Zima
Nie macie wrażenia, że zima sterowana jest jakimś softem? Za każdym razem kiedy śniegu jest trochę mniej od razu rano następnego dnia wychodząc do pracy widzę, że ktoś go uzupełnił
Ma Sa Kra
Wczoraj znowu zagrałem sobie mój ulubiony turniej. Szło całkiem nieźle i konsekwentnie budowałem stack.
Kiedy miałem już ponad 3k doszło do takiego rozdania.
Przy blindach 60/120 short mający 1k po raz kolejny od paru rozdań podbija do 300 zostawiając sobie 700 do mnie foldy a ja trzymam 99, postanawiam izolować shorta bo grał cały czas luźno - gram all ina. Na moje nieszczęście budzi się jeszcze jeden gracz i na trzeciego sprawdza z AQ, na stół spada A i zostaje z 1k.
Na szczęście od dłuższego czasu tilt w ogóle mnie nie dotyka więc ogarnąłem się szybko i zacząłem odrabiać straty. Udało się jednak rosnący stack a jednocześnie blindy sprawiały, że cały czas byłem shortem.
W dodatku podczas 2 all inów będąc na zdecydowanym prowadzeniu np. Aq na A7 musiałem zadowolić się splitem.
Do decydującego rozdania doszło podczas gry na bublu. Mając ok 10bb wszyscy do mnie spasowali a ja na D trzymałem AQ, na bb siedział short więc stwierdziłem, że dość łatwo będzie ukraść. Niestety sprawdził mojego all ina i pokazał AK. Soft postanowił jednak wynagrodzić mi 2 splity z lepszą ręką i na flop wyjechały KJT

Zamiast odpaść na bublu dostałem szanse gry o zwycięstwo.
Dalej już mogłem grać swoją grę, cały czas agresywnie rozgrywałem karty i udało się dojść do FT.
I tutaj COŚ się stało. Nie mam pojęcia co...
Dostałem QQ na bb, jeden z graczy podbił, ja go przebiłem, sprawdził. Flop to powtórka z Wisły i AK6, oddaje pule i....
... w ciągu ułamka sekundy przez moją głowę przechodzi mnóstwo myśli: przegrałem dużą pulę -> mam 5ty stack -> na bb siedzi short -> muszę kraść -> i... klikam na przycisk all in mając KT w treflach i 25bb

...
oczywiście gracz zaraz za mną sprawdza i pokazuje AA.....
Szczerze to nie mam pojęcia co się stało i co podkusiło mnie do takiego zagrania, zrobiłem to odruchowo, w ogóle nie myśląc co robię i nie zastanawiając się... nie wiem, może to wina późnej godziny i zmęczenia...
Przez cały turniej 3 godziny byłem skupiony a tutaj po prostu 2 sekundy odmóżdżenia...
Zagrałem jak totalny fish w turnieju za dolca ale tłumacze to sobie, że to wypadek przy pracy i zrzucam po prostu na zmęczenie bo innego wytłumaczeni nie mam... przecież normalnie tak nie gram
Nie widziałem tylko czy się cieszyć z 6miejsca czy płakać bo stół miałem rozpracowany i przy odrobinie szczęścia mogłem w końcu wygrać ten *&^^%$# turniej
