Napisze teraz bo zapomne
W sumie było 9 osob, stacki 1500, blindy 25/50 co 15 minut - takze szybko poleciało.
Pierwsze rozdanie w ktore wszedlem to z KJ, flop J98
bez zastanowienia rzucilem 500 i zebralem zetony ze stołu.
Pozniej dostalem KJ, jakos malo zetonow mialem. rzucilem all ina.
Zostalem sprwadzony przez parke 66.
Flop: QT9
Turn: J
i wygralem.
Pozniej obserwacja stołu. Dostałem na rece AA, rzucilem 500 na preflopie ale ze nie powiedzialem ze podbijam takze to byl normlany call, troche sie zdenerwowalem i bylo to widac dla wszystkich.
Na stole A7T, ja mam seta - to mowie sobie: wiedzieli ze sie wkurzylem to to wykorzystam.
Rzucilem all ina - koles mnie sprawdza i dumnym wzrokiem pokazuje AT,
jego radosc dlugo nie trwala gdy pokazalem mu moje pieknie rakietki.
Nastepnie patrzylem jak inni graja, zostalo wtedy chyba z 6-5 osob,
Place BB, wszyscy spasowali oprocz SB ktory wyrownał.
Moje karty 76
flop: 8 54
Koles przede mna rzuca all ina, bez zastanowienia sprawdzam,
pokazał 8Q i pozegnal sie z turniejem.
Zostalo nas trzech, jeden gosc z najmniejsza iloscia zetonow rzuca all ina, to umowilismy sie z drugim graczem ze go sprawdzimy i damy checki pozniej.
Zebralem seta z waletow i zostalo nas juz dwoje.
HU to zazwyczaj był push/fold.
Stacki wyrownane w miare mielismy.
Pierwse all iny.
Moje A5 vs A3
flop: Ak6
turn: 8
river J
zebralem juz zetony ale jakis koles sie odezwal sie z boku ze remis i krupier mi odebral zetony:/ szkoda
Juz wiedzialem ze przez to przegram pozniej.
Na rece dostalem 66, rzucam all ina
Oczywiscie koles musial tez miec parke i pokazuje TT
flop: ATA
i koniec przygody.
Drugie miejsce bardzo fajne, podobno bedzie 150 € takze nie moge sie juz doczeakc kiedy unibet-brak-polskiej-licencji! zrealizuje wyplate
Ogolnie bardzo fajny turniej i podziekowania dla Unibetu ze wybral sie do Czewy.



Tam czasami ida tak nieprzewidywalne zagrania, ze mala bania