Gra na flopie czyli pięć i tylko pięć możliwości część I

Rozbudowane teksty na temat pokera. Strategia, taktyka, analiza oraz felietony.
Awatar użytkownika
Slodziak
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 12572
Rejestracja: 08 lis 2008, 19:26

Gra na flopie czyli pięć i tylko pięć możliwości część I

Postautor: Slodziak » 21 mar 2010, 22:36

Gra na Flopie, czyli pięć i tylko pięć możliwości

Flop jest jednym z ważniejszych momentów pokerowej rozgrywki. Krupier wykłada trzy karty na raz, czyli większość z tych, które są do wyłożenia. Nasza ręką albo się poprawi, złapie jakiś kontakt z flopem, albo nie. Musimy w tym momencie podjąć najważniejszą decyzję dotyczącą dalszej rozgrywki. Grać czy nie grać, a jeśli grać, to jak? Nie będę się wdawał w opisywanie "co zrobić, gdy", "jak rozegrać asy" i tym podobne, bo nie ma to po prostu większego sensu. Wszystko trzeba dostosować do konkretnego stołu, ilości graczy, statystyk, aktualnej formy i samopoczucia. Ja postaram się nauczyć Was jak myśleć w tym momencie. Na flopie mamy pięć możliwości: zagranie dla wartości, zagranie dla informacji, dobieranie, blefowanie oraz spasowanie. Postaram się dokładnie opisać wyżej wymienione sytuacje w tym dwuczęściowym artykule. Niektórzy z Was powiedzą, że na flopie są setki innych zagrań. Wymienią continuation bet, semiblef, probet, slowplaying i wiele, wiele innych. Jednak, jak za chwilę przeczytacie każde z tych zagrań będzie się zawierać w pięciu wyżej wymienionych. Continuation bet, to po prostu blefowanie, semiblef to nic innego jak dobieranie, probet jest grą dla informacji, a slowplaying to gra dla wartości. I tak dalej. Zapoznajmy się bliżej z pięcioma możliwościami.

1. Zagranie dla wartości

Sytuacja, gdy flop nam ewidentnie sprzyja. Mamy rękę, którą uważamy za najlepszą na stole. Teraz tylko musimy wykorzystać ją najlepiej jak się da, czyli zagrać tak, aby rywale, którzy drawują popełnili błąd, a Ci, co mają średni układ zapłacili nam jak najwięcej. Jest to istotny moment rozdania. Często bojąc się zagrać pozwalamy przeciwnikowi dobierać za darmo lub doprowadzamy do darmowego showdownu z lepszą ręką. To także błędy, nie mniej ważne niż błędne sprawdzenie czyjegoś zagrania.

Ocena ręki
Bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy, moment zagrania dla wartości, to ocena własnej ręki. Jeśli błędnie uznamy ją za najlepszą, to stracimy dużo pieniędzy, jeśli błędnie uznamy naszą rękę za najgorszą, to stracimy także, ale mniej. Jak poprawnie ocenić rękę? Trzeba sobie odpowiedzieć na parę pytań. Po pierwsze - licytacja. Jak przebiegała dotychczas i kto był agresorem przed flopem? Po drugie - rywale obecni w puli. Ilu ich jest i jacy są? Czy potrafimy ocenić ich na konkretny zakres rąk (uwaga! tej czynności najlepiej dokonać zanim krupier wyłoży flopa, bo gracze mają tendencje do sugerowania się kartami leżącymi na flopie)? Zastanawiamy się, z czym dany przeciwnik zagrałby tak, a z czym kompletnie inaczej? Po trzecie - board (dopiero teraz), czy pasuje do przeciwników i licytacji, czy jest kompletnie sprzeczny? Po czwarte - naszą ręka. Jak się zintegrowała z flopem? Czy trafiliśmy mega monstera i tylko katastrofa mogłaby nas odciąć od wygrania puli (czyli karety, fule, kolory z asem), czy może mamy bardzo mocną rękę, ale nie nutsa (jak na przykład sety, strity, dwie pary, niskie kolory)? A może trafiliśmy średnią rękę, która powinna być najlepsza, jeśli nie stało się coś dziwnego (over parę, top parę)? Ostatnia możliwość, to ręka niskiej klasy, którą z jakiegoś powodu uważamy za najlepszą (czyli niższe pary, lub w niektórych przypadkach wysoki) as.

Jak grać dla wartości?
Są cztery sposoby. Dwa mając pozycję oraz dwa, gdy jej nie posiadamy. Odpowiednio check/ raise dla wartości, bet dla wartości, raise dla wartości oraz call dla wartości. Check/raise oraz call są popularnie nazywane slowplayowaniem. Bardzo ważnym problemem jest decyzja, które z nich wybrać.
Powszechnie znaną zasadą jest, że agresor preflop powinien przejąć inicjatywę po flopie. Jeśli to my podbijaliśmy jako ostatni przed flopem i nie mamy pozycji, zagrajmy mimo wszystko. Przeciwnikom często trudno będzie nas postawić na dobrą rękę, bo tak samo zagramy stosując zwykły continuation bet (opisany przy blefowaniu). Za to niespodziewane przeczekanie puli może wzbudzić podejrzenia. Skoro wszyscy się spodziewają, że zagramy, to zróbmy to. Cześć pul na pewno wygramy bez akcji, ale zdarzy się, że ktoś nam stawi opór, a wtedy z łatwością wygramy jego cały stack. I na odwrót - jeśli przed flopem to któryś z naszych rywali był agresorem, a my nie mamy pozycji to poczekajmy na jego zagranie. Większość graczy zabetuje i wygramy wtedy więcej.

Kiedy slowplayować?
Zasada głosi, że nigdy oraz, że "slowplay, you pay". Nie można się z tym do końca zgodzić. Są takie momenty w grze gdzie aż się prosi o pułapkę. Musimy się tylko trzymać dwóch istotnych zasad. Po pierwsze zastanówmy się czy jest jakaś karta, która jeśli spadnie na turn zastopuje nam akcje i da szansę rywalowi na lepszą rękę (na przykład seta nie możemy slowplayować na boardzie , ale za to flop w postaci jest do tego idealny). Czym silniejszą mamy rękę, tym bardziej powinniśmy się skłaniać ku pułapce. Jest to spowodowane tym, że mając bardzo dobrą rękę zostawiamy przeciwnikom mniejsze szanse na sensowną rękę. Innymi słowy - trzeba dać im jakieś szanse złapania kontaktu z boardem, aby byli chętni włożyć jeszcze coś do puli. Na przykład mając 88 na flopie 228, musimy przeczekać, bo w talii zostały zaledwie dwie dwójki i jedna ósemka. Jeśli na turn spadnie na przykład as to mamy dużo większe szansę na jakąś akcję. Druga sprawa to informacje o przeciwnikach. Im bardziej agresywni, tym chętniej powinniśmy oddawać im inicjatywę. Bądźmy jednak przygotowani, że mogą semiblefować i przebijajmy ich przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Zwróćmy też uwagę na wielkość stacków. Wbrew pozorom czym są one większe tym mniej się opłaca slowplayować. Dlaczego? Ponieważ jeśli rywal nic nie ma to rzadko wygramy cały jego stack, a gdy ma dobrą rękę to jeśli szybciej zaczniemy budować dużą pulę wtedy więcej wygramy. Rywali, którzy mają ponad 150 big blindów w stacku polecam slowplayować tylko w wyjątkowych sytuacjach (jak KK na flopie KK2).

Starajmy się, aby nasze podbicia dla wartości wtapiały się w inne rodzaje zagrań (dla informacji, blefowanie oraz dobieranie). Nie możemy dopuścić, by mając dobrą rękę zawsze grać mocniej niż mając słabą rękę. Czyli jeśli podbijaliśmy przed flopem i trafiliśmy dobrą rękę to zagrajmy tak samo jak byśmy zagrali nic nie trafiając. Gdy gramy check/raise dla wartości to trzymajmy się wielkości blefu check/raise. Czasem zamiast czekać slowplayując zagrajmy za 1/3 puli, tak samo jak gramy dla informacji. Pamiętajmy, że czym wyższe stawki, tym lepiej jesteśmy obserwowani, szczególnie w grze na żywo.

2. Zagranie dla informacji

Sytuacja, gdy właściwie nie wiemy gdzie jesteśmy i jaka jest prawdziwa siła naszej ręki. Jest spora szansa, że mamy najlepszą rękę i nie blefujemy, ale też całkiem możliwe, że rywale nas biją. Jest to bardzo często spotykana sytuacja i najważniejsze, czego musimy się nauczyć w takiej sytuacji to zebranie informacji jak najtaniej. Na flopie mamy właściwie tylko dwie możliwości zagrania dla informacji - bet lub raise (check/raise w tym wypadku bardziej podchodzi pod blef). Pierwszy sposób jest oczywiście tańszy, ale aby go wykonać musimy być bez pozycji albo rywale muszą przeczekać. W tym drugim wypadku zawsze zastanówmy się czy nie mamy ręki, która chętnie weźmie darmową kartę.

Klasyczny przykład zagrania dla informacji to odpowiedź na continuation bet rywala. Prześledźmy następujące rozdanie: mamy na środkowej pozycji, do nas same foldy, podbijamy 3 big blindy, small blind nas raisuje do 10 big blindów, my tylko sprawdzamy ze względu na głębokie stacki. Zostajemy w dwie osoby, spada flop i rywal gra za połowę puli. Nie mamy możliwości (jeśli nie mamy jakiś dziwnych readów) dowiedzieć czy coś trafił. Może ma monstera, jakąś parę, waleta, mocnego asa czy coś innego. Innymi słowy musimy sprawdzić, czy ma lepszą czy gorszą kartę od nas. Możemy w tym momencie wykonać zagranie dla informacji i go przebić. Jeśli napotkamy ponowne przebicie to powinniśmy się wycofać z puli, bo rywal jasno nam daje do zrozumienia, że ma lepiej. Jeśli spasuje to wygramy pulę, a jeśli tylko sprawdzi to sytuację ocenimy na turnie. Dużym plusem zagrania dla informacji są jednoczesne mylne sygnały wysyłane o naszej ręce. Aby zagrać w ten sposób teoretycznie potrzebujemy silnej ręki. W wyżej wymienionej sytuacji ciężko będzie komukolwiek postawić nas na parę siódemek.

Drugim najbardziej znanym zagraniem dla informacji jest probet. Jest to zagranie pomiędzy 1/3 a 1/2 wartości puli. Zagranie takie dostarcza informacji o ręce przeciwnika. Jego przebicie będzie oznaczało dużą siłę, sprawdzenie "jakiś" kontakt z flopem. Dodatkowym atutem probetu jest możliwość, że rywale spasują. Czasem mniejsza, czasem większa, ale daje drugą drogę zwycięstwa w rozdaniu – tanim kosztem. Często w internecie gracze, którzy miną się z flopem, a grają dużo stołów, automatycznie zaznaczają opcję check/fold i wtedy spasują nawet do niskiego zagrania.

Zagrywając dla informacji musimy pamiętać, aby wierzyć w informacje dane nam przez przeciwnika w odpowiedzi na nasz bet. Jeśli gramy raise dla informacji, a rywal mimo to stawia nas przed kolejnym przebiciem to uwierzmy w to, że ma lepszą rękę. Oczywiście czasem zdarzy się, że ktoś nas będzie blefował, ale potrzeba do takiego zagrania naprawdę stalowych nerwów.

Zanim zagramy dla informacji to zastanówmy się także, czy nie posiadamy jeszcze odpowiednich danych. Często rywale dają nam do zrozumienia już wcześniej, że mają lepszą rękę, a my naszą "grą dla informacji" dodajemy im pieniądze/żetony do puli.

3. Pasowanie

Sytuacja, gdy sądzimy, że mamy słabszą rękę od przeciwnika, nie mamy możliwości dobierania (lub nie chcemy dobierać) i uznajemy już rozdanie za przegrane. Strategia jest w tym wypadku niezwykle prosta. Staramy się przeczekać rękę do końca, a jeśli któryś z rywali zagra, odpuszczamy i wyrzucamy karty.

Jeśli przed nami jeszcze nikt nie podbił możemy odegrać jakiś teatrzyk dając sobie szansę na więcej darmowych kart i zmianę decyzji w przyszłości. Sięgnijmy po żetony, długo się zastanawiajmy, zapytajmy kogoś ile mu zostało w stacku, a na końcu niechętnie wystukajmy check. W internecie jest to trudniejsze, ale również możliwe, na przykład poprzez wzięcie czasu.

Ważną sprawą jest także poprawna ocena swojej ręki. Dwa razy się zastanówmy czy mamy gorszą rękę. Wiadomo, są sytuacje oczywiste, dostaliśmy 5h6h na big blindzie, był jeden raise z UTG, trzech limperów oraz my. Flop AcQcKs pozbawia nas szans na wygraną. Jednak wiele sytuacji trzeba dobrze przemyśleć. Nie raz się zdarzyło, że będąc pewnym przegranej, wygrałem dzięki przeczekaniu rozdania przez rywala.

4. Dobieranie (drawowanie)

Sytuacja taka ma miejsce, gdy czujemy, że nasza ręka jest gorsza, ale mamy pewną ilość outów, czyli kart dających nam wymarzoną rękę, którą uważamy za zwycięską. Drawować możemy do wszystkiego. Najpopularniejsze są flush draw (brakuje nam jednej karty w danym kolorze, aby mieć kolor), straight draw (brakuje nam karty do strita, może być gutshotem gdzie ratuje nas jedna karta, lub dwustronnym drawem gdzie ratują nas dwie karty), inne drawy (czyli gdy mamy dwie overkarty i uważamy, że gdy złapiemy parę to wygramy, lub gdy mamy parę na ręku i liczymy na seta). Oprócz tego mogą występować kombinacje tych dobierań (na przykład mamy szansę zarówno na strita jak i na kolor). Jak się za chwilę dowiecie takie kombinacje są najbardziej dochodowe.

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że drawowanie jest najbardziej stratną częścią pokera dla kogoś, kto nie robi tego poprawnie. Naprawdę spora część graczy, gdy tylko ujrzy, że brakuje im jednej karty do strita, lub koloru nie odpuści i będzie callować do końca. Wbrew wszelkim oddsom. Wiadomo, że czasem taki ktoś trafi i wygra, ale matematyka jest nieubłagana. Jeśli drawujemy źle, to w dłuższym okresie czasu będziemy dawcą.

Zasady dobierania
Każdy czytający te słowa powinien umieć liczyć outy i oddsy. Nie będę się na tym skupiał, jeśli ktoś ma braki w tej dziedzinie zapraszam do innych artykułów. Przypomnę tylko, że outy, to karty, które uważamy za dające nam zwycięski układ. Musimy wyrobić sobie nawyk szybkiego i poprawnego ich liczenia. Zwykle jest to proste, flush draw, to dziewięć outów, obustronne dobieranie do strita daje ich osiem, jednostronne dobieranie do strita cztery, dwie wyższe karty od boardu, to sześć kart dających nam parę, dwie pary dają cztery outy do fulla, a set daje siedem outów. Jeśli mamy dwie karty w kolorze na ręce, a na flopie leży jedna karta w tym kolorze, możemy to potraktować jako jednego dodatkowego outa do koloru.

Dobieranie do strita jest najbardziej efektywne. Gracze zwykle spodziewają się, że ktoś dobiera do koloru i trzecia karta w tym samym kolorze (a czwarta, to już w ogóle) często zamraża akcję. Ze stritami jest inaczej, bardzo trudno kogoś postawić na strita, board kier, kier, pik, kier rzuca się w oczy od razu, a na stole z 48Q7 postawić kogoś na 56 jest prawie niemożliwe. Dzięki temu trafienie strita częściej pozwoli nam na zabranie całego stacka rywalowi. Dodatkowo warto zapamiętać, że czym niższy strit, tym lepiej go ukryć, dlatego nie bójmy się wchodzić z niskimi connectorami preflop (wheel jest podobno najbardziej dochodową ręką).

Zawsze najpierw sprawdźmy wielkości stacków: swój i rywali, jeśli zamierzamy dobierać. Dlaczego? Jeśli trafimy wymarzony układ, to chcemy wygrać jak najwięcej. Nie będzie nam to dane, jeśli gramy przeciwko shortowi, lub sami jesteśmy shortem. Pamiętajmy też, aby nie przeceniać implied odds, czyli nie zakładajmy, że jak trafimy, to nasz rywal odda nam cały stack. Szczególnie, gdy nasz draw jest z daleka widoczny (na przykład na stole z trzema kierami, gdy my mamy asa kier). Zawsze zanalizujmy jak dany rywal zwykł się zachowywać.

Nigdy nie zapomnijmy, że na flopie gramy o jedną kartę na turnie, a nie od razu o dwie. Licząc wszystko przyjmijmy, że bardzo prawdopodobne jest, iż przeciwnik zaatakuje także na turn i zastanówmy się, co wtedy zrobimy.

Jak dobierać?
Są dwie możliwości dobierania: aktywne i pasywne. Różnica powinna być dla każdego jasna. Aktywne, to tak zwany semiblef, czyli robimy bet i mamy dwie możliwości na wygranie puli. Po pierwsze przeciwnik może spasować, a jeśli nie, to ciągle mamy sporą szanse, że nam dojdzie zwycięska karta. Pasywne dobieranie, to po prostu sprawdzanie zagrań przeciwnika. Jest łatwiejsze, możemy wszystko policzyć matematycznie, nie mamy tej niepewności czy nasz rywal nie zreraisuje, ale ma mniej korzyści. Tracimy całe folding equity i jak nie trafimy układu, do którego zbieramy, to na pewno przegramy rozdanie.

Ciekawą formą semiblefu jest wejście od razu allin. Możemy to zrobić jako raise allin, albo, jeśli mamy małe stacki od razu allin. Największą zaletą tego zagrania jest możliwość zobaczenia od razu dwóch kart, krupier musi odkryć zarówno turn, jak i river. Dzięki temu nie ma najmniejszych problemów z policzeniem oddsów i uznaniem czy zagranie jest opłacalne. Pamiętajmy jednak o wielkości naszego stacka. Możemy stosować to zagranie tylko mając odpowiednio niski stack, nie róbmy potężnych overbetów, bo sprawdzi nas tylko monster.

Ilość rywali ma znaczenie. Jest mniej prawdopodobne, że ktoś będzie blefował pulę przy wielu chętnych, więc jest większa szansa na darmowe dobieranie oraz mamy większe szansę na to, że ktoś nam opłaci trafiony układ. Z drugiej strony jest mniejsza szansa na to, że zadziała semiblef, więc gdy jest dużo rywali, lepiej dobierać pasywnie. Nie zapominajmy też, że gracz siedzący po naszej lewej, a nie uczestniczący jeszcze w licytacji może zdecydować się na raise. Nie zapominajmy o tym licząc oddsy.

Ważną kwestią jest układ, do którego dobieramy. Starajmy się nigdy nie być drawing dead, czyli zróbmy wszystko, by w razie trafienia układu wygrać pulę. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: board , my mamy i gramy z trzema osobami, jedna zagrywa, dwie sprawdzają i my też. Ile mamy outów? Powiecie osiem, ale co jeśli spadnie lub ? Z jednej strony trafimy strita, z drugiej bardzo możliwe, że ktoś właśnie trafił kolor. Nie sadzę by ktoś był w stanie w takiej sytuacji zrzucić strita, więc jedyne czego doświadczymy, to pokaźny ubytek stacka. Dlatego starajmy się dobierać do nutsowych układów, czyli nie drawujmy do strita lub flusha na sparowanym boardzie, do niskiego flusha przy wielu osobach, do dolnej części strita (z 8A, do flopa 9TJ).

5. Blefowanie

Poker bez blefu nie istnieje. Często pieniądze wygrane, mając w kartach "śmieci", są dużo bardziej cenne niż te wygrane z lepszą ręką. Większość pokerzystów ma we krwi żyłkę hazardu, a hazard to blefowanie. Czy znaleźlibyście pokerzystę, który nigdy nie zablefował? Wygrać mając nutsa umie każdy, wyblefować lepszą rękę potrafią nieliczni. Blef jest swego rodzaju kwintesencją pokera.

Blef to sytuacja, gdy uważamy naszą rękę za słabszą od rąk rywali, a mimo wszystko chcemy wygrać pulę. Możemy to zrobić tylko w jeden sposób, obstawić i zmusić rywali do sfoldowania. Najprostszym, najbardziej znanym i popularnym blefem jest tak zwany continuation bet. Czyli sytuacja, w której będąc agresorem przed flopem nic nie trafiliśmy, ale mimo to zagrywamy za około połowę puli. Pokazujemy, że mieliśmy lepszą rękę preflop i dalej taką mamy. Wystarczy wygrać jedno z trzech takich zagrań by wyjść na zero. Jest to całkiem prawdopodobne, gdyż rywale często nie trafią flopa.

Dlaczego należy blefować? Granie luźnego pokera i bycie czasem złapanym na blefie pozwoli nam na wyciągnięcie większej wartości dodatniej w przyszłości. Każdy czasem trafia monstery, a jeśli pokażemy się na stole jako zawodnik zdolny do blefu, to nasze monstery będą miały większą szansę by być opłacone. Dodatkowo blef otwiera drugą, zupełnie nie istniejącą drogę - do zwycięstwa. Fold innych graczy oznacza, że wygraliśmy rozdanie z gorszą ręką.

Kiedy blefować?

Dobre flopy do blefowania to oczywiście trzy karty w jednym kolorze, trzy karty koło siebie, sparowany stół. Są to dobre układy, ponieważ wyglądają bardzo niebezpiecznie, a do tego trudno się w nie wstrzelić. Ciężko jest komukolwiek sprawdzić zagranie na takim flopie bez przynajmniej drawu. Należy jednak pamiętać, że jeśli jakiś rywal pokaże większą siłę od nas i nas mocno przebije, to bez jakiegoś sensownego drawu i oddsów powinniśmy się wycofać z rozdania.

Oprócz tego należy uważać z blefami na drawujących flopach. Board w stylu nie jest dobrym momentem, bo w przypadku sprawdzenia nie będziemy w stanie powiedzieć czy przeciwnik ma lepszą rękę czy po prostu drawuje.

Blefując trzeba rozważyć dwie kwestie. Co może mieć przeciwnik oraz co przeciwnik myśli, że my mamy? Zawsze zastanówmy się jak board pasuje do naszej licytacji oraz do licytacji rywali. Nie reprezentujmy ręki, która nie pasuje do naszej poprzedniej gry. Postawmy się na miejscu przeciwnika i oceńmy czy bylibyśmy w stanie spasować takie, a takie zagranie.

Pamiętajmy, że blefować należy kiedy myślimy, że mamy gorszą rękę. Nie porywajmy się na blefy z ręką, która ma jakieś showing value. Jeśli nasza druga para ma szansę na zwycięstwo po showdownie i rywal do nas przeczekał, to nie porywajmy się na głupi blef, bo nie będziemy wiedzieć jak postąpić w przypadku raisu. Blef stosujemy, gdy mamy kiepską kartę i w wypadku przebicia będzie ją łatwo zrzucić.

Ważną kwestią jest liczba rywali. Czym mniej osób do wyblefowania, tym lepiej. Więcej graczy zawsze oznacza większą szansę, że ktoś coś trafił, że ma draw i zdecyduje się sprawdzić, lub że może spróbować blefu. Należy też pamiętać, że im większa ilość aktywnych graczy w rozdaniu, tym mniejsza szansa, że ktoś blefuje. I tak check/raise blef w naszym wykonaniu jest dużo bezpieczniejszy przeciwko dwóm graczom niż przeciwko czterem.
Nie można zapomnieć o wielkości stacków. Muszą być deep, aby to zagranie miało sens. Blefowanie shorta nie ma najmniejszego sensu, bo on się nie będzie bał wejść allin. Blefować należy graczy, którzy mają dużo do stracenia. Kiedyś ktoś napisał: "pokaż rywalowi, o jaką pulę chcesz grać, a mało kto zdecyduję się na grę" i ja się z tym zgadzam. Przeciwnik musi się spodziewać odpowiednio większych zagrań na turn oraz na river i często lepiej będzie po prostu odpuścić.

Ważny jest też nasz wizerunek. Jeśli gramy bardzo agresywnie, mamy ponad 20% oglądalności flopa, pokazaliśmy już parę blefów, to lepiej nie blefujmy w tej sytuacji. Blef powinni wykorzystywać gracze tight, którzy mało grają, pokazywali w przeszłości tylko dobre ręce i dawno nie uczestniczyli w rozdaniu.

I najważniejsze. Blefujmy tylko myślących przeciwników. Blef wykonany przeciw laikowi, który z trzecią parą sprawdzi allin, albo zestackuje się preflop z QJ jest zupełnie nie na miejscu. Nasz rywal musi myśleć na podobnym poziomie do nas i umieć spasować swoją rękę. Wtedy jeśli zagramy dobry blef, to nic nam nie stanie na przeszkodzie do wygrania puli.

Jak blefować?
Są trzy możliwości blefu na flopie. Po prostu bet, raise zagrania rywala (przy czym check/raise bez pozycji jest wizualnie silniejszy od zwykłego raisu z pozycją) oraz call z zamiarem dokończenia blefu na turn (popularnie zwany floatingiem). Musimy pamiętać, że pierwsza możliwość pokazuje najmniejszą siłę, ale jest też najmniej kosztowna. Stosując raise lub floating rywale raczej nie postawią nas na kompletne nic. Jeśli uznają, że blefujemy, to stosując semiblef. Pamiętajmy też, że stosując raise lub floating pula rośnie niebezpiecznie szybko i przypadkiem możemy się stać pot commited. Zawsze zanalizujmy dokładnie sytuację zanim podejmiemy kroki.

Ważną sprawą jest także wysokość zagrania. Te bym podzielił na: około 1/3 puli; około połowę puli, około ¾ puli/; około puli. Większych zagrań nie polecam, bo jeśli ktoś ma spasować allin, to spasuje też zagranie w wysokości pota. Jedyną sytuacją, gdy dopuszczam możliwość zagrania ponad pulę jest sytuacja, gdy nasz stack po blefie jest w wysokości nakazującej nam sprawdzić każdy bet rywala, niezależnie od sytuacji. Wtedy lepiej samemu wysunąć allina.

Zagranie za 1/3 puli pokazuje nas jako drawujących lub bojących się silniejszego zagrania przeciwnika. Tego typu blefy na flopie raczej nie zadziałają. Są to ciekawe zagrania, warte posiadania w repertuarze, ale w grze na river, na flopie raczej na pewno znajdzie się chętny do sprawdzenia ze średnią kartą, lub z drawem mając odpowiednie oddsy. Niezwykle rzadko tak gramy z dobrymi rękoma, więc co chcemy reprezentować blefem?

Bet za połowę puli obrazuje typowy continuation bet. Jest to bardzo dobre zagranie po flopie, jeśli byliśmy agresorem preflop, ale pod jednym warunkiem: musimy grać w ten sposób również z trafionymi flopami. Nie możemy dopuścić do sytuacji, że blefujemy zawsze za pół puli, a dla wartości gramy za ¾. Blef za pół puli jest najtańszym i najbardziej efektywnym blefem. Tak jak pisałem wcześniej, wystarczy wygrać jedno na trzy takie zagrania, aby wyjść na zero.

Blefy za ¾ puli lub więcej są bardzo odważnymi zagraniami. Musimy pamiętać by stosować je na niebezpiecznych boardach, czyli pokazując rywalowi, że boimy się by nie dozbierał do układu, który pobije nasz mocny układ. Blefowanie w ten sposób pokazuje dużą siłę, ale pula robi się niebezpiecznie duża i może być ciężko o second barrel na turnie.

Pamiętajmy, że zanim zdecydujemy się na blef musimy zanalizować rozdanie do końca. Zanim weźmiecie żetony do ręki, zastanówcie się, co zrobicie, jeśli przeciwnik przebije oraz jak zagracie na turn, jeśli sprawdzi. Często jeden blef w rozdaniu, to za mało. Second barrel i third barrel są bardzo popularne, a sprawdzanie continuation betów nagminne. Bądźmy więc przygotowani na dalsze blefy po turnie i zastanówmy się zanim zablefujemy czy jesteśmy na to gotowi.


Podsumowując...
Większość graczy nie analizuje swoich rozdań, bardzo mało w nich myśli i działa machinalnie. Jest to spowodowane grą internetową i dużą ilością stolików, jakie jeden gracz rozgrywa równocześnie. A szkoda, bo samo myślenie w czasie rozdania znacząco poprawia naszą grę. Kiedy, po przeczytaniu tego artykułu siądziecie do stołu pokerowego następnym razem, zastanówcie się na każdym flopie, która z pięciu opisanych wyżej sytuacji Was dotyczy i postępujcie odpowiednio. Z pewnością to nikomu nie zaszkodzi.


Michał „Słodziak” Wachowski
Autor jest aktywnym użytkownikiem forum Pokerkings

zapraszam do dsykusji, komentarzy i krytyki. Czesc druga na dniach ;)
Ostatnio zmieniony 08 paź 2013, 22:13 przez Slodziak, łącznie zmieniany 3 razy.
Usmiechnij sie :smile:
"Z pamietnika hazardzisty" - czyli odwiedz moj blog!
Statystycznie najlepsi - a Ty lubisz rywalizacje?
Artykuły - czytaj, ucz się i komentuj w jednym miejscu

blok1122
-#pretendent
-#pretendent
Posty: 56
Rejestracja: 30 cze 2009, 21:45

Postautor: blok1122 » 22 mar 2010, 17:32

W tym miejscu warto by się zastanowić, czy pasowanie faktycznie jest najłatwiejszym zagraniem ; ]

damians2305
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 183
Rejestracja: 22 cze 2009, 17:46

Postautor: damians2305 » 22 mar 2010, 18:49

Artykul bardzo mi sie spodobal tylko mam jedno pytanko. Jest tam opisana sytuacja gdy mammy na reku 77 raise 3BB i mamy reraise do 10BB i jest tam napisane ze mozemy sobie pozwolic tylko na call ze wzgledu na duzy stack a jezeli powiedzmy mamy lekko ponad sredni stack (powiedzmy ze bedzie wynosil 50BB) a nasz przeciwnik jest Bigiem i podejrzewamy ze gra jedynie stackiem to co w tym przypadku??
Jaka decyzja pre-flop? A w przypadku call jaka decyzja na flopie jezeli jego jest pierwsza decyzja majac prawie pewnosc ze przeciwnik zagra continuation beta??
I HATE RIVER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

AdamM
-#pretendent
-#pretendent
Posty: 22
Rejestracja: 13 lut 2010, 13:46

Postautor: AdamM » 21 kwie 2010, 20:39

Kurcze link umarł. Może ma ktoś to gdzieś?

Edit:
Udało mi się odnaleźć:
http://www.polishrounders.org/artykuly/ ... --cz1.html
http://polishrounders.org/artykuly/stra ... --cz2.html

Awatar użytkownika
wiciu-ck
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3403
Rejestracja: 14 paź 2010, 22:12

Postautor: wiciu-ck » 08 paź 2013, 22:12

Wklejam cały artykuł bo zniknął z linka.
-------------


Gra na Flopie, czyli pięć i tylko pięć możliwości

Flop jest jednym z ważniejszych momentów pokerowej rozgrywki. Krupier wykłada trzy karty na raz, czyli większość z tych, które są do wyłożenia. Nasza ręką albo się poprawi, złapie jakiś kontakt z flopem, albo nie. Musimy w tym momencie podjąć najważniejszą decyzję dotyczącą dalszej rozgrywki. Grać czy nie grać, a jeśli grać, to jak? Nie będę się wdawał w opisywanie "co zrobić, gdy", "jak rozegrać asy" i tym podobne, bo nie ma to po prostu większego sensu. Wszystko trzeba dostosować do konkretnego stołu, ilości graczy, statystyk, aktualnej formy i samopoczucia. Ja postaram się nauczyć Was jak myśleć w tym momencie. Na flopie mamy pięć możliwości: zagranie dla wartości, zagranie dla informacji, dobieranie, blefowanie oraz spasowanie. Postaram się dokładnie opisać wyżej wymienione sytuacje w tym dwuczęściowym artykule. Niektórzy z Was powiedzą, że na flopie są setki innych zagrań. Wymienią continuation bet, semiblef, probet, slowplaying i wiele, wiele innych. Jednak, jak za chwilę przeczytacie każde z tych zagrań będzie się zawierać w pięciu wyżej wymienionych. Continuation bet, to po prostu blefowanie, semiblef to nic innego jak dobieranie, probet jest grą dla informacji, a slowplaying to gra dla wartości. I tak dalej. Zapoznajmy się bliżej z pięcioma możliwościami.

1. Zagranie dla wartości

Sytuacja, gdy flop nam ewidentnie sprzyja. Mamy rękę, którą uważamy za najlepszą na stole. Teraz tylko musimy wykorzystać ją najlepiej jak się da, czyli zagrać tak, aby rywale, którzy drawują popełnili błąd, a Ci, co mają średni układ zapłacili nam jak najwięcej. Jest to istotny moment rozdania. Często bojąc się zagrać pozwalamy przeciwnikowi dobierać za darmo lub doprowadzamy do darmowego showdownu z lepszą ręką. To także błędy, nie mniej ważne niż błędne sprawdzenie czyjegoś zagrania.

Ocena ręki
Bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy, moment zagrania dla wartości, to ocena własnej ręki. Jeśli błędnie uznamy ją za najlepszą, to stracimy dużo pieniędzy, jeśli błędnie uznamy naszą rękę za najgorszą, to stracimy także, ale mniej. Jak poprawnie ocenić rękę? Trzeba sobie odpowiedzieć na parę pytań. Po pierwsze - licytacja. Jak przebiegała dotychczas i kto był agresorem przed flopem? Po drugie - rywale obecni w puli. Ilu ich jest i jacy są? Czy potrafimy ocenić ich na konkretny zakres rąk (uwaga! tej czynności najlepiej dokonać zanim krupier wyłoży flopa, bo gracze mają tendencje do sugerowania się kartami leżącymi na flopie)? Zastanawiamy się, z czym dany przeciwnik zagrałby tak, a z czym kompletnie inaczej? Po trzecie - board (dopiero teraz), czy pasuje do przeciwników i licytacji, czy jest kompletnie sprzeczny? Po czwarte - naszą ręka. Jak się zintegrowała z flopem? Czy trafiliśmy mega monstera i tylko katastrofa mogłaby nas odciąć od wygrania puli (czyli karety, fule, kolory z asem), czy może mamy bardzo mocną rękę, ale nie nutsa (jak na przykład sety, strity, dwie pary, niskie kolory)? A może trafiliśmy średnią rękę, która powinna być najlepsza, jeśli nie stało się coś dziwnego (over parę, top parę)? Ostatnia możliwość, to ręka niskiej klasy, którą z jakiegoś powodu uważamy za najlepszą (czyli niższe pary, lub w niektórych przypadkach wysoki) as.

Jak grać dla wartości?
Są cztery sposoby. Dwa mając pozycję oraz dwa, gdy jej nie posiadamy. Odpowiednio check/ raise dla wartości, bet dla wartości, raise dla wartości oraz call dla wartości. Check/raise oraz call są popularnie nazywane slowplayowaniem. Bardzo ważnym problemem jest decyzja, które z nich wybrać.
Powszechnie znaną zasadą jest, że agresor preflop powinien przejąć inicjatywę po flopie. Jeśli to my podbijaliśmy jako ostatni przed flopem i nie mamy pozycji, zagrajmy mimo wszystko. Przeciwnikom często trudno będzie nas postawić na dobrą rękę, bo tak samo zagramy stosując zwykły continuation bet (opisany przy blefowaniu). Za to niespodziewane przeczekanie puli może wzbudzić podejrzenia. Skoro wszyscy się spodziewają, że zagramy, to zróbmy to. Cześć pul na pewno wygramy bez akcji, ale zdarzy się, że ktoś nam stawi opór, a wtedy z łatwością wygramy jego cały stack. I na odwrót - jeśli przed flopem to któryś z naszych rywali był agresorem, a my nie mamy pozycji to poczekajmy na jego zagranie. Większość graczy zabetuje i wygramy wtedy więcej.

Kiedy slowplayować?
Zasada głosi, że nigdy oraz, że "slowplay, you pay". Nie można się z tym do końca zgodzić. Są takie momenty w grze gdzie aż się prosi o pułapkę. Musimy się tylko trzymać dwóch istotnych zasad. Po pierwsze zastanówmy się czy jest jakaś karta, która jeśli spadnie na turn zastopuje nam akcje i da szansę rywalowi na lepszą rękę (na przykład seta nie możemy slowplayować na boardzie , ale za to flop w postaci jest do tego idealny). Czym silniejszą mamy rękę, tym bardziej powinniśmy się skłaniać ku pułapce. Jest to spowodowane tym, że mając bardzo dobrą rękę zostawiamy przeciwnikom mniejsze szanse na sensowną rękę. Innymi słowy - trzeba dać im jakieś szanse złapania kontaktu z boardem, aby byli chętni włożyć jeszcze coś do puli. Na przykład mając 88 na flopie 228, musimy przeczekać, bo w talii zostały zaledwie dwie dwójki i jedna ósemka. Jeśli na turn spadnie na przykład as to mamy dużo większe szansę na jakąś akcję. Druga sprawa to informacje o przeciwnikach. Im bardziej agresywni, tym chętniej powinniśmy oddawać im inicjatywę. Bądźmy jednak przygotowani, że mogą semiblefować i przebijajmy ich przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Zwróćmy też uwagę na wielkość stacków. Wbrew pozorom czym są one większe tym mniej się opłaca slowplayować. Dlaczego? Ponieważ jeśli rywal nic nie ma to rzadko wygramy cały jego stack, a gdy ma dobrą rękę to jeśli szybciej zaczniemy budować dużą pulę wtedy więcej wygramy. Rywali, którzy mają ponad 150 big blindów w stacku polecam slowplayować tylko w wyjątkowych sytuacjach (jak KK na flopie KK2).

Starajmy się, aby nasze podbicia dla wartości wtapiały się w inne rodzaje zagrań (dla informacji, blefowanie oraz dobieranie). Nie możemy dopuścić, by mając dobrą rękę zawsze grać mocniej niż mając słabą rękę. Czyli jeśli podbijaliśmy przed flopem i trafiliśmy dobrą rękę to zagrajmy tak samo jak byśmy zagrali nic nie trafiając. Gdy gramy check/raise dla wartości to trzymajmy się wielkości blefu check/raise. Czasem zamiast czekać slowplayując zagrajmy za 1/3 puli, tak samo jak gramy dla informacji. Pamiętajmy, że czym wyższe stawki, tym lepiej jesteśmy obserwowani, szczególnie w grze na żywo.

2. Zagranie dla informacji

Sytuacja, gdy właściwie nie wiemy gdzie jesteśmy i jaka jest prawdziwa siła naszej ręki. Jest spora szansa, że mamy najlepszą rękę i nie blefujemy, ale też całkiem możliwe, że rywale nas biją. Jest to bardzo często spotykana sytuacja i najważniejsze, czego musimy się nauczyć w takiej sytuacji to zebranie informacji jak najtaniej. Na flopie mamy właściwie tylko dwie możliwości zagrania dla informacji - bet lub raise (check/raise w tym wypadku bardziej podchodzi pod blef). Pierwszy sposób jest oczywiście tańszy, ale aby go wykonać musimy być bez pozycji albo rywale muszą przeczekać. W tym drugim wypadku zawsze zastanówmy się czy nie mamy ręki, która chętnie weźmie darmową kartę.

Klasyczny przykład zagrania dla informacji to odpowiedź na continuation bet rywala. Prześledźmy następujące rozdanie: mamy na środkowej pozycji, do nas same foldy, podbijamy 3 big blindy, small blind nas raisuje do 10 big blindów, my tylko sprawdzamy ze względu na głębokie stacki. Zostajemy w dwie osoby, spada flop i rywal gra za połowę puli. Nie mamy możliwości (jeśli nie mamy jakiś dziwnych readów) dowiedzieć czy coś trafił. Może ma monstera, jakąś parę, waleta, mocnego asa czy coś innego. Innymi słowy musimy sprawdzić, czy ma lepszą czy gorszą kartę od nas. Możemy w tym momencie wykonać zagranie dla informacji i go przebić. Jeśli napotkamy ponowne przebicie to powinniśmy się wycofać z puli, bo rywal jasno nam daje do zrozumienia, że ma lepiej. Jeśli spasuje to wygramy pulę, a jeśli tylko sprawdzi to sytuację ocenimy na turnie. Dużym plusem zagrania dla informacji są jednoczesne mylne sygnały wysyłane o naszej ręce. Aby zagrać w ten sposób teoretycznie potrzebujemy silnej ręki. W wyżej wymienionej sytuacji ciężko będzie komukolwiek postawić nas na parę siódemek.

Drugim najbardziej znanym zagraniem dla informacji jest probet. Jest to zagranie pomiędzy 1/3 a 1/2 wartości puli. Zagranie takie dostarcza informacji o ręce przeciwnika. Jego przebicie będzie oznaczało dużą siłę, sprawdzenie "jakiś" kontakt z flopem. Dodatkowym atutem probetu jest możliwość, że rywale spasują. Czasem mniejsza, czasem większa, ale daje drugą drogę zwycięstwa w rozdaniu – tanim kosztem. Często w internecie gracze, którzy miną się z flopem, a grają dużo stołów, automatycznie zaznaczają opcję check/fold i wtedy spasują nawet do niskiego zagrania.

Zagrywając dla informacji musimy pamiętać, aby wierzyć w informacje dane nam przez przeciwnika w odpowiedzi na nasz bet. Jeśli gramy raise dla informacji, a rywal mimo to stawia nas przed kolejnym przebiciem to uwierzmy w to, że ma lepszą rękę. Oczywiście czasem zdarzy się, że ktoś nas będzie blefował, ale potrzeba do takiego zagrania naprawdę stalowych nerwów.

Zanim zagramy dla informacji to zastanówmy się także, czy nie posiadamy jeszcze odpowiednich danych. Często rywale dają nam do zrozumienia już wcześniej, że mają lepszą rękę, a my naszą "grą dla informacji" dodajemy im pieniądze/żetony do puli.

3. Pasowanie

Sytuacja, gdy sądzimy, że mamy słabszą rękę od przeciwnika, nie mamy możliwości dobierania (lub nie chcemy dobierać) i uznajemy już rozdanie za przegrane. Strategia jest w tym wypadku niezwykle prosta. Staramy się przeczekać rękę do końca, a jeśli któryś z rywali zagra, odpuszczamy i wyrzucamy karty.

Jeśli przed nami jeszcze nikt nie podbił możemy odegrać jakiś teatrzyk dając sobie szansę na więcej darmowych kart i zmianę decyzji w przyszłości. Sięgnijmy po żetony, długo się zastanawiajmy, zapytajmy kogoś ile mu zostało w stacku, a na końcu niechętnie wystukajmy check. W internecie jest to trudniejsze, ale również możliwe, na przykład poprzez wzięcie czasu.

Ważną sprawą jest także poprawna ocena swojej ręki. Dwa razy się zastanówmy czy mamy gorszą rękę. Wiadomo, są sytuacje oczywiste, dostaliśmy 5h6h na big blindzie, był jeden raise z UTG, trzech limperów oraz my. Flop AcQcKs pozbawia nas szans na wygraną. Jednak wiele sytuacji trzeba dobrze przemyśleć. Nie raz się zdarzyło, że będąc pewnym przegranej, wygrałem dzięki przeczekaniu rozdania przez rywala.

4. Dobieranie (drawowanie)

Sytuacja taka ma miejsce, gdy czujemy, że nasza ręka jest gorsza, ale mamy pewną ilość outów, czyli kart dających nam wymarzoną rękę, którą uważamy za zwycięską. Drawować możemy do wszystkiego. Najpopularniejsze są flush draw (brakuje nam jednej karty w danym kolorze, aby mieć kolor), straight draw (brakuje nam karty do strita, może być gutshotem gdzie ratuje nas jedna karta, lub dwustronnym drawem gdzie ratują nas dwie karty), inne drawy (czyli gdy mamy dwie overkarty i uważamy, że gdy złapiemy parę to wygramy, lub gdy mamy parę na ręku i liczymy na seta). Oprócz tego mogą występować kombinacje tych dobierań (na przykład mamy szansę zarówno na strita jak i na kolor). Jak się za chwilę dowiecie takie kombinacje są najbardziej dochodowe.

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że drawowanie jest najbardziej stratną częścią pokera dla kogoś, kto nie robi tego poprawnie. Naprawdę spora część graczy, gdy tylko ujrzy, że brakuje im jednej karty do strita, lub koloru nie odpuści i będzie callować do końca. Wbrew wszelkim oddsom. Wiadomo, że czasem taki ktoś trafi i wygra, ale matematyka jest nieubłagana. Jeśli drawujemy źle, to w dłuższym okresie czasu będziemy dawcą.

Zasady dobierania
Każdy czytający te słowa powinien umieć liczyć outy i oddsy. Nie będę się na tym skupiał, jeśli ktoś ma braki w tej dziedzinie zapraszam do innych artykułów. Przypomnę tylko, że outy, to karty, które uważamy za dające nam zwycięski układ. Musimy wyrobić sobie nawyk szybkiego i poprawnego ich liczenia. Zwykle jest to proste, flush draw, to dziewięć outów, obustronne dobieranie do strita daje ich osiem, jednostronne dobieranie do strita cztery, dwie wyższe karty od boardu, to sześć kart dających nam parę, dwie pary dają cztery outy do fulla, a set daje siedem outów. Jeśli mamy dwie karty w kolorze na ręce, a na flopie leży jedna karta w tym kolorze, możemy to potraktować jako jednego dodatkowego outa do koloru.

Dobieranie do strita jest najbardziej efektywne. Gracze zwykle spodziewają się, że ktoś dobiera do koloru i trzecia karta w tym samym kolorze (a czwarta, to już w ogóle) często zamraża akcję. Ze stritami jest inaczej, bardzo trudno kogoś postawić na strita, board kier, kier, pik, kier rzuca się w oczy od razu, a na stole z 48Q7 postawić kogoś na 56 jest prawie niemożliwe. Dzięki temu trafienie strita częściej pozwoli nam na zabranie całego stacka rywalowi. Dodatkowo warto zapamiętać, że czym niższy strit, tym lepiej go ukryć, dlatego nie bójmy się wchodzić z niskimi connectorami preflop (wheel jest podobno najbardziej dochodową ręką).

Zawsze najpierw sprawdźmy wielkości stacków: swój i rywali, jeśli zamierzamy dobierać. Dlaczego? Jeśli trafimy wymarzony układ, to chcemy wygrać jak najwięcej. Nie będzie nam to dane, jeśli gramy przeciwko shortowi, lub sami jesteśmy shortem. Pamiętajmy też, aby nie przeceniać implied odds, czyli nie zakładajmy, że jak trafimy, to nasz rywal odda nam cały stack. Szczególnie, gdy nasz draw jest z daleka widoczny (na przykład na stole z trzema kierami, gdy my mamy asa kier). Zawsze zanalizujmy jak dany rywal zwykł się zachowywać.

Nigdy nie zapomnijmy, że na flopie gramy o jedną kartę na turnie, a nie od razu o dwie. Licząc wszystko przyjmijmy, że bardzo prawdopodobne jest, iż przeciwnik zaatakuje także na turn i zastanówmy się, co wtedy zrobimy.

Jak dobierać?
Są dwie możliwości dobierania: aktywne i pasywne. Różnica powinna być dla każdego jasna. Aktywne, to tak zwany semiblef, czyli robimy bet i mamy dwie możliwości na wygranie puli. Po pierwsze przeciwnik może spasować, a jeśli nie, to ciągle mamy sporą szanse, że nam dojdzie zwycięska karta. Pasywne dobieranie, to po prostu sprawdzanie zagrań przeciwnika. Jest łatwiejsze, możemy wszystko policzyć matematycznie, nie mamy tej niepewności czy nasz rywal nie zreraisuje, ale ma mniej korzyści. Tracimy całe folding equity i jak nie trafimy układu, do którego zbieramy, to na pewno przegramy rozdanie.

Ciekawą formą semiblefu jest wejście od razu allin. Możemy to zrobić jako raise allin, albo, jeśli mamy małe stacki od razu allin. Największą zaletą tego zagrania jest możliwość zobaczenia od razu dwóch kart, krupier musi odkryć zarówno turn, jak i river. Dzięki temu nie ma najmniejszych problemów z policzeniem oddsów i uznaniem czy zagranie jest opłacalne. Pamiętajmy jednak o wielkości naszego stacka. Możemy stosować to zagranie tylko mając odpowiednio niski stack, nie róbmy potężnych overbetów, bo sprawdzi nas tylko monster.

Ilość rywali ma znaczenie. Jest mniej prawdopodobne, że ktoś będzie blefował pulę przy wielu chętnych, więc jest większa szansa na darmowe dobieranie oraz mamy większe szansę na to, że ktoś nam opłaci trafiony układ. Z drugiej strony jest mniejsza szansa na to, że zadziała semiblef, więc gdy jest dużo rywali, lepiej dobierać pasywnie. Nie zapominajmy też, że gracz siedzący po naszej lewej, a nie uczestniczący jeszcze w licytacji może zdecydować się na raise. Nie zapominajmy o tym licząc oddsy.

Ważną kwestią jest układ, do którego dobieramy. Starajmy się nigdy nie być drawing dead, czyli zróbmy wszystko, by w razie trafienia układu wygrać pulę. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: board , my mamy i gramy z trzema osobami, jedna zagrywa, dwie sprawdzają i my też. Ile mamy outów? Powiecie osiem, ale co jeśli spadnie lub ? Z jednej strony trafimy strita, z drugiej bardzo możliwe, że ktoś właśnie trafił kolor. Nie sadzę by ktoś był w stanie w takiej sytuacji zrzucić strita, więc jedyne czego doświadczymy, to pokaźny ubytek stacka. Dlatego starajmy się dobierać do nutsowych układów, czyli nie drawujmy do strita lub flusha na sparowanym boardzie, do niskiego flusha przy wielu osobach, do dolnej części strita (z 8A, do flopa 9TJ).

5. Blefowanie

Poker bez blefu nie istnieje. Często pieniądze wygrane, mając w kartach "śmieci", są dużo bardziej cenne niż te wygrane z lepszą ręką. Większość pokerzystów ma we krwi żyłkę hazardu, a hazard to blefowanie. Czy znaleźlibyście pokerzystę, który nigdy nie zablefował? Wygrać mając nutsa umie każdy, wyblefować lepszą rękę potrafią nieliczni. Blef jest swego rodzaju kwintesencją pokera.

Blef to sytuacja, gdy uważamy naszą rękę za słabszą od rąk rywali, a mimo wszystko chcemy wygrać pulę. Możemy to zrobić tylko w jeden sposób, obstawić i zmusić rywali do sfoldowania. Najprostszym, najbardziej znanym i popularnym blefem jest tak zwany continuation bet. Czyli sytuacja, w której będąc agresorem przed flopem nic nie trafiliśmy, ale mimo to zagrywamy za około połowę puli. Pokazujemy, że mieliśmy lepszą rękę preflop i dalej taką mamy. Wystarczy wygrać jedno z trzech takich zagrań by wyjść na zero. Jest to całkiem prawdopodobne, gdyż rywale często nie trafią flopa.

Dlaczego należy blefować? Granie luźnego pokera i bycie czasem złapanym na blefie pozwoli nam na wyciągnięcie większej wartości dodatniej w przyszłości. Każdy czasem trafia monstery, a jeśli pokażemy się na stole jako zawodnik zdolny do blefu, to nasze monstery będą miały większą szansę by być opłacone. Dodatkowo blef otwiera drugą, zupełnie nie istniejącą drogę - do zwycięstwa. Fold innych graczy oznacza, że wygraliśmy rozdanie z gorszą ręką.

Kiedy blefować?

Dobre flopy do blefowania to oczywiście trzy karty w jednym kolorze, trzy karty koło siebie, sparowany stół. Są to dobre układy, ponieważ wyglądają bardzo niebezpiecznie, a do tego trudno się w nie wstrzelić. Ciężko jest komukolwiek sprawdzić zagranie na takim flopie bez przynajmniej drawu. Należy jednak pamiętać, że jeśli jakiś rywal pokaże większą siłę od nas i nas mocno przebije, to bez jakiegoś sensownego drawu i oddsów powinniśmy się wycofać z rozdania.

Oprócz tego należy uważać z blefami na drawujących flopach. Board w stylu nie jest dobrym momentem, bo w przypadku sprawdzenia nie będziemy w stanie powiedzieć czy przeciwnik ma lepszą rękę czy po prostu drawuje.

Blefując trzeba rozważyć dwie kwestie. Co może mieć przeciwnik oraz co przeciwnik myśli, że my mamy? Zawsze zastanówmy się jak board pasuje do naszej licytacji oraz do licytacji rywali. Nie reprezentujmy ręki, która nie pasuje do naszej poprzedniej gry. Postawmy się na miejscu przeciwnika i oceńmy czy bylibyśmy w stanie spasować takie, a takie zagranie.

Pamiętajmy, że blefować należy kiedy myślimy, że mamy gorszą rękę. Nie porywajmy się na blefy z ręką, która ma jakieś showing value. Jeśli nasza druga para ma szansę na zwycięstwo po showdownie i rywal do nas przeczekał, to nie porywajmy się na głupi blef, bo nie będziemy wiedzieć jak postąpić w przypadku raisu. Blef stosujemy, gdy mamy kiepską kartę i w wypadku przebicia będzie ją łatwo zrzucić.

Ważną kwestią jest liczba rywali. Czym mniej osób do wyblefowania, tym lepiej. Więcej graczy zawsze oznacza większą szansę, że ktoś coś trafił, że ma draw i zdecyduje się sprawdzić, lub że może spróbować blefu. Należy też pamiętać, że im większa ilość aktywnych graczy w rozdaniu, tym mniejsza szansa, że ktoś blefuje. I tak check/raise blef w naszym wykonaniu jest dużo bezpieczniejszy przeciwko dwóm graczom niż przeciwko czterem.
Nie można zapomnieć o wielkości stacków. Muszą być deep, aby to zagranie miało sens. Blefowanie shorta nie ma najmniejszego sensu, bo on się nie będzie bał wejść allin. Blefować należy graczy, którzy mają dużo do stracenia. Kiedyś ktoś napisał: "pokaż rywalowi, o jaką pulę chcesz grać, a mało kto zdecyduję się na grę" i ja się z tym zgadzam. Przeciwnik musi się spodziewać odpowiednio większych zagrań na turn oraz na river i często lepiej będzie po prostu odpuścić.

Ważny jest też nasz wizerunek. Jeśli gramy bardzo agresywnie, mamy ponad 20% oglądalności flopa, pokazaliśmy już parę blefów, to lepiej nie blefujmy w tej sytuacji. Blef powinni wykorzystywać gracze tight, którzy mało grają, pokazywali w przeszłości tylko dobre ręce i dawno nie uczestniczyli w rozdaniu.

I najważniejsze. Blefujmy tylko myślących przeciwników. Blef wykonany przeciw laikowi, który z trzecią parą sprawdzi allin, albo zestackuje się preflop z QJ jest zupełnie nie na miejscu. Nasz rywal musi myśleć na podobnym poziomie do nas i umieć spasować swoją rękę. Wtedy jeśli zagramy dobry blef, to nic nam nie stanie na przeszkodzie do wygrania puli.

Jak blefować?
Są trzy możliwości blefu na flopie. Po prostu bet, raise zagrania rywala (przy czym check/raise bez pozycji jest wizualnie silniejszy od zwykłego raisu z pozycją) oraz call z zamiarem dokończenia blefu na turn (popularnie zwany floatingiem). Musimy pamiętać, że pierwsza możliwość pokazuje najmniejszą siłę, ale jest też najmniej kosztowna. Stosując raise lub floating rywale raczej nie postawią nas na kompletne nic. Jeśli uznają, że blefujemy, to stosując semiblef. Pamiętajmy też, że stosując raise lub floating pula rośnie niebezpiecznie szybko i przypadkiem możemy się stać pot commited. Zawsze zanalizujmy dokładnie sytuację zanim podejmiemy kroki.

Ważną sprawą jest także wysokość zagrania. Te bym podzielił na: około 1/3 puli; około połowę puli, około ¾ puli/; około puli. Większych zagrań nie polecam, bo jeśli ktoś ma spasować allin, to spasuje też zagranie w wysokości pota. Jedyną sytuacją, gdy dopuszczam możliwość zagrania ponad pulę jest sytuacja, gdy nasz stack po blefie jest w wysokości nakazującej nam sprawdzić każdy bet rywala, niezależnie od sytuacji. Wtedy lepiej samemu wysunąć allina.

Zagranie za 1/3 puli pokazuje nas jako drawujących lub bojących się silniejszego zagrania przeciwnika. Tego typu blefy na flopie raczej nie zadziałają. Są to ciekawe zagrania, warte posiadania w repertuarze, ale w grze na river, na flopie raczej na pewno znajdzie się chętny do sprawdzenia ze średnią kartą, lub z drawem mając odpowiednie oddsy. Niezwykle rzadko tak gramy z dobrymi rękoma, więc co chcemy reprezentować blefem?

Bet za połowę puli obrazuje typowy continuation bet. Jest to bardzo dobre zagranie po flopie, jeśli byliśmy agresorem preflop, ale pod jednym warunkiem: musimy grać w ten sposób również z trafionymi flopami. Nie możemy dopuścić do sytuacji, że blefujemy zawsze za pół puli, a dla wartości gramy za ¾. Blef za pół puli jest najtańszym i najbardziej efektywnym blefem. Tak jak pisałem wcześniej, wystarczy wygrać jedno na trzy takie zagrania, aby wyjść na zero.

Blefy za ¾ puli lub więcej są bardzo odważnymi zagraniami. Musimy pamiętać by stosować je na niebezpiecznych boardach, czyli pokazując rywalowi, że boimy się by nie dozbierał do układu, który pobije nasz mocny układ. Blefowanie w ten sposób pokazuje dużą siłę, ale pula robi się niebezpiecznie duża i może być ciężko o second barrel na turnie.

Pamiętajmy, że zanim zdecydujemy się na blef musimy zanalizować rozdanie do końca. Zanim weźmiecie żetony do ręki, zastanówcie się, co zrobicie, jeśli przeciwnik przebije oraz jak zagracie na turn, jeśli sprawdzi. Często jeden blef w rozdaniu, to za mało. Second barrel i third barrel są bardzo popularne, a sprawdzanie continuation betów nagminne. Bądźmy więc przygotowani na dalsze blefy po turnie i zastanówmy się zanim zablefujemy czy jesteśmy na to gotowi.


Podsumowując...
Większość graczy nie analizuje swoich rozdań, bardzo mało w nich myśli i działa machinalnie. Jest to spowodowane grą internetową i dużą ilością stolików, jakie jeden gracz rozgrywa równocześnie. A szkoda, bo samo myślenie w czasie rozdania znacząco poprawia naszą grę. Kiedy, po przeczytaniu tego artykułu siądziecie do stołu pokerowego następnym razem, zastanówcie się na każdym flopie, która z pięciu opisanych wyżej sytuacji Was dotyczy i postępujcie odpowiednio. Z pewnością to nikomu nie zaszkodzi.


Michał „Słodziak” Wachowski
Autor jest aktywnym użytkownikiem forum Pokerkings

czemu
-#zwykly
-#zwykly
Posty: 10
Rejestracja: 04 lip 2013, 09:59

Postautor: czemu » 02 mar 2014, 19:59

POTĘGA!!
Więcej, więcej, Więcej !!! :mrgreen:
- Czasem fajnie jest pograć w coś innego niż Poker
- Szachy ? :D

rak666
-#pretendent
-#pretendent
Posty: 26
Rejestracja: 14 kwie 2014, 02:38

Postautor: rak666 » 14 kwie 2014, 23:46

ciekawy ten post .. prawie wszystko skumalem ale musze slownik pokerowy pod szkolić iinaczej nie idzie ............ :twisted:

Patrycjusz
-#zwykly
-#zwykly
Posty: 5
Rejestracja: 15 paź 2014, 14:33

Postautor: Patrycjusz » 15 paź 2014, 14:36

Bardzo ciekawy post, naprawdę polecam dużo się dowiedziałem.

bedager
-#zwykly
-#zwykly
Posty: 1
Rejestracja: 04 sty 2020, 13:49

Re: Gra na flopie czyli pięć i tylko pięć możliwości część I

Postautor: bedager » 04 sty 2020, 13:49

hejka

zosiarinaz
-#zwykly
-#zwykly
Posty: 2
Rejestracja: 01 lut 2020, 13:47

Re: Gra na flopie czyli pięć i tylko pięć możliwości część I

Postautor: zosiarinaz » 01 lut 2020, 13:48

:trophy: :trophy:


Wróć do „Artykuły o pokerze”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.