Mam stack 4,500 przy średnim koło 6,5
Będąc na sb, dostaje 63 suited, przede mną limp 1 gość, ja wyrównałem bb sprawdził, flop myślałem że marzenie
4c
No to bet o pule żeby mi przypadkiem nie drawowali do koloru, limper pass, jednak BB bet o jakieś 2k, no i teraz chwila zastanowienia, daje all in, gość się zastanawia i call, pokazuje 68off, po prostu załamka, turn 2, river A i odpadam z turnieju w którym bardzo fajnie mi się grało :/. Czy ktoś z was jest w stanie zrzucić strita po flopie jeśli nie ma koloru na stole?

