2 runda kwietnia - kumulacja :)
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
- quest
- -#VIP

- Posty: 735
- Rejestracja: 10 lis 2006, 11:54
-
Ethayy
- -#pretendent

- Posty: 24
- Rejestracja: 17 kwie 2009, 19:37
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
http://www.williamhillpoker.com/poker_t ... ts-3-5.htm -> powinno być 8płatnych. Coś im się znów poprzestawiało. Cud, że w ogóle turniej odpaliło.
- Spiegol
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43
-
jaromir84
- -#aktywny

- Posty: 100
- Rejestracja: 22 gru 2008, 13:40
Na to że jest 5 miejsc płatnych a nie 8 niech narzekają Ci którzy skończyli na miejscach6-8. Podchodząc do turnieju powinno się liczyć tylko i wyłącznie jedno miejsce...to na samym szczycie.
Ja mimo bardzo dobrego początku zakończyłem na 29 miejscu...Połowę swojego stacka rozdałem shortom pozwalając im na podwojenia:/ Jakoś w decydujących momentach karta nie szła. Ale poprawiłem sobie humor na Unibecie gdzie zająłem 3 miejsce:)
Powodzenia wszystkim którzy jeszcze walczą.
Ja mimo bardzo dobrego początku zakończyłem na 29 miejscu...Połowę swojego stacka rozdałem shortom pozwalając im na podwojenia:/ Jakoś w decydujących momentach karta nie szła. Ale poprawiłem sobie humor na Unibecie gdzie zająłem 3 miejsce:)
Powodzenia wszystkim którzy jeszcze walczą.
-
Markus
- -#aktywny

- Posty: 344
- Rejestracja: 16 paź 2007, 20:51
-
GrzesVP
- LEGENDA

- Posty: 3087
- Rejestracja: 25 lip 2008, 09:17
-
Aimar
- -#pretendent

- Posty: 43
- Rejestracja: 16 lis 2008, 17:08
Karta szła, nie powiem, ale w kluczowym momencie pośpieszyłem się sprawdzając preflop allinując się AK vs QQ i nic nie doszło.
W sumie trafiłem 4 fulle:) ale nikt nie chciał ich opłacić - nosa mają czy co
No i tym razem Glory po lewej - a to oznacza nic innego, że tanie żetony będą
:D
Fajny turniej, szkoda ze tak pechowo.
W sumie trafiłem 4 fulle:) ale nikt nie chciał ich opłacić - nosa mają czy co
No i tym razem Glory po lewej - a to oznacza nic innego, że tanie żetony będą
Fajny turniej, szkoda ze tak pechowo.
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
No i koniec. Jeśli ktoś nie wiedział dlaczego płatnych jest tylko 5 miejsc a struktura stroma to wyjaśniam - bo ja to miałem wygrać
.
Turniej generalnie przez dużą cześć czasu irytujący (karty), ale wynagradzały to żarty przy stole. Snoopskiemu obiecałem, że go wyrzucę za kradzież BB i słowa dotrzymałem. Później już nie było tylu chętnych by mi kraść
.
2x się mocno wkurzyłem - raz jak zrobiłem dobry call all in 77 vs 55 i spadła 5... Drugi raz już na FT gdzie z UTG gram 4xbb rise z JJ (chwile wcześniej pokazywałem podobny rise z AK) i dostaje all-in od BB. Dołożyć muszę niewiele więc easy call przeciw AT Ajmara, tego co tu na pecha narzeka...
Karty mi jednak oddały, tanio ale w momencie kluczowym. W fazie bubble, na blindach 500/1000 zagralem all-in 3000 i złamałem KK Markusa. Dla niego była do droga ku bubble, dla mnie ku zwycięstwu - sorry.
Później już lepiej, kilka sensownych rąk, sporo kradnięcia i żetony rosły. Gdy mega skróciłem Drynka który był zdecydowanym liderem przez większą cześć gry zacząłem wierzyć, że to już mój turniej.
Jako trzeci leci konieczny, który mój rise 10k przebija all in 12k z QJ. Sorry, ale zagranie jakieś kosmiczne i wielki fart że chociaż coin flipa miałeś.
HU ma całe jedno rozdanie. Peterszulc gra all-in, a ja uznaje, że moje A9 jest jak zwykle dobre. I mam racje A9 vs A7.
W końcu wygrywam HU w MTT (ostatnie 4 przegrałem). I dalej jestem zadowolony z mojej gry i formy.
Turniej generalnie przez dużą cześć czasu irytujący (karty), ale wynagradzały to żarty przy stole. Snoopskiemu obiecałem, że go wyrzucę za kradzież BB i słowa dotrzymałem. Później już nie było tylu chętnych by mi kraść
2x się mocno wkurzyłem - raz jak zrobiłem dobry call all in 77 vs 55 i spadła 5... Drugi raz już na FT gdzie z UTG gram 4xbb rise z JJ (chwile wcześniej pokazywałem podobny rise z AK) i dostaje all-in od BB. Dołożyć muszę niewiele więc easy call przeciw AT Ajmara, tego co tu na pecha narzeka...
Karty mi jednak oddały, tanio ale w momencie kluczowym. W fazie bubble, na blindach 500/1000 zagralem all-in 3000 i złamałem KK Markusa. Dla niego była do droga ku bubble, dla mnie ku zwycięstwu - sorry.
Później już lepiej, kilka sensownych rąk, sporo kradnięcia i żetony rosły. Gdy mega skróciłem Drynka który był zdecydowanym liderem przez większą cześć gry zacząłem wierzyć, że to już mój turniej.
Jako trzeci leci konieczny, który mój rise 10k przebija all in 12k z QJ. Sorry, ale zagranie jakieś kosmiczne i wielki fart że chociaż coin flipa miałeś.
HU ma całe jedno rozdanie. Peterszulc gra all-in, a ja uznaje, że moje A9 jest jak zwykle dobre. I mam racje A9 vs A7.
W końcu wygrywam HU w MTT (ostatnie 4 przegrałem). I dalej jestem zadowolony z mojej gry i formy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Fregata33
- -#pretendent

- Posty: 59
- Rejestracja: 17 lut 2008, 11:58
- sh4
- -#aktywny

- Posty: 349
- Rejestracja: 02 wrz 2008, 19:05
u mnie sytuacja analogiczna do tej z niedzielnego freerolla. czyli czekałem spokojnie na Asy i double-upy. chyba nawet ze 2 razy się udało (1 napewno). na ft sytuacja zmusiła mnie do allina z K9 (blindy 300/600 przy stacku bodajże ok 3300), na szczęście przyfarciłem. później lamerski allin z utg z AQs vs AK i koniec.
jest to prawdopodobnie nawyk z grania coolerków, w których przy szybko rosnących blindach z taką reką odpala się easy allin. a w ciągu ostatnich kilkunastu dni zagrałem ich sporo. bo normalnie to ja mając np. AK dygam sprawdzać czyjejś alliny. podobnie jak w niedzielę mogłem czekać bo blindy chyba były 300/600, po wygraniu allina z K9 miałem stacka ok 10k. w tym momencie powinienem odejść od kompa i się np przewietrzyć chwilkę na balkonie
szkoda, że tylko 5 miejsc płatnych bo pula była duża, no ale trudno, może najlepszym razem będzie lepiej. grało mi się całkiem przyjemnie chociaż nie tak jak w niedzielę, bo tam dostałem asy może z 7 razy i chyba z 6 razy mi dały zarobić. tutaj łacznie może ze 4, ale w 2 raisy chyba nikt nie wszedł.
no i muszę tez pomyśleć nad zmianą taktyki, bo w moje raisy preflop nikt nie chce wchodzić mysląc, że mam asy
jest to prawdopodobnie nawyk z grania coolerków, w których przy szybko rosnących blindach z taką reką odpala się easy allin. a w ciągu ostatnich kilkunastu dni zagrałem ich sporo. bo normalnie to ja mając np. AK dygam sprawdzać czyjejś alliny. podobnie jak w niedzielę mogłem czekać bo blindy chyba były 300/600, po wygraniu allina z K9 miałem stacka ok 10k. w tym momencie powinienem odejść od kompa i się np przewietrzyć chwilkę na balkonie
szkoda, że tylko 5 miejsc płatnych bo pula była duża, no ale trudno, może najlepszym razem będzie lepiej. grało mi się całkiem przyjemnie chociaż nie tak jak w niedzielę, bo tam dostałem asy może z 7 razy i chyba z 6 razy mi dały zarobić. tutaj łacznie może ze 4, ale w 2 raisy chyba nikt nie wszedł.
no i muszę tez pomyśleć nad zmianą taktyki, bo w moje raisy preflop nikt nie chce wchodzić mysląc, że mam asy
-
Markus
- -#aktywny

- Posty: 344
- Rejestracja: 16 paź 2007, 20:51
- mx
- -#zasłużony

- Posty: 1392
- Rejestracja: 13 lis 2008, 18:59
- sh4
- -#aktywny

- Posty: 349
- Rejestracja: 02 wrz 2008, 19:05
mxlambert pisze:sory sh4 ale nie lubie Twojej grygdyby nie AA i szczescie to ja nie wiem jak Ty bys gral xD i co bys gral ... ale kazdy gra jak chce
powo
moze ja tak powinienem grac bo widac jestes dzieki temu na plus
poker to nie tylko asy preflop, myślisz, że z innymi mocnymi kartami nie wchodzę do gry ? z kk czy qq walę easy allin i jazda
niestety czasem w decydujących momentach brakuje cierpliwości i zrzucenia nawet mocnych kart i przegrywam. przynajmniej wiem nad czym muszę popracować
- kony
- -#aktywny

- Posty: 317
- Rejestracja: 10 mar 2009, 20:04
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
Witam. Wczoraj już nie miałem siły żeby cokolwiek pisać (okrutny ból głowy - ledwo kolory kart odróżniałem). Co do samego turnieju: 4miejsce (aż i tylko). Początek - kiepszczyzna; ciągle dostawałem pushe na moje cont bety i musiałem się składać. Praktycznie do pierwszej przerwy nie wyjechałem ponad 1500 żetonów. Później przełom z setem trójek vs AK (A3x) na flopie i double up. Następnie double up z KK vs czyjeś AJ (flop z J top pair). Potem już miałem w miarę wysoki stack i sukcesywnie go budowałem aż zostałem chip leaderem z przewagą ~4k żetonów do osoby z drugim stackiem. Nadbudowałem się jeszcze setem piątek na dwie pary Zdziucha (czy jakoś tak), którego z tego miejsca pragnę serdecznie pozdrowić. PS. Niestety chyba dalej będę grał w pokera mimo Twoich cennych rad
No i rozdanie dość kluczowe w umocnieniu mojej pozycji chip leadera: moje KK vs AQ all iny preflop. (wywalam z turnieju 47NN czyli pana, który miał drugi stack). Po tym rozdaniu odpaliło Final Table, na którym miałem ponad 30k żetonów, reszta ~12 i kilku shortów. Grałem dobry poker, nie przesadzałem ze stealmi (co później stało się przedmiotem żartów), ale lubię szanować stack. Ludzie się stopniowo wykruszali, moje QQ wywaliło big stacka z AK. Potem parę głupich/niefartownych rozdań. Moje 77 vs TT glorego = podwaja się glory. Moje 67d vs KT(?) Koniecznego (za często mnie pushował i miałem chęć sprawdzić tego pusha). W sumie po turnie jeszcze był Monster draw ale na riverze nic nie spadło i Konieczny zaliczył doubla.
Do ostatniej przerwy byłem chip leaderem, ale po przerwie... No właśnie - po przerwie totalna padlina. W pierwszym rozdaniu dostałem KQ, glory zlimpował ja wysoki bet i zrzucił, więc zaczęło się dość przyjemnie. Kilka rozdań dalej musiałem się złożyć na agresję glorego na flopie AAJ - poszło z 9k żetonów, ale to jeszcze nie dramat. Od tego pocketu nie dostałem ŻADNEJ ręki nadającej się na limp/push. Ciągle J2o, 95o,83o i takie śmieci. Byłem dawcą blindów i mogłem tylko oglądać jak w zastraszającym tempie uszczupla się mój stack. W końcu dostaję A7d na dealerze i biję 3,5bb, sb pas, glory push all-in. Składam się bo co mi pozostało (jeszcze z 15k żetonów po tym rozdaniu miałem więc początkowe stadium paniki). Glory z tego co mówił miał AQ więc fold jednak dobry. Dalej śmieciowe karty aż do... aż do również śmieciowego K9h które dostałem na BB. Konieczny przede mną oczywiście push -> zrzuciłem (chyba niepotrzebnie). Spadałem dalej aż do 6k gdzie już musiałem dać all-in z czymkolwiek - traf postawił na Q3s, Konieczny sprawdził z ATc (albo coś koło tego) i tylko 4 miejsce. Zabrakło szczęścia w najważniejszej fazie gry w turnieju. A jeszcze gdzieś po drodze był split moje A9 vs A7 Koniecznego - żeby nie tamto rozdanie to trochę inaczej by się turniej potoczył
Tak czy inaczej świetny turniej, miła atmosfera i w końcu bez suckoutów w stylu przegrane KK vs AQ itd.
No i apel z mojej strony - spłaszczmy wypłaty chociaż do 8. Czołowe miejsca nie ucierpią na tym za mocno, a będzie się bardziej komfortowo grało.
Pozdrówki.
No i rozdanie dość kluczowe w umocnieniu mojej pozycji chip leadera: moje KK vs AQ all iny preflop. (wywalam z turnieju 47NN czyli pana, który miał drugi stack). Po tym rozdaniu odpaliło Final Table, na którym miałem ponad 30k żetonów, reszta ~12 i kilku shortów. Grałem dobry poker, nie przesadzałem ze stealmi (co później stało się przedmiotem żartów), ale lubię szanować stack. Ludzie się stopniowo wykruszali, moje QQ wywaliło big stacka z AK. Potem parę głupich/niefartownych rozdań. Moje 77 vs TT glorego = podwaja się glory. Moje 67d vs KT(?) Koniecznego (za często mnie pushował i miałem chęć sprawdzić tego pusha). W sumie po turnie jeszcze był Monster draw ale na riverze nic nie spadło i Konieczny zaliczył doubla.
Do ostatniej przerwy byłem chip leaderem, ale po przerwie... No właśnie - po przerwie totalna padlina. W pierwszym rozdaniu dostałem KQ, glory zlimpował ja wysoki bet i zrzucił, więc zaczęło się dość przyjemnie. Kilka rozdań dalej musiałem się złożyć na agresję glorego na flopie AAJ - poszło z 9k żetonów, ale to jeszcze nie dramat. Od tego pocketu nie dostałem ŻADNEJ ręki nadającej się na limp/push. Ciągle J2o, 95o,83o i takie śmieci. Byłem dawcą blindów i mogłem tylko oglądać jak w zastraszającym tempie uszczupla się mój stack. W końcu dostaję A7d na dealerze i biję 3,5bb, sb pas, glory push all-in. Składam się bo co mi pozostało (jeszcze z 15k żetonów po tym rozdaniu miałem więc początkowe stadium paniki). Glory z tego co mówił miał AQ więc fold jednak dobry. Dalej śmieciowe karty aż do... aż do również śmieciowego K9h które dostałem na BB. Konieczny przede mną oczywiście push -> zrzuciłem (chyba niepotrzebnie). Spadałem dalej aż do 6k gdzie już musiałem dać all-in z czymkolwiek - traf postawił na Q3s, Konieczny sprawdził z ATc (albo coś koło tego) i tylko 4 miejsce. Zabrakło szczęścia w najważniejszej fazie gry w turnieju. A jeszcze gdzieś po drodze był split moje A9 vs A7 Koniecznego - żeby nie tamto rozdanie to trochę inaczej by się turniej potoczył
Tak czy inaczej świetny turniej, miła atmosfera i w końcu bez suckoutów w stylu przegrane KK vs AQ itd.
No i apel z mojej strony - spłaszczmy wypłaty chociaż do 8. Czołowe miejsca nie ucierpią na tym za mocno, a będzie się bardziej komfortowo grało.
Pozdrówki.
- encepence
- -#VIP

- Posty: 552
- Rejestracja: 05 lis 2008, 21:08
myslalem ze @drynk wygrasz to, grales dobrze i przed samym FT prawie cie podwoilem, byles zdecydowanym liderem, ale jak to w pokerze bywa roznie
Sprawdzajac twojego allina, nie obstawialem cie obsolutnie na zadna pare, praktycznie wiedzialem ze masz Ax, balem sie ze AK no i sprawdzilem, tym razem sie nie udalo.
gratki dla calej piatki
Sprawdzajac twojego allina, nie obstawialem cie obsolutnie na zadna pare, praktycznie wiedzialem ze masz Ax, balem sie ze AK no i sprawdzilem, tym razem sie nie udalo.
gratki dla calej piatki
-
konieczny
- -#VIP

- Posty: 714
- Rejestracja: 29 kwie 2008, 10:29
gratulacje dla calego FT, super zabawa i nagrody (teraz znowu 3 tygodnie pauzy
)
zagranie oczywiscie jak najbardziej poprawne i tu raczej nie ma o czym dyskutowac, bylem na SB, stack wielkosci moze 5BB, 3 graczy, coin flip czy 40-45% przeciwko A czy K w tej sytuacji bylo dla mnie wystarczajace, lepszej reki moglbym sie juz nie doczekac
glory glory man united pisze:Jako trzeci leci konieczny, który mój rise 10k przebija all in 12k z QJ. Sorry, ale zagranie jakieś kosmiczne i wielki fart że chociaż coin flipa miałeś.
zagranie oczywiscie jak najbardziej poprawne i tu raczej nie ma o czym dyskutowac, bylem na SB, stack wielkosci moze 5BB, 3 graczy, coin flip czy 40-45% przeciwko A czy K w tej sytuacji bylo dla mnie wystarczajace, lepszej reki moglbym sie juz nie doczekac
- skuter
- -#VIP

- Posty: 651
- Rejestracja: 24 mar 2007, 17:11
Sama gra dla mnie bez większej historii z racji dość szybkiego odpadnięcia na bodajże 30 miejscu. Miałem chociaż (nie)szczęście rozpocząć turniej z późniejszym zwycięzcą, czyli Glorym ( a propos gratulacje), który bardzo szybko budował stack i jak nic kradł wszystkim i wszystko co się dało:). Wczesna pozycja i próbuje tanio zobaczyć flop z KJo za mną Glory na szczęście nie atakuje i tylko sprawdza i jeszcze bodajże dwóch graczy. Flop xQA jest całkiem przyzwoicie tym bardziej, że turn oglądam za free a tam 10. Podbijam za pot i kto zostaje w grze oczywiście Glory i kiepski jak dla mnie river bo spada Q. Wiem ,że Glory jej nie ma i po moim bet za 3/4 puli wierzy mi w trzecią dameczkę, a szkoda i zrzuca karty. Pokazuje mu srita by nie myślał, że wszyscy tutaj kradną. Odwrotna sytuacja gdy ja nie wierzę jemu w cokolwiek i kompletuje kolor z J high przy Q na stole i 100 % pewności kradzieży sprawdzam, a on mi tu Asa wyciąga. "Gospodarzom mury pomagają"-cytat prezesa. Chociaż w tej konkretnej sytuacji to moja głupota, która zresztą została słownie skarcona przez Glorego. Jako short double up z A8 v KJs. I po zmianie stolika szybciutki all in z TT i niestety AT wygrywa i to tyle. Gra całkiem przyzwoita ale z racji odległej pozycji i szacunku o poziomie wszystkich nie wypowiem się, a był różny:)
Pozdro i jeszcze gratulacje dla wszystkich, którzy czują się zwycięzcami wczorajszego turnieju.
Pozdro i jeszcze gratulacje dla wszystkich, którzy czują się zwycięzcami wczorajszego turnieju.
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
-
konieczny
- -#VIP

- Posty: 714
- Rejestracja: 29 kwie 2008, 10:29
glory glory man united pisze:konieczny, nie masz racji. Mając nawet ostatni stack dąży się do samemu rzucenia all-in i ukradnięcia blindów lub w gorszym przypadku - czyjegoś calla i 40-50% szansy.
A nie gra się call na czyimś rise.
jezeli mialbym czym postraszyc pewnie, co wiecej, majac 10 i wiecej BB zrzucilbym ta reke, natomiast to byla tak podbramkowa sytuacja, albo sie podwajam i zachowuje cien szansy na HU albo po prostu wylatuje, poza tym zakres rak podbijanych przez zawodnika, ktoremu ledwo widac czubek nosa wystajacy zza gory zetonow na 3-osobowym stoliku jest dosc szeroki i to cienkie QJ mysle, ze wypada dosc dobrze
woz albo przewoz =)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.