wybaczcie to troszke fish'owate pytanie ale musze je zadac zeby wygrac zaklad o 100 pln z kolega ktory chetnie chcial sie o to zalozyc
mianowicie, jest sytuacja:
8 graczy
blindy 100/200
gracz UTG robi mini raise do 400
nastepny po nim gracz wchodzi all-in 760
kolejni gracze wyrownoja do jego all-in czyli 760 lub pasuja
kolejka dochodzi do gracza UTG ktory raise'owal jako pierwszy
i tutaj UWAGA: PODOBNO TEN GRACZ NIE MOZE WYKONAC PRZEBICIA, MOZE TYLKO WYKONAC CALL/WYROWNAC DO ALL-IN'A GRACZA KTORY SIEDZIAL PO NIM ?!?
oczywiscie nie zgodzilem sie bo to sytuacja wydaje mi sie nielogiczna i bez sensu w no limit hold'em. jak to jest? pozniej po naszym zakladzie podniosly sie niesmiale glosy ze roznie jest w roznych turniejach, ze w niektorych moze byc takie ograniczenie.
spotkaliscie sie z takim czyms na jakims turnieju? jakimkolwiek? moze byc jakis podly freeroll, byle sie cos znalazlo bo wcale nie chce kroic z kolegi tych 100 pln na swieta
Bynajmniej mi sie wydaje ze zawsze w no limit hold'em, jezeli ktos nas przebil niewazne czy all in czy nie, a inni gracze pozostaja w grze i maja zetony do dalszej licytacji to mamy otwarta droge do przebicia zarowno w sytuacji preflop jak i nie.
Z gory dzieki za pomoc




