No i stało się-odpadłem w pierwszej rundzie...
Początek średni w moim wykonaniu choć był moment
w któym mialem 4800 stack,a rywal 1200.. Sytuacja"
(nie zdazylem screena zrobić) flop A 4 2 5 K ja mialem
KK gość A 4 i river podbił o 1200 ja call i wygrałem (raisnął bym
go ale myslalem,ze ma 3) potem sie stacki wyrównały i zacząłem
przegrywać przy ponad 1000żetonów po gościa all inie wszedłem i river
pomógł (screen niżej) po tym rozdaniu gość znowu all in ja pas i
zapisywałem screena,kolejne rozdanie ja A Q gosc 66 on all in ja call
i nic nie doszło i pożegnałem sie z turem..
Jakiś fatalny dzień miałem -najpierw w zakladach (w celu obrócenia kasy-
dość niepotrzebne wtopiłem 400zł ,ale odegrałem się i wróciło to 800)
Do tura jakoś podchodziłem z dziwnym nastawieniem-
za długo siedzialem dzis przed kompem i już oczy zmeczone -
nie dałem rady-jutro jak zdąze to zagram (praca do 22:00).
Poniżej screen jak to z asami czekałem do rivera bez podbicia i sie nadziałem..
[URL=www.fotosik.pl]

[/URL
[URL=www.fotosik.pl]

[/URL