DSO Cannes
-
Jah
- -#VIP

- Posty: 507
- Rejestracja: 27 gru 2008, 17:43
DSO Cannes
Za kilka godzin jadę pociągiem do Warszawy, a jutro rano lecę do Francji. Gram w dniu 1b czyli 29 kwietnia (piątek) - trzymajcie kciuki
Jak uda mi się tam złapać internet to na pewno zdam relacje.
-
koczwi
- -#VIP

- Posty: 708
- Rejestracja: 04 lip 2009, 13:28
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
-
Jah
- -#VIP

- Posty: 507
- Rejestracja: 27 gru 2008, 17:43
No i niestety nie poszło, nawet pierwszego dnia nie przetrwałem, wstyd. Nie wiem czy tak zawsze jest czy tylko przy pierwszym poważniejszym turnieju ale sprawy dojazdu + przygotowania do niego jak i cała podróż przesłoniły mi zupełnie cel tej "wycieczki". Dopiero po zakwaterowaniu się w hotelu, wziąłem prysznic, położyłem się na łóżku i nagle do mnie trafiło "Przecież ja jutro gram turniej!". Zdawało się, że przez ostatnie dni w ogóle o tym zapomniałem.
Następnego dnia w kasynie dostałem dwie świecące bransoletki (gracz+chlipoker-brak-polskiej-licencji! vip). Pierwsze 20 minut to trzesące się ręce, które na szczęście udało się opanować, chociaż graczowi siędzącemu po mojej prawej stronie już do samego końca nie udało zgłebić się tej sztuki. Do pierwszej przerwy poszło świetnie. Z początkowych 50k zrobiłem 75k, głównie za sprawą podstępnego check-raise na turnie z overparą asów. A później wyszedł już totalny brak doświadczenia w pokerze live. Spadłem do 30k przez głupie zagrania. Podniosłem się znowu do ok 55k. Dalej przez długi czas bezkarcia, po którym jak to zwykle bywa dostaje się monstera z którym się odpada. A oto moje ostatnie rozdanie na DSO Cannes z dedykacją dla Gloryego
Mój stack ok. 20bb. Loose gracz otwiera z UTG+2 za 3bb , gracz z trzesącymi się rękoma sprawdza. Akcja do mnie. Podnoszę karty i widzę dwie piękne czerwone damy. Troszeczkę teatrzyku po czym ogłaszam "Allin!". Same foldy, początkowy agresor fold. A pan "trzęsące się ręce" wzdycha huha coś tam mamrocze, kilka razy patrzy mi w oczy (zacząłem się obawiać, że mu się spodobałem). W końcu ogłasza call i pokazuje AJo. Już na flopie wychodzą dwa asy. Także mega standard. Nawet nie byłem specjalnie zły. Podziękowałem za grę i wyszedłem.
Łącznie grałem ok. 11 godzin, brakło chyba 2/3 levelów do drugiego dnia. Lecz mimo wszystko warto było przyjechać, chociażby dla samego hotelu. Cannes też niczego sobie: hotele, kasyna, palmy, plaża, morze, kobiety opalające się topless(tutaj z racji dużych zróżnicowań wiekowych osób to praktykujących jest to zarówno plus jak i minus) i wiele więcej. Ale co ja będę opowiadał, trzeba przyjechać i zobaczyć! Jedyny minus: drogo, oj drogo.
Dziękuję wszystkim za słowa otuchy, Już teraz zapowiadam walkę o kolejny pakiet. Może nie do Marakeszu, bo jest to bardzo niedogodny dla studentów termin (23-26 czerwca). Ale na Maltę już na pewno.
Następnego dnia w kasynie dostałem dwie świecące bransoletki (gracz+chlipoker-brak-polskiej-licencji! vip). Pierwsze 20 minut to trzesące się ręce, które na szczęście udało się opanować, chociaż graczowi siędzącemu po mojej prawej stronie już do samego końca nie udało zgłebić się tej sztuki. Do pierwszej przerwy poszło świetnie. Z początkowych 50k zrobiłem 75k, głównie za sprawą podstępnego check-raise na turnie z overparą asów. A później wyszedł już totalny brak doświadczenia w pokerze live. Spadłem do 30k przez głupie zagrania. Podniosłem się znowu do ok 55k. Dalej przez długi czas bezkarcia, po którym jak to zwykle bywa dostaje się monstera z którym się odpada. A oto moje ostatnie rozdanie na DSO Cannes z dedykacją dla Gloryego
Mój stack ok. 20bb. Loose gracz otwiera z UTG+2 za 3bb , gracz z trzesącymi się rękoma sprawdza. Akcja do mnie. Podnoszę karty i widzę dwie piękne czerwone damy. Troszeczkę teatrzyku po czym ogłaszam "Allin!". Same foldy, początkowy agresor fold. A pan "trzęsące się ręce" wzdycha huha coś tam mamrocze, kilka razy patrzy mi w oczy (zacząłem się obawiać, że mu się spodobałem). W końcu ogłasza call i pokazuje AJo. Już na flopie wychodzą dwa asy. Także mega standard. Nawet nie byłem specjalnie zły. Podziękowałem za grę i wyszedłem.
Łącznie grałem ok. 11 godzin, brakło chyba 2/3 levelów do drugiego dnia. Lecz mimo wszystko warto było przyjechać, chociażby dla samego hotelu. Cannes też niczego sobie: hotele, kasyna, palmy, plaża, morze, kobiety opalające się topless(tutaj z racji dużych zróżnicowań wiekowych osób to praktykujących jest to zarówno plus jak i minus) i wiele więcej. Ale co ja będę opowiadał, trzeba przyjechać i zobaczyć! Jedyny minus: drogo, oj drogo.
Dziękuję wszystkim za słowa otuchy, Już teraz zapowiadam walkę o kolejny pakiet. Może nie do Marakeszu, bo jest to bardzo niedogodny dla studentów termin (23-26 czerwca). Ale na Maltę już na pewno.
-
Hiro
- -#VIP

- Posty: 1478
- Rejestracja: 08 kwie 2009, 23:10
Odnosząc się do pierwszego zdania, to- moim zdaniem - żaden wstyd. Fajnie sobie zagrałeś, nabrałeś doświadczenia, zobaczyłeś trochę świata (ja jeszcze dajmy na to nigdy nie leciałem samolotem /jak to w ogóle jest że żelazo lata?/), poznałeś pewnie kilka toples-pań w średnim wieku - a "trzęsące ręce" pewnie miał po prostu parkinsona, który mu się rzucił na głowę w pewnym momencie, że sprawdził cię z AJ..
Ps. szkoda tylko że najpierw koczwi a potem ty - tak w pojedynkę, trzebaby się postarać i ruszyć w jakieś 2, 3 osoby (tylko, że wtedy możnaby na turniej nie wstać..)
Ps. szkoda tylko że najpierw koczwi a potem ty - tak w pojedynkę, trzebaby się postarać i ruszyć w jakieś 2, 3 osoby (tylko, że wtedy możnaby na turniej nie wstać..)
-
vde
- -#pretendent

- Posty: 29
- Rejestracja: 29 sie 2009, 14:02
tak jak pisze Hiro, bez sensu jest pisać że to wstyd !!! kurcze ile dałbym żeby wystąpić w turnieju live poza Polską
Cóż nastepnym razem bedziesz mniej rozkojarzony to może pokażesz na co Cię stać ! Ja próbowałem dostać się do unibet-brak-polskiej-licencji! Open Barcelona 2011 ale jak dostałem w II rundzie eliminacji sprawdzony all in przy preflop z 22 , które przełamało moje JJ to można się załamać
Życzę powodzenia ! 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.

