Texas Hold'em to nowe uzależnienie Polaków. W USA cierpią na nie od lat ludzie uwielbiający ryzyko - inwestorzy, traderzy, sportowcy. Najwięksi gracze mają miliony... i zszarpane nerwy. Czy nad Wisłą też wpadniemy w łapska nałogu?
Przytopiwszy wcześniej Stany, Skandynawię i Holandię fala Texas Hold'ema dotarła oficjalnie do Polski. Na zagranicznych serwisach od kilku dobrych lat gra co prawda rzesza naszych rodaków, ale dopiero niedawno poker stał się masową rozrywką.
Modę wspiera ogromna machina biznesowa zakotwiczona oficjalnie na Cyprze, Malcie i innych krajach, gdzie hazard w sieci nie został jeszcze zakazany. Gra się tu, tu, tu albo tu.
Społeczność pokerzystów ma nawet swojego PokerTube'a.
Texas Holdem wyłazi z sieci
Poker w Polsce wydostaje się z internetu. Kumple po pracy w korporacjach, dawni znajomi na domówce, studenci w czasie okienka w zajęciach albo nocą w akademiku spotykają się przy Holdemie.
Okazją jest wspólnie oglądany meczyk w telewizji albo weekendowe piwo w knajpie, która ma na stanie żetony.
Są też turnieje w kasynach i cash game'y* na wyższe stawki. Na razie nowa odmiana pokera nie jest jeszcze aż tak popularna. Ciekawość i głód hazardu Polaków wciąż jeszcze zaspokajają niskie stawki, fakt poznawania tajników strategii, liczenia outów, oddsów, no i sama rywalizacja.
Jaki będzie następny etap? Czy kiedykolwiek posuniemy się tak daleko jak rezydenci Las Vegas?
W Stanach walczą o gigantyczne stawki
W Stanach multimiliarderzy, ludzie show biznesu i sportu oraz profesjonalni pokerzyści walczą o poty* liczone w dziesiątkach lub setkach tysięcy dolarów.
Weźmy takiego dra Jerry'ego Bussa (na zdjęciu), doktora chemii, inwestora i właściciela słynnego klubu NBA Los Angeles Lakers.
Nie zawahał się wnieść 100 000-dolarowy buy-in* do gry z czołówką graczy pokera w ramach High Stakes Poker.
Skrajnym przypadkiem był miliarder i matematyk Andy Beal, który wyzwał syndykat pokerzystów na serię pojedynków jeden na jednego (Heads-up) o milionowe stawki. Liczył na to, że puszczą im nerwy i uzyska w ten sposób przewagę. Efekt? Połowiczny: jednego dnia, co do dziś jest rekordem, zaliczył 11,7 mln USD zysku, by w rewanżu w trzy kolejne dni przegrać z wystawionym przez syndykat do gry Philem Ivey w sumie ponad 16,6 mln.
Traderzy i ludzie Wall Street (jak Phil Laak), prawnicy (jak Greg Raymer), niedoszli sportowcy (byli tenisiści: David Benyamin, Gus Hansen) i ludzie show biznesu (agent w Hollywood Jamie Gold) znajdują przy stoliku pokerowy uniwersalną płaszczyznę rywalizacji.
Wygląda na to, że sesje Hold'em'a, Omahy, czy 7 kartowego studa*, traktują jak najczystsze i najbardziej satysfakcjonujące zajęcie. Esencję prac, które wykonywali poprzednio, a które też w dużej, ale widać niewystarczającej mierze opierały się na grze i bezwzględnym współzawodnictwie.
Na drugim biegunie tego świata są ludzie, którzy od pokera zaczynali i wygląda na to, że z tego powodu czują niedosyt. Barry Greenstein wspiera więc organizacje charytatywne wychodząc z założenia, że wykonywane zajęcie musi mieć minimum produktywności, niektórzy próbują sił na rynkach finansowych tradując opcjami, jeszcze inni brną w czysty hazard obstawiając wyniki sportowe.
Najbardziej dramatyczny jest przykład jest przypadek genialnego Stu Ungar 'a, który wyzwań szukał w nierównym pojedynku z używkami.
Cyborgi pokera. Phil Ivey kontra Patrik Antonius w walce o pulę 807 tys. dol.:
Stu Ungar - przypadek skrajny
Stu Ungar się zaćpał, mówiąc krótko. Był chudy, miał 1,5 m. wzrostu, ojca żydowskiego bukmachera, kumpli w mafii, którzy go chronili. Jako jeden z niewielu w historii pokera miał piekielną przewagę nad resztą stawki. Dzisiejsi pokerzyści wygrywają miliony by następnego dnia je przegrać. On wygrywał i wydawał na kokainę i alkohol.
Jako jedyny wygrał trzy razy World Series of Poker. Niestety, za pierwszym razem był za młody żeby odebrać nagrodę.
Nie wygrał więcej, bo potrafił doprowadzić się w połowie turnieju do stanu klinicznego. Zdarzyło się, że leżąc przez ostatni dzień turnieju w szpitalu zajął 9 miejsce na kilkaset osób. Dziesiątki tysięcy dolarów przeznaczył na następne używki.
Zmarł równo 10 lat temu. Nakręcono o nim bardzo nieudany film. Był geniuszem, który zupełnie nie radził sobie w życiu. Wyróżniało go to, że genialny, nie radzący sobie z życiem matematyk, fizyk, muzyk czy poeta umrze z głodu, a on nie radził sobie mając miliony dolarów. Z opcją na tryliony.
Czy za kilka lat będziemy czytali takie historie o polskich pokerzystach?
Polacy lubią karty. Lubimy też rozwiązywać łamigłówki i kombinować. Lubimy przechytrzyć sąsiada lub kumpla. Polubiliśmy grę na giełdzie od początku jej istnienia w Polsce, nawet gdy nie wiedzieliśmy o niej za wiele.
Zasady Hold'ema do tego są banalne, no i niosą ze sobą co kilka minut emocje losowania totolotka. Podsumowując, poker trafia w Polsce na piekielnie podatny grunt.
Polacy mają ogromną karcianą tradycję. Polski Związek Brydża Sportowego zrzesza obecnie 11,4 tys. zawodników. Nasze reprezentacje utrzymują się na szczycie i nie zamierzają odpuszczać.
Już dziś para Balicki-Żmudziński, Pszczoła, Gawryś i Martens wymieniani są jako uznane marki na światowym rynku brydża.
W kategoriach juniorskich zdobyliśmy ostatnio stos złotych i srebrnych medali mistrzostw świata i Europy, więc rokowania jeśli chodzi o karciarzy na przyszłość są rewelacyjne.
Z drugiej strony tradycje i umiejętności brydżowe mogą zastopować falę pokera.
Partnerzy brydżowi Warren Buffet (nr 1 wg Forbes'a 2008, na serwisach brydżowych pod nickiem "T-Bone") i Bill Gates (nr 3 Forbesa, "Chalengr") postanowili dać odpór ekspansji pokera w szkołach USA. Chcą namówić szkoły do promowania brydża zamiast pokera. Na razie zrzucili się na milion dolarów:
Uzależnimy się od pokera?
Scenariusz pesymistyczny jest taki, że pokerowe tsunami wciągnie masę słabszych i bardziej podatnych na uzależnienia. Przy rosnących stawkach (dawkach) będzie kończyło się to tragicznie dla tych ludzi i w efekcie sąsiadującego z nimi społeczeństwa.
Dziś w Stanach, w okolicach centrów hazardu żyją tysiące spłukanych i żebrzących o kasę na wkupienie się do gry nałogowych hazardzistów, którym zabrakło kiedyś umiejętności lub szczęścia.
Część z nich, tzw. railbirds, zaspokaja głód kłębiąc się wokół stołów i oglądając innych. Wszyscy marzą jednak o powrocie do gry i najczęściej ląduje jeszcze głębiej w długach.
Miejmy nadzieję, że wystarczy nam sam fakt rywalizacji i nie będziemy brnęli w zbędnie wysokie stawki? Może satysfakcja z dobrej gry z jednej strony, a poczucie ryzyka z drugiej pozwolą nam zatrzymać się na tzw. social poker, a więc przyjaznej potyczce znajomych za nienaruszające domowego budżetu stawki?
Miejmy nadzieję.
Łukasz "Larss" Mrowicki
poker w polsce
- barthek
- -#VIP

- Posty: 786
- Rejestracja: 24 lut 2008, 18:40
poker w polsce
znalazlem przegladajac neta.. przypuszczam ze adresu bezposredniego nie moge podac, wiec przeklejam sama relacje.. jest w takim tonie troche srednio pochlebnym - traktuje pokera jako wielkie zlo - zrodlo uzaleznienia i staczania sie ludzi na dno.. takze w tym miejscu chcialbym rozpoczac dyskusje. co o tym sadzicie? dlaczego sie nie zgadzacie? a moze sie jednak zgadzacie - ale w takim razie co jeszcze tutaj robicie?
czekam na wasze opinie..
- Spiegol
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43
Jak dla mnie mocno przekoloryzowany obraz tez gorszej historii pokera :P Autor wyszukał skrajne przypadki i bardzo rzadkie zapewne (przegranie 16mln $ czy wydawanie milionów na narkotyki). Może i jest w tym trochę prawdy bo wiadomo różni są ludzie, ale w Polsce to będzie tylko rozrywka w wolnym czasie, a dla najlepszych dobry zarobek ;) Poza tym na pewno hold'em nie wzniesie się na taki poziom popularności jak w Stanach, więc nie ma co się bać :P
-
pablo1972
- -#VIP

- Posty: 534
- Rejestracja: 10 kwie 2008, 18:07
Wszystko zależy od samego człowieka. Na pewno są wśród nas ludzie uzależnieni od hazardu chociaż temu zaprzeczą. Zresztą uzależnić można się praktycznie od wszystkiego, jeśli jest się podatnym. Sam nie wiem czy nie jestem na dobrej. Zauważyłem że poker zabiera mi dość dużo czasu. Wprawdzie nie zaniedbuję mojej rodziny i obowiązków domowych ale często niedosypiam z tego powodu jak np. teraz.
- barthek
- -#VIP

- Posty: 786
- Rejestracja: 24 lut 2008, 18:40
no wlasnie.. uzaleznienie i hazard.. jednym z glownych powodow, dla ktorych zalozylem topic bylo zdanie:
odebralem to jako obraze.. tak jakby mi ktos mowil ze jestem uposledzony bo gram w pokera.. i choc miedzy wierszami mozna wyczytac ze jednak autorowi artykulu chodzi o pokera na wysokich stawkach (high stackes poker), to mimo wszystko powierzchowna analiza wskazuje na potepianie pokera w ogole..
a o co tutaj sie rozchodzi? O POSTRZEGANIE POKERA INACZEJ NIZ TYLKO UZALEZNIENIA. w koncu aby moc naprawde dobrze grac w pokera trzeba miec niemala wiedze.. w pewnym sensie mozna splycic pokera do samej matematyki/statystyki.. a to juz wymaga pewnej inteligencji, wiedzy i zdolnosci analitycznego myslenia..
i cos mi sie zdaje ze dopoki w polsce bedzie panowal taki poglad poker=hazard=alkoholizm(w sensie uzaleznienia i poziomu upodlenia) dopoty ciezko bedzie u nas spopularyzowac ta gre..
smutne..
Scenariusz pesymistyczny jest taki, że pokerowe tsunami wciągnie masę słabszych i bardziej podatnych na uzależnienia.
odebralem to jako obraze.. tak jakby mi ktos mowil ze jestem uposledzony bo gram w pokera.. i choc miedzy wierszami mozna wyczytac ze jednak autorowi artykulu chodzi o pokera na wysokich stawkach (high stackes poker), to mimo wszystko powierzchowna analiza wskazuje na potepianie pokera w ogole..
a o co tutaj sie rozchodzi? O POSTRZEGANIE POKERA INACZEJ NIZ TYLKO UZALEZNIENIA. w koncu aby moc naprawde dobrze grac w pokera trzeba miec niemala wiedze.. w pewnym sensie mozna splycic pokera do samej matematyki/statystyki.. a to juz wymaga pewnej inteligencji, wiedzy i zdolnosci analitycznego myslenia..
i cos mi sie zdaje ze dopoki w polsce bedzie panowal taki poglad poker=hazard=alkoholizm(w sensie uzaleznienia i poziomu upodlenia) dopoty ciezko bedzie u nas spopularyzowac ta gre..
smutne..
-
nikita
- -#pretendent

- Posty: 73
- Rejestracja: 09 kwie 2008, 22:34
Artykuł jest BEZNADZIEJNY. Poziom artykułu bardzo bardzo niski, nie wiem co chciał udowodnić autor, zenujące to jest troche. Już nie wspomne o tym, że są w nim błędy czysto merytoryczne jak np. niedoszli sportowcy a jednocześnie nawias i byli tenisici gruby błąd, najwięcej co w tenisie ugrał Antonius to o nim aby słowa. Kosmiczne bduzry, tacy dziennikarze powinni odpowiadac za takie bzdety.
- Oziris
- -#VIP

- Posty: 541
- Rejestracja: 29 lut 2008, 23:48
-
nikita
- -#pretendent

- Posty: 73
- Rejestracja: 09 kwie 2008, 22:34
Nie do końca się zgodze, myśle, że wyjątkiem jest stacja sportklub. Nie posiadam jej niestety ale oni zdecydowali się pokazywać w miare profesjonalnie pokera (widziałem ukrywki) i nikt nie robi głupich sensacji, że nadaje jakiś hazard. Traktują to jak czysty sport ale niestety tego pokera na SK jest malutko.
-
Wojtekwm
- -#aktywny

- Posty: 138
- Rejestracja: 09 cze 2008, 00:27
Heh.. jaki artykul.... chyba faktycznie pisany przez jakiegos laika... typowa GW.
Znalazl pare przypadkow ze tak powiem i o nich napisal + dodal od siebie troche bullshitu i sprzedaja to masa. Pozniej bedzie ze poker fuj be.
Co do uzaleznien to fakt, zawsze sie tacy znajda we wszystkim ale bez przesady, jak ktos do tego podchodzi z glowa to nic mu nie grozi.
Tak czy fak imo fala pokera polski nie zaleje ;]
Znalazl pare przypadkow ze tak powiem i o nich napisal + dodal od siebie troche bullshitu i sprzedaja to masa. Pozniej bedzie ze poker fuj be.
Co do uzaleznien to fakt, zawsze sie tacy znajda we wszystkim ale bez przesady, jak ktos do tego podchodzi z glowa to nic mu nie grozi.
Tak czy fak imo fala pokera polski nie zaleje ;]
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
a mnie sie podoba
apokaliptyczna wizja pokera
czyli diabeł dobiera sie do naszych dusz
ale to dobrze bo w końcu w odwiecznej walce dobra ze złem
bedziemy mieli swój własny udział
az chce sie grac po takim wstepie w pokera
a autor tekstu cóż >> chyba jest nie wierzacy
skoro nie wie
ze grać trzeba tak >> by byc w zgodzie
z własnym
SUMIENIEM
czyli diabeł dobiera sie do naszych dusz
ale to dobrze bo w końcu w odwiecznej walce dobra ze złem
bedziemy mieli swój własny udział
az chce sie grac po takim wstepie w pokera
a autor tekstu cóż >> chyba jest nie wierzacy
skoro nie wie
ze grać trzeba tak >> by byc w zgodzie
z własnym
SUMIENIEM
- rzepa
- -#VIP

- Posty: 595
- Rejestracja: 19 wrz 2007, 17:08
- barthek
- -#VIP

- Posty: 786
- Rejestracja: 24 lut 2008, 18:40
radost21 pisze:a mnie sie podobaapokaliptyczna wizja pokera
czyli diabeł dobiera sie do naszych dusz
ale to dobrze bo w końcu w odwiecznej walce dobra ze złem
bedziemy mieli swój własny udział
az chce sie grac po takim wstepie w pokera
![]()
a autor tekstu cóż >> chyba jest nie wierzacy
skoro nie wie
ze grać trzeba tak >> by byc w zgodzie
z własnym
SUMIENIEM
nom.. najwidoczniej autor nie przeczytal twoich 500 zlotych zasad pokera - moze zmienilby zdanie
znalazl ktos jeszcze w sieci jakies inne podobne artykuly? jak na cos natraficie mozecie wrzucic.. dyskusja bedzie pelniejsza
rzepa
niektÓrym
- quo87
- -#aktywny

- Posty: 312
- Rejestracja: 18 cze 2008, 15:29
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
własnie dla tego żequo87 pisze:Przeczytalem i nawet mi sie podoba artykuł, taki smieszny troszke, dla mnie to bardziej jakis felieton z duza nutka usmiechu i przesadzenia, wogole nie zmieni mojego pogladu na gre, a nawet moze troche mnie popchnal zeby dalej grac (nie wiem dlaczego)
autor pokazał tutaj pokera jak zakazany owoc który jesli grasz to masz juz w reku
teraz wystarczy wiec go tylko UGRYSC
i udowodnic sobie >> ze mimo wszystko >> to nie jest rajskie deja ve
ps. ale rozumiem obawy felietonisty bowiem >> zbyt duzo młodych i nieukształtowanych graczy >> garnie sie do pokera
a tu oprócz szczescia i umiejetnosci trzeba miec jeszcze
PSYCHIKĘ >> która nie pęka
jesli zas chodzi o in minus całego felietonu >> to mysle ze >> jest to jego przesłanie >> dla mnie az nazbyt czytelne
poker w oczach autora to kanapa na której siedzi leń
w nosie dłubie, stacki liczy i wszystko przychodzi mu tak łatwo
jak SPLUNIĘCIE
co oczywiscie jest totalna bzdurą i literackim przekazem od kogos kto chyba nigdy w reku nie trzymał pokerowych
KART
-
skrzychuz
- -#VIP

- Posty: 398
- Rejestracja: 06 gru 2007, 12:51
-
nikita
- -#pretendent

- Posty: 73
- Rejestracja: 09 kwie 2008, 22:34
Ten artykul to po prostu:
poker = ZLY HAZARD... to glupota i artykul na bardzo niskim poziomie, tak naprawde to obraża graczy. To jest identycznie jakby napisać, że nie wolno sprzedawać noży do krojenia chleba bo ktoś może tym urzadzeniem kogos zabic. Czy noz = niebepzieczenstwo? Watpliwe. Czy poker = zly hazard i bankructwo? Watpliwe.
Totalne plaszczenie sprawy i na dodatek zero rzetelnosci dziennikarskiej. Oczywiscie, ze sa osoby dla ktorych to czysty hazard i przegrywaja duzo ale to juz zupelnie inny problem, nie ma prawa nikt podpinac calego pokera pod grupe osob ktore tak to traktuja i zle an tym wychodza.
Mam jeszcze jedna teorie. A mozeow nieudacznik dziennikarz nie potrafi grac i troche przegral a zemstwa w postaci tego banalnego artyukulu jest dla niego slodka? To tez watpliwe ale niewapliwe jest to, ze ten marny dziennikarz przekroczyl wszystkie mozliwe normy jesli chodzi o swoj zawod i rzetelnosc. Z tego co wiem juz do redakcji GW wplynely skargi na tego pseudodziennikarza.
poker = ZLY HAZARD... to glupota i artykul na bardzo niskim poziomie, tak naprawde to obraża graczy. To jest identycznie jakby napisać, że nie wolno sprzedawać noży do krojenia chleba bo ktoś może tym urzadzeniem kogos zabic. Czy noz = niebepzieczenstwo? Watpliwe. Czy poker = zly hazard i bankructwo? Watpliwe.
Totalne plaszczenie sprawy i na dodatek zero rzetelnosci dziennikarskiej. Oczywiscie, ze sa osoby dla ktorych to czysty hazard i przegrywaja duzo ale to juz zupelnie inny problem, nie ma prawa nikt podpinac calego pokera pod grupe osob ktore tak to traktuja i zle an tym wychodza.
Mam jeszcze jedna teorie. A mozeow nieudacznik dziennikarz nie potrafi grac i troche przegral a zemstwa w postaci tego banalnego artyukulu jest dla niego slodka? To tez watpliwe ale niewapliwe jest to, ze ten marny dziennikarz przekroczyl wszystkie mozliwe normy jesli chodzi o swoj zawod i rzetelnosc. Z tego co wiem juz do redakcji GW wplynely skargi na tego pseudodziennikarza.
- eeleel
- -#aktywny

- Posty: 203
- Rejestracja: 06 kwie 2008, 18:17
- bartekzet
- -#VIP

- Posty: 644
- Rejestracja: 06 sie 2008, 12:54
tak czytam komentarze i doszedlem do wniosku ze oczywiscie, macie racje, ale z drugie strony poker zawsze byl laczony z hadardem i z tego stereotypowego myslenia trudno bedzie sie wyplatac,chociaz pamietam czasy kiedy,a zaznacze ze jestem fanem muzyki elektronicznej,pewien znany w polsce wykonawca powiedzial ze muzyka elektroniczna w polsce przestanie byc traktowana w jako zrodlo agresji i okazje do zazycia narkotykow, jezeli kawalki zagranicznych dj, beda lecialy w rmf fm,dzis jeden z holenderskich dj ten ma swoja audycje w tymze radiu. pozostaje miec nadzieje ze im poker bedzie poszerzal horyzonty w Polsce tym czesciej zdanie polskiego spoleczenstwa na jego temat bedzie zmienialo sie na pozytywne.
-
grzesiekm.
- -#pretendent

- Posty: 76
- Rejestracja: 23 kwie 2008, 01:25
Facet pisał o pokerze jakby to było największe zło. Coś co uzależnia jak narkotyki, następnie podstępnie niszczy człowieka, który zostaje z pustymi kieszeniami. Podejrzewam, że poker kojarzy mu się z kolejną grą kasynową gdzie liczy się tylko szczęście (sam na początku też tak myślałem). Dla niego poker=hazard. Można grać w pokera hazardowo, ale jeśli gramy rekreacyjnie przegrywając małe sumy, wygrywając to znaczy,że jest się uzależnionym staczającym się na dno osobnikiem? Tak pisze tylko marny dziennikarz nie mający pojęcia o tej grze. Może zamiast napisania horoskopu dali mu za karę do napisania artykuł o czymś na czym się nie zna ?
-
tygrytron18
- -#aktywny

- Posty: 229
- Rejestracja: 27 paź 2008, 19:57
- Albert
- -#VIP

- Posty: 635
- Rejestracja: 10 lis 2008, 22:54
Myślę, że nie można bagatelizować tego problemu. Wystarczy poaptrzeć na statystyki, około 2% dorosłych osób w USA ma problemy z uzależnieniem od hazardu. Nie wiem, co o tym myśleć. Chyba lepiej dla tych ludzi byłoby, gdyby mieli ograniczony dostęp do hazardu. Osobom, które się kontolują, łatwo wyśmiać autora powyższego artykułu, ale trochę empatii i można się poczuć, jak to jest. Zresztą, znam osoby uzależnione od narkotyków, alkoholu, telewizji, serialów, a nawet jedzeniu, znam osoby chore na bulimię, anoreksję itd. Byłem wolontariuszem w szpitalu wojewódzkim. Problem jest realny i nie należy unikać go. To, że my potrafimy się opanować i nie brać pożyczek, nie znaczy, że każdy to potrafi.
-
tygrytron18
- -#aktywny

- Posty: 229
- Rejestracja: 27 paź 2008, 19:57
No ale normalna osoba jak bierze nóż do ręki to chyba potrafi się opanować. Poker jest dla ludzi mądrych nie dla głupców. Co mnie obchodzi że ktoś jest nienormalny i nie potrafi się opanować to niech idzie się leczyć. Co to znaczy 2% jeśli się daje 2dziecku nóż do zabawy to wiadomo jak to się skończy. To zdaniem takich ludzi nie wolno mięć samochodu bo można się zabić.
Powiem tak jeśli ktoś nie może się opanować to jego sprawa i niech się nie porównuje 5% nałogowych graczy to wszystkich pokerzystów.
Powiem tak jeśli ktoś nie może się opanować to jego sprawa i niech się nie porównuje 5% nałogowych graczy to wszystkich pokerzystów.
-
miczukow
- -#pretendent

- Posty: 94
- Rejestracja: 28 paź 2008, 22:13
Nie no Albert przegiąłeś. Zgodnie z takim tokiem rozumowania, to wszystko powinno być zabronione lub ograniczane, bo praktycznie od wszystkiego człowiek może się uzależnić, jak sam zresztą zauważasz. Do tego przez 2% populacji USA 98% miałoby nie mieć dostępu do hazardu?? No jak Ty to sobie wyobrażasz?? Co dziennie x% kierowców jest łapanych na jeździe po pijaku w Polsc, to co zabrać samochody wszystkim??
- Albert
- -#VIP

- Posty: 635
- Rejestracja: 10 lis 2008, 22:54
No ale normalna osoba jak bierze nóż do ręki to chyba potrafi się opanować.
Przykład z nożem
Poker jest dla ludzi mądrych nie dla głupców.
Kim jest osoba mądra czy głupia? Jak je rozpoznać, czym się kierować? Poza tym poker nie wymaga aż takiego zapasu intelektu...
Co mnie obchodzi że ktoś jest nienormalny i nie potrafi się opanować to niech idzie się leczyć.
Nienormalny?
To zdaniem takich ludzi nie wolno mięć samochodu bo można się zabić.
Wiesz, że więcej ludzi ginie w wypadkach samochodowych niż w czasie wojny?
Zgodnie z takim tokiem rozumowania, to wszystko powinno być zabronione lub ograniczane, bo praktycznie od wszystkiego człowiek może się uzależnić,
Ale ja nie twierdzę, że trzeba czegokolwiek zabraniać, trzeba skupić się na zapobieganiu i pomocy.
Do tego przez 2% populacji USA 98% miałoby nie mieć dostępu do hazardu??
Dostęp mają, ale nie Internetowy.
No jak Ty to sobie wyobrażasz?? Co dziennie x% kierowców jest łapanych na jeździe po pijaku w Polsc, to co zabrać samochody wszystkim??
Kolejny raz, czytanie ze zrozumieniem... Nigdzie nie stwierdziłem, że należy ograniczyć dostęp do hazardu wszystkim. Ktoś powinien kontrolować pokeroomy i jak widzi, że ktoś dzień w dzien traci setki czy tysiące pieniędzy, to podjąc jakieś środki... ale wtedy kasy by nie mieli
Konkluzja? Światem rządza zielone :]
-
tygrytron18
- -#aktywny

- Posty: 229
- Rejestracja: 27 paź 2008, 19:57
Granie na giełdzie to niby nie jest hazard. Na giełdzie osoby grają za naprawdę duże pieniądze ale się o tym tak nie mówi. W 1 dzień można stracić 20% a może lepiej zabrzmi 100tys. Ale o giełdzie nie można napisać złego słowa wiadomo dlaczego.
Poker jest nielegalny to dlaczego granie na giełdzie jest legalne to jest tak samo hazard.
Poker jest nielegalny to dlaczego granie na giełdzie jest legalne to jest tak samo hazard.
- Albert
- -#VIP

- Posty: 635
- Rejestracja: 10 lis 2008, 22:54
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.