Coby się teraz i w przyszłości łatwiej żyło...
- Soya
- LEGENDA

- Posty: 2386
- Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
No to z dniem dzisiejszym kończę NL16. Udało mi się ładnie go dobić przez pierwszą połowę lipca, ogółem uzyskując wynik 4.27bb/100 na przestrzeni 140k rąk. Wynik bez szału, biorąc pod uwagę, że teraz robiłem 17bb/100 specjalnie się nawet nie wysilając. Ale poprawę winrate zostawmy na wyższe stawki. No więc właśnie, z dniem jutrzejszym wbijam ponownie na NL25 z zapasem bankrolla po wypłaconych wszystkich rackebackach i zadbaniu o odpowiednie zaplecze. Tym razem, po nauce i coachingach powinno pójść już dobrze. Następny trening będzie więc na nowym limicie. Czuję moc, a może bardziej dużo większe możliwości i brak barier - w końcu bez żadnych kompleksów mogę wspinać się wyżej.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
Kolejny atak na NL25 chyba się znowu nie powiódł ;p Na początku szło gładko, potem się zjebało. Cóż zrobić, wracam niżej i się odbudowuję. Szkoda tylko, że jednocześnie sporo wydatków nadeszło. W końcu tę szybę, co ją rozbiłem przed zlotem w Ciechocinku wymienię
No i wakacje jakieś by trzeba, chociaż akurat odpoczynek mi jakoś nie w głowie, tak samo zresztą jak mojej dziewczynie - ona siedzi i kończy pracę magisterską (pisze na takim poziomie, że pewno spokojnie można by ją pod doktorat podpiąć), ja się uczę do drugiego podejścia obrony, a do tego pojawiła się opcja sensownej pracy - w Urzędzie Marszałkowskim w Biurze Wyboru Projektów EFS - Kapitał Ludzki, oceny wniosków, negocjacje, kontrole, tego typu rzeczy. Udało się załapać po cichu, ale i tak nie jest to nadal nic pewnego. W każdym bądź razie w sierpniu robię praktyki (które same w sobie mi sporo dadzą, szczególnie w tak żywym temacie) z wstępnym planem pracy od września. Jak wyjdzie, zobaczymy, ale nadzieje jakieś są
Na koniec wrzucam pierwszy utwór z sesji nagraniowej na zamku w Świeciu. Enjoy
[youtube]https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=4Q3__MRMJiY[/youtube] arghhhhh czemu to nie działa?!
[youtube]https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=4Q3__MRMJiY[/youtube] arghhhhh czemu to nie działa?!
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
Słodziak, weź wrzuć na ogólne forum blogaska ;p
Pokerowo nic nowego, niestety praktycznie w ogóle nie gram, bo nie ma to sensu - wracam po praktykach wypompowany, gdzie zastosowano wobec mnie intensywny tryb edukacyjno-praktyczny, dzięki czemu będę już gotowy do pracy od września. Fajnie by było, a póki co wszystko na to wskazuje. Ale nie zapeszam. A jak wracam to muszę się zabierać za historię i naukę wszystkiego co możliwe. Nie powiem, kwestia poprawy obrony skutecznie uprzykrza mi życie i ściska nieco żołądek. Tak więc jak już w końcu spełnię w ciągu dnia wszystkie plany to nie mam już sił na siadanie do sesji - wolę sobie z dziewczyną coś porobić albo pograć w jakieś gry i się odmóżdżyć. Próbowałem na siłę zagrać ze dwie, trzy sesje ze skutkiem fatalnym - złe decyzje, szybkie wyprowadzenie równowagi. Roll więc topnieje, trochę się wspomagam stackingami, ale to nie starcza na długo. Może dam radę reaktywować pokera po obronie, wtedy nie będę musiał się męczyć z nauką. Ale to jeszcze kwestia 1,5 miesiąca, a w tym czasie zdążę pozapominać tego, co się nauczyłem na coachingach. No i tyle, wakacje wręcz genialne (tak naprawdę gdyby nie obrona, to bym się z nich naprawdę cieszył ;p), nie wiadomo co przyniesie przyszłość, nic nie wiadomo
Pokerowo nic nowego, niestety praktycznie w ogóle nie gram, bo nie ma to sensu - wracam po praktykach wypompowany, gdzie zastosowano wobec mnie intensywny tryb edukacyjno-praktyczny, dzięki czemu będę już gotowy do pracy od września. Fajnie by było, a póki co wszystko na to wskazuje. Ale nie zapeszam. A jak wracam to muszę się zabierać za historię i naukę wszystkiego co możliwe. Nie powiem, kwestia poprawy obrony skutecznie uprzykrza mi życie i ściska nieco żołądek. Tak więc jak już w końcu spełnię w ciągu dnia wszystkie plany to nie mam już sił na siadanie do sesji - wolę sobie z dziewczyną coś porobić albo pograć w jakieś gry i się odmóżdżyć. Próbowałem na siłę zagrać ze dwie, trzy sesje ze skutkiem fatalnym - złe decyzje, szybkie wyprowadzenie równowagi. Roll więc topnieje, trochę się wspomagam stackingami, ale to nie starcza na długo. Może dam radę reaktywować pokera po obronie, wtedy nie będę musiał się męczyć z nauką. Ale to jeszcze kwestia 1,5 miesiąca, a w tym czasie zdążę pozapominać tego, co się nauczyłem na coachingach. No i tyle, wakacje wręcz genialne (tak naprawdę gdyby nie obrona, to bym się z nich naprawdę cieszył ;p), nie wiadomo co przyniesie przyszłość, nic nie wiadomo
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
SŁOOOOOOOOOOOOOODZIAK, WRZUĆ BLOGA NA OGÓLNY DZIAŁ!
Praca od września jest, tak więc izi. Przede wszystkim jednak pojawia się na horyzoncie możliwość muzykowania zarobkowo. Udaliśmy się z kolegą do pewnej galerio-kawiarni, trochę wyrafinowane miejsce, w związku z ogłoszeniem o poszukiwanych muzykach do grania. Po uprzednich dwóch próbach poszliśmy więc z zaimprowizowanym motywem z "07 zgłoś się". Oficjalna atmosfera nie sprzyjała luźnemu graniu i mimo danych już wcześniej paru koncertów, czułem dosyć sporą presję. Kierowniczka najpierw zapytała się nas o preferowaną formę zatrudnienia, chwilę pogadaliśmy odnośnie gatunku muzycznego, siadła i czekała uważnie. Utwór zagraliśmy, entuzjastycznie zareagowała i w ten oto sposób mamy w październiku dać póki co dwa godzinne występy z muzyką jazzową. Mój kompan ogarnia tego typu granie, ja niestety nie. Mam więc miesiąc na łyknięcie jak największej ilości teorii i ogarnięcie stworzonego przez nas materiału w taki sposób, żebyśmy mogli uznać wspólnie, że koło jazzu to chociaż stało, a przede wszystkim żeby widownia oraz kierowniczka była zadowolona. Nie będą to póki co kokosy, ale jest to świetny start do zadziałania na lokalnym rynku muzycznym, a do tego jest to materiał, z którym będziemy mogli się wystawić na starówkę i w przeciągu dwóch godzin zarobić znacznie więcej. Szczególnie, że The Arouser leniwie idzie i będą wchodzić w grę próby w Warszawie maks. dwa weekendy w miesiącu. Nie ma co więc tracić czasu, w końcu będę miał solidny powód do tego, żeby NAPRAWDĘ ogarnąć basówkę, a za resztę kasy z poksa kupić sobie rewerba, tudzież podreperować sprzęt. Jakby co to zapraszam w pierwszy piątek października do Galerii Muza w Toruniu na koncert
Praca od września jest, tak więc izi. Przede wszystkim jednak pojawia się na horyzoncie możliwość muzykowania zarobkowo. Udaliśmy się z kolegą do pewnej galerio-kawiarni, trochę wyrafinowane miejsce, w związku z ogłoszeniem o poszukiwanych muzykach do grania. Po uprzednich dwóch próbach poszliśmy więc z zaimprowizowanym motywem z "07 zgłoś się". Oficjalna atmosfera nie sprzyjała luźnemu graniu i mimo danych już wcześniej paru koncertów, czułem dosyć sporą presję. Kierowniczka najpierw zapytała się nas o preferowaną formę zatrudnienia, chwilę pogadaliśmy odnośnie gatunku muzycznego, siadła i czekała uważnie. Utwór zagraliśmy, entuzjastycznie zareagowała i w ten oto sposób mamy w październiku dać póki co dwa godzinne występy z muzyką jazzową. Mój kompan ogarnia tego typu granie, ja niestety nie. Mam więc miesiąc na łyknięcie jak największej ilości teorii i ogarnięcie stworzonego przez nas materiału w taki sposób, żebyśmy mogli uznać wspólnie, że koło jazzu to chociaż stało, a przede wszystkim żeby widownia oraz kierowniczka była zadowolona. Nie będą to póki co kokosy, ale jest to świetny start do zadziałania na lokalnym rynku muzycznym, a do tego jest to materiał, z którym będziemy mogli się wystawić na starówkę i w przeciągu dwóch godzin zarobić znacznie więcej. Szczególnie, że The Arouser leniwie idzie i będą wchodzić w grę próby w Warszawie maks. dwa weekendy w miesiącu. Nie ma co więc tracić czasu, w końcu będę miał solidny powód do tego, żeby NAPRAWDĘ ogarnąć basówkę, a za resztę kasy z poksa kupić sobie rewerba, tudzież podreperować sprzęt. Jakby co to zapraszam w pierwszy piątek października do Galerii Muza w Toruniu na koncert
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
Porcupin pisze: a przede wszystkim żeby widownia oraz kierowniczka była zadowolona
Ludzie się z reguły znają na jazz'ie jak ślepi na zegarku, więc rób dobrą minę do względnie dobrej gry i wszystko pójdzie jak należy
Fajnie że odżyłeś. Fajnie że się kręci muzycznie. W pokera widzę, że chyba nie będziesz miał czasu (i środków) grać
- yerzy
- -#VIP

- Posty: 1325
- Rejestracja: 21 sie 2008, 19:24
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
Ciekawe tylko ile faktycznie da radę z tego wyciągnąć. Mam nadzieję, że pod koniec września będą jeszcze dni na tyle ciepłe, że sobie będzie można wyjść na ulice Starówki i pograć i zarobić na zjazd w Sierpcu
Bo pokera to to mi też brakuje i bym jakieś bezmózgie cashówki sobie pograł :< Zresztą, nigdy nie łudziłem się, że z The Arouser wyciągnąłbym jakikolwiek profit, ale jednak nie sposób tego nie robić. Szkoda tylko, że u każdego z zespołu nastał pewien moment przełomowy, w którym po prostu trzeba się ogarnąć i ustabilizować swoją sytuację, stąd rzadkie próby, a moment nagrania materiału na jakikolwiek nośnik cały czas się przedłuża.
drynk, no niestety z poksa zrezygnować muszę, dlatego tym bardziej za punkt honoru obieram sobie wbitę na zjazd i popykanie flipów i innych pierdół
No i w końcu mamy dług wdzięczności u Agi, damy jej wygrać ze dwa alliny i kwita ^^
drynk, no niestety z poksa zrezygnować muszę, dlatego tym bardziej za punkt honoru obieram sobie wbitę na zjazd i popykanie flipów i innych pierdół
- yerzy
- -#VIP

- Posty: 1325
- Rejestracja: 21 sie 2008, 19:24
Porcupin pisze:rynk, no niestety z poksa zrezygnować muszę, dlatego tym bardziej za punkt honoru obieram sobie wbitę na zjazd i popykanie flipów i innych pierdółNo i w końcu mamy dług wdzięczności u Agi, damy jej wygrać ze dwa alliny i kwita ^^
A dlaczego rezygnujesz. Jesteś jednym z nielicznych graczy cash którym kibicuje.
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Porcupin pisze:taki sposób, żebyśmy mogli uznać wspólnie, że koło jazzu to chociaż stało, a przede wszystkim żeby widownia oraz kierowniczka była zadowolona.
Ja na miejscu widowni i kierowniczki przede wszystkim wolałabym żeby koło jazzu to nawet nie stało. Litości dla moich uszu !
Porcupin pisze: No i w końcu mamy dług wdzięczności u Agi, damy jej wygrać ze dwa alliny i kwita ^^
Dealt to iza_doria: QdQh
Dealt to Porcupin: 7s2c
iza_doria goes all-in
Porcupin says: Ok, Iza, ja mam śmieci, nabudujesz się, powodzenia !
Flop: 7d7h2h
Turn: 5s
River: 9c
Porcupin says: O cholera... Sorry Iza !
iza_doria says: wrrrrrrrrrrrrrrrrr !
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
Bo jakbym chciał grać, to na serio, tak jak miesiąc temu - łączyć to z nauką, coachingami, grać regularne sesje będąc wypoczętym, a teraz po prostu nie mam możliwości - wracam sobie o 16 do domu, nauka, próba, zlatuje tak do 22. Czasami mam więcej czasu, no ale to chciałbym go poświęcić dziewczynie tudzież się ze znajomymi spotkać. Generalnie wiedziałem, że w momencie znalezienia pracy musiałbym z czegoś zrezygnować, a że bez muzyki żyć nie mogę, to poświęcam więc regularnego pokera
Może jakoś kiedyś znajdę złote rozwiązanie i zdołam pogodzić to wszystko. Może kiedyś zdołam się utrzymać tylko z muzyki (do czego zaczynam dążyć), a wtedy będę mógł ze standardowej pracy zrezygnować, a zamiast tego grać w poksa (kto wie, może w tej ekipie ds. pokera do tego czasu zalegalizują go?
) Ale dawno już doszedłem do wniosku, że ta doba to jest jednak za krótka :<
Iza_doria, to może faktycznie zostaniemy przy tej flaszce
Iza_doria, to może faktycznie zostaniemy przy tej flaszce
- buba78
- -#VIP

- Posty: 1059
- Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
buba78, właśnie sporo szukałem odnośnie tej kwestii, ale nie zdołałem się przekonać. Jakoś tak nie chcę się rozstawać z tymi 1.5-2h snu
No i po krzyku. Po tym wszystkim przynajmniej już nikt mnie nie oszuka (ani ja kogokolwiek innego), że obrona magisterski to tylko przyjemna formalność. Komisja za wszelką cenę chciała mi wbić do łba, że jestem nikim, totalnym zerem, wszystko lekceważącym, bez przyszłości, pomimo tego, że w zasadzie na wszystkie pytania odpowiedziałem. Co więcej, pomimo tego, że dostałem od promotorki recenzję bardzo pozytywną, zaczęła wespół z recenzentem krytykować moją pracę. No cóż, jak widać stopień naukowy upoważnia do równania człowieka z ziemią. Ale w końcu do przodu. Najwyraźniej jakiś sens w tym wszystkim był, ale jeszcze długo będą mnie przechodziły ciarki po plecach. Szkoda, że fajne 5 lat zostały zjebane przez jeden incydent na sam koniec. Trzeba to wyrzucić z głowy i zająć się w końcu ważniejszymi rzeczami. Chwilowo można zrobić przerwę w "dążeniu do czegoś", w zamian za ugruntowywanie tego co się robi. O, czas się wziąć za basidło
I ja chcę książkę wieczorną w końcuuuuuuu!! I zjaaaaaazd!!!
No i po krzyku. Po tym wszystkim przynajmniej już nikt mnie nie oszuka (ani ja kogokolwiek innego), że obrona magisterski to tylko przyjemna formalność. Komisja za wszelką cenę chciała mi wbić do łba, że jestem nikim, totalnym zerem, wszystko lekceważącym, bez przyszłości, pomimo tego, że w zasadzie na wszystkie pytania odpowiedziałem. Co więcej, pomimo tego, że dostałem od promotorki recenzję bardzo pozytywną, zaczęła wespół z recenzentem krytykować moją pracę. No cóż, jak widać stopień naukowy upoważnia do równania człowieka z ziemią. Ale w końcu do przodu. Najwyraźniej jakiś sens w tym wszystkim był, ale jeszcze długo będą mnie przechodziły ciarki po plecach. Szkoda, że fajne 5 lat zostały zjebane przez jeden incydent na sam koniec. Trzeba to wyrzucić z głowy i zająć się w końcu ważniejszymi rzeczami. Chwilowo można zrobić przerwę w "dążeniu do czegoś", w zamian za ugruntowywanie tego co się robi. O, czas się wziąć za basidło
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
- knoperss
- LEGENDA

- Posty: 4670
- Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00
- jon124
- -#VIP

- Posty: 1332
- Rejestracja: 11 lis 2008, 13:49
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
Dzięki za gratki i w ogóle
W końcu żyję luźniej, nagle mi się pojawiło parę godzin wolnego w ciągu dnia i luźne weekendy, aż nie mogę wyjść z podziwu! Tak więc postanowiłem, póki mam możliwość, nie rezygnować z niczego i zacząć odbudowywać bankrolla z resztek, które mi zostały. Zacząłem chwilę na NL5 zoom (ok 3k rąk), potem spokojne NL10. W zasadzie jeśli chodzi o skilla to mogę na spokojnie cisnąć NL16, ale BRM mi chwilowo nie pozwala, chociaż parę dolarów mam zamrożonych na stackingach. Póki co się więc spokojnie, kiedy mam możliwość odbudowuję 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- jon124
- -#VIP

- Posty: 1332
- Rejestracja: 11 lis 2008, 13:49
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
Trzyma się dzielnie!
Pomimo skromnych sesji coś tam wpada, a do tego winrate wychodzi bardzo przyjemny. Co prawda mała próbka, ale jednak jest to kolejny miesiąc wysokim winrate, bo 18,8/100. Cóż, nie są to wyniki jak u Gajora, ale zawsze coś
Te coachingi dały mi naprawdę mocną bazę do młócenia NL16 grając spokojnym tempem na 6 stolikach i maksymalizując zyski rozsądną i przemyślaną grą. Byle tak dalej! Na sam koniec miesiąca dostałem małe wyrównanie, w końcu miałem trochę pecha i coolerów, no ale za długo już dobrze szło i byłem gotów przyjąć wszystko na klatę
Może w końcu udałoby mi się wbić na NL25... Zobaczy się za jakiś czas.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Porcupin
- -#VIP

- Posty: 1259
- Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.
