Mam do was pytanie zawarte w temacie.
Jakie zagrywki psychologiczne stosujecie w grze Live aby zmylić waszych przeciwników?
Dokładniej chodzi mi co mówicie w trakcie trudnych rozdań, bądź napiętych i ważnych sytuacji w trakcie gry?
Ja dla przykładu podam, że gdy mam AA w ręce, jestem na BB, ktoś podbija o jakiś 3bet, ja walę re-raise'a 10BB i mówię temu co zraisował, że przecież wiadoma sprawa, że muszę go przebić ponieważ mam AA na ręce
Nie wiem czemu, ale z reguły nikt mi wtedy nie wierzy, chłopaki opłacają mnie z takimi rękami jak JTo gdy na flopie złapią tę parkę Waletów i myślą, że są niezniszczalni a ja twardo zasysam pieniądze
Co prawda niektórzy już się na mnie poznali, że z reguły jak mówię, że mam to AA to faktycznie mam to AA
Tak samo muszę powiedzieć, że często na riverze gdy mam nutsy, a pula już jest dość, dość pokaźna, to walę all ina i pisze na chacie w grze online bądź na żywo (Wtedy już nie na chacie
A wy jakie zagrywki stosujecie w grze live/online?
PS. Jeśli jakiś bardzo podobny temat miał miejsce, to przepraszam bardzo, wystawiam się wtedy na chłostę i skasowanie tego tematu
Pozdrawiam!


Jak szła rozgrywka to mało ważne, co kto miał też. W każdym bądź razie po odsłonięciu wszystkich kart drugi chłopak wrzucił połowę stacka, zaś ten któremu kibicowałam, ale po niezdecydowanych ruchach nie byłam pewna czy ma coś naprawdę dobrego, postanowił się allinować - swoje żetony wrzucił jednak z trzęsącą się ręką, mówiąc allin też było mega słychać zdenerwowanie. Niestety nie tylko ja to zauważyłam, przeciwnik z uśmiechem na twarzy sprawdził, wyczuwając nieudolny blef. Moja jedyna myśl to była: "kurde, on odpadnie, przecież odrazu widać, że nic nie ma". Jak się skończyło? Pan "trzęsąca się ręka" pokazał nutsa i wygrał rozdanie, śmiejąc się z nas i pytając czy naprawdę tak łatwo daliśmy się nabrać na jego udawanie mega zdenerwowania 


