Strona 1 z 1

"Wszędzie tylko nie w Polsce!"

: 02 mar 2007, 16:03
autor: pawel16
"Nie mam nic do Polaków. Ci których spotkałem w Warszawie byli wspaniali,a ale nie sądze, żeby byli zdolni zorganizować walkę, jeśli w ringu jest jeden z nich" - mówi Steve Cunningham, który przed rewanżową walką z Krzysztofem Włodarczykiem o tytuł mistrza świata IBF żąda, aby Polska została wyłączona z listy krajów, gdzie może się odbyć ten pojedynek.

Najbardziej agresywną postacią w obozie Cunninghama jest jego trener Richie Giachetti: "Polska komisja sportowa powiedziała nam cztery dni przed walką, że zastępuje włoskiego sędziego punktowego sędzią z Polski, pomimo faktu, że ten ostatni nigdy nie punktował walki o tytuł mistrza świata. Kiedy wniosłem sprzeciw, powiedziano mi, że jeśli się nie zgodzę, to walki nie będzie. W życiu czegoś takiego nie widziałem" - argumentuje w oświadczeniu trener "USS" Cunninghama.

Don King twierdzi, że co prawda nie ma problemu ze sposobem w jaki przebiegała walka, ale rewanż powinien się odbyć w kraju mającym większe tradycje i doświadczenie, a także umiejetność przestrzegania akceptowanych reguł niż Polska. "By zapewnić przestrzeganie reguł fair play i zapobiec choćby podejrzeniom nieprawidłowości, IBF powinnna zapewnić obu pięściarzom przeprowadzenie rewanżu w miejscu dającym im równe szanse. Po tych wszystkich kontrowersjach związanych z pierwszą walką, jedyną słuszną decyzją byłoby przeprowadzenie rewanżu w innym miejscu. Taka decyzja powinna zostać podjęta przez IBF jeszcze przed przeprowadzeniem przetargu na organizację walki rewanżowej" - twierdzi King.


Co oni chcą od Polskich organizatorów, może poprostu sie boją a wszystko zwalają na Polske.. .

Co wy na to. . .????

: 02 mar 2007, 16:04
autor: pawel16
gites





--------------------------------------------------------------------------------

Boją się bo unas jest najlepszy doping na świecie praktycznie w kazdej dyscyplinie:) Niema sie co dziwić:D

: 02 mar 2007, 16:05
autor: pawel16
hhehe Może boją się, bo widzą co się dzieje z Polską piłką nożną. . . Pewnie sobie myślą, że jak by była walka rozgrywana w Polsce to spodkanie byłoby z góry ustawione . .hehehehe
_________________

: 02 mar 2007, 16:48
autor: Dawid84
Wg mnie mają słuszne pretensje. Widziałem tą walkę i powiem szczerze, że zniesmaczył mnie fakt który miał miejsce po gongu kończącym walkę. A mianowicie to, że Włodar czuł się zwycięzcą to zrozumiałe (większość bokserów tak się czuje :D ), ale niezrozumiały był motyw, że na ringu pojawiło się od razu mnóstwo ludzi - managerowie, rodziny, kibice (!!!). Że już nie wspomnę o fakcie, że wszyscy biegli do Włodara z gratulacjami igo wyściskali jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu.

Gdyby walka była zakończona knock down`em nie było by problemu, ale walka była wyrównana. I jeszcze jedna kwestia która mnie wkur##a na maxa w boksie - jeżeli zawodnik walczy to na litość boską niech sędziowie (punktowi+ringowy) nie będą z jego kraju bo wtedy trudno o obiektywizm w przypadku wyrówananej walki.