Więc sytuacja ma się tak, pokerem zainteresowałem się miesiąc temu. Zaczęło się od zabawy freerolli itp, w tej chwili oczywiście dalej się szkolę na wspomnianych turniejach, ale to nie to samo co gra za pieniądze rzecz jasna. Udało mi się co nie co ugrać i za tę kaskę zaczynam próbować sił przy stołach 0,02/0,04 z limitem. Ale do rzeczy, powracam do owego freerolla.
Pierwszy raz udało mi się osiągnąć taki stack, i to we wczesnej fazie turnieju. Wiadomo we free trzeba poallinować i ma się odpowiedni stack ale z reguły mi to nie wychodziło. Tym razem dzięki szczęściu (27 na ręce, flop 2 turn 2 river 7; 10k zgarnięte z puli) i trochę znajomością pokera udało mi się doprowadzić moje żetony do wielkości 21k. I to w jakieś 30-40minut. Jestem 40-50 na 1500 osób no i zastanawiam się jak grać, jakie ręce i za ile, sprawdzać odpuszczać czy może przebijać. No po prostu w takiej dobrej sytuacji znalazłem się po raz pierwszy i to mnie chyba zgubiło. Mam wspomniane 21k, po kolejnych 40 minutach mój stan w ogóle nie wzrasta, przez ten czas wygrywam ledwie jedno rozdanie. Blindy zaczynają wzrastać i mnie ,,zjadać''.
[center]
[/center]
Sytuacja już po przerwie, blindy co raz wyższe, jak pamiętam przy 600/1200 mój stack spadł do bodaj 12k. Potem podpalenie się stritem, i duża wtopa na 4k spadła ilość żetonów.
Tak więc moje pytanie brzmi, skoro mam już te 20k i przewagę żetonową nad przeciwnikami przy stole (10 osób) jaki mam obrać styl gry? Wchodzić z jakimi kartami? Bo wkurzyłem się przy sytuacji na powyższym screenie że mam 28 na ręce a na flopie dostaję 882
Proszę o wyrozumiałość, jeszcze nie mam opanowanego słownictwa i proszę też o takie odpowiedzi
Dziękuje i pozdrawiam.



