Hero (SB) (t1440)
BB (t2000)
Hero's M: 48.00
Preflop: Hero is SB with
,
Hero bets t50, BB calls t40
Flop: (t120)
,
,
(2 players)
BB checks, Hero bets t80, BB raises t160, Hero calls t80
Turn: (t440)
(2 players)
BB checks, Hero bets t220, BB raises t660, Hero raises t1000 (All-In), BB calls t560
River: (t2880)
(2 players, 1 all-in)
Total pot: t2880
Nic nie wiem o gościu. Trzecia z kolei ręka. Nie za duży bet pre-flop żeby zgarnąć coś więcej niż 20 żetonów. Flop wydaję się bezpieczny, a gość robi check-raise. Prawdopodobnie ma top parę z dobrym kickerem, być może coś słabszego i chce mnie wyrzucić z rozdania, albo blefuje z niczym. Są oczywiście możliwości, 2 par, set, ale to chyba nie sytuacja na grę asekuracyjną, a raczej wyciąganie value. Postanawiam tylko sprawdzić, bo jestem przekonany że mam w tej chwili najlepszą rękę i nie chcę go wyrzucić z rozdania 3betem. Standardowy bet na turnie no i tu zaczynam podejrzewać, że rzeczywiście mógł złapać tego seta lub 2 pary na flopie, bo river raczej mu nie pomógł, chyba że check-raisował na flopie gut-shotem. Mimo wszystko postanawiam zagrać all-in. Resztę widać.
Zastanawiam się teraz na ile dobrze rozegrana ręka. W ogóle można to uogólnić do gry z overparą, na zupełnie bezpiecznym flopie i bezpiecznym turnie. Jakby nie patrzyć, overpara, a szczególnie AA, na takim boardzie to bardzo mocna ręka w HU, gdzie często idą all-iny z TPTK (na stawkach jakich obecnie gram). Jednak ten opór na turnie był już konkretny, a ja miałem ciągle 50BB, więc można by dalej grac dość komfortowo.
Jak byście to zagrali? Warto w takiej sytuacji zrzucić, nie mając readów, lub mając niejasne?


