Na flopie pokazują się 3, 4, 8 (w tym jeden trefl)
Mimo wszystko rzucam na stół resztkę moich żetonów, swoje wykłada także mój drugi przeciwnik.
Pokazujemy karty i okazuje się, że obaj moi oponenci mają po A2 i to nie w kolorze. Można powiedzieć idealne ręce dla mnie tyle, że przed flopem... Oczywiście na turn przychodzi 5ka i koledzy mają po stricie, a ja nic
Na szczęście nie tracę w tym rozdaniu wszystkich pieniędzy i w dalszej części gry udaje mi się straty odrobić. Ale wrażenie pecha pozostało...



