5 kolejka
-
GrzechuTG
- -#Site Admin

- Posty: 4585
- Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:46
5 kolejka
Zestaw Par:
Oskarek_89 - psycho 1:2
P-Muchettii - Oziris 2:1
barthek - Arnoldao 2:0
quo87 - radost21 2:0
maczek68 - Siwy-JazZ 1:2
Glory - alves 2:1
Mazak - adicegla 2:1
GrzechuTG - gregsan 2:0
apolinary83 - SithJarr 0:2
grzegorzvp - SEBOLA 2:0
Oskarek_89 - psycho 1:2
P-Muchettii - Oziris 2:1
barthek - Arnoldao 2:0
quo87 - radost21 2:0
maczek68 - Siwy-JazZ 1:2
Glory - alves 2:1
Mazak - adicegla 2:1
GrzechuTG - gregsan 2:0
apolinary83 - SithJarr 0:2
grzegorzvp - SEBOLA 2:0
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2009, 16:59 przez GrzechuTG, łącznie zmieniany 6 razy.
-
GrzechuTG
- -#Site Admin

- Posty: 4585
- Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:46
GrzechuTG - gregsan 2-0
Pojedynek trwał niecałe 10 minut... Moja bardzo agresywna gra i w sumie pochopna decyzja gregsana w pierwszym pojedynku o alinie z 22 ja miałem swoje ulubione w tym dniu 77 którymi dobiłem ozirisa więc izzi call gdyż miałem też już przewagę w stacku na turn spadła 7 i 1-0. Następny pojedynek to również moja bardzo agresywna gra i mimo mojego raisu do 120 gregsan wchodzi bodajże z 95 jeśli dobrze pamiętam na flop 9 gregsan nie odpuszcza na turnie mojego alina i moje JJ wygrywa no i kończy się 2-0.
Pojedynek trwał niecałe 10 minut... Moja bardzo agresywna gra i w sumie pochopna decyzja gregsana w pierwszym pojedynku o alinie z 22 ja miałem swoje ulubione w tym dniu 77 którymi dobiłem ozirisa więc izzi call gdyż miałem też już przewagę w stacku na turn spadła 7 i 1-0. Następny pojedynek to również moja bardzo agresywna gra i mimo mojego raisu do 120 gregsan wchodzi bodajże z 95 jeśli dobrze pamiętam na flop 9 gregsan nie odpuszcza na turnie mojego alina i moje JJ wygrywa no i kończy się 2-0.
- psychopoker
- -#aktywny

- Posty: 105
- Rejestracja: 17 paź 2008, 18:35
- Siwy-JazZ
- -#aktywny

- Posty: 169
- Rejestracja: 11 kwie 2008, 14:55
Maczek vs Siwy-JazZ 1:2
Bardzo fajny mecz, pierwszą część wygrałem ja po all inie z top parą i gut shotem do strita, na co okazało się dwie pary Maczka ale w/w gut shot doszedł i wygrałem.
Początek drugiego spotkania chyba trzecie rozdanie dostaje A 10 suited Maczek podbija pre-flop ja raise chyba do 120 on call, flop K Q 8 z czego dwie karty w moim kolorze, jestem pierwszy do akcji czekam Maczek podbija domyślam się że ma króla ale myślę że mam większe szanse na wygraną tego matematycznie niż on więc stawiam na coin flipa i daje all in on call, pokazuję K 9 suited ale nie w kolorze boarda, nic mi nie dochodzi i Maczek wygrywa drugą partię.
Dogrywka równie szybko się skończyła bodajże czwarte rozdanie Maczek podbija do 40 przebijam do 120 on 260 ja all in (Mam AK off)
Maczek myśli myśli piszę że mam parę 10 i daję call flop wysoki w kolorze mojego asa karo i czwarta karta spada również w kolorze diamentowym i dostaję nuts flush.
Bardzo fajny mecz, pierwszą część wygrałem ja po all inie z top parą i gut shotem do strita, na co okazało się dwie pary Maczka ale w/w gut shot doszedł i wygrałem.
Początek drugiego spotkania chyba trzecie rozdanie dostaje A 10 suited Maczek podbija pre-flop ja raise chyba do 120 on call, flop K Q 8 z czego dwie karty w moim kolorze, jestem pierwszy do akcji czekam Maczek podbija domyślam się że ma króla ale myślę że mam większe szanse na wygraną tego matematycznie niż on więc stawiam na coin flipa i daje all in on call, pokazuję K 9 suited ale nie w kolorze boarda, nic mi nie dochodzi i Maczek wygrywa drugą partię.
Dogrywka równie szybko się skończyła bodajże czwarte rozdanie Maczek podbija do 40 przebijam do 120 on 260 ja all in (Mam AK off)
Maczek myśli myśli piszę że mam parę 10 i daję call flop wysoki w kolorze mojego asa karo i czwarta karta spada również w kolorze diamentowym i dostaję nuts flush.
-
GrzesVP
- LEGENDA

- Posty: 3087
- Rejestracja: 25 lip 2008, 09:17
grzegorzvp - SEBOLA 2-0
Pokonac Sebole, bezcenne, a tym bardziej 72, kiedy dostalem ta reke w pierwszej polowie, czekam na allin Seboli, niestety call, i jest check check i split bo tez mial 72
Pozniej to z mojej strony alliny zawsze kiedy mam A w reku oraz parke
tak fishowsko, ale Sebola tez troche kradł ale mało;p ja non stop prawie
Pokonac Sebole, bezcenne, a tym bardziej 72, kiedy dostalem ta reke w pierwszej polowie, czekam na allin Seboli, niestety call, i jest check check i split bo tez mial 72
Pozniej to z mojej strony alliny zawsze kiedy mam A w reku oraz parke
- quo87
- -#aktywny

- Posty: 312
- Rejestracja: 18 cze 2008, 15:29
- barthek
- -#VIP

- Posty: 786
- Rejestracja: 24 lut 2008, 18:40
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
- Arnoldao
- -#VIP

- Posty: 1126
- Rejestracja: 10 mar 2008, 21:14
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
Glory - alves 2:1
Ciekawy pojedynek i bardzo zacięty. Alves grał zupełnie jak nie on i terroryzował mnie przy stoliku...
Pierwsza partia wokół kluczowego rozdania Alves bet pre flop, ja call. Flop 227. Mój bet z Q7 i dostaje all-in! Bet Alvesa preflop dawał dobre szansę na Ax lub dwie overcardy postanowiłem więc sprawdzić. I miałem racje, oszukaniec z AT kraś próbował
.
Druga gra bez rozdań kluczowych. Skubał i fishował
, układając strity, a ja głupi mu płaciłem. Końcówka to coin JJ va AK, spada K i szanse na moje pierwsze zwycięstwo w sezonie odchodzą w siną dal.
Dogrywka miała jedno rewelacyjne zagranie. Alves bet pre flop, ja tylko call z ATs. Flop na asie, on bet ja call. Turn blank - obaj czekamy. River kolejny as. Byłem święcie przekonany, że asa nie ma (w końcu 2 na stole już leżą) tak więc kickerem się nie przejmowałem. Kolor, strit wykluczony. Pytanie - jak najwięcej tu zarobić. Zdecydowałem się na dziwny bet - all in, licząc że mnie wtedy mi w asa nie uwierzy. I dostaje call! Już zacieram łapki że moje, a Alves pokazuje mi AT
. LOL.
Skończyło się przepychanką na bardzo wysokich blindach 75/100. Trafiam AKs i easy call all-in Alvesa. Miał A9, bez pomocy ze strony dealera.
Świetny pojedynek, gry z Alvesem należą do moich ulubionych. Choć to nie to samo co w pociągu....
.
Ciekawy pojedynek i bardzo zacięty. Alves grał zupełnie jak nie on i terroryzował mnie przy stoliku...
Pierwsza partia wokół kluczowego rozdania Alves bet pre flop, ja call. Flop 227. Mój bet z Q7 i dostaje all-in! Bet Alvesa preflop dawał dobre szansę na Ax lub dwie overcardy postanowiłem więc sprawdzić. I miałem racje, oszukaniec z AT kraś próbował
Druga gra bez rozdań kluczowych. Skubał i fishował
Dogrywka miała jedno rewelacyjne zagranie. Alves bet pre flop, ja tylko call z ATs. Flop na asie, on bet ja call. Turn blank - obaj czekamy. River kolejny as. Byłem święcie przekonany, że asa nie ma (w końcu 2 na stole już leżą) tak więc kickerem się nie przejmowałem. Kolor, strit wykluczony. Pytanie - jak najwięcej tu zarobić. Zdecydowałem się na dziwny bet - all in, licząc że mnie wtedy mi w asa nie uwierzy. I dostaje call! Już zacieram łapki że moje, a Alves pokazuje mi AT
Skończyło się przepychanką na bardzo wysokich blindach 75/100. Trafiam AKs i easy call all-in Alvesa. Miał A9, bez pomocy ze strony dealera.
Świetny pojedynek, gry z Alvesem należą do moich ulubionych. Choć to nie to samo co w pociągu....
- Siwy-JazZ
- -#aktywny

- Posty: 169
- Rejestracja: 11 kwie 2008, 14:55
-
Pablo Muchettii
- -#VIP

- Posty: 1426
- Rejestracja: 13 sty 2008, 19:44
P-Muchettii - Oziris 2:1
W poprzedniej edycji srogie baty od Ozirisa przyszedl czas na rewanz.
Wczoraj siedzialem do 5 rano w 7 osob i przy wodzie bezalkoholowej rozmawialismy o pokerze oczywiscie grajac go.
Zajmowalismy sie analiza gry i analizowaniem rozdan.Rozegranych w tym roku przezemnie prawie 2 tys sitów(i duzej ilosci rak) dało do myslenia.
Postanowiłem wziasc sie za gre HU i przestac byc posmiewiskiem wsrod PokerKINGS.
Rano właczam kompa po 3 dniach przerwy (tilt) i oczom niewieze 7 HU i 7 wygranych.
Odzywa sie Oziris wiec gramy.
Mysle teraz sie okaze na co mie stac grajac z bardzo dobrym przeciwnikiem.
Pierwsza połowa to badanie gruntu i przewaga Ozirisa ale po roczytaniu jego blefa spada do 1k i idzie w dół.
Pierwsza połowa konczy sie zwyciestem gospodarzy po ustrzeleniu fula.
W szatni goraca atmsfera trener Muchettii krzyczy do swoich zawodników "jestescie w stanie to wygrac nie spie... tego" No tak ale gramy przeciez przeciw Barcelonie i jej super trenerowi Ozirisowi.
Sedzia woła zawodników na druga połowe.
Zawodnicy obu drużyn juz na boisku.Druzyna Muchettiego prubuje doprowadzic do wysokich blind ( w czym czuje sie pewna) Druzyna Ozirisa w natarciu .To juz jest obrona Czestochowy...
2 minuta doliczonego czasu... staje sie tragedia ...Goscie wyrównują a sedzia zarządza dogrywkę.
Obie druzyny rzucaja sie do ataku i wysoko podbijaja stawke.Oziris przy flopie 245 prubuje z K7 zagrac do swojego przeciwnika All in. Ale prosze panstwa pomocnik AT rozszyfrowuje podanie przechwutuje pilke i strzela gooooooola . Muchetti i jego Newcastle wygrywa...
Cóz za mecz cóż za emocje. Goscie nie dowiezaja jak on mógł tak zagrac a jednak stało sie Muchettii wygrywa i opuszcza ostatnie miejsce w tabeli.
Dziekuje za gre. Oziris niemartw sie jak to moj maly 5 letni synek mowi "raz sie wygrywa raz sie przegrywa"
W poprzedniej edycji srogie baty od Ozirisa przyszedl czas na rewanz.
Wczoraj siedzialem do 5 rano w 7 osob i przy wodzie bezalkoholowej rozmawialismy o pokerze oczywiscie grajac go.
Zajmowalismy sie analiza gry i analizowaniem rozdan.Rozegranych w tym roku przezemnie prawie 2 tys sitów(i duzej ilosci rak) dało do myslenia.
Postanowiłem wziasc sie za gre HU i przestac byc posmiewiskiem wsrod PokerKINGS.
Rano właczam kompa po 3 dniach przerwy (tilt) i oczom niewieze 7 HU i 7 wygranych.
Odzywa sie Oziris wiec gramy.
Mysle teraz sie okaze na co mie stac grajac z bardzo dobrym przeciwnikiem.
Pierwsza połowa to badanie gruntu i przewaga Ozirisa ale po roczytaniu jego blefa spada do 1k i idzie w dół.
Pierwsza połowa konczy sie zwyciestem gospodarzy po ustrzeleniu fula.
W szatni goraca atmsfera trener Muchettii krzyczy do swoich zawodników "jestescie w stanie to wygrac nie spie... tego" No tak ale gramy przeciez przeciw Barcelonie i jej super trenerowi Ozirisowi.
Sedzia woła zawodników na druga połowe.
Zawodnicy obu drużyn juz na boisku.Druzyna Muchettiego prubuje doprowadzic do wysokich blind ( w czym czuje sie pewna) Druzyna Ozirisa w natarciu .To juz jest obrona Czestochowy...
2 minuta doliczonego czasu... staje sie tragedia ...Goscie wyrównują a sedzia zarządza dogrywkę.
Obie druzyny rzucaja sie do ataku i wysoko podbijaja stawke.Oziris przy flopie 245 prubuje z K7 zagrac do swojego przeciwnika All in. Ale prosze panstwa pomocnik AT rozszyfrowuje podanie przechwutuje pilke i strzela gooooooola . Muchetti i jego Newcastle wygrywa...
Cóz za mecz cóż za emocje. Goscie nie dowiezaja jak on mógł tak zagrac a jednak stało sie Muchettii wygrywa i opuszcza ostatnie miejsce w tabeli.
Dziekuje za gre. Oziris niemartw sie jak to moj maly 5 letni synek mowi "raz sie wygrywa raz sie przegrywa"
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2009, 13:34 przez Pablo Muchettii, łącznie zmieniany 1 raz.
Wróć do „1 liga - relacje z pojedynków”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.
