Skoro mam troche wolnego czasu, a grac wirtualnie narazie nie gram, bo musialem wszystkie pieniadze wyplacic.. Napisze krotki art, na temat tego jakie mam spostrzeżenia, uwagi i stosunek do gry live w turniejach Terxas Holdem.
Acha, zaraz rzuce moneta czy bedzie z dokupowaniem czy freez..
- wypadla reszka, wiec z dokupowaniem.
Zanim rozpoczniemy nacze wesole rozgrywki proponuje nie grac od samego rana, a jeszcze lepszym rozwiazaniem jest nawet nie dotykac kart!
Przewaznie rozgrywki odbywaja sie w godzinach wieczornych, typu 19 i w dni raczej spokojne, jak niedziela. Wiec najlepiej, po obiedzie isc sie zrelaksowac, jakis gril, jakas wycieczka, a najlepiej jakas rozgrywka w pileczke, kosza, albo co tam kto woli, byle, ze na swiezym powietrzu.
Na turniej proponuje zarezerwowac miejsca telefonicznie, wtedy nie musimy sie niepotrzebnie stresowac, i mozemy wyjechac o wlasciwej porze, a nie godzine przed czasem!
Wiem, ze fajnie tak sobie juz pomieszac kartami, pogadac z kolegami, wczuc sie w klimat ; lecz musimy zdac sobie sprawe, ze za chwile zasiadziemy do dlugich rozgrywek, na ktore potrzebujemy sporo zapalu i pelnego skupienia! Czystosc i odpowiedni odpoczynek naszego umyslu to podstawa!
Bez tego moze to tak wgladac, : po 3h granie zostanie 8graczy, a my nie bedziemy juz mieli ochoty do gry, zaczniemy popelniac glupie bledy, ktorych przeciwnicy przy " stole osadu " napewno nam nie wybacza.
Kupujemy sobie picie, papieroski, organizujemy popielniczke i mozemy zaczynac wielkie rozgrywki. I tu tez mam propozycje, zeby co 2papieroski wstawac od stolu, isc wtedy do ubikacji, zapalic na spokojnie, odpoczac na te 7minut.
Jak to sie zaczyna? Proste losowanie i juz wszyscy wiedza gdzie siedza.
Siadamy wygodnie, ale tez z glowa, tak zeby nasz przeciwnik nie widzial kart. Waznie jest by karty byly przed zetonami (zeby wszyscy wiedza, ze dalej jestesmy w grze ). Spogladamy na przeciwnikow, robimy krotka ocene, pewnie niektorych z nich juz bedziemy znali.. Nie bede tutaj pisal, jak wygladaja odruchy i charakterystyczne zagrania. Lecz prosze przyjac do wiadomosci, ze niektorzy graja schematycznie i mozna smialo sie zorientowac jakie dostali karty..
Podzial rozgrywki na etapy
Poczatkowa faza gry, to niskie blindy czyli 10/20, .. , i tu wydaje mi sie, ze konczy sie, gdy wartosci BB = 3cyfry z 2 z przodu.
Dlaczego od BB = 200 to juz srodkowa faza gry?
Prosty rachunek! Zalozmy, ze gramy stolik 10 osobowy, gdzie jest 3dobrych graczy, 4przecietnych i 2cienkich. W tym momecie gry " ciecy " zaczynaja sie juz denerwowac, gdyz dobrzy gracze zaczynaja grac agresywnie. BB = 200 to podbicie na poznej pozycji = 4 x 200 = prawie 1k czipsow., do tego wejdzie do gry 1 zawodnik + jest wielkie prawdopodobienstwo, ze slaby gracz zagra all inn pre flop ( np AKs ) . To nam daje po podliczeniu wszystkiego jakies 4k ( bez nas! ).
A gra z nami ( + 800 preflop ) i liczmy, ze jest to ten 1 raz na 4, ze wygramy ( dochodzi nam do najwyzszego stricika na flopie i dajemy tez all ina ) ,w taki oto sposob wygrywamy gdzies 10k, co jest naszym " cudownym odkuciem " i przy okazji eliminujemy 2graczy.
Po takiej rozgrywce mozemy spokojnie " siedziec i czekac na kolejnego monstera", by pochlonac kolejnych graczy..
Faza koncowa to momet gdzie jestesmy przed final table, czyli pozostalo jakichs 15graczy do konca ( platne 5miejsc )
- a potem juz tylko final table..
Celowo tu nie wstawialem wartosci czasu a blindy sa tez tylko przykladowo podany, gdyz to zalezy wylacznie od organizatorow.
Jak gramy ? Badz tez jak ja gram?
FAZA POCZATKOWA
Tu sie wchodzi na rozne karty. 8 10 jest dobre jak i K8s, wszystko zalezy od naszych umijetnosci i szczescia ( 60/40% ). Jest to turniej z dokupowaniem czipsow i jesli nas na to stac, to proponuje sprawdzac graczy ktorzy preflop daja all ina, tylko prosze nie zapominac o naszej pozycji przy stole, bo w trzech lub w czterech to nasze szans diametralnie spadaja!
Oczywiscie kazdy na co innego sprawdzi, jeden na ATs a drugi na 97, tu nic wam nie poradze, bo kto wie co tam wyskoczy ciekawego
Monstery proponuje rozgrywac strategicznie, by poprostu nie stracic mozliwosci eliminacji kogos.
Podsumowujac, naszym celem w tej fazie jest :
1) eliminacja zawodnikow ( i tu z naciskiem na dobrych.. ) wiadomo, ze bedzie nas wyzywal od fiszow, ale to on przegral jego AA vs 2pary 9 i 7.
2) nabudowanie swojego stacku, by moc dac z 4 male all iny i jeszcze nie dokupywac!
3) jak juz nam naprawde karta nie idzie, to czekajmy by dac w odpowiednim momecie all ina i wydrzec czipliderowi naszego stola kilka zetonow.
FAZA SRODKOWA
Tu sytuacja sie komplikuje, gdyz jesli nie jestesmy odpowiednio " naladowani " to 3 pechowe zagrania i mozemy juz zaczac zapominac o turnieju.
Jesli poszlo nam dobrze w 1fazie to kontynujemy nasza taktyke, gramy wszystkimi zetonami, lecz zacznijmy tu troszeczke uwazac i raczej nie preferujmy wejsc w gre po rerajsach z 57. W tej fazie, proponuje juz zaczac zwalniac tepo, by zlodzieje blindow i dobrzy gracze nie wydarli nam zbyt wielu zetonow, gdy bedziemy mieli slabe rece. Chcial bym jeszcze wspomniec o grze przeciw graczom z malymi stackami ( maja mozliwosc dokupienia). Otoz, zrobmy sie teraz spokojniejsi, niech ich ktos inny wyeliminuje, poco mamy im dodawac skrzydel!
Jesli jednak mamy malo zetonow, i dwa razy sie nadzialismy. To taktyka " zobacz i daj all ina" jest chyba najlepsza. Czyli : jesli juz wchodzimy do gry, a flop usmiechnal sie do nas to dajemy all inna. Jesli gramy w 3 to jest szansa, ze pierwszy gracz sie wystraszy, a drugi sprawdzi. Po takiej zagrywce dostaniemy troche " wiatru w zagle " i mozemy zaczac wchodzic w jakies dodatkowe gry..
Jesli jednak wyeliminuja nas, proponuje dokupic czipsow. Wydaje mi sie, ze 2razy mozemy spokojnie dokupic. A jaka taktyka wtedy? Mysle, ze tylko madra i agresywna gra moze nam zaoszczedzic marnowanie zetonow i czasu.
PRZED FINAL TABLE
Tu sie zaczyna juz przyslowiowa adrenalina. Na tym etapie juz nie mozna dokupywac zetonow , wiec musimy brac pod uwage, ze mozemy szybciutko odpasc, a szkoda nie dotrwac do finalu!
Karty jakimi gramy musza juz być warte swoich stawek, i tu para asow moze nam nie pomoc! Grajmy rozsadnie i nie dajmy sie wciagac w gry w ktorych przeciwnik bedzie caly czas podbijal, a nam nic nie dojdzie. Wydaje mi sie, ze dobra taktyka jest " ogladanie flopa i jesli koszty sa niskie to mozemy turn tez zobaczyc " . Para 6 na reku to moze byc slaby uklad na ostra gre pre flop, tu raczej gracze " cisna " z mocna reka. A co dopiero potem jak jest wysoki trips, strit bądź kolory z dobrymi kickerem. To wlasnie tym najczesciej sie tu wygrywa! I ty tez graczu, przed ostrym zagranie, pomysl! - czy aby te AA i 99 co masz jest wystarczajaco dobre, bo przeciwnik tu jest cwany i moze czaic sie z niska trojeczka.
FINAL TABLE
Wreszcie po godzinach gry, dobrnelismy. Mozemy byc z siebie dumni!
Tu wszystko zalezy od naszych przeciwnikow, i ich stackow.
Dlaczego od przeciwnikow? Bo moze to byc " ekspresowy " stolik i all inny sie daje pre flop od A9s w gore.
Najlepsza taktyka to przeczekanie pierwszych minut i obserwacja rozgrywki.
Tu najlepiej grac tylko z dobrymi kartami,- ktorym dochodzi na flopie a robi sie monster na riverze. Nie ma co ryzykowac w jakiejs zgubnej rozgrywce! W koncu jestesmy tak bliko..
Najlepsza rada : SPOKOJ!
Jest dobrze! - gdy mamy podobne stacki co przeciwnik, lecz jesli jest 2 dominatorow na stole, to mozemy miec klopoty.
To wlasnie tu zaczyna sie prawdziwy poker! Gdyz do emocji dochodzi blef, ostra zagrywka i kradziez blindow.
Tu nie ma miejsa na pomylke, bo bedzie ona nas kosztowac sporo. Pamiętajmy, ze wszystkie przegrane batalie doladuja konto naszych przeciwnikow!
Starajmy się oglądać karty, bo gra przed flopem może być nasza ostatnia gra.
Przed wejściem all in pre flop, z para KK zastanow sie czy aby nasz przeciwnik nie AA.. Jeśli jednam ma to byc nasza ostatnia szansa, to po przegranej batali nie plujmy sobie w twarz, gdyz nasze zagranie bylo jak najbardziej na miejscu!
Zycze wygranych i wnioskow z przegranych!


