Ostatnio duzo sie dzialo w zyciu, i bardzo czesto mam duzo szczescia w nieszczesciu, przykladem tego moze byc ostatni wyjazd do Francji tydzien temu, gdzie na autostradzie jadac 150km/h kabel sprzegla w samochodzie nam poszedl i bedac na lewym pasie samochod poprostu juz sie nie sluchal a nie bylo mozliwosci zjechania na pasy poboczne z 3 pasa, czyli wyobrazcie sie na autostradzie gdzie kazdy pruje 130-150 na godzine a samochod staje na lewym najszybszym pasie, wyskoczylem z samochodu wymachujac do samochodow aby sie zatrzymywaly lub zjezdzaly z naszego pasa. Powiem wam szczerze ze jest to inponujace jak samochody w ciagu paru sekund z odleglosci ponad 200 metrow ledwo chamuja tuz przede mna. W koncu dalismy rade po 10 minutach ustabilizowac sytuacje i samochod jakos wepchac po lewej stronie zeby nie blokowac pasa ale bylo ciezko. I to jest maly przyklad szczescia w nieszczesciu, bo szczerze mowiac wypadek, karambol samochodow byl bardzo bliski. A jednak dalo rade jakos ta sytuacje ogarnac i wyjsc z tego calo.
No i dzisiaj moze nie tak niebezpiecznie ale szczescie w nieszczesciu kolejne mnie dopadlo doszedlem na FT z najmniejszym stackiem a jeszcze przed TOP30 moj stack byl wysokosci 900 w porownaniu do sredniego 20k. Jednak dalem rade, wytrzymalem czasami moje ochoty wchodzenia all in z any2 zeby miec juz ten turniej za soba bo i tak bylem w sytuacji do dupy. Zajalem jednak 3 miejsce ale szczerze jak sami po screenie zauwazycie bylo to bardzo pechowe odpadniecie. Wygrana jednakze cieszy bo turnieju mialem nawet nei grac, ale w ostatniej chwili sie skusilem
Akcja z asami bardzo prosta ja wchodze, przeciwnik all in ja calluje pre flop i odpadam. Eh poziom tych 2 moich przeciwnikow byl dosc slaby i wiedzialem ze moge ich pokonac, no ale niestety nie dalo rady bo jak widac poker jest gra nie tylko umiejetnosci.


w porownaniu do stawek na ktorych gralem.