ktos 1115
ja 1875
Przebieg rozdania:
On limpuje
Ja mając na ręce A5s podbijam do 90.
Dostaję call.
Flop AK4 tęcza
Podbijam 140 i dostaję call.
Turn 2 (chyba dalej była tęcza)
Uderzam za 900 - on musi dac call all in. Przeciwnik mocno pasywny - stąd miałem bardzo duże fold equility. Poza tym nie pokazał agresji na preflopie, ani na flopie. Stawiałem go na straight draw, ewentualnie K high na ręku - ze wskazaniem na to pierwsze.
Dostałem call.
Na river spadła 3 i wygrałem - suckout z mojej strony.
Mój przeciwnik miał AKs na ręce
Uważam, że mógł wygrać to rozdanie, gdyby nie popełnił dwóch poważnych błędów na preflopie, a później na flopie.
Na preflopie kompletnie nie rozumiem jego zagrania check/call. To chyba najgorsze co mógł zrobić z taką kartą.
Natomiast na flopie mógł istnieć draw do wysokiego strita. Powinien uderzyć reraisem, a nawet all inem.
I teraz pytanie - czy mogłem go wyczuć? Gracz był pasywny. Bardzo często zrzucał karty na mój raise preflop. Na flopie czasami uderzał, ale często spotykał się z moim reraise. I wtedy fold.
Rzadko raisował na preflopie. Zawsze to był jakiś pocket - najniższy jaki widziałem to 77.


