Jeśli zadam Wam pytanie w jaki sposób zacząć grać w pokera znajdzie się od razu bardzo dużo odpowiedzi. Do rozpoczęcia przygody z pokerem jest wiele, bardzo różnych, czasami pokręconych dróg.
Nie ważne jak zaczęliśmy. Ważne jak się rozwijamy. Bo nie ma co się oszukiwać, bez rozwoju, samodyscypliny, nauki i pewnego rodzaju pokory, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, nie mamy czego szukać w pokerowym świecie. No, może trochę przyjemności, bo na pewno nie dużych wygranych ani naszego nazwiska z przydomkiem PRO’s.
Gracze są różni. Na naszą grę w pokera mają wpływ cechy naszej osobowości, temperament, pewne predyspozycje nazwijmy je intelektualne. Czyli umiejętności psychologiczne, matematyczne, statystyczne, inteligencja. Rozwijamy je, jesteśmy coraz lepsi, trenujemy i widzimy efekty naszej pracy, poświęcenia czasu i nauki. Stajemy się co raz lepsi i lepsi i tak w myśl teorii KEIZEN (termin z nauk o zarządzaniu równoznaczny z terminem: ciągłe doskonalenie) będziemy się doskonalić bez końca, odkrywając co raz to inne luki w naszej grze. Niestety mam wrażenie, że na stały rozwój może liczyć niewielka grupa osób zajmujących się pokerem i to oni wygrywają duże turnieje i są określani mianem profesjonalnych graczy w pokera.
Co z pozostałą częścią? W jakim momencie należy sobie szczerze powiedzieć: nie jestem w stanie przekroczyć pewnego poziomu? Czy nie poddawać się nigdy i ciągle próbować?
Jak wiele razy należy spróbować żeby ze 100% pewnością móc stwierdzić, że Nidy nie będę w stanie się tak mocno skupić przy stole jak gracz X, że nigdy nie będę w stanie zapamiętać tylu czynników, że moje umiejętności stoją w miejscu i już nie ruszą?
Czy istnieje jakiś sygnał, że jesteśmy na poziomie, z którego wyżej nie zajdziemy i powinniśmy spróbować innej drogi?
A może nie ma takiego momentu i właśnie uparte dążenie do celu i nie poddawanie się, pracowanie nad sobą nawet jeżeli zdobycie jakiejś umiejętności zajmuje nam rok czy dwa a nawet dziesięć, sprawia że jesteśmy w pokerze KIMŚ.?
Podsumowując.
Podzieliłabym graczy na 3 kategorie:
1. Ci z talentem, którym nauka i ciągłe doskonalenie przychodzi łatwo i bez wysiłku, po prostu mają do tego pewne predyspozycje. Przez świat pokera Ida jak błyskawica.
2. Druga grupa, która zatrzymuje się na pewnym poziomie i uparcie twierdzi, że to wystarczy lub że nie jest się wstanie więcej nauczyć – oni nigdy nie zaistnieją w Pokerze.
3. Trzecia grupa - ludzie którzy zdają sobie sprawę ze swoich ograniczeń ale starają się je przełamać i prędzej czy później osiągają cel. Zajmuje im to więcej czasu niż tym z grupy pierwszej ale dochodzą do tego samego poziomu.
Dlatego uczcie się, doskonalcie i nie popadajcie w zwątpienie. Człowiek jest tak skonstruowany, że jest się w satnie wszystkiego nauczyć, czasami zajmuje to dużo czasu i tyle.
Jak przekroczyć granicę swoich slabości.?
- dviper
- -#VIP

- Posty: 778
- Rejestracja: 18 sty 2008, 15:20
Święte słowa. Wszystko zależy tylko od nas samych, czy chcemy dalej się uczyć czy chcemy z tym skończyć. Czyli właściwie od naszej samodyscypliny. Ale to nigdy nie jest tak że dalej się nic nie nauczymy bo po prostu już nie damy rady. Prędzej nam się nie chce i wierzymy w swoje możliwości. W końcu nigdy nie jest tak żeby nie mogło być lepiej
Świetny artykuł Invidia, brawo:)
Świetny artykuł Invidia, brawo:)
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
Jest jeszcze jedna grupa osób w której spotkac mozna ZARÓWNO perelki (czyli ludzi z cechami i predyspozycjami własciwymi dla pierwszej grupy twojego zestawienia). JAK I starych życiowych wyjadaczy których samo zycie nauczyło cierpliwego podejcia do wszystkich i wszystkiego.
LECZ pomimo tego nie dla nich pokerowe laury tego sportu bowiem aby osiagnac prawdziwy sukces >> trzeba być na niego nakierowanym.
NAKIEROWANYM CZYLI ni mniej ni wiecej tak ustawic swoje zyciowe priorytety aby poker zajmował w nim jak najwyzsze miejsce.
Ja uznaje zasady nic na siłe oraz trzeba znac swoje miejsce w szeregu.
Wg mnie nie wszyscy musza być KIMŚ w pokerowym swiecie wystarczy ze beda po prostu sobą. A poker >> dla mnie zawsze bedzie ucieczką w strefę marzeń. Ucieczką w której najwazniejsze sa powroty. DO REALNEGO ZYCIA.
LECZ pomimo tego nie dla nich pokerowe laury tego sportu bowiem aby osiagnac prawdziwy sukces >> trzeba być na niego nakierowanym.
NAKIEROWANYM CZYLI ni mniej ni wiecej tak ustawic swoje zyciowe priorytety aby poker zajmował w nim jak najwyzsze miejsce.
Ja uznaje zasady nic na siłe oraz trzeba znac swoje miejsce w szeregu.
Wg mnie nie wszyscy musza być KIMŚ w pokerowym swiecie wystarczy ze beda po prostu sobą. A poker >> dla mnie zawsze bedzie ucieczką w strefę marzeń. Ucieczką w której najwazniejsze sa powroty. DO REALNEGO ZYCIA.
-
invidia
radost21 pisze:Jest jeszcze jedna grupa osób w której spotkac mozna ZARÓWNO perelki (czyli ludzi z cechami i predyspozycjami własciwymi dla pierwszej grupy twojego zestawienia). JAK I starych życiowych wyjadaczy których samo zycie nauczyło cierpliwego podejcia do wszystkich i wszystkiego.
LECZ pomimo tego nie dla nich pokerowe laury tego sportu bowiem aby osiagnac prawdziwy sukces >> trzeba być na niego nakierowanym.
Dokładnie tak, ale są to osoby, które grają dla przyjemności, rozrywki, zabicia nudy w pracy i nijak ma się do nich ten artykuł.
Ja piszę o osobach, które są właśnie jak to nazwałeś NAKIEROWANE na ten sukces i traktują lub chcą traktować grę zawodowo, ale z pewnych powodów zatrzymali się w miejscu i nie potrafią dalej wystartować. Lub twierdzą że nie muszą rozkładać skrzydeł a i tak dolecą do celu.
- Spiegol
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43
Ja przyznam się bez bicia stanąłem w takim martwym punkcie ;) Znam wszelkie podstawy, nawet te mniej podstawowe :P Ale z wrodzonego lenistwa nie chciało mi się sięgać do jakiejś literatury i doskonalić swojej wiedzy i gry :P więc można by było na siłę dodać grupę ludzi takich jak ja, czyli zatrzymującą się w pewnym miejscu, mającą świadomość, że mogły by jeszcze się sporo nauczyć i grać lepiej, ale im się nie chce bo robią to bardziej dla przyjemności niż w celach zarobkowych ;)
Można by mnie było dodać do takiej grupy, ale kilka dni temu - teraz otwarcie ogłaszam, że chce się "pokerowo dokształcić" zaczynając od przeczytania 3 części książki Harrington On Hold'em i zobaczymy jakie będą efekty w wygranych (bądź ich braku :P).
PS wiecie czarny kolor i PokerKing mobilizują i zobowiązują troszeczkę ;) :P
Można by mnie było dodać do takiej grupy, ale kilka dni temu - teraz otwarcie ogłaszam, że chce się "pokerowo dokształcić" zaczynając od przeczytania 3 części książki Harrington On Hold'em i zobaczymy jakie będą efekty w wygranych (bądź ich braku :P).
PS wiecie czarny kolor i PokerKing mobilizują i zobowiązują troszeczkę ;) :P
- firesparrow
- -#aktywny

- Posty: 334
- Rejestracja: 07 lip 2008, 13:18
a ja podobnie jak kolega wyżej, należę do grupy 2 ale brakuje tam słowa LENISTWO
od dobrych 3 lat grałem z kolesiami w pokerka na kaske, szło mi średnio, raz na wozie raz pod wozem (hehehe zero taktyki prawie z każdą karta musiałem zobaczyć flopa)
2 lata temu poznałem pokera online, ten światek mnie zafascynował, cały pulpit był u mnie wypełniony skrótami do różnych pokerromów, szukałem wszystkiego co związane z texasem, wszelkie artykuły, ksiązki itp
w bardzo krótkim czasie zacząłem kumpli tłuc w realu, już naprawdę musiałem nieźle łyknąć abym przegrał (ułańska fantazja sie wtedy we mnie budziła) - na marginesie odradzam alkohol w trakcie gry
doszedłem do wniosku że jestem już gościem i nie ma na mnie mocnych
niestety mocno sie myliłem bo w necie bęcki, bęcki, bęcki, ale dalej z lenistwa nie chciało mi sie szkolic, stwierdziłem że po prostu trzeba dużo grać i wygrane same przyjda, przyszło ale znudzenie, frustracja itp. aż wreszcie odstawiłem pokerka online całkowicie
jakieś 2 tyg temu odpaliłem sobie od niechcenia unibeta i znowu mnie wciągnęło, wierzę że teraz zapału starczy mi na dłużej, no znalazłem fajne forum gdzie jest co czytać to może wytrwam
no i widzę że jest coraz więcej turków w realu a to mnie bardziej kręci niż net,
artykulik fajny, alę mówię dodałbym jeszcze słówko lenistwo,
od dobrych 3 lat grałem z kolesiami w pokerka na kaske, szło mi średnio, raz na wozie raz pod wozem (hehehe zero taktyki prawie z każdą karta musiałem zobaczyć flopa)
2 lata temu poznałem pokera online, ten światek mnie zafascynował, cały pulpit był u mnie wypełniony skrótami do różnych pokerromów, szukałem wszystkiego co związane z texasem, wszelkie artykuły, ksiązki itp
w bardzo krótkim czasie zacząłem kumpli tłuc w realu, już naprawdę musiałem nieźle łyknąć abym przegrał (ułańska fantazja sie wtedy we mnie budziła) - na marginesie odradzam alkohol w trakcie gry
doszedłem do wniosku że jestem już gościem i nie ma na mnie mocnych
niestety mocno sie myliłem bo w necie bęcki, bęcki, bęcki, ale dalej z lenistwa nie chciało mi sie szkolic, stwierdziłem że po prostu trzeba dużo grać i wygrane same przyjda, przyszło ale znudzenie, frustracja itp. aż wreszcie odstawiłem pokerka online całkowicie
jakieś 2 tyg temu odpaliłem sobie od niechcenia unibeta i znowu mnie wciągnęło, wierzę że teraz zapału starczy mi na dłużej, no znalazłem fajne forum gdzie jest co czytać to może wytrwam
no i widzę że jest coraz więcej turków w realu a to mnie bardziej kręci niż net,
artykulik fajny, alę mówię dodałbym jeszcze słówko lenistwo,
- Tosiak
- -#VIP

- Posty: 846
- Rejestracja: 12 wrz 2007, 19:51
Trzeba przyznac, ze atrykul fajny , lecz o dosc oczywistej sprawie.
Wedlug mnie najturniejsza rzecza jest "dodac" sie do jakiejs z tych grup, a moze przyznac sie samemu sobie, ze jestes byc moze w tej drugiej. Musze przyznac, ze artykul podbudowuje i zacheca do wlasnie rozwijania sie, byc moze od odejscia z tej drugiej grupy. Sama jego tresc moze wiazac sie do wlasciwie kazdego sportu, jak i jako ideologia samego zycia - Przez dazenie do celu mozemy dokonac wszystkiego.
Dzis mamy turniej na LuckyAce - doskonala okazja, aby pokazac jak sie rozwijamy i w jakiej grupie jestesmy. Czy jak ostatnio - skoncze na 7 miejscu, z ktorego bylem zalamany, bo turniej byl dla mnie wazny, czy moze nauczylem sie czegos i uda mi sie zajac 1 miejsce?
Nie wolno tez zapominac, ze czasem poprostu nie mamy szczescia i jak najwiekszy pros mozemy odpasc w pierwszych rozdaniach. Flush A high vs poker? Czemu nie ;]
Wedlug mnie najturniejsza rzecza jest "dodac" sie do jakiejs z tych grup, a moze przyznac sie samemu sobie, ze jestes byc moze w tej drugiej. Musze przyznac, ze artykul podbudowuje i zacheca do wlasnie rozwijania sie, byc moze od odejscia z tej drugiej grupy. Sama jego tresc moze wiazac sie do wlasciwie kazdego sportu, jak i jako ideologia samego zycia - Przez dazenie do celu mozemy dokonac wszystkiego.
Dzis mamy turniej na LuckyAce - doskonala okazja, aby pokazac jak sie rozwijamy i w jakiej grupie jestesmy. Czy jak ostatnio - skoncze na 7 miejscu, z ktorego bylem zalamany, bo turniej byl dla mnie wazny, czy moze nauczylem sie czegos i uda mi sie zajac 1 miejsce?
Nie wolno tez zapominac, ze czasem poprostu nie mamy szczescia i jak najwiekszy pros mozemy odpasc w pierwszych rozdaniach. Flush A high vs poker? Czemu nie ;]
- Tosiak
- -#VIP

- Posty: 846
- Rejestracja: 12 wrz 2007, 19:51
Juz wiecej nie musze sie zastanawiac, do jakiej grupy naleze. Znow popelniem blad, zzerajace blindy zzarly i mnie i moje nerwy. Wniosek? Grupa 2?
A tak calkiem serio, to dzisiaj kompletnie karta nei szla, raz AK, raz AQ i ze 3x AJ. 0x AA,KK,QQ,JJ czy nawet TT lub 99.
A tak calkiem serio, to dzisiaj kompletnie karta nei szla, raz AK, raz AQ i ze 3x AJ. 0x AA,KK,QQ,JJ czy nawet TT lub 99.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
szu
- -#pretendent

- Posty: 97
- Rejestracja: 27 maja 2008, 18:28
-
invidia
szu pisze:Chcialbym poprawic swoja gre, ale nie chce marnowac czasu na jakies artykuly czy literature,
Jeżeli uwazasz, ze czytanie artykułów i literatury o pokerze to marnowanie czasu to ja nie widzę dla Ciebie alternatywy.
Po za tym nie wiem o jaką literaturę Ci chodzi, bo książki o pokerze to chyba to to, więc twoja wypowiedź nie ma sensu, bo mówisz, ze książki tak a literatura już nie
Nie ma utworów lirycznych o pokerze...chcociaż nie są...Radost nam tu stworzył super dzieła:)
szu pisze:Sa jakies ksiazki, lub cos innego, co wyraznie polepszylo wasza gre?
Tak jest coś innego połączenie czytania ksiazek i artykułów z grą, tak na prawdę to czego byś nie wyczytał nie przyniesie rezultatów, dopóki nie przekonasz się, ze to działa na własnej skórze.
Na swoim przykładzie moge powiedziec tyle, ze w większosci do pewnych wniosków dochodziłam sama, potem tylko ktos mi to nazywał:)
Pozdrawiam i uwazaj na tą czerwona kreseczkę przy twoim profilu, tu hest na prawdę fajnie i nie warto robić wejscia na siłę i z byle czym.
- rzepa
- -#VIP

- Posty: 595
- Rejestracja: 19 wrz 2007, 17:08
szu pisze:co wyraznie polepszylo wasza gre?
parafrazując mistrzow sztuk wschodnich , którzy gdy zadawano im pytanie w jaki sposob pan osiagnął mistrzostwo i przestał popelniać błedy, mistrz odpowiedzial : popełniać dużo błedów i ćwiczyć dużo by wyeliminować te błedy.
Przekładająć to na pokera jesli nie chcesz czytać , to musisz mieć dużo kasy by ją wtopić , i miejmy nadzieje ze na tych porażkach czegoś się nauczysz.
Są ksiązki a nawet ma być\jest 1 przetłumaczona na j.polski. Poszukaj w odpowiednim dziale topicu.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.