rozdanie mialo miejsce niedlugo po fazie rebuy, przy blindach 100/200 ante 25. stolik 7 osobowy. dostaje na UTG baranie jaja (88), podbijam do 575.. mam stack ok 7k.. dostaje call od chiplidera na stole (~17-20k) oraz od BB (~7-8k). chiplider to gracz raczej tight, ktory potroil sie w 1szym rozdaniu trafiajac str8 z flopa, a pozniej wchodzil w wieksza ilosc rozdan na nizszych blindach, trafial flopy i wyciagnal sporo.. pozniej przez blisko 1,5h nie gral NIC.. BB to taki smieszny starszy Pan, ktory sprawia czasami wrazenie ze nie do konca wie o co w pokerze chodzi i stosuje smieszne mini-bety nader czesto..
wychodzi flop: [
]
BB bije 200
JA mowie, ze tak tanio to nie bedzie i uderzam 1175
chiplider robi raise do 3k
BB fold
JA ... ????
no wlasnie.. i tutaj sie wstrzymam i poczekam na wasze analizy i sugestie.. pozniej powiem jak ja przeanalizowalem sytuacje i co ostatecznie zrobilem.. jakbyscie mieli jakies pytania odnosnie sytuacji na stole i/lub moich przeciwnikow to sluze pomoca, aczkolwiek mysle ze wyczerpujaco przedstawilem sytuacje..



+ jedna overkarta w dzwonkach
:10d
