Strona 1 z 1

[NL][0.25$] 66 na buttonie

: 17 paź 2013, 19:06
autor: Head
Cześć jestem nowym użytkownikiem, to mój pierwszy post, mam za sobą trochę doświadczeń pokerowych ale do tej pory nie podchodziłem do gry na poważnie. Od kilku tygodni staram się to zmienić, stąd prośba o pomoc w korekcji złych nawyków. :)

Poker Stars-nielegalny-w-PL-! $0.23+$0.02 No Limit Hold'em Tournament - t500/t1000 Blinds + t100 - 3 players - View hand 2332339
DeucesCracked Poker Videos Hand History Converter

BB: t67402 M = 37.45
Hero (BTN): t30778 M = 17.10
SB: t36820 M = 20.46

Pre Flop: (t1800) Hero is BTN with 6 :heart: 6 :spade:
Hero calls t1000, 1 fold, BB raises to t4755, Hero calls t3755

Flop: (t10310) 7 :spade: 4 :spade: J :heart: (2 players)
BB bets t4855, Hero raises to t25923 all in

Co powinienem był zrobić w tej sytuacji?

: 18 paź 2013, 08:39
autor: lion_victor
Żeby usunąć zły nawyk, najpierw trzeba go wykryć w samym myśleniu/strategii rozgrywania rąk ;-) Skrobnij najpierw drugiego posta, w którym krótko i na temat wyjaśnisz dlaczego podejmowałeś takie, a nie inne decyzje (call preflop, raise show na flopie).

: 18 paź 2013, 11:25
autor: Head
Dziękuję za odpowiedź. :)

Decyzje: call z 66 na ręce za 1000, żeby sprawdzić co zrobi small blind, gość był jak skała, albo pasował albo podbijał z wysoką ręką, uznałem że to tani sposób na zorientowanie się czy jest sens oglądać flop.

Sprawdziłem raise BB bo padał co turę a po nim zawsze był cbet niezależnie od jego ręki, ponieważ przy tej taktyce niemożliwe było określenie zakresu rąk BB chciałem wykorzystać to że przez cały turniej grałem tight agressive, przestraszyć go all inem i powiększyć stack o połowę.

Przekalkulowałem się trochę, gość mnie sprawdził z AJ, uratowała mnie 6 na turnie i przypadkiem stałem się chip leaderem, wiem że to była kwestia farta i zastanawiam się jak powinienem to rozegrać.

: 18 paź 2013, 12:23
autor: lion_victor
Zacznę od końca, nie była to kwestia farta, bo preflop miałeś przewagę 55%-45%, tylko karty się ułożyły na boardzie tak, że dla niewpranego gracza wygląda to jak fart. Wszystko sprowadza się do tego, że rozegranie IMHO zupełnie... bez sensu, no chyba, że co by na flopie nie spadło i tak miałeś wsuwać stacka. Jest to jednak o tyle niebezpieczne, że z niską parą łatwo jest Ci się nadziać na 2 overcards u rywala (tak się stało), a z pewnością po jego raise znajdują się one w jego range'u. Trafiając TPTK (tak się stało) przy 3 left raczej ciężko będzie Ci takiego kogoś wyrzucić, bo na tym boardzie biją go tylko 3 overpary i ewentualny set, choć ani jednego, ani drugiego nie rozgrywałbyś shovem. Z jego strony easy call...

Piszesz w pierwszym akapicie, że gość była jak skała, a w drugim już, że raisuje co turę i cbetuje każdego flopa, więc trochę się zgubiłem, ale powiedzmy, że podam dwie oczywiste w tej sytuacji propozycje, które dopasowujesz właśnie do rywala. Primo parę na ręcę obowiązkowo raisujesz jakieś 2,2-2,5x, bo callując wpuszczasz go jedynie w rozdanie za free. Jeśli dostajesz re-raise, a grasz z węziej grającym rywalem, to po swoim raisie mając ~15 blindów w stacku spokojnie możesz rozstać się z 66 i poczekać na pewniejszego spota lub mając luźniej grającego zrobić shove preflop, być może faktycznie co najwyżej flipować, ale nie martwić się już grą postflop. Na koniec jeszcze co do kwestii indywidualnych predyspozycji i strategii różnych osób, powyższe dwie opcje można okreslić jako podręcznikowe zagrania, ale podręcznik nie jest nieomylny albo nie każdy go zna, ja na przykład stackowałbym się czy tak czy siak ;)

: 18 paź 2013, 13:27
autor: Head
Opisy dotyczyły dwóch różnych graczy, z niską parą nie chciałem grać przeciw dwóm przeciwnikom, gdy jeden spasował łatwiej mi przyszedł call. Wybacz chaotyczny zapis.
Tak, taki był plan miałem nadzieję że nie trafi flopa i chciałem zrobić all in żeby ukraść również cbet.
Dzięki za radę i nowe słowo, słownik powiększył mi się o stackowanie. ;]