Po przerwie moja pozycja oscylowała w okolicy 35-40 miejsca,szykuje się gorąca końcówka tym bardziej,że graczy coraz mniej w grze.
Odpalam niektóre stoły,żeby obserwować akcje na innych stołach.
Nie angażuję się w grę przy moim stacku jedna nieudana akcja i po mnie...każdy mnie sprawdzi...gram pasywnie...szkoda po tylu godzinach gry nagle odpaść przed płatnymi,tym bardziej,że dzieją się rzeczy niesamowite.Leader stołu w dwóch rozdaniach żegna się z nami,na drugim stole Włosi podrzucili sobie żetony,chyba byli w zmowie...bo jak inaczej stwierdzić fakt ...chipleader betuje za $20k a short stack dale all-ina z $21K a ten nie dokłada do puli by sprawdzić,co wywołało zrozumiałe oburzenie przy stole a mi ubyło gracza do odpadnięcia

na LuckyAce nie ma hand-for-hand przed bubble ,dlatego short stacki spowalniały grę.
Jak zostało nas ok.44 obliczyłem szybko,że powinienem się obronić ...innych szybciej inflacja może wchłonąć,choć wyglądało to bardzo dramatycznie.. ale trzymałem rękę na pulsie...brałem tutaj też pod uwagę graczy z wyższymi stackami,którzy by mogli ewentualnie nie wytrzymać ciśnienia.
To rozdanie które przejdzie do moich ulubionych...o ironio losu ...dlaczego tak późno...spasowane
KK,tak żeby zostawić sobie $708 chipsów (jak sie później okazało warte $700)musiałem foldnąć była szansa na płatne,zostało dwóch graczy,którzy będąmusieli zmierzyć się z blindami i prawdopodobnie odpadną...za duże ryzyko!!!!!!!!!
...fold...fold...fold
jest kasa.....cierpliwość została wynagrodzona
Następnie
ATs pokonuje
KK i już mam $2800chipsów
...czyżby Mundi reaktywacja!!!!!!!!!
...
2To trafiam strita

..$8600
...jak już wszyscy byli w płatnych to nagle większość zaczęła grać all-in,normalnie jak w zwykłych turkach

co sprawiło,że towarzystwo bardzo się przerzedziło...
...
ATo i wreszcie przegrywam z
TT
Ostatecznie skończyłem na 30 miejscu bogatszy o 300 rozdań wielkiego turnieju.
