Po zwycięstwie "giallorossi" w pierwszym meczu (2:1) chyba nikt nie spodziewał się takiego przebiegu drugiego spotkania. Tymczasem już po 19 minutach było 3:0 dla podopiecznych Alexa Fergusona, a później... sytuacja dla gości stawała się coraz gorsza.
Łupem bramkowym podzielili się: Michael Carrick, Cristiano Ronaldo (po dwa gole), Alan Smith, Wayne Rooney oraz Patrice Evra. honorową bramkę dla Romy strzelił Daniele de Rossi. W półfinale ManU zmierzy się z Bayernem Monachium lub Milanem.
Dużo więcej emocji doświadczają kibice w Walencji. Ponad 50 tysięcy widzów oszalało z radości, gdy w 32. minucie, po świetnym dośrodkowaniu Joaquina, piłkę do siatki Chelsea w ekwilibrystyczny sposób skierował Fernando Morientes.
Michael Essien zapewnił Chelsea awans na Mestalla /AFPTen wynik dawał "Nietoperzom" awans do półfinału, ale po zakończeniu pierwszej połowy ich pomysły na rozpracowanie rywali skończyły się. Druga część spotkania zdecydowanie należała do podopiecznych Mourinho, którzy strzelili dwie bramki i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Najpierw bramkarza Valencii pokonał w 52. minucie Andrij Szewczenko i gdy wydawało się, że obie drużyny szykują się na dogrywkę, sukces gościom zapewnił Michael Essien. Po jego golu w ostatniej minucie w półfinale Ligi Mistrzów wystąpi Chelsea Londyn.
W walce o finał rywalem podopiecznych Jose Mourinho będzie więcej niż prawdopodobnie Liverpool, który losy rywalizacji z PSV praktycznie rozstrzygnął wysokim zwycięstwem 3:0 w Eindhoven.
Wyniki wtorkowych meczów rewanżowych
Manchester United - AS Roma 7:1 (4:0)
Pierwszy mecz - 2:1 dla AS Roma. Awans: Manchester United.
Bramki: dla Manchesteru - Michael Carrick (11, 60), Alan Smith (17), Wayne Rooney (19), Cristiano Ronaldo (44, 49), Patrice Evra (81); dla Romy - Daniele de Rossi (69).
Sędziował Lubos Michel (Słowacja). Widzów: 74 476.
Valencia CF - Chelsea Londyn 1:2 (1:0)
Pierwszy mecz 1:1. Awans - Chelsea Londyn.
Bramki: dla Valencii - Fernando Morientes (32); dla Chelsea - Andrij Szewczenko (52), Michael Essien (90).
Sędziował Kyros Vassaras (Grecja). Widzów 50 000.
Źródło informacji: INTERIA.PL
ojoj co się porobiło..
