Pugalos pisze:samol pisze:M@jkel pisze:a JA w przeciwienstwie do NICH .. nigdy nie jestem pewny tego co ma przeciwnik

ale w tresci zagadki bylo, ze jestesmy pewni

i te zdanie mnie wlasnie naprowadzilo na poprawna odpowiedz. Do tej pory, bym w tej sytuacji foldował. Teraz dam call

To jeżeli jesteś pewny i wiesz ,że masz gorszy układ to po co call ???
W Haringtonie i wszystkich pismach jest napisane ,żeby nie pchać się w kłopotliwe sytuacje,poczekać na rozdanie w którym to my będziemy faworytami.
Dla mnie to rozdanie nadaje się do tematu "nawet AA lub KK trzeba spasować jeżeli rywal może mieć silniejszą rękę.
Jeszcze jedno raz na pięć takich rozdań wygramy czyli wydajemy 5x150$=750$ a wygrywamy tylko jeden raz 450$ czyli callując takie sytuacje będziemy w plecy.
Chyba ,że coś źle rozumuję.
Zle rozumujesz
Wygramy 1 raz, a przegramy 3,4 razy
Dla uproszczenia obliczeń:
przegramy 34 razy po 100$, czyli 3400$.
Wygramy 10 razy po 350$, czyli 3500$.
Czyli jesteśmy 100$ na plus
Mimo, że mamy gorszy układ zagranie jest opłacalne. Jeśli postawimy na to, że conajmniej jedna osoba ma 2 kiery, a druga 1 kiera. To nasze szanse jeszcze bardziej rosną. Te rozdanie fajnie pokazuje, jak dzięki readowi (w tym przypadku nie trudnemu) nasze zagranie może stać się opłacalna.
Jakby to była wczesna faza turnieju SnG to zdecydowanie fold. Późna faza, gdzie blindy wysokie - raczej call. Cash table - zawsze call
Poza tym popieram Mlodego. Takie coś trzeba zakończyć na flopie - w szczególności, że graliśmy z pozycją.