Strona 1 z 1

[NL 10]kilka moich rozdan na paradise-brak-polskiej-licencji!

: 06 maja 2008, 17:43
autor: martini
No wiec tak : nieco ponad godzina grania na paradise-brak-polskiej-licencji! Poker, ostatecznie ok. 3.50 euro w plecy (ja wiem, ze to nie duzo, ale moj bankroll nie jest zbyt okazaly wiec taka porazka mimo wszystko daje mi do myslenia). Zakladam ten temat, poniewaz w kilku rozdaniach mialem naprawde dobrą karte a spasowalem. Dlaczego ? Sam nie wiem. Zaczne od tego, ze przy moim stole sami gracze loose. Ogolnie troche akcji, czeste podbicia a ja jako gracz tight zbyt czesto chyba po takich podbiciach "swirowalem". Sam nie wiem z czego to wynika, moze po prostu z obawy o porazke... To cos jak krzyknac "bu!" na stawkach 0.05/0.10$ a ja uciekam. Wklejam kilka rozdan, licze na jakas lekcje z waszej strony.
Nie uwazam sie za fisha, uwazam, ze jestem w stanie grac dobrze, juz kilka razy to potwierdzilem ale wystarczy ze swoj bankroll znacząco powieksze, zdarzy sie dzien w ktorym przegram wiekszosc kasy...a potem...z tej malej czesci ktora zostala chce ją z powrotem pomnozyc i zaczyna sie problem ktory mi dokuczal dzisiaj : oszczedzam kase, co okazuje sie byc niezdrowe. Im mam mniej kasy tym jest coraz gorzej. A zresztą... sami ocencie moje genialne rozdania dzisiaj. I powiedzcie jak wy byscie zagrali, ja kazde rozdanie skomentuje "co myslalem w tej chwili"

SYTUACJA 1
Obrazek
Byl flush, obawialem sie tego Krola Kier u kogos no i chyba niepotrzebnie zaryzykowalem. Gosc zagral swietnie, wiedzial, ze wejde. Przegralem :minus:

SYTUACJA 2
Obrazek
Ok, czas na wyjasnienie "o co mi chodzi"... Pomyslelibyscie w takiej sytuacji o spasowaniu? Ja juz mialem kursor nad klawiszem "fold" ale ostatecznie sie opanowalem (a raczej myslalem impulsywnie ILE RAZY DO CHOLERY MOGE DZIS PASOWAC i wszedlem. :plus:
ps. ja wiem, ze te bety i te moje wahania mogą wydawac sie smieszne (no bo co to za problem sprawdzic beta 0.60$), dlatego wyobrazie sobie, ze do tych liczb jest dopisane wszedzie jeszcze jedno zero... bo to nie chodzi o kase, ale o gre.

SYTUACJA 3
Obrazek
I tu ta swietna sytuacja, w ktorej "mądry marcin" pomyslal, ze warto by przed flopem odrzucic jakies niskie karty, suited connectors itp. i GENIALNIE ZABETOWAL. Gosc pokazal mi, jak sie powinno betowac w takich sytuacjach, a ja ? No ta...centuś spasowal.
Ehh...czy da sie w ogole cos ze mnie zrobic ? Z takim mysleniem jakie zaprezentowalem w tym rozdaniu to zaczynam sie zniechecac do gry

SYTUACJA 4
Obrazek
I tutaj znowu. Pomyslalem, ze dobrze by bylo zabetowac, ale 3xbb to chyba smieszny bet sie okazal... raise'a wyrownalem i po flopie z damą FOLD. Zagralibyscie, prawda...? No coz... sam nie wiem czy dobrze pomyslalem, obstawialem u goscia bankowo dame w reku a co z nią to tez nie wiem. Nie ryzykowalem, sam nie wiem, czy slusznie. :minus:

SYTUACJA 5
Obrazek
Nie mam pojecia jakby to sie skonczylo, nie widzialem kart tego goscia co tak podbijal. No ale przestraszylem sie BARDZO DUZYM BETEM 0.60$...Karta poszla w kolor, ale sam nie wiem czy koles inteligentnie nie zablefowal... zresztą sam nie wiem jak to ocenic, wazne jest w kazdym badz razie to, ze przy tym becie spasowalem AK. Slusznie ? :minus:


Przedstawilem kilka moich rozdan, fajnie by bylo gdyby ktos skomentowal moje zachowanie, chocby nawet to byla ostra krytyka... Musze po prostu sie z kims tym podzielic, musi mi ktos podpowiedziec co robic w takich sytuacjach, bo z pewnoscią jeszcze nie raz mi sie cos takiego przytrafi. Ech... wygladam z tymi rozdaniami jak typowy fish :???: Niezly image...

: 06 maja 2008, 18:54
autor: Triglycenide
przedewszystkim nie graj shrtstackiem bo ograniczas sobie pole manewru

w 1 rozdaniu fold preflop,jesli juz wszedles rozgrywaj drawy agresywnie,akurat w tym wypadku skonczyloby sie tak samo jednak przebijajac na flopie zagranie przeciwnika z drawem maskujesz swoja reke i chetniej Ci sie wyplaci kiedy trafisz swoj uklad.

rozdanie 2...przykro mi to mowic ale same bledy,rozdanie skopane od poczatku do konca,preflop powinien byc rais,ty tylko limpujesz JJ czego NIGDY nie powinienes robic,za toba jest rais i call na rais w tym momencie powinienes przebic zdecydowanie,callowanie w tym wypadku jest bezsensu,co zrobisz jak na flop przyjda overcarty??zagrales jak zagrales ale...kolejny ogromny blad na flopie...ok niech bedzie ze czekasz ale po jego becie na tym boardzie musisz uderzyc rais allin z Twoim stackiem...call na turnie juz obowiazkowy

rozdanie3 prelop za maly rais minimum d0 60c powinien byc i call alina od goscia z bb na tych limitach i z jego stackiem bezproblemu kryjesz jego zakres

rozdanie4 preflop minimum do 50c na jego rais alin gdybys mial 100bb na jego rais moglbys calnac i zrzucic to ewentualnie po flopie z, Twoim stackiem nie masz pola manewru.

rozdanie5 prelop(poraz kolejny przez to tylko ze grasz shortem i jest to juz 4 osobowy stolik)powinienes raisnoc go na allin,gdybys mial pelny stack rowniez rais(na stole 4osobowym)na FR calujesz i grasz postflop.

podsumowujac-nie graj shortem wkupuj sie chociaz za 50% stacka,zdecydowanie brakuje Ci agresji ktora jest kluczem do zwyciestw,rozgrywasz swoje uklady zbyt pasywnie,zaklej sobie przycisk call ;) callowaniem prawie zawsze okazuje sie slabosc,dobrzy gracze najczesciej uzywaja zagran rais lub fold dzieki czemu przejmuja kontrole nad rozdaniem i zdobywaja informacje o rece przeciwnika.

pozdrawiam i powodzenia