafiłem przejsc do dnia drugiego w turnieju co najmniej dwudniowym... Stolik miałem raczej z rodzaju tych latwych, po lewej 3 murkow, po prawej 3 agresorow. Duzo 3-betowalem, co pozwalalo mi gromadzic cenne zetony. Najgorsze jest to, ze najlepsze karty dostalem podczas pierwszego poziomu blindow, w pierwszej rece turnieju 88, w drugiej QQ, a gdzies w 10 rece KK, ktore przegralem. Jeszcze na tym samym poziomie blindow dwa razy AK, a potem max AJ i 4 razy pary w stylu 33 czy 44. O ile gdy mialem duzo zetonow, to karty nie mialy wiekszego znaczenia, o tyle jak stracilem pol stacka na podwojeniu shorta, to moja gra musiala ograniczyc do czekania na karte... I to byla dla mnie kluczowa reka, bo stracilem mozliwosc grania swojej gry... Agresywny gracz z prawej podbija standardowo 2,5bb z HJ, ja z dealera call z A8s. Flop Q72, on Cbet 1250, ja call. Turn A, on 4100. Przyjalem, ze minal sie z flopem, a na turnie probuje wykorzystac spadajacy A, na wyrzucenie mnie z partii z jakas Q lub 7. Zostaje mu 7k, ale nie raisuje go, wiedzac ze river bedzie dalej klamal, ewentualnie zaczeka ja zaoszczedze 7k, w razie porazki z tak srednia reka jak A8. River 5, on all-in, ja call. Pokazuje Q7... Niestety, stracilem w tym rozdaniu 13,5k czyli polowe stacka. Wczesniej jak i pozniej zdarzalo mu sie klamac przez 3 ulice, wiec sam nie wiem jak wielki byl to moj blad... A potem spadek z 13k do 6k nie grajac zadnej reki. Czyli jakies 3 godziny grania (to bardzo frustrujace), az zagralem kilka niesprawdzonych al-inow z kartami typu QT, czy
J2s. Potem dostalem podwojenie na 16k, zeby kilka rozdan pozniej odpasc. Big stack i agresor wykorzystujacy pozne pozycje do podbijania zagrywa za 1700 przy blindach 400/800 i ante 1000 z CO, Button call, sb call, ja na bb call z J9s. Flop AK7, dwa piki. Agresor Cbet 4100, tamci zrzucaja a ja all-in 14k, pamietajac, ze on multiway potach potrafil robic cbety blef. Niestety tym razem mial AQ i musial callnac, mi nic nie spada i papa.
Bylem przekonany, ze poziom na takich turniejach jest wyzszy, ale albo moj stolik byl najlatwiejszy w turnieju, albo nie taki diabel straszny. Szkoda, ze sie nie udalo dostac do dnia drugiego, ale nie zaluje ostatniego zagrania. Moge miec do siebie jakies pretensje za te A8, ale poza tym nie robilem jakis razacych bledow. Rozdanie, ktore najbardziej mi sie podobalo, to gdy z UTG+1 otwiera za 750 agresywny internetowy gracz, dostaje re-raisa do 2000 od takiego pseudo poker pro, ktory myslal ze jest fajny, a ja bije 4600 z sb z jakims smieciem. Oboje zrzucaja, a ja przy blinach 150/300 zarabiam 10bb tym zagraniem. Oczywiscie podobnych zagran bylo wiecej, ale te mi utkwilo w pamieci, bo ten co re-raisowal do 2k zawsze przed zagraniem, nie wazne co by nie zrobil, czy spasowal czy nie, patrzyl sie na mnie okolo 15 sekund i zaczynalo mnie juz to powoli irytowac :p
Ide spac, a jutro zwiedzac Malte. Trzymajcie sie ;]
Niestety po raz kolejny nie potrafiłem przejsc do dnia drugiego w turnieju co najmniej dwudniowym... Stolik miałem raczej z rodzaju tych latwych, po lewej 3 murkow, po prawej 3 agresorow. Duzo 3-betowalem, co pozwalalo mi gromadzic cenne zetony. Najgorsze jest to, ze najlepsze karty dostalem podczas pierwszego poziomu blindow, w pierwszej rece turnieju 88, w drugiej QQ, a gdzies w 10 rece KK, ktore przegralem. Jeszcze na tym samym poziomie blindow dwa razy AK, a potem max AJ i 4 razy pary w stylu 33 czy 44. O ile gdy mialem duzo zetonow, to karty nie mialy wiekszego znaczenia, o tyle jak stracilem pol stacka na podwojeniu shorta, to moja gra musiala ograniczyc do czekania na karte... I to byla dla mnie kluczowa reka, bo stracilem mozliwosc grania swojej gry... Agresywny gracz z prawej podbija standardowo 2,5bb z HJ, ja z dealera call z A8s. Flop Q72, on Cbet 1250, ja call. Turn A, on 4100. Przyjalem, ze minal sie z flopem, a na turnie probuje wykorzystac spadajacy A, na wyrzucenie mnie z partii z jakas Q lub 7. Zostaje mu 7k, ale nie raisuje go, wiedzac ze river bedzie dalej klamal, ewentualnie zaczeka ja zaoszczedze 7k, w razie porazki z tak srednia reka jak A8. River 5, on all-in, ja call. Pokazuje Q7... Niestety, stracilem w tym rozdaniu 13,5k czyli polowe stacka. Wczesniej jak i pozniej zdarzalo mu sie klamac przez 3 ulice, wiec sam nie wiem jak wielki byl to moj blad... A potem spadek z 13k do 6k nie grajac zadnej reki. Czyli jakies 3 godziny grania (to bardzo frustrujace), az zagralem kilka niesprawdzonych al-inow z kartami typu QT, czy
J2s. Potem dostalem podwojenie na 16k, zeby kilka rozdan pozniej odpasc. Big stack i agresor wykorzystujacy pozne pozycje do podbijania zagrywa za 1700 przy blindach 400/800 i ante 1000 z CO, Button call, sb call, ja na bb call z J9s. Flop AK7, dwa piki. Agresor Cbet 4100, tamci zrzucaja a ja all-in 14k, pamietajac, ze on multiway potach potrafil robic cbety blef. Niestety tym razem mial AQ i musial callnac, mi nic nie spada i papa.
Bylem przekonany, ze poziom na takich turniejach jest wyzszy, ale albo moj stolik byl najlatwiejszy w turnieju, albo nie taki diabel straszny. Szkoda, ze sie nie udalo dostac do dnia drugiego, ale nie zaluje ostatniego zagrania. Moge miec do siebie jakies pretensje za te A8, ale poza tym nie robilem jakis razacych bledow. Rozdanie, ktore najbardziej mi sie podobalo, to gdy z UTG+1 otwiera za 750 agresywny internetowy gracz, dostaje re-raisa do 2000 od takiego pseudo poker pro, ktory myslal ze jest fajny, a ja bije 4600 z sb z jakims smieciem. Oboje zrzucaja, a ja przy blinach 150/300 zarabiam 10bb tym zagraniem. Oczywiscie podobnych zagran bylo wiecej, ale te mi utkwilo w pamieci, bo ten co re-raisowal do 2k zawsze przed zagraniem, nie wazne co by nie zrobil, czy spasowal czy nie, patrzyl sie na mnie okolo 15 sekund i zaczynalo mnie juz to powoli irytowac :p
Ide spac, a jutro zwiedzac Malte. Trzymajcie sie ;]
-
j.lupino
- -#aktywny

- Posty: 217
- Rejestracja: 02 maja 2009, 19:42
-
naginacz111
- -#pretendent

- Posty: 65
- Rejestracja: 16 maja 2009, 13:10
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.
