Ok, to jedziemy.
50/100 (?)
Podbijam z MP z AhTh do 300 (?), Markimark na CO call, Sanczezz z SB 3betuje do 900, ja call, Marki call. Flop cos w stylu AK8 same trefle, Sanczezz bet 1000, ja raise 3000, Marki i Sanczo fold.
Zdecydowanie najgorzej rozegrane przeze mnie zagranie turnieju. Wiedzac ze Sanczezz (jako jeden z nielicznych) jest w stanie dosc luzno squeezowac z blinda powinienem od razu preflop zrobic 4bet wyjasniajac sobie sytuacje (oczywiscie skladajac sie do ewentualnego all-ina) i przy okazji wyrzucajac z rozdania pokazujacego slabosc cold callem Markimarka. Na flopie 3bet to kolejny duzy blad, zamieniam reke w blef, a potencjalnych AK, AxQc, AxJc, QxQc czy JxJc i tak pewnie z gry nie wyrzuce (ze o setach nie wspomne). Juz lepszy bylby call i floating na turnie po foldzie Markiego. Jedyny plus z tego rozdania byl taki, ze chyba troche stiltowalem Sanczezza, ktorego uwazalem za najgrozniejszego rywala (sorry Sancho
). Po rozdaniu powiedzial ze byl lepszy, czyli mial pewnie cos w stylu AQ, AJ bez trefli...
100/200 (?)
Markimark z wczesnej podbija do 600 (?), Sanczezz z MP calluje, reszta foldy. Flop 923 rainbow, Markimark betuje 1200, Sanczezz reraise all-in do ok. 5k, Marki call. Na showdownie widzimy TT u Markimarka i 23s u Sanchezza, juz na turnie spada wyjasniajaca wszystko T i Sanczezz jako pierwszy odpada z turnieju.
100/200 ante 25 (?)
Po samych foldach Pryko z buttona miniraisuje, Masaa juz na shorcie gra all-ina z BB za mniej niz 3k, Pryko call. Showdown Masaa KK vs A4 Pryka. As na turnie i Masaa konczy gre.
300/600 ante 50
Podbijam z 44 z MP do 1400, Kostek z BB gra all-in za 5k, ja call. Coinflip 44 vs AT, flop neutralny, na turnie spada 4 i As na riverze nic juz nie zmienia, Kostek odpada na 8 miejscu.
300/600 ante 50
Hugo limpuje z CO, Kwapek z buttona wrzuca all-ina za 9,8k, ja na BB znajduje AKoff wiec gram call, Hugo folduje (pokazujac 88). Showdown A6 Kwapka vs moje AK, az do turna lepsza reka sie utrzymuje, jednak na riverze pojawia sie 6 i bardzo duza pula jedzie w zla strona
Coz, niby bad beat i nie ma sie co rozpisywac, jednak dla mnie bylo to zdecydowanie najwazniejsze rozdanie turnieju, przede wszystkim ze wzgledu na potencjalne mozliwosci w przyszlosci - wygrywajac to wskakiwalbym na 40k przy srednim stacku 16k, bylaby faza bubble, 6 graczy, zadnych wiecej high stackow i przynajmniej 2-3 graczy mocno zainteresowanych tym zeby doczekac do platnych (wiecie o co biega
). Niestety przegrywam i spadam na stack w okolicach sredniej i znowu trzeba walczyc o przetrwanie.
Na 7 miejscu odpadl Hugo, ale zupelnie nie pamietam w jakim rozdaniu
Bubble boyem, jak pewnie wiecie, zostal Kwapek. Najpierw traci olbrzymia pule do Markimarka z KK vs QQ. Po podbiciu i callu preflop, Kwapek betuje na niskim flopie, Marki zagrywa all-ina a Kwapek insta calluje. Turn bez zmian, jednak Q oczywiscie na riverze i zamiast prawie podwojenia Kwapek spada do 4-5k. Zaraz w nastepnym rozdaniu open pushuje any two (Q3) i nadziewa sie na moje KK na blindzie. Flop 4Q4, jednak tym razem bez niespodzianek na turnie i riverze i Kwapek odpada 6ty.
400/800 ante 100
Podbijam z CO z 55 na reku do 2000, Mrowa z buttona calluje, blindy fold. Flop cos w stylu Q74 rainbow, betuje za 3k, Mrowa call. Turn K przeczekany z obu stron. River to T, bez szans na kolor. W puli ok. 12k, mi zostalo z 11k, Mrowie tez cos kolo tego, wiem ze jestem z tylu, ale zastanawiam sie czy jestem w stanie wygrac pule blefem - pytanie co ma Mrowa i z czym moze mnie sprawdzic. Wiem ze nie bedzie chcial ryzykowac turnieju z niepewna reka (przykladowo zlozyl AKoff do open pusha Kwapka majac nad nim spora przewage stacka), takze zakladam ze zrzuci rece w stylu AQ, AT, JJ czy 99. Z tego co mnie bije: AJ - zrzucilby na flopie, KK-AA przebilby preflop oraz betowal flop i/lub turn, niskie sety i KQ betowalby na flopie i/lub turnie. Boje sie w sumie tylko TT i QQ, szanse na to niewielkie a pula spora... Gram all-in, Mrowa insta call (znaczy check
) i pokazuje... AJ. Coz, tego sie nie spodziewalem, no ale z perspektywy czasu mysle ze to moje zagranie bylo calkiem niezle, just bad luck Jak odpadlem to gra sie stala nudna (no, przynajmnie dla mnie
). Porozdawalem przez jakas godzine i w tym czasie szczerze mowiac zadnych ciekawszych zagran nie kojarze. Randall byl shortem, od czasu do czasu pushowal pokazujac ciagle jakies asy czy krole, pozostala trojka miala porownywalne stacki i raczej unikala grania wiekszych pul miedzy soba. Z "grubszych" rozdan ktore pamietam z tego okresu, to miniraise Markimarka, minireraise Pryka, Marki call. Flop w stylu 1 figura 2 blotki, Marki check, Pryko all-in, Marki fold (pokazujac TT), Pryko pokazal AA.
A pozniej sobie poszedlem do domu, takze co dalej sie dzialo to moze ktos inny cos napisze


gral 4bet AI z reka slabsza niz jakikolwiek flush, ewentualnie jeszcze z setem moglby tak zagrac ale nie koniecznie. No chyba, ze nie wiem jakie ready na niego miales.
[color="gray"] (2 Players)[/color]
[color="gray"](2 Players)[/color]
[color="gray"](2 Players)[/color]
wins $19
<LOL>