Jakieś życie na blogu musi być tak więc krótka informacja z placu boju
duolingo - opanowanych mam już 36 z 55 tematów, aczkolwiek powiedzenie o nich opanowane to trochę na wyrost hehe, ot po prostu raz siadło

już 47 dni nauki z rzędu
jak to opanuję to sobie przypomnę jak się szprechało auf doicz
kondycja - pompa, pompa, pompa a dokładnie to pompka, pompka ,pompka

Jest MEGA odkąd w duolingo narzuciłem sobie ten kierat systematyczności to rozlało mi się to też na ćwiczenia kondycyjne. Mogłem sobie strzelić fotę na początku przygody aby mieć porównanie i bodziec motywacyjny, ale z drugiej strony wystarczy mi że stanę przed lustrem i gołym okiem widzę, że tak dobrze jak teraz to jeszcze moja sylwetka nigdy nie wyglądała. Jest zajedwa..ście. No to popisał, poopowiadał a teraz czas na konkrety. Aktualnie jestem tu:
Dzień 1 – 60 sekund pomiędzy seriami (lub więcej)
seria 1 30 powt.
seria 2 39 powt.
seria 3 35 powt.
seria 4 35 powt.
seria 5 max (minimum 42 powt.)
O ile siłowo zrobię wszystko o tyle kondycyjnie jeszcze nie wyrabiam bo muszę robić dłuższe przerwy aby zdążyć się zregenerować przed kolejną serią. w planie podane jest
60 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) ja chcę dojść do poziomu
60 sekund pomiędzy seriami 1-4 oraz 120 sekund przed serią nr 5.
Jest to do zrobienia bo poprzeczkę przesuwam sobie już od 3 tygodni:
2014.12.21 - serie 1-4 (180 sek. pauzy); 5 (300 sek.)
2014.12.31 - serie 1-4 (120 sek. pauzy); 5 (300 sek.)
2015.01.03 - serie 1-4 (120 sek. pauzy); 5 (270 sek.)
2015.01.05 - serie 1-4 (120 sek. pauzy); 5 (255 sek.)
2015.01.09 - serie 1-4 (120 sek. pauzy); 5 (240 sek.)
To co mnie cieszy najbardziej to fakt, że czasami jest potrzebny niewielki impuls aby lawinowo stawać się lepszym/efektywniejszym każdego dnia. Po prostu wystarczy zacząć chcieć chcieć.
Pokera nieco zaniedbałem ale ze spokojem jeszcze nadrobię SnG. W tym roku już na wyższym limicie niż w ub. roku.