Pokerem zainteresowałem się w 2008 r. bezpośrednio po mistrzostwach Europy w piłce nożnej, na zakładach wygrałem trochę kasy, więc zrobiłem transfer do expekt-brak-polskiej-licencji! poker. Nie wiedziałem wtedy co to sng albo cbet, poszedłem na stoliki cashowe NL10, wpieprzyłem 50$ (w jednym rozdaniu zamiast zrobić raise 0.90$ zrobiłem 9$ lol, gość miał seta na flopie, oczywiście się stackował i zebrał na turnie karetę pfffff), później kolejne 50$ zmieniło właściciela, po czym wziąłem się za lekturę. Matematyka w pokerze jest ważna a ja w szkole podstawowej i średniej byłem geniuszem z matmy. Aczkolwiek z drugiej strony było to dawno temu i prawdę mówiąc zatraciłem sporą część umiejętności szybkiego i logicznego myślenia, na co wpływ ma napewno obecna praca.
Po przerobieniu kilku pozycji pokerowej literatury skorzystałem z promo bezdepozytowego na tym forum na cdpoker i tak to się zaczęło. skupiłem się na sng i mtt, które grałem regularnie od października 2008 do sierpnia 2009r. Nie było tego dużo, dziennie 1-2 mtt, kilka sng, czasem miałem 2-3 dniowe przerwy, które nadrabiałem w weekendy. W każdym bądź razie w ciągu tych 10-12 miesięcy wygrałem w mtt, licząc tylko wysokie miejsca czyli powiedzmy top30, ok 1100$ (kilkanaście FT), a dodam, że był to turki przeciętnie na 600-800 graczy z BI 1-5$. w sng i cash różnie mi szło, aczkolwiek napewno jestem na plusie. myślę że mój całkowity dochód za ten okres gry wyniósł łącznie ok 1200$. Nie dużo biorąc pod uwagę dosyć długi okres czasu, ale najważniejsze, że się trzymam ostro zasad BM i nie mam z tym większych problemów oraz to, że zbudowałem bankroll zaczynając od 20$ (grając mtt/sng/cash na mircostawkach). Poza tym od początku gry nie byłem typowym freerollowcem, nie grałem masowych freerolli po to aby wygrać kilka dolców. bankroll budowałem na grach z BI, traciłem na mtt by odrabiać na sng, od czasu do czasu trafiła się jakaś bardziej konkretna wygrana turniejowa. Część kasy wypłaciłem i w tej chwili oceniam roll na jakieś 450$ i tą kwotę będę się starał pomnażać. mogę wpłacić więcej, ale nie chcę. fakt, że zbudowałem rolla z niczego również daje pewien komfort psychiczny.
niżej mój wykres z cd poker, na którym od dłuższego czasu nie gram (kilka dni temu otarłem się o FT freerolla dla depozytorów). najważniejsze, że wykres jest nad kreską, gdybym pododawał moje wyniki ze wszystkich roomów to oczywiście byłaby większa strzała do góry
Cele na ten rok:
- przede wszystkim próba opanowania strategii smallballa (również stylu LAGa) w mtt, za bardzo zamulam i jestem regularnie blefowany, co sprawia, że dochodząc do FT jestem shortem i z reguły zmuszony jestem grać push albo fold. zaczyna mnie to powoli irytować, napewno będę się starał zdobyć jakieś filmiki i generalnie muszę chyba powtórzyć część literatury.
- grę cash narazie odpuszczam, ale chciałbym też mieć większą wiedzę nt. wykorzystywania narzędzi typu holdem manager (analiza gry przeciwnika i swojej).
- wzięcie udziału (przez satelitę) w jakimś większym mtt, do gry live narazie się nie przymierzam (chociaż gdybym wygrał przez satelitę jakiś ticket to może bym się skusił).
- więcej snu, jak grałem cash na everescie to miałem tygodnie, w których spałem po 3-4 godziny dziennie co podchodziło prawie pod uzależnienie
to tak tytułem wstępu












