Od zera do $ 100 tysięcy w 12 miesięcy
- Arnoldao
- -#VIP

- Posty: 1126
- Rejestracja: 10 mar 2008, 21:14
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
-
ramzi
Arnoldao pisze:Nie wolno mi doładowywać kont własnym depozytem z kont bankowych, etc. - słowa ramziego
Rozumiem że z nettelera czy moneybookersa już możesz wpłacać na konto
Tak, mogę:) W tej chwili mam wyczyszczone mb, co ugram z freerolli wypłacam na mb, kumuluje się odpowiednia kwota, to wpłacam tam gdzie chcę i tam gdzie gra mi się najlepiej.
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
Ramzi to Głogów czy Legnica?? Zresztą nieważne - witam "Krajana" - choć ja teraz przebywam już raczej wyłącznie w Krakowie. Sentyment do miejsca urodzenia i 18 lat życia jednak pozostał - bo jestem wielkim patriotą lokalnym.
Podoba mi się Twoje odważne zadanie - bo pełno wokół niego "kontrowersji" i "niedowierzania"- ja bardzo lubię być kontrowersyjnym, wręcz nim jestem prawie co weekend więc jeśli nie masz nic przeciwko temu podjąłbym Twoje wyzwanie. I nie chodzi tu o żaden challenge kto pierwszy etc. ale o wzajemne wspieranie się i dopingowanie zwłaszcza w trudnej pierwszej fazie freerollowania.
Dwa razy podejmowałem wyzwanie od zera do 1000$ - raz mi się udało w niecałe 2 m-ce, raz kompletnie poległem więc trochę wiem jak to się je. Co prawda nie mam za dużo czasu wolnego - ale tak jak wyżej napisano jak zrobię te 100 000 w 2 lata to płakać nie będę.
Nie chciałbym jednak zabierać pomysłu - więc proszę napisz czy nie masz nic przeciwko
Podoba mi się Twoje odważne zadanie - bo pełno wokół niego "kontrowersji" i "niedowierzania"- ja bardzo lubię być kontrowersyjnym, wręcz nim jestem prawie co weekend więc jeśli nie masz nic przeciwko temu podjąłbym Twoje wyzwanie. I nie chodzi tu o żaden challenge kto pierwszy etc. ale o wzajemne wspieranie się i dopingowanie zwłaszcza w trudnej pierwszej fazie freerollowania.
Dwa razy podejmowałem wyzwanie od zera do 1000$ - raz mi się udało w niecałe 2 m-ce, raz kompletnie poległem więc trochę wiem jak to się je. Co prawda nie mam za dużo czasu wolnego - ale tak jak wyżej napisano jak zrobię te 100 000 w 2 lata to płakać nie będę.
Nie chciałbym jednak zabierać pomysłu - więc proszę napisz czy nie masz nic przeciwko
-
ramzi
W Lubinie mam sporo znajomych, a czy Głogów czy Legnica, to Ci nie powiem, bo raz mieszkam w Głogowie, innym razem w Legnicy. Ostatnio rok w LCY mieszkałem, teraz mieszkam pół roku w Głogowie, a w LCY studiuje i pracuje dojeżdżając. Zresztą w Głogowie się urodziłem ^^ ...
Oczywiście, że nie mam nic przeciwko. Tak samo ze mną, to czy osiągnę 100 tysięcy w rok, czy 1.5 roku, nie ma najmniejszego znaczenia, ważne by mieć jakiś cel i motywację, dzięki któremu można się wznieść ponad szarych ludzi, udowodnić coś sobie. Zresztą kończyć studia inżynierskie ze 100k na koncie byłoby miło przed pójściem do Wrocławia ^^
Oczywiście, że nie mam nic przeciwko. Tak samo ze mną, to czy osiągnę 100 tysięcy w rok, czy 1.5 roku, nie ma najmniejszego znaczenia, ważne by mieć jakiś cel i motywację, dzięki któremu można się wznieść ponad szarych ludzi, udowodnić coś sobie. Zresztą kończyć studia inżynierskie ze 100k na koncie byłoby miło przed pójściem do Wrocławia ^^
-
ramzi
No więc... trzeba napisać wpis, by blog nie spadł na 2 stronę ^^
Co było dzisiaj/wczoraj, ostrzeżenie i wprowadzenie
W ostatnich dniach niewiele było do gry, parę nieudanych pinnacle-brak-polskiej-licencji! 20 euro, no tak, ale jak tu coś wygrać w sieci entraction przy 170 osobach o godzinie 2 w nocy, kiedy już się praktycznie kończy moja doba. Tak, tak... doba, chodzę spać o godzinie trzeciej,wstaje o 9-10, ale tylko w czasie, gdy mam wolne. Normalnie, chodzę spać o godzinie trzeciej i wstaję o piątej, szóstej, odsypiając godzinę w busie na uczelnie ^^ Mój umysł się przyzwyczaił do takich obciążeń(?), do tego stopnia, że dwie doby bez snu nie robią dla mnie różnicy, w razie konieczności, czytaj... sesja lub projekt "na wczoraj".
Turniejów freeroll co raz to mniej, przynajmniej w weekendy, gdzie jedynym wartym uwagi jest turniej boss media dla nowych użytkowników, satelitka na sunday pl (nigdy nie grałem i po przejściu fazy free nie zagram). Był dodatkowo jakiś turniej dzisiaj na Eldorado Palace, ale gdy przeczytałem opinie o tym roomie, wrzuciłem parę all inów i wyłączyłem soft. Podobno firma kradnie ludziom depozyty, które wymusza przy wypłacie środków, ludzie czekają miesiącami na pieniądze, których do tej pory nie widać. Ich certyfikaty są do dupy, takie same mogę wykonać w photoshopie w 20 minut. Co ciekawe, przy włączaniu Carbona, czy Starsów, ikonka Eldorado na pasku, zaczęła się świecić, tylko przy włączaniu i logowaniu w innym roomie. Wskazuje to na aktywność programu, wydało mi się to podejrzane, wywaliłem soft, a na moich roomach zmieniłem hasła. Antywirus nic nie krzyczał, więc będzie ok, dobrze, że nie przechowuję tam teraz środków, dla pewności przeskanuje Kasperkym całego kompa.
FreeSOP
[center]
[/center]
Z ciekawszych turniejów, które dzisiaj zagrałem był oczywiście FreeSOP, jednakże nie mam miłych doświadczeń z tym turniejem. Co prawda, w pierwszej ręce dostałem asy, potroiłem się, ale zacząłem szybko spadać. Masakryczny donkfest, po parę all inów w każdym rozdaniu, splity, coinflipy, podwojenia, potrojenia, co tam się działo. W pierwszych 20 minutach odpadła praktycznie połowa graczy, w tym i ja, odpadając AJ suited na AQ off.
Dziwi mnie troszkę strategia bwina, tworzą turniej deepstack, z wyrazem DEEPSTACK w nazwie, a dają na start 2500 chipsów. Deepstack dla mnie to od 3 tysięcy w górę, optymalnie 5 tysięcy. Blindy, czy deepstack powinien posiadać 8 minutowe blindy? Gdzie normalny turniej posiada 10 minutowe? Powinno być 15 minimum. Blindy zaczęły szybko szaleć, nim się zorientowałem było już 100/200. Deepstacka turbo jeszcze nie widziałem, bwin-brak-polskiej-licencji! jest pionierem w wymyślaniu struktury turniejów.
Dzisiaj o 14 rusza rejestracja na następny event. Tym razem będzie to rebuy, to co się będzie działo można już teraz przewidzieć, kanonada all inów z 27 i flopem 272. Zarejestruję się, lepsze to niż hyper turbo rebuy satelitka na starsach. Ochotę na main event $400 000 mam dużą. Tylko ciekawe jak on będzie wyglądał, zbierając tylu marnych all inowców i ludzi związanych przede wszystkim z bukmacherką, bo takich "graczy" niewątpliwie, dzisiaj bwin-brak-polskiej-licencji! nazbierał w 70%.
GodFather / Kombina / Aluzja / Polska zawiść
[center]
[/center]
Tak więc, bez okazji do gry, niedziela zleciała mi na oglądaniu trylogii ojca chrzestnego, od początku do końca. Cud Ameryki, miło zobaczyć to w kraju irlandzkich cudaków, mimo, że film jest czystą fikcją. Gość jako dziecko przyjeżdża do stanów, nie zna języka, nie ma nikogo, a buduje jedną z najpotężniejszych organizacji mafijnych. Film doskonale ukazuje, że człowiek może wszystko, Corleone miał marzenia, chciał zapewnić bezpieczeństwo, warunki i środki swojej rodzinie. Osiągnął to na czym mu zależało. Gorzej z Mikiem, popełnił wiele błędów w przeciwieństwie do ojca, ale sam fakt stworzenia takiej potęgi mi imponuje. Wszystko zbudowane na współpracy i wzajemnym szacunku.
Coś czego nie mają Polacy, nie mogąc się dogadać, Polak Polakowi najgorszym wrogiem, pójdą, zakapują na Ciebie, zniszczą. "Zjedz, by nie zjadł inny", "zabij, by nie miał inny", doskonale pokazuje to sytuacja z innego bloga na tym forum, chłopaki chcieli sobie pograć charytatywnie w pokera, nasłano na nich policję. Wiecie czemu żydzi, NIE JESTEM ANTYSEMITĄ, mają miejsca w najważniejszych instytucjach w wielu państwach, czemu ich firmy są tak ogromne i mają tak wielkie kapitały? Trzymają się razem, jest to zasada "kombiny" / "kombina", którą poznałem pracując jako partner zagranicznego portalu pokerowego i właściciela strony bonusowej. (goście ciągną z tego kilkadziesiąt tysięcy dolarów miesięcznie). Wiecie dlaczego? Stosują zasadę kombiny. Na czym ona polega?
Mianowicie, tworzysz krąg zaufanych osób, których oczy nie są przesłonięte pieniędzmi. Ważne by dbali o grupę, Twoją kombinę. Te kilka osób wspiera się nawzajem, umiejętnościami, przysługami, finansowo. Budujesz swoją grupę, sprawiasz by stała się silniejsza i stabilniejsza. Dołączasz nowe osoby. Każdy robi to co umie najlepiej. Uczą się nawzajem od siebie. Taka prosta zasada, a daje żydom nieograniczone możliwości.
Jak to działa w przypadku portalu pokerowego? Jedna osoba zajmuje się grafiką, inna pozycjonowaniem, następna dostarczaniem treści. Dzielą się zyskami, budują następnie swoje mniejsze "kombiny", przekazując innym swoje obowiązki (oddelegowanie obowiązku), mając w ten sposób więcej czasu, biorą się za następny projekt, przykładowo strona kasynowa. Co ciekawe każdy ma z tego zyski, pracuje na korzyść społeczności, by osiągnąć większy zysk. Nie pracuje, jest wykluczany, a jego miejsce zajmuje ktoś inny. W ten sposób się to kręci, dlatego też nawiązałem do filmów GodFather.
Coś czego Polacy się nie mogą nauczyć od lat, coś czego nigdy nie będzie i coś przez co nasz kraj, zawsze będzie dziurą i zacofanym miejscem.
Zmiana trybu życia / Papierosy i inne używki
Czas zmienić "delikatnie" tryb życia, czasu snu nie chcę zmieniać, jest on optymalny i pokrywa się z tym co jest mi potrzebne, i tak nadal uważam, że doba jest zbyt krótka. Powinni ją przedłużyć do 48 godzin. Zmienić chcę coś innego, papierosy i cola.
Do bloga dołączam kolejny challenge, łatwiejszy, wydaje mi się od zdobycia 100 tysięcy z niczego. Mój blog ma być mi motywatorem i swoistą walką o szacunek. Te 100 tysięcy chcę zdobyć w tym czasie, w 70%, ze względu na respekt, ale o tym w innym odcinku bloga.
[center]
[/center]
Rzucić papierosy, od 5 lat nie było ANI JEDNEJ DOBY bez papierosa. Powoli zaczynam odczuwać to, dodatkowo tytoń jest już nie najlepszej jakości. Smak się pogorszył okropnie. Potwierdzą to osoby palące. LM, Davidoff starych czasów, to nie to co dzisiaj. Mimo, iż zwyczajnie lubię palić, to już nie to. 70% konieczność, 30% smak.
Powody dla których warto rzucić:
Papieros:
-zdrowie (budząc się rano Twoja klatka piersiowa jest delikatnie ciężka, kapeć w mordzie i zmniejszona wydolność, rok temu przebiegałem 7-10 km, teraz męczę się przy 2,5km)
-pieniądze (10zł dziennie)
-kobiety (nawet nie wiecie jak, niektóre z nich nienawidzą tego zapachu, który rozbija mi nutę zajebistych perfum ^^ i tworzy przedziwną mieszankę)
-brak jakichkolwiek zysków z tego, że się pali
-czas, jeden Davidoff spalam w 3-4 minuty, 4 minuty x 20 dziennie, ponad godzina dziennie stracona
-jasność umysłu, papieros zwyczajnie TOPI nasz MÓZG jak w wodzie, moje sesje pokerowe są przerywane dymkiem, nie wierzę by cokolwiek to pomagało
Cola:
Uwierzycie, że przez 2 tygodnie nie piłem nic co przypominałoby w najmniejszym stopniu wodę, tak potrzebną człowiekowi do życia? Zastąpiłem ją praktycznie COLĄ:| Tak nie może być, pijąc odrdzewiacz litrami, utrzymujesz umysł na wysokich obrotach, ale jakim kosztem. Dostarczam organizmowi zbyt wiele cukru, kofeiny i pewnie różnych chemikaliów. Z COLĄ STOP, jedynie mineralka!
Mam nadzieję, że zmiana trybu życia, pozytywnie wpłynie na moje wyniki pokerowe i nie tylko, mam nadzieje, że życiowe.
Elitarni+ i moja aktywność na forum
Postanowienie następne, co do długości wpisów na blogu. Od teraz, każdy taki będzie. Koniec z krótkimi wpisami. Napisałem te 100 postów, ale jak gdzieś już na tym forum powiedziałem, nie zależy mi na żadnych cyferkach. Jedynie na pomocy innym i takiej samej pomocy, gdy ja o nią proszę, w postaci komentarzy, wiedzy i rad. Tak z ciekawości kliknąłem na prośbę z dołączeniem do grupy elitarni. Z przecieków wiem, że głosowanie w mojej sprawie nie było pomyślne dla mnie. Podobno mam jeszcze zaczekać i grupa chce dać mi minimum miesiąc, by sprawdzić jak będę sobie radził. Rzekomo nowych się nie przyjmuje. Ciekaw jestem, czy ktoś spojrzał na datę rejestracji. Mimo to, nie mam żalu, przez długi czas nie byłem aktywny i chcę to zmienić. Moją ambicją nie jest tutaj jakiś niebieski kolorek, z czasem chciałbym dołączyć do grupy czarnych i razem z wami budować społeczność tego forum. Mam nadzieję, że kiedyś będzie taka możliwość.
Plany na dziś:
- z pewnością FreeSop
- coś na unibecie się znajdzie
- parę jakiś freerollków
Trzeba grać, by ruszyć ten challenge i wyjść z fazy free jak najszybciej.
Co było dzisiaj/wczoraj, ostrzeżenie i wprowadzenie
W ostatnich dniach niewiele było do gry, parę nieudanych pinnacle-brak-polskiej-licencji! 20 euro, no tak, ale jak tu coś wygrać w sieci entraction przy 170 osobach o godzinie 2 w nocy, kiedy już się praktycznie kończy moja doba. Tak, tak... doba, chodzę spać o godzinie trzeciej,wstaje o 9-10, ale tylko w czasie, gdy mam wolne. Normalnie, chodzę spać o godzinie trzeciej i wstaję o piątej, szóstej, odsypiając godzinę w busie na uczelnie ^^ Mój umysł się przyzwyczaił do takich obciążeń(?), do tego stopnia, że dwie doby bez snu nie robią dla mnie różnicy, w razie konieczności, czytaj... sesja lub projekt "na wczoraj".
Turniejów freeroll co raz to mniej, przynajmniej w weekendy, gdzie jedynym wartym uwagi jest turniej boss media dla nowych użytkowników, satelitka na sunday pl (nigdy nie grałem i po przejściu fazy free nie zagram). Był dodatkowo jakiś turniej dzisiaj na Eldorado Palace, ale gdy przeczytałem opinie o tym roomie, wrzuciłem parę all inów i wyłączyłem soft. Podobno firma kradnie ludziom depozyty, które wymusza przy wypłacie środków, ludzie czekają miesiącami na pieniądze, których do tej pory nie widać. Ich certyfikaty są do dupy, takie same mogę wykonać w photoshopie w 20 minut. Co ciekawe, przy włączaniu Carbona, czy Starsów, ikonka Eldorado na pasku, zaczęła się świecić, tylko przy włączaniu i logowaniu w innym roomie. Wskazuje to na aktywność programu, wydało mi się to podejrzane, wywaliłem soft, a na moich roomach zmieniłem hasła. Antywirus nic nie krzyczał, więc będzie ok, dobrze, że nie przechowuję tam teraz środków, dla pewności przeskanuje Kasperkym całego kompa.
FreeSOP
[center]
[/center]
Z ciekawszych turniejów, które dzisiaj zagrałem był oczywiście FreeSOP, jednakże nie mam miłych doświadczeń z tym turniejem. Co prawda, w pierwszej ręce dostałem asy, potroiłem się, ale zacząłem szybko spadać. Masakryczny donkfest, po parę all inów w każdym rozdaniu, splity, coinflipy, podwojenia, potrojenia, co tam się działo. W pierwszych 20 minutach odpadła praktycznie połowa graczy, w tym i ja, odpadając AJ suited na AQ off.
Dziwi mnie troszkę strategia bwina, tworzą turniej deepstack, z wyrazem DEEPSTACK w nazwie, a dają na start 2500 chipsów. Deepstack dla mnie to od 3 tysięcy w górę, optymalnie 5 tysięcy. Blindy, czy deepstack powinien posiadać 8 minutowe blindy? Gdzie normalny turniej posiada 10 minutowe? Powinno być 15 minimum. Blindy zaczęły szybko szaleć, nim się zorientowałem było już 100/200. Deepstacka turbo jeszcze nie widziałem, bwin-brak-polskiej-licencji! jest pionierem w wymyślaniu struktury turniejów.
Dzisiaj o 14 rusza rejestracja na następny event. Tym razem będzie to rebuy, to co się będzie działo można już teraz przewidzieć, kanonada all inów z 27 i flopem 272. Zarejestruję się, lepsze to niż hyper turbo rebuy satelitka na starsach. Ochotę na main event $400 000 mam dużą. Tylko ciekawe jak on będzie wyglądał, zbierając tylu marnych all inowców i ludzi związanych przede wszystkim z bukmacherką, bo takich "graczy" niewątpliwie, dzisiaj bwin-brak-polskiej-licencji! nazbierał w 70%.
GodFather / Kombina / Aluzja / Polska zawiść
[center]
[/center]
Tak więc, bez okazji do gry, niedziela zleciała mi na oglądaniu trylogii ojca chrzestnego, od początku do końca. Cud Ameryki, miło zobaczyć to w kraju irlandzkich cudaków, mimo, że film jest czystą fikcją. Gość jako dziecko przyjeżdża do stanów, nie zna języka, nie ma nikogo, a buduje jedną z najpotężniejszych organizacji mafijnych. Film doskonale ukazuje, że człowiek może wszystko, Corleone miał marzenia, chciał zapewnić bezpieczeństwo, warunki i środki swojej rodzinie. Osiągnął to na czym mu zależało. Gorzej z Mikiem, popełnił wiele błędów w przeciwieństwie do ojca, ale sam fakt stworzenia takiej potęgi mi imponuje. Wszystko zbudowane na współpracy i wzajemnym szacunku.
Coś czego nie mają Polacy, nie mogąc się dogadać, Polak Polakowi najgorszym wrogiem, pójdą, zakapują na Ciebie, zniszczą. "Zjedz, by nie zjadł inny", "zabij, by nie miał inny", doskonale pokazuje to sytuacja z innego bloga na tym forum, chłopaki chcieli sobie pograć charytatywnie w pokera, nasłano na nich policję. Wiecie czemu żydzi, NIE JESTEM ANTYSEMITĄ, mają miejsca w najważniejszych instytucjach w wielu państwach, czemu ich firmy są tak ogromne i mają tak wielkie kapitały? Trzymają się razem, jest to zasada "kombiny" / "kombina", którą poznałem pracując jako partner zagranicznego portalu pokerowego i właściciela strony bonusowej. (goście ciągną z tego kilkadziesiąt tysięcy dolarów miesięcznie). Wiecie dlaczego? Stosują zasadę kombiny. Na czym ona polega?
Mianowicie, tworzysz krąg zaufanych osób, których oczy nie są przesłonięte pieniędzmi. Ważne by dbali o grupę, Twoją kombinę. Te kilka osób wspiera się nawzajem, umiejętnościami, przysługami, finansowo. Budujesz swoją grupę, sprawiasz by stała się silniejsza i stabilniejsza. Dołączasz nowe osoby. Każdy robi to co umie najlepiej. Uczą się nawzajem od siebie. Taka prosta zasada, a daje żydom nieograniczone możliwości.
Jak to działa w przypadku portalu pokerowego? Jedna osoba zajmuje się grafiką, inna pozycjonowaniem, następna dostarczaniem treści. Dzielą się zyskami, budują następnie swoje mniejsze "kombiny", przekazując innym swoje obowiązki (oddelegowanie obowiązku), mając w ten sposób więcej czasu, biorą się za następny projekt, przykładowo strona kasynowa. Co ciekawe każdy ma z tego zyski, pracuje na korzyść społeczności, by osiągnąć większy zysk. Nie pracuje, jest wykluczany, a jego miejsce zajmuje ktoś inny. W ten sposób się to kręci, dlatego też nawiązałem do filmów GodFather.
Coś czego Polacy się nie mogą nauczyć od lat, coś czego nigdy nie będzie i coś przez co nasz kraj, zawsze będzie dziurą i zacofanym miejscem.
Zmiana trybu życia / Papierosy i inne używki
Czas zmienić "delikatnie" tryb życia, czasu snu nie chcę zmieniać, jest on optymalny i pokrywa się z tym co jest mi potrzebne, i tak nadal uważam, że doba jest zbyt krótka. Powinni ją przedłużyć do 48 godzin. Zmienić chcę coś innego, papierosy i cola.
Do bloga dołączam kolejny challenge, łatwiejszy, wydaje mi się od zdobycia 100 tysięcy z niczego. Mój blog ma być mi motywatorem i swoistą walką o szacunek. Te 100 tysięcy chcę zdobyć w tym czasie, w 70%, ze względu na respekt, ale o tym w innym odcinku bloga.
[center]
[/center]
Rzucić papierosy, od 5 lat nie było ANI JEDNEJ DOBY bez papierosa. Powoli zaczynam odczuwać to, dodatkowo tytoń jest już nie najlepszej jakości. Smak się pogorszył okropnie. Potwierdzą to osoby palące. LM, Davidoff starych czasów, to nie to co dzisiaj. Mimo, iż zwyczajnie lubię palić, to już nie to. 70% konieczność, 30% smak.
Powody dla których warto rzucić:
Papieros:
-zdrowie (budząc się rano Twoja klatka piersiowa jest delikatnie ciężka, kapeć w mordzie i zmniejszona wydolność, rok temu przebiegałem 7-10 km, teraz męczę się przy 2,5km)
-pieniądze (10zł dziennie)
-kobiety (nawet nie wiecie jak, niektóre z nich nienawidzą tego zapachu, który rozbija mi nutę zajebistych perfum ^^ i tworzy przedziwną mieszankę)
-brak jakichkolwiek zysków z tego, że się pali
-czas, jeden Davidoff spalam w 3-4 minuty, 4 minuty x 20 dziennie, ponad godzina dziennie stracona
-jasność umysłu, papieros zwyczajnie TOPI nasz MÓZG jak w wodzie, moje sesje pokerowe są przerywane dymkiem, nie wierzę by cokolwiek to pomagało
Cola:
Uwierzycie, że przez 2 tygodnie nie piłem nic co przypominałoby w najmniejszym stopniu wodę, tak potrzebną człowiekowi do życia? Zastąpiłem ją praktycznie COLĄ:| Tak nie może być, pijąc odrdzewiacz litrami, utrzymujesz umysł na wysokich obrotach, ale jakim kosztem. Dostarczam organizmowi zbyt wiele cukru, kofeiny i pewnie różnych chemikaliów. Z COLĄ STOP, jedynie mineralka!
Mam nadzieję, że zmiana trybu życia, pozytywnie wpłynie na moje wyniki pokerowe i nie tylko, mam nadzieje, że życiowe.
Elitarni+ i moja aktywność na forum
Postanowienie następne, co do długości wpisów na blogu. Od teraz, każdy taki będzie. Koniec z krótkimi wpisami. Napisałem te 100 postów, ale jak gdzieś już na tym forum powiedziałem, nie zależy mi na żadnych cyferkach. Jedynie na pomocy innym i takiej samej pomocy, gdy ja o nią proszę, w postaci komentarzy, wiedzy i rad. Tak z ciekawości kliknąłem na prośbę z dołączeniem do grupy elitarni. Z przecieków wiem, że głosowanie w mojej sprawie nie było pomyślne dla mnie. Podobno mam jeszcze zaczekać i grupa chce dać mi minimum miesiąc, by sprawdzić jak będę sobie radził. Rzekomo nowych się nie przyjmuje. Ciekaw jestem, czy ktoś spojrzał na datę rejestracji. Mimo to, nie mam żalu, przez długi czas nie byłem aktywny i chcę to zmienić. Moją ambicją nie jest tutaj jakiś niebieski kolorek, z czasem chciałbym dołączyć do grupy czarnych i razem z wami budować społeczność tego forum. Mam nadzieję, że kiedyś będzie taka możliwość.
Plany na dziś:
- z pewnością FreeSop
- coś na unibecie się znajdzie
- parę jakiś freerollków
Trzeba grać, by ruszyć ten challenge i wyjść z fazy free jak najszybciej.
-
tygrytron18
- -#aktywny

- Posty: 229
- Rejestracja: 27 paź 2008, 19:57
Eldorapalace jeden z najgorszych firm nie wiem jak tam jest teraz z wypłatami ale kiedyś kolega wygrał tam 200E wpłacił depozyt ale mu nie wypłacili kasy teraz nie wiem jak tam jest z wypłatami bo mi co chwile przysyłają oferty od depozytu.
Polecam turnieje od depozytu na merge wystarczy wpłacic 10$ i gra się przez 2 tygodnie turnieje z pulą 500$ gdzie do wygrania są bilety a nie tak jak kiedyś kasa.
Polecam turnieje od depozytu na merge wystarczy wpłacic 10$ i gra się przez 2 tygodnie turnieje z pulą 500$ gdzie do wygrania są bilety a nie tak jak kiedyś kasa.
-
Jah
- -#VIP

- Posty: 507
- Rejestracja: 27 gru 2008, 17:43
Przepraszam Cię ramzi ale muszę Ci to wypomnieć. Widzę, że dużą uwagę przykładasz do ortografii i estetyki wypowiedzi. Nie zauważyłem rażących błędów poza jednym, który nie wiedzieć czemu popełnia dużo osób. Piszesz "Polacy" ale parę linijek dalej pojawia się "żyd". Otóż Żydzi to też narodowość, więc należy pisać wielką literą. Tyle zastrzeżeń.
Plan bardzo ambitny. Ameryki nie odkryję jak powiem, że najwięcej czasu zajmie Ci zebranie tych $500. Tak jak Fergusonowi w trakcie challengu wyjście ze strefy free zajęło przeszło pół roku, a potem dobił do $10k w 2 miesiące. Na pewno w osiągnięciu celu pomoże niebieska ranga z racji forumowych freerolli.
"Ojciec Chrzestny" - książka wyśmienita. Film? Chyba najbardziej podobała mi się druga część, najmroczniejsza ze wszystkich. Scena zabicia brata bardzo mnie poruszyła. Michael zupełnie wypaczył wszystkie wartości wpajane mu przez ojca. Dodatkowo sceny z młodości Vito doskonale pokazują ten kontrast.
Naprawdę bardzo fajnie czyta się twoje wpisy i nie tylko te stricte pokerowe, całość trzyma poziom. Powodzenia i życzę przede wszystkim wytrwałości.
PS. Czy tylko mnie avatar ramziego łączy się z negatywnymi wspomnieniami dotyczącymi forum
?
Plan bardzo ambitny. Ameryki nie odkryję jak powiem, że najwięcej czasu zajmie Ci zebranie tych $500. Tak jak Fergusonowi w trakcie challengu wyjście ze strefy free zajęło przeszło pół roku, a potem dobił do $10k w 2 miesiące. Na pewno w osiągnięciu celu pomoże niebieska ranga z racji forumowych freerolli.
"Ojciec Chrzestny" - książka wyśmienita. Film? Chyba najbardziej podobała mi się druga część, najmroczniejsza ze wszystkich. Scena zabicia brata bardzo mnie poruszyła. Michael zupełnie wypaczył wszystkie wartości wpajane mu przez ojca. Dodatkowo sceny z młodości Vito doskonale pokazują ten kontrast.
Naprawdę bardzo fajnie czyta się twoje wpisy i nie tylko te stricte pokerowe, całość trzyma poziom. Powodzenia i życzę przede wszystkim wytrwałości.
PS. Czy tylko mnie avatar ramziego łączy się z negatywnymi wspomnieniami dotyczącymi forum
Ostatnio zmieniony 07 lut 2011, 17:57 przez Jah, łącznie zmieniany 1 raz.
- Gns
- -#VIP

- Posty: 1560
- Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56
O chłopie z tą colą to faktycznie przesada. Ja na przykład pije głównie wodę niegazowaną w ilości zgrzewkę 6l na tydzień. Dodatkowo oczywiście herba, kawa etc.. Cola to sporadycznie, naprawdę musi mi się zachcieć:) Co do fajek. to faktycznie, lepiej to rzucić w pizdu, bo przynoszą same straty.
W ogóle to podziwiam ludzi, którzy tak jak ty potrafią funkcjonować spiąć po 3-4 godziny dziennie. W moim przypadku jak nie prześpie 7h dziennie to jestem nie do życia. Nie wiem o co kaman? Może brakuje mi jakichś witamin?:D
A dobra jest za krótka... :/
Powodzenia w czelendżu. Na pewno będę śledził postępy:) Pzdr.
EDIT:
A.. no i odnośnie książki. Godfather to dla mnie klasa. Jedna z lepszych książek jakie czytałem. Film niestety nie oddaje tego czego można doświadczyć podczas czytania. Ja po przeczytaniu Ojca Chrzestnego miałem ochotę na jeszcze. Dlatego od razu zakupiłem Sycylijczyka (epilog Michaela na Sycyllii po zabiciu tego policjanta). Po tym rzuciłem się na kontynuację Puza autorstwa Marka Winegardnera, czyli dwie książki: Powrót Ojca Chrzestnego i Zemsta Ojca Chrzestnego, które opowiadają już o Michaelu jako Donie.. Polecam!
W ogóle to podziwiam ludzi, którzy tak jak ty potrafią funkcjonować spiąć po 3-4 godziny dziennie. W moim przypadku jak nie prześpie 7h dziennie to jestem nie do życia. Nie wiem o co kaman? Może brakuje mi jakichś witamin?:D
A dobra jest za krótka... :/
Powodzenia w czelendżu. Na pewno będę śledził postępy:) Pzdr.
EDIT:
A.. no i odnośnie książki. Godfather to dla mnie klasa. Jedna z lepszych książek jakie czytałem. Film niestety nie oddaje tego czego można doświadczyć podczas czytania. Ja po przeczytaniu Ojca Chrzestnego miałem ochotę na jeszcze. Dlatego od razu zakupiłem Sycylijczyka (epilog Michaela na Sycyllii po zabiciu tego policjanta). Po tym rzuciłem się na kontynuację Puza autorstwa Marka Winegardnera, czyli dwie książki: Powrót Ojca Chrzestnego i Zemsta Ojca Chrzestnego, które opowiadają już o Michaelu jako Donie.. Polecam!
- maybeturek
- -#aktywny

- Posty: 295
- Rejestracja: 06 cze 2009, 13:08
Ja chociaż mam mało lat w swoim życiu "paliłem" 5 wiosen. Mówię paliłem bo od 6 miesięcy nie dotknąłem papierosa. Do rzucania podchodziłem multum razy ale to ten ostatni okazał się najbardziej stymulujący. Najważniejsze silna wola i jakoś pójdzie. Życzę osiągnięcia chalenge jak i pożegnania wszelkich nałogów.
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
Co dotyczy kwestii challenge - odnioslem sie juz do niej na blogu Radosta i Seboli wiec i Ciebie to dotyczy
.
Poza pokerowo - Ojca Chrzestnego obejrzalem po raz pierwszy rok temu (za to od razu 3 czesci). I powiem szczerze - nie rozumie co w tym filmie moze sie teraz komus podobac..... Ja rozumiem - w latach 70, gdzie film byl arcydzielem kina akcji tamtego okresu. Ale obecnie? Fabula nie jest tak porywajaca, by mowic o arcydziele. Jest to jeden z nielicznych filmow na ktorych zasypialem i kazda czesc musialem dzielic na 2x. Bo na raz nie szlo tego obejrzec.
Moim zdaniem wiele osob wpada w pulapke powielania opinii. Skoro film na 1 miejscu serwisu Metacritics, to musi byc dobry. Podobnie jest z Gwiezdnymi Wojnami - ktore byly arcydzielem s-f prezetujac niedoscignione wtedy efekty wizualne, a teraz w dobie komputerow to filmy amatorskie robione sa lepiej.
Poza pokerowo - Ojca Chrzestnego obejrzalem po raz pierwszy rok temu (za to od razu 3 czesci). I powiem szczerze - nie rozumie co w tym filmie moze sie teraz komus podobac..... Ja rozumiem - w latach 70, gdzie film byl arcydzielem kina akcji tamtego okresu. Ale obecnie? Fabula nie jest tak porywajaca, by mowic o arcydziele. Jest to jeden z nielicznych filmow na ktorych zasypialem i kazda czesc musialem dzielic na 2x. Bo na raz nie szlo tego obejrzec.
Moim zdaniem wiele osob wpada w pulapke powielania opinii. Skoro film na 1 miejscu serwisu Metacritics, to musi byc dobry. Podobnie jest z Gwiezdnymi Wojnami - ktore byly arcydzielem s-f prezetujac niedoscignione wtedy efekty wizualne, a teraz w dobie komputerow to filmy amatorskie robione sa lepiej.
- jon124
- -#VIP

- Posty: 1332
- Rejestracja: 11 lis 2008, 13:49
przepraszam za kontynuacje offtopa, ale nie mogę się powstrzymać
Otóż ja podzielam opinię Glorego. Najpierw przeczytałem książkę, a później dopiero (koło 3 lat później) oglądnąłem film. Zobaczyłem tylko 1 część i szczerze powiem, że nie miałem ochoty na dalsze. Samą książkę czytałem jakieś 3 razy i za każdym nie mogłem wyjść z podziwu nad kunsztem narracji autora. A film? No cóż, jak dla mnie był całkowicie wyprany z klimatu książki. Oczywiście nie można rzecz, że jest słabym filmem jednak w porównaniu wypada jak dla mnie po prostu słabo. Inna sprawa, że niestety u mnie w 99% wypadków tak jest, że jeśli najpierw przeczytam książkę to później mam zbyt duże wymagania co do filmy (np. Władca Pierścieni, Miasto Boga). Osobiście o wiele bardziej podobał mi się cykl: "Ostatni Don" niż sam "Godfather".
Pozdrawiam i również życzę powodzenia w chalange + byłbym super wdzięczny gdybyś podawał dokładnie jakie free grasz.
Otóż ja podzielam opinię Glorego. Najpierw przeczytałem książkę, a później dopiero (koło 3 lat później) oglądnąłem film. Zobaczyłem tylko 1 część i szczerze powiem, że nie miałem ochoty na dalsze. Samą książkę czytałem jakieś 3 razy i za każdym nie mogłem wyjść z podziwu nad kunsztem narracji autora. A film? No cóż, jak dla mnie był całkowicie wyprany z klimatu książki. Oczywiście nie można rzecz, że jest słabym filmem jednak w porównaniu wypada jak dla mnie po prostu słabo. Inna sprawa, że niestety u mnie w 99% wypadków tak jest, że jeśli najpierw przeczytam książkę to później mam zbyt duże wymagania co do filmy (np. Władca Pierścieni, Miasto Boga). Osobiście o wiele bardziej podobał mi się cykl: "Ostatni Don" niż sam "Godfather".
Pozdrawiam i również życzę powodzenia w chalange + byłbym super wdzięczny gdybyś podawał dokładnie jakie free grasz.
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
glory glory man united, jon124, wiecie może dlaczego wam już nie podoba się ten film ? Dlaczego was zanudza i twierdzicie że fabuła nie jest porywająca ?
Bo zanim go obejrzeliście widzieliście setki filmów akcji i kryminalnych, i jak nagle włączyliście Ojca Chrzestnego, wydawało się wam że to wszystko przestarzałe i widzieliście to już kiedyś. Na tym polega ta potęga OC, dosłownie każda scena, każdy wątek został wykorzystany później w filmach. To świadczy o tym arcydziele. Ja film oglądałem z 10 razy i wydaję mi się że do jest on nie do znudzenia...
Bo zanim go obejrzeliście widzieliście setki filmów akcji i kryminalnych, i jak nagle włączyliście Ojca Chrzestnego, wydawało się wam że to wszystko przestarzałe i widzieliście to już kiedyś. Na tym polega ta potęga OC, dosłownie każda scena, każdy wątek został wykorzystany później w filmach. To świadczy o tym arcydziele. Ja film oglądałem z 10 razy i wydaję mi się że do jest on nie do znudzenia...
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
A ja przeczytałam książkę, na podstawie której powstał film - rewelacja, każda wolna chwila czytanie, nie mogłam się oderwać. Ale niestety tak jak u kolegi wyżej - włączyłam film i nie dało się. Z ciekawości włączyłam tylko kilka scen, co do których byłam ciekawa jak je zekranizowali. Jak ktoś nie oglądał jeszcze filmu, to niech nie ogląda w ogóle, tylko przeczyta książkę 
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
alekspolak1, wlasnie o tym pisze - arcydzielem to on byl w latach 70tych. Dla wspolczesnego widza to nic ciekawego. Podobnie jak dla milosnika fantasy biblia nie bedzie mitologia, bo nie jest argumentem ze wiekszosc postaci z niej zostala zaczerpnieta.
Rozrywka idzie tak szybko do przodu ze "arcydziela" zbytnio obrosly mchem.
Ps. Ostatnio po przeczytaniu "To" Kinga (polecam, rewelacyjnie napisana ksiazka) i obejrzeniu ekranizacji z wczesnych lat 90tych (niepolecam, kolejny film ktory ogladalem na 2x) zaczalem sie zastanawiac ile w zyciu widzialem ekranizacji ksiazek ktore mi sie podobaly. I wlasciwie tylko jeden przyklad mi przychodzi do glowy - Wladca Pierscieni (czesc 2 i 3). Moze wam uda sie wymyslec jakies inne ?
Rozrywka idzie tak szybko do przodu ze "arcydziela" zbytnio obrosly mchem.
Ps. Ostatnio po przeczytaniu "To" Kinga (polecam, rewelacyjnie napisana ksiazka) i obejrzeniu ekranizacji z wczesnych lat 90tych (niepolecam, kolejny film ktory ogladalem na 2x) zaczalem sie zastanawiac ile w zyciu widzialem ekranizacji ksiazek ktore mi sie podobaly. I wlasciwie tylko jeden przyklad mi przychodzi do glowy - Wladca Pierscieni (czesc 2 i 3). Moze wam uda sie wymyslec jakies inne ?
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
- Szfiecu
- LEGENDA

- Posty: 2055
- Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58
Ja tam książek nie czytuję, ba - ostatnio miałem w ręce chyba "w pustyni i w puszczy", ale filmy oglądam więc dodam swoje 3 grosze,
Po 1 siadając do oglądania Ojca Chrzestnego, trzeba się nastawić na to, że nie zobaczy się tam nowoczesnych efektów i innych cudawianek, chociaż porównując ten film z innymi z podobnych roczników to majstersztyk wizualny. To co najważniejsze w tym filmie to klimat, klimat który przenosi się na osobę która ten film ogląda - bo kto sobie nie pomyślał oglądając - zajebiście byłoby być takim donem którego całują w dłoń i który ma tak olbrzymi szacunek. Nie spotkałem się z lepszym filmem "gangsterskim" , Gomorra to nie to, ale np American Gangster też jest niezły (robotę robi Denzel), a też wielu osobom się nie podobał, po prostu trzeba lubić ten klimat, ja np nie cierpię Star Wars i tych nowych to nawet nie oglądałem, ale nie powiem, że są do dupy - tylko po prostu ja tego nie lubię.
ramzi - jeśli to nie wielkie tajemnice, to wrzuć nie raz info z jakimś ciekawszym turniejem.
Po 1 siadając do oglądania Ojca Chrzestnego, trzeba się nastawić na to, że nie zobaczy się tam nowoczesnych efektów i innych cudawianek, chociaż porównując ten film z innymi z podobnych roczników to majstersztyk wizualny. To co najważniejsze w tym filmie to klimat, klimat który przenosi się na osobę która ten film ogląda - bo kto sobie nie pomyślał oglądając - zajebiście byłoby być takim donem którego całują w dłoń i który ma tak olbrzymi szacunek. Nie spotkałem się z lepszym filmem "gangsterskim" , Gomorra to nie to, ale np American Gangster też jest niezły (robotę robi Denzel), a też wielu osobom się nie podobał, po prostu trzeba lubić ten klimat, ja np nie cierpię Star Wars i tych nowych to nawet nie oglądałem, ale nie powiem, że są do dupy - tylko po prostu ja tego nie lubię.
ramzi - jeśli to nie wielkie tajemnice, to wrzuć nie raz info z jakimś ciekawszym turniejem.
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
Huh... gdybym odebrał Ojca Chrzestnego, jako film o "szacunku, władzy, wpływach, pieniądzach, budowaniu imperium" i tego typu sprawach, to faktycznie stwierdziłbym, że to mało efektowna szmira z lat 70, zupełnie niewarta uwagi w dobie smerfów 3D i innych halunów. Bez offensu, Ramzi, ale wydaje mi się, że wyciągnąłeś z tego majstersztyku te cechy, przed którymi reżyser chce przestrzec! Ja Ojca Chrzestnego odbieram zupełnie inaczej. Dla mnie to film smutny, wręcz bardzo smutny. Film pokazujący, jak wielki wpływ ma na nas świat jako taki, otoczenie, w którym się znajdujemy, wychowujemy, ludzie, którzy nas otaczają, ich oczekiwania i zamiary wobec nas samych. Ojciec Chrzestny to historia pokazująca, jak trudno być tak naprawdę Wolnym. Przecież Mike nie chce tego wszystkiego, nie chce być jak ojciec, nie chce być królem mafijnego interesu, mordować, handlować prochami niszcząc w ten sposób "anonimowych ludzi". Od samego początku próbuje się od tego odciąć. Do tego, żeby jednak przejąć interes ojca, skłania go sytuacja, presja otoczenia, chęć zemsty na zabójcach Vito.
Vito widzi w Mike'u potencjał... To jego "najlepszy syn" bo pozostali dwaj to durnie nadający się do prowadzenia burdelu, a nie tak złożonej organizacji mafijnej. Tylko co tak naprawdę osiąga doprowadzając syna do przejęcia funkcji Głowy Rodziny, wbrew woli Mike'a? Uniszcześliwia go. Odkąd Mike zastąpił ojca, wszystko zaczęło się sypać. Stracił kobietę, którą kochał, jego kontakt z dziećmi pozostawiał wiele do życzenia. Podejmował decyzje, których nie chciał podejmować. Był surowy jak należało, ale tak naprawdę czuł się z tym źle. Wiedział, że to wszystko jest wynikiem presji, która na nim spoczywała, a nie jego własnych MARZEŃ czy ASPIRACJI (jak to odczytałeś Ramzi). Wiem, że nawiązywałeś bardziej do Vito niż do Mike'a, pisząc o potędze, którą zbudował od zera, ale chodzi o sam sens i moralne rozważenie tego, jakim kosztem zbudował to wszystko, i czy dążenie po trupach do celu, jest jedynym i słusznym sposobem jego osiągnięcia. To, że żyjemy w czasach, gdzie twarde łokcie na wysokości żeber ludzi stojących przed Tobą w kolejce, są pożądaną cechą, nie znaczy, że wszyscy chcą tak żyć i że wszyscy uważają to za właściwe. Każda próba wyprostowania "interesów rodziny" i własnej opinii, która podejmował Mike, rodziła kolejne nieszczęścia w jego życiu.
Tak więc: film jest jak najbardziej aktualny i doszukiwać się w nim trzeba jednak tych wyższych wartości, bo bez tego po prostu będziemy przysypiać. Rodzina i wzajemny szacunek są najważniejsze! Zgadzam się w stu procentach. Z tym że film pokazuje, w jakiej formie nie powinniśmy utożsamiać się z owym "szacunkiem".
Tak jak nieraz pisze Radost: jego głównym celem każdego dnia jest zaspokojenie potrzeb żony i bycie dobrym ojcem dla swoich dzieci, a nie zapewnienie im lepszego bytu, bo będzie wygrywał w pokera miliony. Rodziny nie zadowolą Twoje miliony (nie na dłuższą metę), rodzinę zadowoli tylko i wyłącznie Twoja obecność, a miliony... wydaje Ci się, że zadowolą Ciebię - uwierz, też tylko chwilowo. Dlatego o ile stawianie sobie celów i podnoszenie poprzeczki jest chwalebne i godne naśladowania, o tyle nieposkromiona ambicja to zjawisko, które nie przyniesie nam niczego dobrego.
Trylogia Ojca Chrzestnego (chociaż 3część jest dużo słabsza od dwóch pozostałych) to na pewno nie jest zmarnowany czas, pod warunkiem, że zaufa się milionom, które uznały ten film za genialny, i włączy myślenie w trakcie oglądania. Huh, to że Ojciec Chrzestny jest uznany za tak wspaniały utwierdza mnie w przekonaniu, że jeszcze tak do końca nam nie podurnieli ludziki na tej planecie
A co do samego Challengu... Keep working must practise jak mawiają grinderzy!
Vito widzi w Mike'u potencjał... To jego "najlepszy syn" bo pozostali dwaj to durnie nadający się do prowadzenia burdelu, a nie tak złożonej organizacji mafijnej. Tylko co tak naprawdę osiąga doprowadzając syna do przejęcia funkcji Głowy Rodziny, wbrew woli Mike'a? Uniszcześliwia go. Odkąd Mike zastąpił ojca, wszystko zaczęło się sypać. Stracił kobietę, którą kochał, jego kontakt z dziećmi pozostawiał wiele do życzenia. Podejmował decyzje, których nie chciał podejmować. Był surowy jak należało, ale tak naprawdę czuł się z tym źle. Wiedział, że to wszystko jest wynikiem presji, która na nim spoczywała, a nie jego własnych MARZEŃ czy ASPIRACJI (jak to odczytałeś Ramzi). Wiem, że nawiązywałeś bardziej do Vito niż do Mike'a, pisząc o potędze, którą zbudował od zera, ale chodzi o sam sens i moralne rozważenie tego, jakim kosztem zbudował to wszystko, i czy dążenie po trupach do celu, jest jedynym i słusznym sposobem jego osiągnięcia. To, że żyjemy w czasach, gdzie twarde łokcie na wysokości żeber ludzi stojących przed Tobą w kolejce, są pożądaną cechą, nie znaczy, że wszyscy chcą tak żyć i że wszyscy uważają to za właściwe. Każda próba wyprostowania "interesów rodziny" i własnej opinii, która podejmował Mike, rodziła kolejne nieszczęścia w jego życiu.
Tak więc: film jest jak najbardziej aktualny i doszukiwać się w nim trzeba jednak tych wyższych wartości, bo bez tego po prostu będziemy przysypiać. Rodzina i wzajemny szacunek są najważniejsze! Zgadzam się w stu procentach. Z tym że film pokazuje, w jakiej formie nie powinniśmy utożsamiać się z owym "szacunkiem".
Tak jak nieraz pisze Radost: jego głównym celem każdego dnia jest zaspokojenie potrzeb żony i bycie dobrym ojcem dla swoich dzieci, a nie zapewnienie im lepszego bytu, bo będzie wygrywał w pokera miliony. Rodziny nie zadowolą Twoje miliony (nie na dłuższą metę), rodzinę zadowoli tylko i wyłącznie Twoja obecność, a miliony... wydaje Ci się, że zadowolą Ciebię - uwierz, też tylko chwilowo. Dlatego o ile stawianie sobie celów i podnoszenie poprzeczki jest chwalebne i godne naśladowania, o tyle nieposkromiona ambicja to zjawisko, które nie przyniesie nam niczego dobrego.
Trylogia Ojca Chrzestnego (chociaż 3część jest dużo słabsza od dwóch pozostałych) to na pewno nie jest zmarnowany czas, pod warunkiem, że zaufa się milionom, które uznały ten film za genialny, i włączy myślenie w trakcie oglądania. Huh, to że Ojciec Chrzestny jest uznany za tak wspaniały utwierdza mnie w przekonaniu, że jeszcze tak do końca nam nie podurnieli ludziki na tej planecie
A co do samego Challengu... Keep working must practise jak mawiają grinderzy!
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.